igua
09.01.07, 14:51
tzn. jestem w swoim mieszkanku z oknami na niebo.
skonczylo sie dluuuugie swietowanie. i choc dawalam zimie szanse - zeby choc
na druga wigilie sypnelo sniegiem i pomrozilo, to nie... nie chciala przyjsc,
cholera jedna.
i jak zwykle, paradoksalnie, im dalej od bialegostoku, tym blizej netu=blizej
kopytka
ale moze wiosenna wiosna bede juz miec net w bialym, wiec i tam bede wpadac na
kawuche.
i baaaaaardzo dziekuje za gwiazdeczki - wlasciwie duze zaskoczenie.
niestety, za duzo sie nie naczytam, a juz na pewno nie napisze, bo maly
zaczyna zabkowanie i postanowil miec klasyczne ksiazkowe objawy :(