Dodaj do ulubionych

Santa Claus

27.11.06, 21:05
Pytanie kieruje glownie do tych z Was, ktorzy maja dzieci lub maja kontakt z
jakimikolwiek dziecmi. Czy mowicie im cokolwiek o Swietym Mikolaju? Czy Wasze
dzieci pisza listy do Mikolaja? Kiedy przestaje sie grac te bajeczke i dzieci
przestaja wierzyc?
A poza Swietym Mikolajem - czy mowicie dzieciom o czymkolwiek, co nie
istnieje? Np. ateisci o Bogu?
Obserwuj wątek
    • monikate Re: Santa Claus 27.11.06, 21:46
      Mówiłam, ale nie z namaszczeniem. Moje dziecko juz w podstawówce się
      zorientowalo, że to nie Mikołaj przynosi przenty i wkłada w nocy pod poduszkę.
      Ale udawało, że wierzy, bo chciało nadal dostawać prezenty, a ja udawałam, że
      nic o tym nie wiem :) Ale fajnie się przy tym bawiłyśmy!
      • monikate Re: Santa Claus 27.11.06, 21:48
        A poza tym obie z dzieckiem nie byłyżmy i nie jesteśmy pewne, że coś nie
        istnieje... a nuż istnieje. Rozmawiałyśmy i rozmawiamy na zupełnie abstrakcyjne
        tematy. Wystarczy, że istnieją w naszej wyobraźni.
    • monique251 Re: Santa Claus 27.11.06, 22:45
      Jasna cholera.
      To świętego mikołaja nie maaaa????
      • brunosch Re: Santa Claus 28.11.06, 09:04
        ano. wyobraź sobie - chihiro tak twierdzi, że nie ma świętego Mikołaja... I
        pewnie nigdy nie było, a buuuu.
        • skajstop Re: Santa Claus 28.11.06, 09:48
          No jasne, że świętego Mikołaja nie ma i nigdy nie było, to tylko nędzny
          uzurpator. Przecież naprawdę rządzi Dziadek Mróz :-)
          • daria13 Re: Santa Claus 28.11.06, 10:38
            Dzieci wierzyły w Sw. Mikołaja, pisały listy, czekały na jego przyjazd,
            odgrywaliśmy szoł związany z jego przybyciem i było naprawdę fajnie do czasu,
            kiedy katechetka w zerówce oznajmiła dzieciom, że Mikołaja nie ma. Miałam
            ochotę zabić ją własnoręcznie (pod wieloma innymi względami też była wyjątkowo
            wredna), bo uważam, że to rodzice powinni decydować, kiedy uświadomią swoje
            dzieci w tym względzie. Utrata wiary w św. Mikołaja zamyka pewien etap
            dzieciństwa i nikt obcy nie powinien się w to wtrącać.
            A szoł z przybywającym Mikołajem odgrywamy po dziś dzień i nadal dobrze wszyscy
            się bawimy:)
            P:)
            • brunosch Re: Santa Claus 28.11.06, 10:42
              To była wyjątkowo świetna katechetka :D że o biskupie Mikołaju ze Smyrny nie
              słyszała!
              • daria13 Re: Santa Claus 28.11.06, 11:00
                Nieno, ona właśnie uświadomiła dzieci, że biskup to ongiś był, ale że to było
                dawno temu, a teraz to tylko go wspominamy, a prezenty to tylko tatuś z
                mamusią, tudzież ciocia i inne babcie dostarczają:). Zero magii, reniferków,
                sań i innych symboli. Szara rzeczywistość;(
                • butters77 Re: Santa Claus 28.11.06, 11:52
                  daria13 napisała:

                  > Zero magii, reniferków,
                  > sań i innych symboli.

                  Reniferki to akurat imperialistyczna naleciałość:)
    • pinos Re: Santa Claus 30.11.06, 13:24
      Święty Mikołaj istnieje i dostarcza prezenty.
      Najczęsciej nie do nas, bo my mamy kochającą mamusię i tatusia, którzy zamiast
      Mikolaja nam je kupują (Mikołaj przekazuje listy z prezentami, sam interweniuje
      jeżeli coś wykracza poza możliwości rodziców, a nam jest niezbędne), żeby
      Mikołaj miał więcej kasy dla innych, biedniejszych dzieci.

      To wyjaśnienie otrzymałyśmy z siostrą w dzieciństwie i ja uważam je za:
      a) genialne
      b) absolutnie prawdziwe.
      • hophopi Re: Santa Claus 30.11.06, 14:32
        rzeczywiście genialne, muszę to zapamiętać:))

        moje dzieci w Mikołaja oczywiście, nieustająco i wciąż, a w dodatku wierzą, że
        potrafią czarować, biedne sierotki, mam nadzieję, że im to nie skrzywi
        psychiki ;D
        wyczarowywać umieją zasadniczo cebulę /która zazwyczaj w chacie jest i daje się
        ją niezauważalnie łapsnąć po drodze w biegu do pokoju na czarowanie w celu
        późniejszego podłożenia. oczywiście tylko wtedy, gdy gwiazdy na niebie, i przy
        zamkniętych oczkach./:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka