Gość: samanta
IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
09.04.03, 15:23
SONG ZAKOCHANEJ SPRZATACZKI
Kazdego dzionka juz od switu
od wiadra chwytam sie uchwytu
uzbrajam w miotle, duza scierke
zaczynam schodow twych polerke
dezynfekujac wszystkie pietra
ogarnia mnie tesknoty meka
gdy szmata zmywa slad twych stop
mnie marzy sie nasz cichy slub
A kiedy okna z pasja czyszcze
marze ,ze kiedys to uslysze
Ze w koncu sprawi dobry los
uslysze twoj namietny glos:
"Meine liebe Frau
niech spali nas milosci zar
Ich liebe dich
w mym zyciu juz na zawsze tkwisz!"
I tak sie bardzo zamyslilam
ze noga wiadro przewrocilam
potokiem plynie brudna woda
zalewa buty twe na schodach
Zmarszczyles na to groznie brwi
czulam ,ze wnet nastapi krzyk
ze slowa ciezkie jak kamienie
posypia sie na moje ciemie
Lecz to byl chyba jakis cud
nie obszedl cie twoj mokry but
za serce nagle sie zlapales
i z zarem do mnie wyszeptales:
"meine liebe frau
niech spali nas milosci zar
ich liebe dich
w mym zyciu juz na zawsze tkwisz!"
La,la,la,la,la ......hej!( tu nastepuje przyspiewka w stylu gorali
podhalanskich)