Dodaj do ulubionych

Zbędny wątek

29.11.06, 11:59
o wiedzy załozenia też zbędnej, bo chodzi mi o to, by sie Państwo podzielili
najgłupszymi informacjami, jakie przechowuje wasza pamięć, takimi z których
nic nie wynika, prócz tego, że to wiemy.

że wiem, że sperma w momencie wytrysku może nabrać predkości do 40km/h

że przeciętnie może przelecieć metr

że wiem, że jeden z saudyjskich szejków ustanowił dozywotnią rentę dla
kazdego afrykańskiego dyktatora, który odejdzie po zakonczeniu kadencji i nie
doprowadzi kraju do ruiny.

że dłubanie w nosie to fachowo rhinotillexonamia

że kręgle zostały wymyślone w starożytnym Egipcie

że orchidee nazywają się orchideami dlatego, że przypominały starożytnym
Grakom męskie jadra <dziwni ci Grecy byli jacys z budowy chyba:)

ze nie da się kartki papieru złożyć w pół więcej niż 7 razy

że nie da rady polizac się w łokieć.

I własnie doszedłem do wniosku, że należy tę wiedzę wreszcie choć raz
wykorzystać. Choćby po to, by założyć zbędny wątek:)

P:)
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: Zbędny wątek 29.11.06, 12:12
      Czyli jestes, jak to Anglicy nazywaja - Fountain of Useless Knowledge. Moze
      warto sobie taki tytul na wizytowce umiescic? (jak juz bedziesz mial wizytowki)

      Ja tez troche takiej bezuzytecznej wiedzy posiadam, glownie chyba z dziedziny
      mody :)
      Wiem np., ze w firmie Hermes pracuje obecnie 6 sposrod 60 zyjacych czlonkow
      rodziny Hermes, niektorzy nosza tez nazwisko Dumas (z TYCH Dumas).
      I po co taka wiedza?
    • 3promile Re: Zbędny wątek 29.11.06, 12:19
      Z promilnego łba:

      W latach siedemdziesiątych ub. wieku pewien nowojorczyk, pan Zeke Zzyptu,
      szczycił się posiadaniem ostatniego miejsca w nowojorskiej książce
      telefonicznej. Po pewnym czasie utracił to eksponowane miejsce na rzecz pana
      Zero Zzyze. Ten fakt stał się przyczyną głębokiej depresji pany Zzyptu ...

      Słowa "sprzęgłohamulec" oraz "przyjacielskość" są najdłuższymi polskimi
      rzeczownikami, w których nie powtarza się żadna litera

      A słowo 'filmowy' jest najdłuższym słowem, w którym litery występują w
      kolejności alfabetycznej. Chyba.

      Rogatnica Picasso (Rhinecanthus aculeatus) w języku rdzennych mieszkańców
      Hawajów nazywa się 'humuhumunukunukuapuaa'

      Szkielet człowieka ma przeciętnie 206 kości. Wszystkie można boleśnie połamać.

      ciąg dalszy może nastąpi, a może nie, bo mam letki crash sieci...
      • 3promile Re: Zbędny wątek 29.11.06, 12:35
        Są takie miejsca w Chile, w których deszcz nie padał od ponad czterystu lat

        Ełk nazywał się kiedyś Łek

        Nie wiadomo do końca, skąd się wzięła nazwa 'rum'. Niektórzy twierdzą, że od
        łac. nazwy trzciny cukrowej (sachaRUM officinarum), Francuzi, że od malajskiego
        słowa 'brum", oznaczającego 'ferment', niektórzy zaś utrzymują, że od pirackiego
        okrzyku 'rum-bullion', wydawanego przez malajskich piratów podczas ataku na
        okręty handlowe. Anglicy są przekonani, że nazwa 'rum' wywodzi się z przezwiska
        admirała Vernona, którego marynarze nazywali 'Old Rummy"
        • samica1 Re: Zbędny wątek 29.11.06, 12:46
          W labiryntach należy trzymać się zawsze lewej ściany.
          • sella_w Re: Zbędny wątek 29.11.06, 12:55
            Najpiękniejsze zdanie świata brzmi:

            Allaallavillamaila.

            Nie mam pojęcia gdzie powinny być podziały między wyrazami, ale zapamiętałam
            sobie brzmienie:))))
    • brunosch Re: Zbędny wątek 29.11.06, 12:51
      Sumerowie wyobrażali sobie zaświaty jako pustynię pokrytą szarym pyłem. Ale też
      oni pierwsi sfermentowali piwo. Pewnie dla doczesnego podniesienia nastroju.

      W słowie [wzbronione] mamy najdłuższą zbitkę spółgłosek. W dodatku dźwięcznych...

      Nie można kichnąć z otwartymi oczami

      Nie można zgiąć małego palca, aby serdeczny był wyprostowany. Też się zegnie.

      Kurz, to w 90% naskórek. Dlatego najszybciej kurzą się meble w sypialni
      • gamblerka Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:07
        eee... Bruno... można ;) to odnośnie paluszka. Reszta wątku bawi mnie do łez,
        miłego dnia Wszystkim :)))
        • chihiro2 Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:14
          Mozna, mozna, moj chlopak potrafi tak zgiac ten palec, ze serdeczny pozostaje
          wyprostowany.
        • brunosch Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:19
          Jeśli potrafisz zgiąć mały palec i nie zginając przy tym serdecznego, to jesteś
          dziw natury i w nagrodę dostajesz kolejną mission impossible:

          nie da się idąc zjeść pączka, robiąc mniej niż cztery kroki.
          • agni_me Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:26
            To ja jestem dwie dziwy natury - potrafię polizać się w swój własny łokieć
            (prawy).
            • braineater Agni 29.11.06, 13:34
              jesteś Opca

              :)

              P:)
      • hophopi Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:58
        brunosch napisał:
        > Kurz, to w 90% naskórek.

        te procenty wyłącznie pod warunkiem, że się nie ma w chacie kominka:)

        auć, właśnie próbowałam z tym łokciem :D
    • quarantinea Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:33
      Na czubku głowy włosy tworzą wirek, widoczny zwłaszcza u krótkowłosych.
      Leworęczni mają wirek lewoskrętny, a praworęczni wirek prawoskrętny.
      • samica1 Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:41
        Ciekawe, czy wszyscy to czytając dotknęli się czubka głowy, i czy każdy zgina
        palec?
        • braineater Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:44
          czubka nie dotknąłem, bo wiem, że mam wirek, co rano go widzę:)
          Palca se omalże złamałem
          na numer z łokciem dąlem się zrobić pare lat temu:)

          P:)
          • quarantinea Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:50
            Pdbono dla rimozuiena tetksu nie ma zenacznia kojolenść lietr w wayrazch,
            jyednie piserwza i onasatia leitra.
            • braineater Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:52
              pwdraa:)

              P:)
              • quarantinea Re: Zbędny wątek 29.11.06, 13:54
                Chopie, jakim cudem, co rano widzisz wirek na czubku głowy?
                • braineater Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:00
                  | <-okno -|__|(łóżko, w nim ja) ->|lustro

                  takim cudem:)

                  P:)
                  • quarantinea Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:02
                    Nie można zobaczyć czubka głowy przy pomocy jednego lustra, chyba. Chyba, że
                    się rzuci okiem nań.
                    • braineater Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:05
                      tył łba odbija mi się w oknie, okno odbija się w lustrze, stąd widzę wirek.
                      Widze go też w jednym lustrze, bo mi tam włosy sterczą fantazyjnie zazwyczaj:)

                      P:)
                      • quarantinea Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:28
                        W takim razie ja mam chyba czubek głowy w innym miejscu, albo lustro mam w
                        innym miejscu:)
                  • 3promile Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:04
                    Codziennie rano oglądać swój czubek - jessoooo, ale trauma...
                    • pinos Re: Zbędny wątek 30.11.06, 13:15
                      no ja myślę że to od czubka i od sytuacji w jakiej się go ogląda zależy
                      Pinos-teoretyk
    • chihiro2 Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:08
      W jezyku koreanskim istnieja oddzielne czasowniki oznaczajace wkladanie na
      siebie roznych sztuk odziezy. Wszystko okresla sie jednym czasownikiem,
      np. "zalozyc sukienke" to inny czasownik niz "zalozyc plaszcz".

      Pajak funnel-web, ktorego niestety mialam okazje spotkac, ma bardzo przykra
      metode gryzienia (tak, ma zeby!). Oplata noge badz reke ofiary (wielki jest,
      moze to zrobic swoimi dlugasnymi odnozami), po czym wbija sie kilka razy zebami
      w cialo. Nie stwierdzono przypadkow smiertelnych po ugryzieniu, ale liczne
      dolegliwosci sa niemal pewne, najgrozniejsza z nich jest chyba paraliz.
      • aaneta Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:33
        > Wszystko okresla sie jednym czasownikiem,
        > np. "zalozyc sukienke" to inny czasownik niz "zalozyc plaszcz".

        Nie rozumiem. Pierwsza część zdania jest sprzeczna z drugą. Odczuwam dyskomfort
        logiczny ;)
        • chihiro2 Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:37
          Zle sie wyrazilam. Chodzi o to, ze o ile w jezyku polskim uzywa sie tego samego
          czasownika, dodajac jedynie rozne rzeczowniki na okreslenie poszczegolnych
          czesci garderoby, tak w jez. koreanskim istnieje czasownik na "nalozenie
          sukienki" i jest to inny czasownik niz np. "nalozenie plaszcza", rzeczownikow
          na czesci garderoby w okresleniach tych czynnosci sie nie uzywa.
          • aaneta Re: Zbędny wątek 30.11.06, 10:07
            Nie trzeba było aż tak łopatologicznie, wystarczyło zamienić "wszystko" na
            "każdy" i "jednym" na "innym". Zalecam powtórkę z logiki ;)
        • agni_me Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:39
          Usukienkować się i wypłaszczyć?

          Idę się wkurtkowić i zabucić.
      • 3promile Re: Zbędny wątek 29.11.06, 14:38
        W polskim też są. Cytuję:

        "Rozbluzkuj się trochę, to może coś się zacznie dziać..."

        "Weź ty mnie człowieku nie wkoszulaj!"

        "Zaraz się rozpłaszczę..."

        "No teraz to mnie normalnie wyswetrzyłaś!"

        "Chodź, przeskarpetkujemy się trochę..."

        i tak dalej
    • gustaw-gustowny Re: Zbędny wątek 29.11.06, 15:30
      Polska jest jedynym państwem w historii ludzkości gdzie prezydent i premier są
      braćmi bliźniakami.
      :)
    • beatanu Re: Zbędny wątek 29.11.06, 16:32
      braineater napisał:
      > że orchidee nazywają się orchideami dlatego, że przypominały starożytnym
      > Grakom męskie jadra <dziwni ci Grecy byli jacys z budowy chyba:)

      Nie tacy dziwni chyba :) Bo nazwa pochodząca z gr. órchis = jądro, wzięła się
      nie z wyglądu kwiatu, ale bulwiastych, podwójnych, często owalnych korzeni
      storczyka.

      Stąd też (a może i z innych względów) storczyki przez wieki całe uważane były
      za pierwszorzędne afrodyzjaki :-)

      A więc do ziemi, a więc do korzeni w celu zgłębiania etymologii, marsz!
      • noida Re: Zbędny wątek 29.11.06, 18:08
        Szczątkowe informacje z moich studiów:
        Stupa na łosia to taki rodzaj pułapki, którą umieszczało się w bagnie, w
        kształcie rurki. Jak łoś w to wsadził kopyto to wyciągał go zazwyczaj dopiero
        myśliwy.
        Eskimosi posiadają bodajże kilkadziesiąt różnych określeń na śnieg. Inaczej
        nazywa się śnieg zmarznięty, inaczej wilgotny, drobny itp. Z kolei któraś grupa
        Indian z Ameryki Południowej posiada tylko jedno słowo określające za jednym
        zamachem lód, śnieg i grad.
        Większość rdzennych języków afrykańskich to języki tonalne, co oznacza, że jeśli
        się źle zaakcentuje jakieś słowo, zmienia ono znaczenie. Powoduje to szereg
        nieporozumień z Europejczykami, którzy często nie słyszą tych różnic w akcencie.
        W Republice Tuwy żeby móc uprawiać zawód szamana trzeba mieć specjalną
        legitymacją wydawaną przez Związek Szamanów.
        A Miss Tuwy, z wyjątkiem urody, musi doskonale jeździć konno.
        Menstruujące kobiety są śmiertelnym zagrożeniem dla mężczyzn na Papui Nowej Gwinei.
        Aborygeni australijscy byli bardzo łagodni i wierzyli, że ziemia, którą
        zamieszkują, należy do wszystkich, dlatego tak łatwo zostali wyrzuceni ze swoich
        ziem przez Anglików. Zupełnie inaczej zachowywali się wyspiarze z Cieśniny
        Torresa- jeśli pojawił się w pobliżu Anglik, zjadali go. Dzięki temu podbito ich
        dopiero wiele lat później.
        • noida Szczerze mówiąc 29.11.06, 18:13
          przeraziłeś mnie Brain. Właśnie siedzę i z odmętów mojej pamięci wyłaniają się
          kolejne kompletnie do niczego nieprzydatne informacje, które nabyłam na
          studiach. Są ich całe masy i na pewno ani razu w życiu ich nie użyję. Straszne.
          • braineater Re: Szczerze mówiąc 29.11.06, 18:22
            heh - jak chcesz to możemy sobie założyć wątek o etnosach Wielkiego Stepu, o
            homogenizacji kultury w ujęciu Kłoskowskiej, o subtelnych róznicach
            charakteryzujących 47 podstawowych definicji kultury, o kognitywistyce w
            badaniach filmoznawczych, o tym czy Margareth Mead powinna być nazywana
            etnografem, o tym czy Ruth Benedict pisząc Chryzantemę i miecz nie narzuciła
            Zachodowi wysoce subiektywnego odczytania Japonii, o znaczeniu Dawida Warrena
            Grifitha dla rozwoju sztuki filmowej i tak dalej:)
            Tylko kto to będzie czytał, skoro nawet nam się nie chce:)


            P:)
            • noida Re: Szczerze mówiąc 30.11.06, 11:27
              Akurat to, co tutaj wymieniłeś, to jeszcze mi się od biedy może kiedyś przydać,
              bo kulturą jako taką jest nawet jakieś zainteresowanie w przyrodzie. Natomiast
              chodziło mi o takie czyste etnograficzne fakty, z których nic nie wynika i co
              więcej- za chwilę mogą być już nieaktualne.
          • chihiro2 Re: Szczerze mówiąc 29.11.06, 18:50
            Noida, wlasnie ich uzylas :)
            Sadze, ze takie informacje sa nie mniej cenne od tych, ktorymi codziennie
            zalewaja nas gazety (jesli ktos czyta) i TV (jesli ktos oglada). Zwlaszcza, ze
            nie ulegaja dezaktualizacji, w przeciwienstwie do tych politycznych na przyklad.
            Poza tym pomagaja rozbudzic ciekawosc swiata, cwiczyc pamiec (pamiec to Ty masz
            dobra, Noida), otwieraja oczy na to co nas otacza. Takie bezsensowne i
            beuzyteczne to one chyba nie sa, tak to sobie tlumacze.
        • zielka snieg po eskimosku 29.11.06, 19:00
          Noido, tzw. filozofowie jezyka uwazaja, a za nimi wikipedia, ze to jest taka
          raczej miejska legenda, z tymi nazwami sniegu, kiedys miala ona na celu
          udowodnienie pewnych tez, ktorych szybciutki szkic tutaj:
          en.wikipedia.org/wiki/Eskimo_words_for_snow
          ziel.
          • noida Re: snieg po eskimosku 30.11.06, 10:54
            No, a mój wydział zatrzymał się tak gdzieś na latach 80-tych, to jeszcze tego
            nie wiedzą ;)
        • brunosch Re: Zbędny wątek 29.11.06, 20:41
          co do łosi:
          w XVII wieku zabronione było w Rzeczpospolitej hodowanie łosi.
          A to dlatego, że istniały watahy zbójców i rabusiów, którzy trzymali je pod
          siodło, i dzięki łosiom napadali na kupców przedzierających się przez bagna,
          gdzie normalny koń nie miał szansy.

          co do języków afrykańskich:
          istnieje grupa językowa mlasków. W przeciwieństwie do reszty języków, które
          wokalizuje się na wydechu, języki mlasków wokalizowane są na wdechu.

          Historyjka made in UW. Jedna wykładowczyni tych języków po ichniemu "strasznie
          sepleniła" i wypuszczała rokrocznie grupę absolwentów, którzy też byli z ichnią
          wymową na bakier. Rzecz się wydała, gdy przyjechali nativ speakerzy i turlali
          się ze śmiechu.
          • 3promile Re: Zbędny wątek 29.11.06, 21:15
            Apropo:
            Proszę wziąć kartkę i ołówek, rozsiąść się wygodnie i napisać ze słuchu
            następujące zdanie: www.box.net/public/fuhl7fedak
        • zdanka1 Re: Zbędny wątek 30.11.06, 21:02
          To była etnologia?:)
          • zdanka1 oczywiście pytałam Noidę;) 30.11.06, 21:03

            • noida Re: oczywiście pytałam Noidę;) 30.11.06, 23:42
              Nietrudno chyba było to zgadnąć :)
              • olahabe Re: oczywiście pytałam Noidę;) 01.12.06, 09:01
                Przypomnieliście mi Państwo N&B fantastyczne rzeczy:rasy krów u Tuaregów,
                opaskę dziewiczą, kolory śniegu u Eskimosów itd.-kwintesencja smaku studiów
                humanistycznych. Dla takich m.in. ciekawostek warto było nie pracować zawodowo
                przez 5 lat (powiedzmy...). W XVII w , w Szkocji istniał przepis prawny który
                zakazywał jedzenia pasztetu mięsnego klasie poniżej barona.50% populacji,
                zakładając palce dłoni na siebie, nakłada kciuk prawy na lewy, a 50% lewy na
                prawy- sprawa zapisana w genach.
                • aaneta Re: oczywiście pytałam Noidę;) 01.12.06, 09:18
                  > 50% populacji,
                  > zakładając palce dłoni na siebie, nakłada kciuk prawy na lewy, a 50% lewy na
                  > prawy- sprawa zapisana w genach.

                  A to rzeczywiście ciekawostka, choć wątpliwa, bo z mojej wiedzy wynika, że
                  zależy to od prawo- i leworęczności, a na pewno prawo- i leworęczni nie stanowią
                  dokładnie po połowie populacji.
                  • olahabe Re: oczywiście pytałam Noidę;) 01.12.06, 11:25
                    Nie wiem, jak to się ma procentowo, może rzezcywiście nie w proporcji 50/50,
                    ale od praworęczności nie zależy z pewnością. Większość populacji mojej rodziny
                    w 100% praworęcznej zakłada lewy palec na wierzch

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka