Dodaj do ulubionych

wątek więzienny

21.01.07, 00:12

czarny chleb,czarna kawa,opętani samotnością,w myślach wciąż szukamy szczęścia
które zwie się miłością la la la la la la la...
Obserwuj wątek
    • veeto1 Re: wątek więzienny 21.01.07, 00:17
      Czy pamiętasz te gorące
      noce nasze nieprzespane,
      te miłością pałające
      słowa nam tak dobrze znane.
      kaloryfer nie zastąpi
      ud gorących pożądania,
      kiedy to się wreszcie skończy -
      znowu dzisiaj nic ze spania.
      I tylko mi ciebie brak w tym więźniu,
      i tylko mi ciebie brak, ciebie tu...
      • morfeusz_1 Re: wątek więzienny 21.01.07, 00:20
        Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie Jedną rzecz,
        dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta
        kolegę: - Ty, co wziąłeś ze sobą?
        Ten wyciąga farbki i mówi:
        - Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
        - Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
        Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się.. Oni do niego:
        - Czemu się tak podśmiewujesz?
        Trzeci wyciąga PUDEŁKO TAMPONÓW i mówi:
        - Ja mam to!
        - A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
        Trzeci przestępca uśmiecha się chytrze i zaczyna czytać z pudełka:
        - Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...

        *kawał kklamerki z fn
        • veeto1 było na analu. dawaj coś jeszcze! n/t 21.01.07, 00:22

    • veeto1 Dom wschodzącego słońca 21.01.07, 00:24

      • veeto1 ups! za szybko enter, a więc 21.01.07, 00:25
        "Dom" - grypsera

        W ciemnej tej celi na zgniłym posłaniu
        Młody gitfunfel kopyrta
        Pikawa mu stawa w tem wolnym konaniu
        To młody gitfunfel kopyrta
        Przy jego tem koju gitsiorka przycupła
        Młodemu gitowi nawija:
        Ty wrócisz do funfli, ty wrócisz do zgredki
        Gdy tylko zakwitną nagietki

        Nad ranem znaleźli młodego gitowca
        Złożyli go w ciemnej mogile
        A gity, jak stali, się wszystkie chlastali
        To młody gitfunfel kopyrtnął

        W ciemnej tej celi na zgniłym posłaniu
        Młody gitfunfel kopyrta
        Pikawa mu stawa w tem wolnym konaniu
        To młody gitfunfel kopyrta
        Przy jego tem koju gitsiorka przycupła
        Młodemu gitowi nawija:
        Ty wrócisz do funfli, ty wrócisz do zgredki
        Gdy tylko zakwitną nagietki

        Nad ranem znaleźli młodego gitowca
        Złożyli go w ciemnej mogile
        A gity, jak stali, się wszystkie chlastali
        to młody gitfunfel kopyrtnął
        A gity, jak stali, się wszystkie chlastali
        To młody gitfunfel kopyrtnął
        A gity, jak stali, się wszystkie chlastali
        To młody gitfunfel kopyrtnął
      • morfeusz_1 Re: Dom wschodzącego słońca 21.01.07, 00:34

        Miała matka syna, syna jedynego
        Chciała go wychować na pana wielkiego

        REF: Niech żyje wolność, wolność i swoboda
        Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda

        Jak go wychowała wypielęgnowała
        I do poprawczaka oddać go musiała

        REF: Niech żyje wolność ...

        Jak go zabierali muzyka mu grała
        Ludziska się śmiali dziewczyna płakała

        REF: Niech żyje wolność ...

        Oj wy ludzie ludzie, co wy tu robicie
        Zabieracie chłopca mi na całe życie

        REF: Niech żyje wolność ...

        Miała matka syna, syna jedynego
        Chciała go wychować na pana wielkiego

        REF: Niech żyje wolność ...
        • makbrajd Mirek Jankowski 21.01.07, 00:43
          Mirek Jankowski
          W mieście nadmorskim
          Bratu młodszemu
          Ukochanemu
          Nóż w pierś wbił
          Uklęknął przy nim
          Zdziwiony patrzył
          To na nóż kuchenny w sercu
          Brata swego to na ręce
          Płakać nie miał sił
          Ani kropli krwi
          Ani jednej krwi kropelki
          W kuchni zginął brat na miejscu
          Z brata swego ręki
          Przyszedł prokurator
          Spisali protokół
          I do tyłu skutego
          Wzięli Mirka Jankowskiego
          Z domu rodzinnego
          Zamknęli samego
          Papierosy mu dawali
          Wszyscy się go trochę bali
          Nawet milicjanci
          Kiedy go poznałem
          Nie jadł i nie pił
          Siedział przy oknie
          Do samej nocy
          I nic nie mówił
          W okno patrzył
          Brata młodszego
          Ukochanego
          Rocznicę śmierci czcił
          Czarna godzino
          Potworna chwilo
          Czemuś ty wybrała jego
          Mirka Jankowskiego
          Na sługę swego
          Czemu jego
          Co tak pięknie rysował
          Co nigdy nie przeklinał
          Co mi bratem później był
          Ostatnim się petem dzielił
          Śmy do rana czaj pili
          O dziewczętach marzyli
          I wolności czekali
          • veeto1 Re: Mirek Jankowski 21.01.07, 00:45
            No całkiem niekiepski repertuar mamy!
            • morfeusz_1 Ludwik Waryński 21.01.07, 00:58
              Elegia o śmierci Ludwika Waryńskiego *
              Władysław Broniewski

              Jeżeli nie lękasz się pieśni
              stłumionej, złowrogiej i głuchej,
              gdy serce masz męża i jeśli
              pieśń kochasz swobodną - posłuchaj.

              Szeroka, szeroka jest ziemia,
              gdy myślą ogarnąć ją lotną,
              szeroko po ziemi więzienia,
              głęboka w wiezieniu samotność.

              Już dziąsła przeżarte szkorbutem,
              już nogi spuchnięte i martwe,
              już koniec, już płuca wyplute -
              lecz palą się oczy otwarte.

              Poranek marcowy. Jak cicho.
              Jak dziwna się jasność otwiera.
              I tylko tak ciężko oddychać,
              i tylko tak trudno umierać.

              Posępny jak mur Schlüsselburga,
              głęboki jak dno owej ciszy,
              zza krat, z więziennego podwórka
              dobiega go śpiew towarzyszy.

              I słucha Waryński, lecz nie wie,
              że cienie się w celi zbierają,
              powtarza, jak niegdyś w Genewie:
              - Kochani... ja muszę do kraju...

              Do Łodzi, Zagłębia, Warszawy
              powrócę zawzięty, uparty...
              ja muszę... do kraju, do sprawy,
              do mas, do roboty, do partii...

              ja muszę... - I śpiew się urywa
              i myśli urywa się pasmo.
              Ta twarz już woskowa, nieżywa,
              lecz oczy otwarte nie gasną.

              Gdzieś w górze, krzykliwy i czarny,
              rój ptactwa rozsypał się w szereg,
              jak czcionki w podziemnej drukarni,
              gdy nocą składali we czterech...

              Fabryka Lilpopa... róg Złotej...
              Żurawia... adresy się mylą...
              robota... tak, wiele roboty...
              i jeszcze - dziesiąty pawilon...

              Ach, płuca wyplute nie bolą,
              śmierć w szparę judasza zaziera,
              z ogromną tęsknotą i wolą
              tak trudno lat siedem umierać.

              Wypalą się oczy do końca,
              a kiedy zabraknie płomienia,
              niech myśl, ta pochodnia płonąca,
              podpali kamienie więzienia!

              Raz jeszcze się dźwignął na boku:
              - Ja muszę... tam na mnie czekają... -
              i upadł w ostatnim krwotoku
              i skonał, i wrócił do kraju.


              * Z tomiku „Troska i pieśń 1932”
              • veeto1 Re: Ludwik Waryński 21.01.07, 01:07
                Omatkoibosko! Rewolucjonistom mówimy dobranoc!
                • lullu1 Re: Ludwik Waryński 21.01.07, 01:15
                  Na dobry sen wszyskim garownikom <mokrych widzeń>;)
                  • morfeusz_1 Proponuję wznieść toast za tych co garują ! 21.01.07, 01:25


                    pssst.......żywiec
                    • makbrajd Re: Proponuję wznieść toast za tych co garują ! 21.01.07, 10:35
                      pssst...pedros
                      • veeto1 Re: Proponuję wznieść toast za tych co garują ! 21.01.07, 12:40
                        mmmmmmmm.....lavazza..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka