Dodaj do ulubionych

Jak nastroje, Warszawiacy?

27.11.06, 10:08
Ulzyło mi. Naprawdę bałam sie ze atrakcyjny kazimierz wygra... I tak nie moge
pojąc skad wziął te 47%, czemu warszawianie głosowali na gorzowskiego
nauczyciela? (nie chcę urazic gorzowian, ale to naprawdę mała mieścina
zmykana o 19).

Nie jestem wielką miłosniczką HGW. Przekonała mnie do niej jedna opinia - w
zamyśłe mająca ją chyba zdyskredytowac. mianowicie ze ona sama wcale nie jest
zbytnio lotna - potrafi za to otaczać sie kompetentnymi ludźmi którzy
odwalają za nią robotę. I o to chodzi moim zdaniem - zatrudnienie
kompetentnych ludzi to najwazniejsza sprawa.
Obserwuj wątek
    • kohei Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 10:58
      Monikoannoj, czy jesteś może moją zaginioną siostrą bliźniaczką? Jak zwykle się
      z Tobą zgadzam:)

      Również chętnie przyjrzę się badaniom, które pokażą, kto głosował na Pg.
      Marcinkiewicza.

      Martwi mnie rzecz jedna: Marcinkiewicz obiecał wiele: drugą linię metra,
      stadion Legii, narodowy i tak dalej. Oczywiście nic z tego by nie zbudowano,
      ale teraz nikt już tego nie udowodni. Natomiast obiekty te nie powstaną za
      rządów HGW, a to Pg. Kaczyński skrzętnie propagandowo wykorzysta, dowodząc, że
      PO dla PiS nie jest alternatywą (co skądinąd, niestety, może być prawdą).
      • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 11:36
        ja też się obawiam, że nagle ujawnią się "czynniki obiektywne" o barwie kaczej i
        nie powstanie ani most północny, ani południowy, ani trasa Olszynki, ani
        obwodnica A2, ani metro przez Wisłę się nie przebije.... tylko korki się
        zwiększą - oczywiście montowane przez PO.

        Kiedy ta ohydna prywata przestanie gnębić nasz kraj. Jak na to wszystko patrzę,
        to coraz częściej myślę o porządnej dyktaturze.

        Tak, umiejętność otaczania się mądrymi i sprawnymi ludźmi jest WIELKĄ zaletą
        władcy...
        • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 12:47
          Jak na to wszystko patrzę,
          > to coraz częściej myślę o porządnej dyktaturze.

          A jaka to jest porządna?
          • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 15:59
            I tu jest właśnie pies pogrzebany. Ale myślę, że porządna dyktatura to taka,
            która służy rozwojowi kraju, pomyślności obywateli i jest popierana przez większość.
            amen.
            • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 09:45
              Dyktatura popierana przez większość??? Taaaa, a świstak siedzi i zawija...
              Jak się ma poparcie większości to się wygrywa wybory i nie trzeba dyktatury.

              A poza tym, ktoś mądry napisał, że wielu ludzi jest gotowych poprzeć dyktaturę,
              pod warunkiem, że to inni ludzie, a nie oni będą trzymani za twarz...

              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 10:03
                widzę tego świstaka, który zawija, oczywiście, że widzę. Dlatego nie widzę
                możliwości na realizację pomysłu z "mądrą i porządną dyktaturą". Choć między
                ustrojem socjalistycznym a demokratycznym powinna istnieć jakaś forma
                przejściowa. Aby uporządkować bałagan. Bo demokracja + bałagan = anarchia. Co
                widać - rozdziobią nas kruki i wrony.
                • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 08:44
                  Choć między
                  > ustrojem socjalistycznym a demokratycznym powinna istnieć jakaś forma
                  > przejściowa.

                  Taka jak na Białorusi?
                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 09:11
                    grzespelc napisał:

                    > Taka jak na Białorusi?


                    Grzesiu, Ty się weź i opanuj.
                    • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 09:14
                      Innej nie może być.
    • stephen_s Przyznaję, że nie wierzyłem... 27.11.06, 11:45
      Nawet wczoraj po 21 miałem takie poczucie, że sondaże są niedokładne i jeszcze
      się okaże, ze Marcinkiewicz wygrał...

      Ale teraz to już chyba oficjalnie wiadomo, prawda? Jeśli tak, to co powiedzieć -
      cieszę się :))))
    • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 20:17
      odmawiam odpowiedzi. wątek jest stronniczy.
      • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 20:19
        kochanica-francuza napisała:

        > odmawiam odpowiedzi. wątek jest stronniczy.
        i możecie mnie zwyzywać od beretów i pissiorów, no już! ja głosowałam na
        marcinkiewicza, bo mi hania śmierdzi. karierowiczka , swego czasu Duch Święty
        nią powodował, a tu hop do platformy. no juz, chórem, z diabollem na czele:
        kochanica jest beret i pissior!
        • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 09:08
          HGW należała (nie wiem, czy nadal) do Odnowy w Duchu Świętym. Nie ma przekazów,
          że nią powodował. Choć chyba językami obcymi włada hehehe.
          Czy karierowiczka? Myślę, że KAŻDY polityk to w pewnym sensie karierowicz.

          Nie potrafię tego nazwać, ale coś mi się w tej pani nie podoba. Natomiast
          Marcinkiewicz - chyba z niego na siłę usiłowano zrobić polityka.

          Nie wiem, kto jest odpowiedniejszy na ten stołek. Bardziej chyba można
          rozpatrywać kwestię - kto się bardziej nie nadaje. Myślę, że gdyby Marcinkiewicz
          nie był związany z PiS - miałby większe szanse.

          Jednak samorządy powinny być apolityczne. A dla samorządowców jedynym credo -
          dobro lokalnej wspólnoty, a nie "linie partyjne".
          • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 12:58
            a000000 napisała:

            > HGW należała (nie wiem, czy nadal) do Odnowy w Duchu Świętym. Nie ma przekazów,
            > że nią powodował.

            Tak twierdziła w mediach, a teraz znalazła się liberalna platformianka...


            Choć chyba językami obcymi włada hehehe.
            > Czy karierowiczka? Myślę, że KAŻDY polityk to w pewnym sensie karierowicz.
            >
            > Nie potrafię tego nazwać, ale coś mi się w tej pani nie podoba. Natomiast
            > Marcinkiewicz - chyba z niego na siłę usiłowano zrobić polityka.
            >
            > Nie wiem, kto jest odpowiedniejszy na ten stołek. Bardziej chyba można
            > rozpatrywać kwestię - kto się bardziej nie nadaje. Myślę, że gdyby Marcinkiewic
            > z
            > nie był związany z PiS - miałby większe szanse.
            >
            > Jednak samorządy powinny być apolityczne. A dla samorządowców jedynym credo -
            > dobro lokalnej wspólnoty, a nie "linie partyjne".
            • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:06
              raczej - tak twierdziły media. Nigdy nie słyszałam o autoryzowanej wypowiedzi
              HGW, że Duch Święty nią powodował. Natomiast słyszałam, że się przyznała do
              przynależności do Odnowy w Duchu Św.
        • monikaannaj Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 10:15
          Byłas kiedys w Gorzowie kochanico? Watek może i jest stronniczy ale na pewno
          nie powstał po to cie podsumowywac.

          Ja tam zdecydowanie wole osobe powodowana Duchem swiętym od osoby powodowanej
          Jarkiem kaczyńskim.
          • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:01
            monikaannaj napisała:

            > Byłas kiedys w Gorzowie kochanico? Watek może i jest stronniczy ale na pewno
            > nie powstał po to cie podsumowywac.

            Ale gdybym was nie uprzedziła , to już byście napisali , jaki jestem pissior i
            beret.


            Nie byłam, i co z tego? Jak będę znała kogoś z Gorzowa, to mam go skreslić?
            >
            > Ja tam zdecydowanie wole osobe powodowana Duchem swiętym

            On nią nadal ppwoduje w liberalnych platfomrersach?

            od osoby powodowanej
            > Jarkiem kaczyńskim.

            KM nie jest powodowany JK. Dowodem na to jest odwołanie go z urzędu premiera za
            nadmierną niezależność działań. hehe.
            • monikaannaj Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:12
              gdybym was nie uprzedziła , to już byście napisali , jaki jestem pissior i
              > beret.

              No - ty oczywiscie wiesz najlepiej.


              odwołanie go z urzędu premiera za
              > nadmierną niezależność działań

              No właśnie. Kazda proba niezaleznego dziełania pana KM powoduje gwałtowny ruch
              reki pana JK i skrócenie marionetce sznureczka.
              • lynx.rufus Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:27
                monikaannaj napisała:

                > odwołanie go z urzędu premiera za
                > > nadmierną niezależność działań
                >
                > No właśnie. Kazda proba niezaleznego dziełania pana KM powoduje gwałtowny ruch
                > reki pana JK i skrócenie marionetce sznureczka.

                Jest premierem - źle, bo wyznaczony przez Kaczynskiego. Przestaje być premierem
                - źle, bo odwołany przez Kaczyńskiego. Marcinkiewicz chyba nie ma dobrego
                wyjścia, oprócz zapisania się do Platformy? Czy wtedy będzie musiał dowodzić, że
                nie ulega Tuskowi i Schetynie?

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • monikaannaj Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:54
                  Ty pewnie Rufus, w sytuacji gdy rządzi nie twoja ulubiona partia chodzisz po
                  swiecie w stanie permanetnego upojenia tym faktem. Jak Miller był premierem to
                  pewnie piałeś z zachwytu.

                  Pomysł żeby człowiek bez właściwosci - jakim w mojej opiniii jest pan
                  marcinkiewicz - zapisywał sie do PO uwazam za gupi.
                  • lynx.rufus Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 20:30
                    monikaannaj napisała:

                    > Ty pewnie Rufus, w sytuacji gdy rządzi nie twoja ulubiona partia chodzisz po
                    > swiecie w stanie permanetnego upojenia tym faktem. Jak Miller był premierem to
                    > pewnie piałeś z zachwytu.

                    Pewnie nie uwierzysz, ale PiS _nie_ jest moja ulubiona partia. Nawet na nich nie
                    glosowalem. I nie chodze i nie pieje ani nie zawodze. Staram sie tylko nie
                    poddawac emocjom, bo nic z nich nie wynika (chyba ze sa pozytywne, a ich obiekt
                    jest o wiele bardziej atrakcyjny niz partia polityczna).

                    > Pomysł żeby człowiek bez właściwosci - jakim w mojej opiniii jest pan
                    > marcinkiewicz - zapisywał sie do PO uwazam za gupi.

                    Czy Marcinkiewicz jest człowiekiem bez właściwości - nie wiem. Tak samo, jak nie
                    wiem, czy człowiekiem bez właściwości jest Walz albo Tusk (o Kaczyńskich czy
                    Rokicie tego powiedzieć nie mogę). Przypuszczam, że każdy z nich coś tam sobą
                    reprezentuje, choć niekoniecznie to, na czym mi zależy. Ale jak ptaszki
                    ćwierkają, Marcinkiewicz nie jest aż taką marionetką, jak tu piszesz.

                    W każdym razie: postawiłaś go przed wyborem z tragedii greckiej: nie ma dobrego
                    wyjśćia.

                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 09:20
                      > Pewnie nie uwierzysz, ale PiS _nie_ jest moja ulubiona partia.

                      Mamy Cię, Wszechpolaku!!

                      :)
                      • lynx.rufus Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 10:54
                        grzespelc napisał:

                        > > Pewnie nie uwierzysz, ale PiS _nie_ jest moja ulubiona partia.
                        >
                        > Mamy Cię, Wszechpolaku!!
                        >
                        > :)

                        taaak... moj podpis jest wybitnie 'wszechpolski'...

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                        • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 12:44
                          Wiadomo, że giertychowi uwielbiają Rosję, to zresztą tradycja z czasów
                          Dmowskiego.
                          • lynx.rufus Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 13:05
                            Rozumiem, że rozmawiamy żartobliwie, ale upieram się (bez litości!), że Ruś i
                            Rosja to zupełnie dwie różne sprawy. Trochę tak jak Germania i DDR.

                            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                            • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 13:25
                              Ruś to Europa. Rosja - to Azja. To tak pod kątem mentalności.

                              Rosja w wyniku podbojów wchłonęła Ruś i ludność przerobiła na homo sovieticus.
                            • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 13:51
                              Analogia całkiem dobra. I tu też do niedawna był to jeden naród.
                            • diabollo Nie rozumiem... 29.11.06, 22:28
                              lynx.rufus napisał:

                              > Rozumiem, że rozmawiamy żartobliwie, ale upieram się (bez litości!), że Ruś i
                              > Rosja to zupełnie dwie różne sprawy. Trochę tak jak Germania i DDR.
                              >
                              > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

                              Po pierwsze czym germańsko różnią się landy zachodnie od wschodnich?
                              Po drugie nie rozumiem, dlaczego można mówić Ruś, a nikt nie powie Ukraina?

                              Kłaniam się nisko.
                    • forumisko Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 20:50
                      lynx.rufus napisał:
                      > reprezentuje, choć niekoniecznie to, na czym mi zależy. Ale jak ptaszki
                      > ćwierkają, Marcinkiewicz nie jest aż taką marionetką, jak tu piszesz.
                      >
                      > W każdym razie: postawiłaś go przed wyborem z tragedii greckiej: nie ma
                      > dobrego
                      > wyjśćia.

                      Jak to było? "Jeśli nie wiesz, jak się zachować, na wszelki wypadek zachowuj
                      się przyzwoicie".
                • forumisko Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 20:26
                  Lynxie, każdy będzie "zły" jeśli będzie chciał lustracji.
              • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:52
                > No właśnie. Kazda proba niezaleznego dziełania pana KM powoduje gwałtowny ruch
                > reki pana JK i skrócenie marionetce sznureczka.

                Dokładnie. A KM jakoś wtedy nie zaprotestował, tylko zaczął robić dobrą minę do
                złej gry i pokazywać, jak to się cieszy, że z premiera został komisarzem miejskim...

                KM ma tyle niezależności, na ile JK mu pozwoli.
            • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:50
              > On nią nadal ppwoduje w liberalnych platfomrersach?

              Od kiedy PO jest liberalna? To umiarkowani konserwatyści...
              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:53
                stephen_s napisał:


                > Od kiedy PO jest liberalna? To umiarkowani konserwatyści...


                hehehe, zależy z której strony patrzysz....
                • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:54
                  Od strony obyczajowej chyba trudno ich uznać za liberałów...
                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:00
                    stephen_s napisał:

                    > Od strony obyczajowej chyba trudno ich uznać za liberałów...

                    no to ja już nie wiem, kogo można nazwać liberałem obyczajowym. Jak na mój gust,
                    to PO jest ZBYT liberalna obyczajowo a zbyt mało liberalna gospodarczo.
                    • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:05
                      > no to ja już nie wiem, kogo można nazwać liberałem obyczajowym

                      Demokratów? Zielonych? Lewicę?
                      • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:08
                        a co takiego konserwatywnego jest w poglądach obyczajowych PO?
                        • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:13
                          Wydaje mi się, że partia, której członkowie są albo otwarcie przeciwni marszom
                          homoseksualistów, albo nie zabierają zdania w tej kwestii, nie może raczej być
                          zakwalifikowana jako liberalna. Tak samo, gdy organizuje "manifestację obywateli
                          przeciw rządowi", a jednocześnie nie chce, by uczestniczyli w niej
                          homoseksualiści, feministki itd.

                          Rokita był przeciwny Paradzie Równości w Krakowie, Tusk opowiada się przeciw
                          aborcji... To nie jest partia liberalna.
                          • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:33
                            nie wydaje mi się, aby probieżem liberalizmu było: róbta co chceta. Parady
                            homoseksualistów obrażają poczucie moralności WIĘKSZOŚCI obywateli. Że już o
                            aborcji nie wspomnę. Liberalizm to nie libertynizm.
                            • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 15:20
                              Azerko, mi się jednak zdaje, że stosunek do mniejszości, praw kobiet itd. jest
                              jednym z wskaźników, po których określa się to, co dziś nazywamy liberalizmem
                              światopoglądowym... Liberalny swiatopogląd te rzeczy akceptuje. PO nie, więc nie
                              jest partią liberalną.
                              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 17:18
                                a co takiego w kwestii praw kobiet ma na uwadze PO? Czyż nie uważają, że kobiety
                                są w prawach i obowiązkach równe mężczyźnie?

                                a co takiego mówią w kwestii mniejszości? Czy każą JAKĄKOLWIEK tępić? czy
                                jedynie postulują, a by mniejszości nie miały większych praw niż większość?

                                Ja wiem, że zaraz na mnie skoczysz, że homoseksualiści nie mają praw....MAJĄ,
                                dokładnie takie same jak i ty. DOKŁADNIE. Nasze państwo nie różnicuje obywateli
                                ze względu na sposób widzenia seksu. To jest prywatna dziedzina każdego
                                obywatela. I KAŻDY może zawrzeć związek z płcią przeciwną, jednocześnie NIKT nie
                                może zawrzeć związku z płcią tą samą. A że nie chce? To naprawdę nie jest sprawa
                                do uregulowania przez państwo.
                                Wogóle nie ma takiego pojęcia "mniejszość seksualna" - to sztuczny twór na siłę
                                wprowadzany do słownictwa, sądzę, że ze względu na ochronę, jaką państwo winne
                                jest mniejszościom. Ale NARODOWYM. Nie seksualnym. I nie wszelkim mniejszościom.
                                Są mniejszości - np rudzi, czy łysi - kto ich broni? A dlaczego chronieni mają
                                być tylko homoseksualiści? A kto się upomni o prawa onanistów? Albo koprofili?
                                Że to niby zboczenie? A czym jest podniecenie seksualne w kontakcie z tą samą
                                płcią? Stefciu, nie broń homków, bo nigdy mnie nie przekonasz do obdarzania ich
                                przywilejami i atencją.
                                • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 09:37
                                  I KAŻDY może zawrzeć związek z płcią przeciwną, jednocześnie NIKT ni
                                  > e
                                  > może zawrzeć związku z płcią tą samą.

                                  Proszę Cię, nie używaj tego bałamutnego pseudoargumentu, bo ja mogę zrewanżować
                                  się np.takim, że za komuny była równość, bo każdy mógł się zapisać do PZPR i
                                  jednocześnie nikt nie mógł założyć innej partii. A że chciał? Jego problem.

                                  sądzę, że ze względu na ochronę, jaką państwo winne
                                  > jest mniejszościom. Ale NARODOWYM. Nie seksualnym. I nie wszelkim
                                  mniejszościom

                                  Mylisz sie, i to bardzo. Nasza konstytucja mówi: "nikt nie może być
                                  dyskryminowany z JAKIEGOKOLWIEK powodu."

                                  > Są mniejszości - np rudzi, czy łysi - kto ich broni?

                                  A czy ich ktoś bije albo wyrzuca z pracy?

                                  Dalszego ciągu nie skomentuje bo jest poniżej minimalnego akceptowanego przez
                                  mnie poziomu.
                                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 10:33
                                    Grzesiu, KAŻDY może stosować bałamutne pseudoargumenty - azerka również. Nie
                                    jestem obeliskiem obsikiwanym przez psy - mam nogę i mogę kopnąć. A często mam
                                    poważne podejrzenia, że uważasz mnie za taki obelisk, któremu mozna bezkarnie
                                    nawtykać, a on MUSI sie kierować miłością bliźniego. Nic z tego.

                                    I nie próbuj po raz kolejny mi wciskać ciemnoty o dyskryminowaniu
                                    homoseksualistów. To jest argument poniżej pasa, mający na celu wymuszenie
                                    przywilejów im nienależnych.

                                    Na Okęcie o godzinie 9 rano z dworca centralnego lub zachodniego będziesz jechał
                                    ze dwie godziny bo...KORKI. Gdyby nie one - jechałbyś może ze 20 min. Tramwaje
                                    mają swoje torowiska, więc może tą drogą będzie szybciej - ale już na Okęciu
                                    dalej do dojścia. O tramwajach wie wszystko Nauma.
                                    • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 12:40
                                      Dzięki za wskazówki.

                                      Jeżeli chodzi o moje zdanie o Tobia, to może się zdziwisz, ale Cię cenię, chyba
                                      jako jedyną osobę z tego nieformalnego "wrogiego obozu".
                                      Dyskryminacja homo jest faktem, skoro nawołuje się od odbierania im tak
                                      podstawowych praw jak wolność zgromadzeń. Na szczęście mamy jeszcze w Polsce
                                      sądy, które to uniemożliwiają. Nie chodzi przecież o nadanie im jakichkolwiek
                                      przywilejów, tylko uznanie równych praw. A te teksty o różnych dewiacjach to
                                      naprawdę przesada. Jak mówimy o ghomo to o homo a nie kim innym.
                              • forumisko Libertarians for Life 29.11.06, 20:33
                                stephen_s napisał:

                                > Azerko, mi się jednak zdaje, że stosunek do mniejszości, praw kobiet itd. jest
                                > jednym z wskaźników, po których określa się to, co dziś nazywamy liberalizmem
                                > światopoglądowym... Liberalny swiatopogląd te rzeczy akceptuje. PO nie, więc
                                > nie jest partią liberalną.

                                Po pierwsze kobiety mają prawo do życia - nie można być prokobiecym popierając
                                aborcję.

                                "The Libertarian Case Against Abortion

                                To explain and defend our case, LFL argues that:
                                1. Human offspring are human beings, persons from fertilization.
                                2. Abortion is homicide
                                • kochanica-francuza Korwinomikkiści prolife? 29.11.06, 20:47
                                  I kto jeszcze? Krasnoludki i gnomy?
                                  • kochanica-francuza Re: Korwinomikkiści prolife? 29.11.06, 20:47
                                    won foruś z korwinomikkistami i podobnym towarzychem, niech ono będzie prolife,
                                    ale nie na tym forum
                                    • forumisko Re: Korwinomikkiści prolife? 29.11.06, 20:54
                                      kochanica-francuza napisała:

                                      > won foruś z korwinomikkistami i podobnym towarzychem, niech ono będzie
                                      prolife,
                                      > ale nie na tym forum

                                      A dlaczego ci którzy mają zdrowe poglądy mieliby być wykluczeni?
                                      • kochanica-francuza Re: Korwinomikkiści prolife? 29.11.06, 21:35

                                        >
                                        > A dlaczego ci którzy mają zdrowe poglądy mieliby być wykluczeni?
                                        Korwinomikkizm to są chore poglądy. EOT.
                                  • forumisko Re: Korwinomikkiści prolife? 29.11.06, 20:54
                                    kochanica-francuza napisała:

                                    > I kto jeszcze? Krasnoludki i gnomy?

                                    Gnomy zuryskie? Być może.
                            • nauma Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 12:46
                              Azerko, w kwestii formalnej:
                              większość obywateli RP JEST ZA aborcją (kwestia tylko w jakich przypadkach),
                              zaś co do parad homoseksualistów też mam wątpliwość, czy WIĘKSZOŚĆ jest
                              przeciw. Wydaje mi się, że jednak większość jest ZA, o ile oczywiście (jak np.
                              w moim przypadku) parady owe nie mają na celu epatowania nagością, zachowaniami
                              stricte seksualnymi lub celowe obrażanie np. wierzących.
                              A co by nie mówić libertynizm nie ma nic wspólnego z akceptowaniem
                              homoseksualizmu...
                              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 12:56
                                Naumo, zostaw homo na boku i lepiej znajdź szybki transport osobowy do Okęcia
                                dla Grzesia.
                                Homo - temat dyżurny. A Grześ potrzebuje wsparcia.
                              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 13:18
                                nauma napisał:

                                > Azerko, w kwestii formalnej:
                                > większość obywateli RP JEST ZA aborcją (kwestia tylko w jakich przypadkach),


                                owszem, nawet kościół w przypadku ratowania życia nie potępia. Czyli jeśli
                                mówimy o aborcji to uściślijmy: chodzi o aborcję na życzenie, ze względów
                                "społecznych". Nie z konieczności.


                                > zaś co do parad homoseksualistów też mam wątpliwość, czy WIĘKSZOŚĆ jest
                                > przeciw. Wydaje mi się, że jednak większość jest ZA, o ile oczywiście (jak np.
                                > w moim przypadku) parady owe nie mają na celu epatowania nagością,
                                zachowaniami stricte seksualnymi lub celowe obrażanie np. wierzących.


                                O!o! i tu jest sedno. Ja również nie mam nic przeciw homo i ich manifom, pod
                                warunkiem, że:

                                >parady owe nie mają na celu epatowania nagością, zachowaniami stricte
                                >seksualnymi lub celowe obrażanie np. wierzących.

                                Czy to jest możliwe? Zaczyna się zawsze cacy, ale z biegiem czasu rośnie apetyt
                                i kończy się profanacją cudzej świętości. Czy nie lepiej wcześniej granice
                                postawić? Przecież homo sobie organizują i pochody, i kluby, i literaturę... to
                                jest ICH świat, ICH kultura. Jednakże niech nie zajmują TĄ kulturą mojego
                                kawałka przestrzeni. Innymi słowy - człowiek tak, jak najbardziej. Ale
                                gloryfikacja zachowań - NIE. Nie ma mojej zgody na szydzenie z papieża, wiary,
                                profanowanie kościołów. A takie przypadki są coraz liczniejsze. Stąd własnie
                                mówię o stawianiu granic.

                                Naumo - religijna moralność wyraźnie określa homoseksualizm jako grzech
                                śmiertelny. Jakżesz więc mogę takie zachowania zaakceptować? To tak, jakbym
                                akceptowała i uznawała za normę morderstwa - też grzech śmiertelny. To nie jest
                                kwestia dyskryminacji tylko kwestia moralności. Ja wcale nie mówię że ci ludzi
                                są gorsi czy lepsi. Ale ich zachowania są grzeszne - owszem,to ich sprawa, ale
                                niech nie starają się likwidować Dekalogu, bo im tak pasuje. To nie człowiek
                                ustala moralne normy. Człowiek je przekracza. Tak było, jest i będzie - a więc
                                nazwijmy rzecz po imieniu.

                                Libertynizm akceptuje wszystko co niemoralne i dlatego ma dużo wspólnego z
                                propagowaniem homoseksualnych zachowań.

                                • nauma Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 14:31
                                  Oczywiście, że jest to możliwe - nie można z góry zakładać, że homo to
                                  libertyńscy prowokatorzy. Takim mianem można określać jedynie ich skromniutki
                                  odesetek (promil?). Tak jak w gruncie rzeczy nie myślę, że całe MW to faszyści,
                                  aczkolwiek gesty niektórych Wszechpolaków typu "Heil Hitler" obrażają nie tylko
                                  moralność, ale i w ogóle pojęcie człowieczeństwa.
                                  Niemoralne - moralne - wszystko zależy od punktu widzenia. Jam też grzeszny wg
                                  Ciebie - ale czy obrażam moralność?
                                  Aha - gdzież oni likwidują Dekalog?
                                  I jak dwóch facetów trzymających się za ręce obraża moralność?
                                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 15:51
                                    nauma napisał:

                                    > Oczywiście, że jest to możliwe - nie można z góry zakładać, że homo to
                                    > libertyńscy prowokatorzy. Takim mianem można określać jedynie ich skromniutki
                                    > odesetek (promil?).

                                    może nawet mniej niż promil. Jednakże tak hałaśliwy i przebojowy - że aż
                                    podejrzenia jakiejś celowej kreciej roboty się same nasuwają. Wierz mi ,
                                    łagodnością więcej można zyskać niż siłą. Dlatego uważam prowodyrów ruchu homo
                                    za szkodników środowiska.


                                    > Tak jak w gruncie rzeczy nie myślę, że całe MW to faszyści,
                                    > aczkolwiek gesty niektórych Wszechpolaków typu "Heil Hitler" obrażają nie
                                    >tylko moralność, ale i w ogóle pojęcie człowieczeństwa.

                                    owszem, te gesty to równiez może być "krecia robota". Bo najlepiej jest coś
                                    zniszczyć rozbijając od środka. Sama idea młodzieży patriotycznej i moralnej -
                                    jest nawet godna pochwały. Ale te faszystowskie wypowiedzi i gesty cieniem się
                                    kładą na cały ruch. Kiedyś była audycja w TV na temat i z udziałem tej własnie
                                    młodzieży wszechpolskiej. Ekstra, ideał. Gdyby nie to, co o nich mówią media.
                                    Gdyby nie uczestnictwo niektórych w ulicznych burdach. Gdyby nie towarzystwo
                                    skinów.... Zastanawiające. Czyżby znowu celowe niszczenie idei?



                                    > Niemoralne - moralne - wszystko zależy od punktu widzenia. Jam też grzeszny wg
                                    > Ciebie - ale czy obrażam moralność?

                                    Jak gołe baby w pozach wieloznacznych na blogu pokazujesz - to tak.

                                    W MOIM świecie współżycie bez ślubu jest niemoralne. ALE!!!! Ty jesteś
                                    poganinem. A więc jesteś nie w porządku wyłącznie wobec swojej pani i córci -
                                    które mają prawo do stabilnej rodziny w majestacie prawa i z wszystkimi
                                    związanymi z prawem konsekwencjami.
                                    Kiedyś obiecałeś, że pomyślisz o legalizacji związku, pamiętasz?
                                    Wiesz, że Twój cywilny ślub będzie przeze mnie traktowany (choć pewnie Ci to
                                    zwisa) jako sakramentalny aż do śmierci?

                                    > Aha - gdzież oni likwidują Dekalog?

                                    twierdząc, że czas najwyższy aby jeden z grzechów śmiertelnych uznać za normę.


                                    > I jak dwóch facetów trzymających się za ręce obraża moralność?

                                    to zależy w jakim zamiarze się za te ręce trzymają. Zresztą znasz mnie Naumo jak
                                    łysego konia i wiesz, że dla mnie wszelkie publiczne obnoszenie się z
                                    intymnością (również hetero) jest obrazą moralności, ekshibicjonizmem wręcz.
                                    Sprawy intymne, szczególnie seks, to piękna dziedzina, która powinna pozostać
                                    dla osób trzecich tajemną.
                                    • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 30.11.06, 10:57
                                      Sama idea młodzieży patriotycznej i moralnej -
                                      > jest nawet godna pochwały.

                                      To nie jest idea młodzieży patriotycznej i moralnej, tylko posłusznej i
                                      fanatycznej, a ideowo nacjonalistycznej z różnymi zabarwieniami.

                                      Kiedyś była audycja w TV na temat i z udziałem tej własnie
                                      > młodzieży wszechpolskiej. Ekstra, ideał. Gdyby nie to, co o nich mówią media.
                                      > Gdyby nie uczestnictwo niektórych w ulicznych burdach. Gdyby nie towarzystwo
                                      > skinów.... Zastanawiające. Czyżby znowu celowe niszczenie idei?

                                      Jakie tam niszczenie idei. Oni tacy są.
                                      • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 30.11.06, 11:00
                                        Nie wiem, czy tacy są, czy tylko na podstawie incydentów przypisuje się im pewne
                                        cechy. Nie znam osobiście środowiska.
                                        A z mediów płyną informacje sprzeczne.
                                        • stephen_s OT - sprawdź maila... (n/t) 30.11.06, 11:04

                                          • a000000 Re: OT - sprawdź maila... (n/t) 30.11.06, 12:04
                                            odpowiedziałam.
                                            • stephen_s Re: OT - sprawdź maila... (n/t) 30.11.06, 12:08
                                              Ja też.
                                        • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 30.11.06, 13:26
                                          > Nie wiem, czy tacy są, czy tylko na podstawie incydentów przypisuje się im
                                          pewne
                                          > cechy. Nie znam osobiście środowiska.

                                          Ja trochę znam, więc możesz mi wierzyć.
                                          • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 30.11.06, 14:42
                                            może znasz jakiś margines? Jak się okazuje członkiem młodzieży wszechpolskiej
                                            był również marszałek Chrzanowski. I również był szykanowany przez pewne skrajne
                                            wszechpolskie ugrupowania. Wczoraj o tym w TV mówił.

                                            pl.wikipedia.org/wiki/Wies%C5%82aw_Chrzanowski_(polityk)
                                            • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 01.12.06, 10:31
                                              > może znasz jakiś margines?

                                              Dwóch kolejnych przesów, dzisiaj posłwie Ligi i wiceministrowie (chcesz
                                              nazwiska? podam na priv). Przy okazji zetknąłem się też z jednym b. radnym
                                              wojewódzkim Ligi i chyba dwoma szeregowymi członkami.

                                              Jak się okazuje członkiem młodzieży wszechpolskiej
                                              > był również marszałek Chrzanowski.

                                              Przed wojną to była trochę inna organizacja, związana z ruchem narodowym.
                                              Akurat nazizmu jeszcze wtedy nie było, a faszyści wyszli z ruchu narodowego,
                                              zakłądając ONR. Nie powiedziałbym jednak, żeby różnica była duża. Chrzanowski,
                                              jak każdy, po wojnie zmądrzał, ale dla mnie to i tak lekki oszołom.
                                              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 01.12.06, 11:21
                                                Wiesz, dla mnie te swastyki, gesty....to ohyda. Absolutnie do potępienia i nawet
                                                siła zatrzymania tylko na kartach historii.

                                                Tylko, że ludziom młodym różne głupoty do głowy przychodzą. Nigdy nie byłeś młodym?
                                                Założę się, że tym ludziom imponuje SIŁA, obojętnie skąd przychodzi. Wielu z
                                                nich, gdy dojdą do lat dojrzałych, ze wstydu się spali na samo wspomnienie.

                                                Delegalizacja oznacza tylko jedno - zejdą do podziemia. Młodych lepiej edukować
                                                - a za czyny kodeksem przewidziane - karać.

                                                Nie potrafię ocenić stopnia "oszołomstwa" Chrzanowskiego. To już człowiek bardzo
                                                posunięty wiekiem. Marszałkiem był niezłym.
                                                • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 01.12.06, 12:43
                                                  > Tylko, że ludziom młodym różne głupoty do głowy przychodzą. Nigdy nie byłeś
                                                  mło
                                                  > dym?

                                                  No, jak byłem młody to marzyłem o Polsce bez chrześcijan....
                                                  Problem w tym, że większość z nich nie zmieniła poglądów, co najwyżej przeszła
                                                  im fascynacja siłą. Oni teraz róznym rzeczom zaprzeczają, ale ja jednego gościa
                                                  na tyle znam, że widzę, kiedy kłamie...
                                                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 01.12.06, 13:04
                                                    grzespelc napisał:

                                                    > No, jak byłem młody to marzyłem o Polsce bez chrześcijan....

                                                    hehehe, ale dobrze, że nie wszystkie marzenia się spełniają....musiałabym udać
                                                    się na wygnanie, a nie powiem, aby mi się ten pomysł spodobał...

                                                    > ale ja jednego gościa
                                                    > na tyle znam, że widzę, kiedy kłamie...

                                                    Właściwie to możesz wiedzieć tylko, kiedy TY kłamiesz. Poglądy mogą się zmieniać
                                                    - wszak człek nie krowa.
                                                    Z tym, że politycy kłamią niejako zawodowo, więc nie dziw się, że jakiś na
                                                    stołku wszechpolak też kłamie.

                                                    Czy te oczy mogą kłamać.....chyba nie...

                                                    ja politykom nie wierzę. Każdy bije pianę i tworzy świat wirtualny. I nie kłamie
                                                    tylko politykę uprawia. hehehe
                                                  • grzespelc Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 01.12.06, 13:42
                                                    poczytaj sobie:

                                                    www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3765825.html?as=2&ias=2&startsz=x
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3766141.html
                                                    Z jednostek w całym kraju spływają informacje o nazistowskich wybrykach.
                                                    Podejrzewamy, że związki MW z nazistami są szersze, niż ten jeden incydent -
                                                    przyznaje rozmówca "Dziennika" z MSWiA.
                                                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 01.12.06, 14:30
                                                    jeśli to wszystko zostanie udowodnione - to MW nadaje się do delegalizacji. I
                                                    BARDZO PILNEJ OBSERWACJI w jakie podziemie się zapadli i co tam robią.
                                                    Zawsze uważałam, że wolność ma swoje granice. Ci, którzy nie potrafią z niej
                                                    korzystać, powinni być pilnowani.
                                  • forumisko Czerwone flagi 29.11.06, 20:38
                                    nauma napisał:
                                    > aczkolwiek gesty niektórych Wszechpolaków typu "Heil Hitler" obrażają nie
                                    > tylko
                                    > moralność, ale i w ogóle pojęcie człowieczeństwa.

                                    A machanie inną czerwoną flagą tyle że bez hakenkreuza i śpiewanie
                                    międzynarodówki?
                                    • kochanica-francuza Re: Czerwone flagi 30.11.06, 16:57

                                      >
                                      > A machanie inną czerwoną flagą tyle że bez hakenkreuza i śpiewanie
                                      > międzynarodówki?
                                      Kto macha?
                          • monikaannaj Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 14:58
                            Oj nie stefan, to nie tak. Nikt z PO nie powiedzial że nie chce aby w marszu
                            nie uczestniczyli geje. Nie chcieli jedynie aby przyłaczyły sie do niego
                            organizacje gejowskie itp.
                            • stephen_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 15:17
                              Wiem. Ale dlaczego tych organizacji gejowskich nie chcieli? Bo sa
                              konserwatystami i sami niespecjalnie organizacje gejowskie popierają...
                              • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 17:29
                                czy MUSZĄ popierać? Czy popieranie gejów jest miernikiem postępowości czy
                                liberalizmu?

                                A czym jest przyłączenie się organizacji propagującej i gromadzącej osoby o
                                orientacji seksualnej funkcjonującej w społeczeństwie jako zboczenie płciowe do
                                politycznej manifestacji? Przy okazji coś chcą swojego upiec? Bo przecież NIKT
                                nie mówił, że homoseksualiści nie mogą brać udziału - niemile widziane sa
                                jedynie konkretne organizacje. Sadzę, że nie tylko organizacje homo są niemile
                                widziane.
                                • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 19:57
                                  A000000, w tym wątku czytam obecnie tylko ciebie...
                                  • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 21:17
                                    Nie wiem, co piszecie, diabollo i rufus . Cenię swoje nerwy.
                                    • diabollo Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 21:46

                                      Ja nic nie piszę na ten temat bo nie jestem z Warszawy.
                                      Twoje nerwy szarga Twoja własna imaginacja.

                                      Kłaniam się nisko.
                                      • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 20:46

                                        > Twoje nerwy szarga Twoja własna imaginacja.

                                        Nie - po prostu zakładam, że twoje posty mogą (choć nie muszą)mnie zdenerwować.
                                        Więc ze względu na owo PRAWDOPODOBIEńSTWO ich nie czytam.
                                  • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 23:39
                                    oj! to zmień listę nieprzyjaciół, nie wiesz, o czym mowa. Wiesz, że ja jeszcze
                                    nikogo nie wpisałam na czarną listę?
                                • lynx.rufus Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 20:33
                                  a000000 napisała:

                                  > czy MUSZĄ popierać? Czy popieranie gejów jest miernikiem postępowości czy
                                  > liberalizmu?

                                  POmijając dyskusję, czy PO jest liberalna czy nie, zwrócę uprzejmie uwagę, że
                                  wspieranie ruchu sodomickiego nie jest żadnym liberalizmem. Oczywiście,
                                  zawłaszczanie słów jest dla lewicy bardzo miłą zabawą, ale rzeczywistości w ten
                                  sposób się nie zmieni. Postulaty ruchów sodomickich pasują bardziej do
                                  socjalistów i anarchistów.

                                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                  • diabollo Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 20:45
                                    Jedno jest pewne, czcigodny Rysiu, Ty jesteś przedstawicielem kołtuńskiej konserwy.

                                    Kłaniam się nisko.
                                    • a000000 Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 23:42
                                      no to są już dwie konserwy z kołtuna. Bo ja też pretenduję to tego wielce
                                      zaszczytnego miana.
                                      • diabollo Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 21:53
                                        a000000 napisała:

                                        > no to są już dwie konserwy z kołtuna. Bo ja też pretenduję to tego wielce
                                        > zaszczytnego miana.

                                        Czcigodna A000000,

                                        Już Ci wiele razy pisałem, że cały problem humanizmu polega na wolnym wyborze do
                                        jakiej roli chce się pretendować.
                                        Wybierasz rolę kołtuńskiego konserwatysty - Twój wybór, Twoja rola.
                                        Ot, ważne żeby dobrze rolę odegrać.

                                        Kłaniam się nisko.
                                • forumisko Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 20:44
                                  a000000 napisała:

                                  > czy MUSZĄ popierać? Czy popieranie gejów jest miernikiem postępowości czy
                                  > liberalizmu?

                                  "Pro-Life Alliance of Gays and Lesbians"
                                  www.plagal.org/
                                  A w Polsce?
                                  • diabollo Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 29.11.06, 22:43
                                    forumisko napisał:

                                    > a000000 napisała:
                                    >
                                    > > czy MUSZĄ popierać? Czy popieranie gejów jest miernikiem postępowości cz
                                    > y
                                    > > liberalizmu?
                                    >
                                    > "Pro-Life Alliance of Gays and Lesbians"
                                    > www.plagal.org/
                                    > A w Polsce?

                                    A w Polsce "sodomici" na razie nie mają nawet pełnego prawa do demonstrowania,
                                    co dopiero mówić o zawiązywaniu jakiś ekstremistyczno-fundamentalistycznych
                                    aliansów.

                                    Kłaniam się nisko.
    • diabollo Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 27.11.06, 21:07
      monikaannaj napisała:

      > Ulzyło mi. Naprawdę bałam sie ze atrakcyjny kazimierz wygra... I tak nie moge
      > pojąc skad wziął te 47%, czemu warszawianie głosowali na gorzowskiego
      > nauczyciela? (nie chcę urazic gorzowian, ale to naprawdę mała mieścina
      > zmykana o 19).
      >
      > Nie jestem wielką miłosniczką HGW. Przekonała mnie do niej jedna opinia - w
      > zamyśłe mająca ją chyba zdyskredytowac. mianowicie ze ona sama wcale nie jest
      > zbytnio lotna - potrafi za to otaczać sie kompetentnymi ludźmi którzy
      > odwalają za nią robotę. I o to chodzi moim zdaniem - zatrudnienie
      > kompetentnych ludzi to najwazniejsza sprawa.

      Brawa dla Warszawiaków.

      Kłaniam się nisko.
    • jurek_s Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 03:53
      Warszawiakom gratulujemy... mądrości. :))
      • kochanica-francuza Re: Jak nastroje, Warszawiacy? 28.11.06, 13:02
        jurek_s napisał:

        > Warszawiakom gratulujemy... mądrości. :))
        >
        > Aha, a mnie głupoty? Kontestacja indywidualna może jest i kontestacją, ale
        kontestacja milionów jest nową ortodoksją. Przemysl to, luzer ( i inni też)
        >
        >
        >
    • grzespelc Przy okazji - pytanie 29.11.06, 09:44
      A czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak i czym najlepiej dojechać na Okęcie i ile
      około godziny 9.00 to może zająć? Aha, i z którego dworca lepiej, Zachodnia czy
      Centralna?
      • lynx.rufus Re: Przy okazji - pytanie 29.11.06, 10:56
        grzespelc napisał:

        > A czy ktoś mógłby mi wyjaśnić, jak i czym najlepiej dojechać na Okęcie i ile
        > około godziny 9.00 to może zająć? Aha, i z którego dworca lepiej, Zachodnia czy
        >
        > Centralna?

        taksówką, ale wybieraj radio-taxi (z numerem telefonu na dachu, cennik nalepiony
        na szybie). lotnisko nie jest daleko, wiec zajmie Ci to około 30 minut. Wyboru
        wielkiego nie ma - albo autobus, albo taxi. no, chyba że przylecisz...

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • a000000 Re: Przy okazji - pytanie 29.11.06, 11:12
          lynxie, czy pisząc o 30 minutach zwróciłeś uwagę na godzinę szczytu?
          • lynx.rufus Re: Przy okazji - pytanie 29.11.06, 11:22
            a000000 napisała:

            > lynxie, czy pisząc o 30 minutach zwróciłeś uwagę na godzinę szczytu?

            No, o dziewiatej to juz wszyscy powinni siedziec w pracy :)
            Oczywiscie, ruch tam jest zawsze, ale gdyby ulice byly puste dojazd zajalby 15
            minut. Dlatego tez napisalem ok. 30 minut. Moze byc wiecej, a moze troche mniej.
            Duzo zalezy tez od kierowcy, czy bedzie kombinowal, by omijac korki, choc tu nie
            za duzo da sie zrobic. Tak czy siak, kiedys na Zwirki trzeba wjechac.

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • a000000 Re: Przy okazji - pytanie 29.11.06, 11:39
              ze dwa miesiące temu, mój brat, o godzinie 9 rano tą własnie odległość
              samochodem pokonał w dwie godziny. Ja we wrześniu po południu - też coś koło
              tego. Chyba prędzej pieszo bym przeszła. Zgroza. Przy pustych ulicach to jest
              rzut beretem.
              • grzespelc Re: Przy okazji - pytanie 29.11.06, 12:31
                Osz kurna. To na którą mam przyjechac, jak ma samolot o 10 ?
                A może z Zachodniej szybciej, bo chyba da się ominąć centrum?
                • a000000 Re: Przy okazji - pytanie 29.11.06, 12:54
                  nie ominiesz - Ulice warszawy to jeden wielki syf. Czasem jak tamtędy się
                  przemieszczam, to się zastanawiam, czy ludzie szaleju się nie najedli
                  przypadkiem. Gdzie oni tak ciągle i ciągle jadą???? hehehe.
                  A nie masz wcześniejszego pociągu? Albo się umów z osobą po którą jedziesz, że
                  możesz się nieco spóźnić. Może Nauma da ci namiary na tramwaje, a może stanie
                  się cud i dojedziesz wcześniej. W każdym razie weź pod uwagę poranne korki.
                  Zachodni Dworzec to parę kroków od Centralnego, odległość do lotniska mniej
                  więcej taka sama. I też musisz do żwirki wigury się przebić, a po drodze rwąca
                  rzeka w kierunku Janek. Tam się nie da żyć.
                  Taksówka Cię podwiezie pod odpowiednie wejście, więc najbezpieczniej. Ja
                  pojechałam samochodem i nie wiedziałam w którą stronę z parkingu się wychodzi
                  hihihi.


                  • hiperrealizm tramwaje to zły pomysł 29.11.06, 13:05
                    trzeba by siedostać do pętli na okęciu.
                    Można jechać autobusem 175 ale trzerba uważać na kieszonkowców.
                    ===============================================================
                    UWAGA! NA TEJ LINII NAPRAWDĘ STRASZNIE KRADNĄ! Tam działa grupa
                    wyspecjalizowana w okradaniu ludzi którzy właśnie przylecieli.
                    Jeździłem nią regularnie przez 5 lat to wiem co mówię!
                    • forumisko Re: tramwaje to zły pomysł 29.11.06, 22:02
                      hiperrealizm napisał:

                      > trzeba by siedostać do pętli na okęciu.
                      > Można jechać autobusem 175 ale trzerba uważać na kieszonkowców.
                      > ===============================================================
                      > UWAGA! NA TEJ LINII NAPRAWDĘ STRASZNIE KRADNĄ! Tam działa grupa
                      > wyspecjalizowana w okradaniu ludzi którzy właśnie przylecieli.

                      Nic dziwnego - jeśli przestępcy nie siedzą w więzieniu to mają pole do popisu.
                • hiperrealizm wieczorem dnia poprzedzającego 29.11.06, 13:00
                  A mówiąc poważnie.
                  Na trasie dojazdowej z centrum do lotniska (czyli na Żwirkach :) Ostanio robią
                  sie potworne korki! Nie wiem dlaczego. Bardzo możliwe żę cos rozkopali. Czasu
                  orientacyjnego nawet nie będę próbował podawać. Sądzę jednak że azerzyca ma
                  rację jepije przyjedź 2 godzini przed czasem niż 15 minut po czasie.
                  Poza tym dzowiedz sie dokładnie ile czasu zajmuje cała procedura na samym
                  lotnisku. Ja nie latam ale ostatnio słyszałem że czas tem bardzo sie wydłużył.
                  PS
                  W portalu Agory jest forum poświecone lotom. Moze tam sie zapytaj.
                  • a000000 Re: wieczorem dnia poprzedzającego 29.11.06, 13:22
                    nie, nie rozkopali. Kiedyś byłam PRZEKONANA, że wypadek, jezdnia się zawaliła,
                    szczezła....nic z tego, po prostu ZA DUŻO SAMOCHODÓW.

                    Rozkopane jest wokół Okęcia.

                    Grześ, jeśli to TY masz wylecieć, to na lotnisku musisz być dużo wcześniej.
                    Conajmniej godzinę.
                    • grzespelc Re: wieczorem dnia poprzedzającego 29.11.06, 14:00
                      > Grześ, jeśli to TY masz wylecieć, to na lotnisku musisz być dużo wcześniej.
                      > Conajmniej godzinę.

                      Ano więc próbuję ustalić, kiedy mam jechać, bo odprawy zamykają tak na 40 min.
                      przed odlotem, czyli najpóźniej 9.30, a ja mam przyjazd na Zachodnią o 8.35 i
                      zastanawiam się, czy to wystarczy, czy mam jechać o 5 (przyjazd 8.10), czy, o
                      zgrozo!, muszę wyjechać z Katowic o 4.00....
                      • nauma Re: wieczorem dnia poprzedzającego 29.11.06, 14:25
                        W godzinę powinieneś dojechać nawet zakłądając korki, aczkolwiek z Zachodniej
                        to tylko taksówką, bo musiałbyś się przesiadać. Tak BTW: ani koło Zachodniej,
                        ani lotniska nie jeżdżą tramwaje. Z Centralnej o tej porze taksówka albo
                        autobus 175 - korki są raczej w drugą stronę, więc też powinieneś się wyrobić.
                        Ale jako że Warszawa jest nieprzewidywalna nastawiałbym się na przyjazd o 8:10.
                        • grzespelc Dziękuję wszystkim za pomoc :) 29.11.06, 14:31
                        • a000000 Re: wieczorem dnia poprzedzającego 29.11.06, 15:54
                          owszem, warszawa jest nieprzewidywalna. Ostatnio korki stały w OBYDWU kierunkach
                          i na żwirki, i na krakowskiej. I to w porze, gdy zdawałoby się wszyscy w pracy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka