floyd76
04.01.07, 23:44
Ciezko jest sie pozbierac po tym wszystkim ale musze gdzies to z siebie
wyzucic z siebie bo nie daje rady moze to mnie uspoki na chwile.Nie jestem
wylewny i nie uzalem sie nad soba nigdy ale teraz nastal dziwny czas ze jest
naprawde ciezko.Trafilem na to forum bo ostatnio wiele czasu za wiele spedzam
przed kompem i tak jakos...Przejdzmy do sedna bo zanudzam juz sam siebie a
wiec jestem osoba niepelnosprawna nie potrzebujacej wiele pomocy choc
zawsze.Tuz przed swietami odeszla odemnie dziewczyna z innym znalismy sie 3
lata mieszkalismy razem(i z moimi rodzicami) prawie rok byla z daleka z
drugigo konca polski spakowala sie i wyszla nie skladajac nawet zyczen juz
nie chodzi o mnie ale nawet rodzica a traktowali ja jak corke nie powiedziala
dziekuje,przepraszam nic.Jeszcze takiego wstydu narobila szlajajac sie z nim
nawet ja do domu z pracy odprowadzal myslac ze jak ja siedze w domu to sie
nie dowiem od jakiegos czasu twierdzila ze musi zostawac dluzej w pracy cos
wczesniej przeczuwalem pytalem to zawsze ta sama odpowidz nic nie mam nikogo
nie ma a tu takie cos wyszlo dopiero po jej wyjezdzie a wkurwia mnie to
strasznie ze ona nadal wszytkiemu zaprzecza nie stac ja na prawde.Od poczatku
wiedzialem ze to bylo skazane na porazke zawsze mialem przekonanie ze osoba
niepelnosprawna nie powinna sie wiazac z nikim ale ona to zmienila twierdzac
ze nie mam racji ze mnie kocha i tylko to sie liczy a ja w to uwierzylem
myslac jestem chory to niepowinienem wybrzydzac i to byl chyba blad bo mi
odpoczatku cos w niej nie pasowalo a teraz wszystko wrocilo ze jednak mialem
racje.Wsumie patrzac z perspektywy czas nic sie nie ukladalo praktycznie zero
wspolnych tematow zero wspolnych zainteresowan nawet sex z czasem stal sie
taki nijaki,ona tylko seriale i gazetki takie brukowe babskie i w necie w
katry.Mozecie czytajac to pomyslec to przeciez nie ma czego zalowac ja tez
tak mysle i to wiem i to jest najdziwniejesze ze jakos czuje sie dziwnie,jest
dziwnie pusto,jeszcze nigdy tak sie nie czulem totalnie zeszlo ze mnie
powietrze bardzo malo pozytywnego nastawienia i jeszcze nie ma z kim o tym
wszystki porozmawiac,to pierwsza dziewczyna z ktora mieszkalem i w ogole te 3
lata.ALE DÓŁ
PS.Czy zawsze jest tak ciezko nawet zdrowym osoba po rozstaniu????
PS(1)Ale czlowiek potrafi byc naiwny i uwierzyc w drugiego czlowieka.
PS(2)Czy zawsze trzeba byc czujnym w zwiazku i nie ufac do konca?.Chyba nie.
Przepraszam za bledy kropki przecinki literowki brak ś ć ż ź