Dodaj do ulubionych

jakieś postanowienia noworoczne?

28.12.06, 23:08
ja sobie (tak wstępnie) postanowiłam, że się wreszcie wezmę za siebie i
schudnę te ochydne 10 kilo.kurwa,tylko jak to zrobić? co roku sobie
postanawiam to samo i dupa- co roku mam następnych kilogramów dodatek
poświąteczny.yh,jak tak dalej pójdzie zmieniam nick na "chipcia".
Obserwuj wątek
    • wictoria146 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 28.12.06, 23:16
      wiesz słyszalam ze jak dosypuje sie kilka lyzeczek glukozy do herbaty co
      dzienie to ,mozna schudnac bez zadnych duzych postanowien na razie moja ciotka
      ma sprobowac
      • joanna784 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 28.12.06, 23:21
        nie wypiję herbaty z glukozą.wogóle hebaty nie słodzę i nie dam rady wciągnąć
        słoddkiej.
        z moim odchudzaniem to tak, że ja ciężko gubię kilogramy-nie wiem czemu.chyba
        że ćwiczę-ale jak tu się zmusić do codziennego wysiłku? wymiękam po 2 dniach na
        rzecz telewizji.
        leń ze mnie i tyle :(
        • wictoria146 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 28.12.06, 23:29
          moja siora tak miała ale w koncu jej sie udało i schudła 15kg ale jadla warzywa
          i owoce chleb wasa zupe kapusciana(dobra nawet i mogla ja ciagle jesc tak bylo
          w diecie)Wkoncu tobie tez sie uda
      • dziabak1 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 30.12.06, 23:33
        No ja tak standardowo, jakieś 20 kg z tyłka zrzucić i w końcu we własnym domku
        zamieszkać, acha, no i może w końcu zrobię drugi tatuaż...
    • ja_on_line Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 00:10
      Postanowień żadnych bo i po co skoro i tak ich nie spełnię :) Co do
      odchudzania... codziennie sobie mówię "od jutra się odchudzam". To jest tak jak
      z napisami na drzwiach baru "od jutra na kredyt" a jutro jest codzień i tak do
      zajebania :) Kilka lat temu udało mi się schudnąć jakies 15 kg, ale wróciło to
      do mnie jak bumerang i to z gratisowymi kilogramami. W listopadzie mnie natchło
      co by ćwiczyć w domu. Ćwiczyłam nawet dobrze mi szło, ale w grudniu już
      zdechło :D A teraz siedze i opycham się Jeżykami kokosowymi i próbuje się
      zaprzyjaźnić z wyrzutami sumienia...
    • myszonka1 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 00:27
      Nie robie postanowień noworocznych bo i tak juz 02 stycznia jestem
      przegrana....no taka mam słabą silna wolę- wrrrrrrr
      • s.dominika Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 09:50
        Ja chcę schudnąć 5 kilo!Mam dużą motywację, bo się w nic nie mieszczę.A nowych
        ciuchów w rozmiarze większym NIE BĘDĘ kupowała. Dziewczyny, może będziemy się
        wspierać w tym odchudzaniu! Ciężko będzie,bo mam pół lodówki żarcia ze świąt.
        Miałam nie jeść kolacji, ale trudna sprawa. Słyszałam o tej diecie co się je
        warzywa, ale to chyba lepsze na lato, bo teraz warzywa świeże kosztują fortunę.
        No i chcę skończyć doktorat. Strasznie chcę skończyć, bo męczy mnie okrutnie ta
        sprawa.
      • yvona73pol Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 09:54
        a ja sobie postanawiam, ale nie takie rzeczy co bym ja musiala robic, tylko mam
        troche zyczen i je sobie wypowiadam i postanawiam sie "nastroic", zeby isc w
        tym kierunku.... wlasciwie to dopiero niedawno zauwazylam, ze dziala.....
        wczesniej jakos nie widzialam, albo jeszcze wprawy nie mialam ;))))
        • rzaba10 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 11:40
          Moj maz schudl ok 15 kilo kiedy stosowal diete dr Tombaka.Mozesz jesc wszystko
          tylko nie wolno laczyc.Schudl tak bardzo zrac,ze zostaly z niego sama skora i
          kosci,ani sie przytulic,ani nic..kazalam mu zaczac jesc niezdrowe.
          Ale teraz to chyba cala rodzine na ta diete wrzuce,wlasciwie to zadna dieta
          odchudzajaca to poprostu zdrowe jedzenie.
          a wiecie,ze srednio 40latek ma ok 8 kg zlogow(ale to brzmi obrzydliwie) w
          temp36.6.Na mnie to dziala,fuj!
    • almondgirl Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 09:52
      ja też postanowiłam, że się za siebie wezmę od stycznia, co oznacza, że chcę
      schudnąć parę kilo, ćwiczyć (może basen), zacząć regularnie chodzić do
      kosmetyczki (bardzo przyjemne, gdyby nie wydatki, jakie się z tym wiązą), no i
      oszczędzać. No i najważniejsze - być dla siebie bardzo pobłażliwą, więc jeśli
      mi ise nic nie uda, to i tak będę siebie lubiła:)
    • boo-boo Grejpfruty? 29.12.06, 12:04
      Ja przez jakiś ponad miesiąc wpierdzielałam czerwonego grejpfruta (czy jak to
      się tam pisze) dziennie, no i spadłam 5 kilosów w dół-między innymi z tym to
      kojarzę, nie drogo, pamiętać tylko trzeba żeby to zjeść-najlepiej przed
      posiłkiem, chyba warto spróbować. Koleżanka spadła jeszcze więcej,ale równą
      godzinę przed jej największym posiłkiem dnia jadła jedno jabłko-dla mnie ta
      dyscyplina za trudna była. Hm...kwas jabłkowy-chyba są takie tabsy z czymś
      takim, ale jabłko zwykłe to chyba zdrowiej mi się wydaje.
      • joanna784 Re: Grejpfruty? 31.12.06, 12:56
        no,warto spróbować.z jabłek zrezygnuję bo ich poprostu nie lubię.jedno na
        tydzień to może i zjem ale szans nie ma żebym codziennie jadła
        jabłko.zobaczymy...
    • boo-boo Re: jakieś postanowienia noworoczne? 29.12.06, 12:47
      Mimo wszystko wprowadzić politykę MŻ.
    • kathi_joe Re: jakieś postanowienia noworoczne? 30.12.06, 17:22
      A ja moje postanowienie nowaoroczne zaczelam wczoraj...zaczelam diete i musze
      schudnac 15 kilo wiec nie ma co czekac do pierwszego jak moge juz dzis albo
      raczej od wczoraj. Narazie nic po za glodem i ogolnym rozdraznieniem nie czuje
      ale te glupie swieta niezle daly mi w kosc, bardzo duzo tluszczyku..buuu
      Mam diete, ktora trwa 6 tygodni...mudze wytrzymac. Najgorsze mam ma ochote na
      slodkie male co nieco...buuu
    • komorka.purkinijego Re: jakieś postanowienia noworoczne? 31.12.06, 07:54

      Ja moje postanowienie realizuję juz od dzisiaj. Z dniem dzisiejszym żegnam się
      na zawsze z pracą w Totalnej Porażce. ZAJEBIŚCIE!!! Koniec bycia białym
      murzynem.Ale się cieszę...jeszcze tylko do 15-tej.

      --
      "Wszyscy ludzie, którzy naprawdę wierzą w siebie znajdują się w domach
      wariatów." (Chesterton)
    • fanka-kochanka Re: jakieś postanowienia noworoczne? 31.12.06, 11:19
      postanawiam,że opierdolę w końcu tego palanta co mi bezczelnie parkuje swoją
      zdechłą,smrodliwą skodę pod domem,jakby kurwa miejsca innego nie było,a robi to
      szmaciarz specjalnie!
    • ciociapolcia Re: jakieś postanowienia noworoczne? 31.12.06, 13:55
      Nigdy nie mam postanowien noworocznych. Tak na wszelki wypadek zeby nie
      fundowac sobie kolejnych wyrzutow sumienia... ;P
      Co do odchudzania, to... Rok temu sporo schudlam, po ciazy. Pilam ovet jablkowy
      i generalnie stosowalam diete NŻT. :)
      • ciociapolcia Re: jakieś postanowienia noworoczne? 31.12.06, 13:55
        OCET! Mialo byc! :)
        • verte34 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 01.01.07, 14:51
          Moje postanowienia są zawsze takie same. "W tym roku już napewno..."
          Chyba stracę szacunek do siebie :(
          • croyance Re: jakieś postanowienia noworoczne? 05.01.07, 12:15
            Ja od 7 lat mam na liscie zrobienie prawa jazdy.
            Wlasnie chodze na 3 kurs. Ha ha ha!
    • bogna71 Re: jakieś postanowienia noworoczne? 02.01.07, 11:24
      Ha, to ja się dołączę do tego chudnięcia...
      5 kilosów co najmniej...
      Małż kupił mi tzw. rowerek eliptyczny, no i łażę sobie na tym cudzie, tyle, że
      to strasznie nudne jest, bo wstawiłam do łazienki, a tam niestety ani
      telewizora, ani nic, a czytać książki to się na tym ustrojstwie nie da
      niestety...
      No i łaź tu donikąd przynajmniej 35-40 minut, bo to dopiero wtedy ma sens,
      jeżeli chodzi o odchudzanie...
      I juz dzisiaj postanowienie, żeby wstać o 6.10 i połazić przynajmniej 15 minut
      w ramach porannego rozruchu poszło się jebać, bo oczywiście nie wstałam...
      Ale chyba zupę kapuścianą ugotuję i spróbuję nie żreć słodyczy.
      no i oczywiście zasadę Żryj Połowę też by sie przydało zastosować.
      No cóż - będę meldować o sukcesach lub kląć na siebie przy porażkach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka