braineater Re: A moze tak coś o nowosciach? 22.01.07, 13:51 Marcelkowe nabytki ostatnie: www.libreria.pl/index.php?site=wyswietlanie_szczegol&id_inne=84562&PHPSESSID=3f3eb219075b www.play.pl/ksiazki/ksizzki/poezja_i_dramat/o_krok_od_nich._przeklady_z_poetow_amerykanskich-28956.html www.amazon.com/Fingersmith-Sarah-Waters/dp/1573229725 www.amazon.com/Kalpa-Imperial-Greatest-Empire-Never/dp/1931520054 P:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: A moze tak coś o nowosciach? 23.01.07, 19:28 Nie czytales wczesniej "Zlodziejki", czy chciales oryginal? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: A moze tak coś o nowosciach? 23.01.07, 20:03 nie czytałem w ogóle Watersowej a trochę mnie na FK podkręciliście:) Na razie ja lecę przez Fingersmith, a Maryś przez Niebanalną Więź i się podoba. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: A moze tak coś o nowosciach? 23.01.07, 20:14 Waters bardzo zrecznie pisze. Zwroty akcji, przynajmniej w "Fignersmith", ktora czytalam pierwsza, byly zupenie niespodziewane i niezle utrzymywaly napiecie. A ja caly czas nie moge sie zabrac za "Nightwatch". Wpadlam po uszy w serie o inspektorze Rebusie, przez Ciebie i Noide, wreszcie doszlam do ksiazek, gdzie Siobhan Clarke pojawia sie czesciej i nie moge przestac! Dlatego nowosci sa w odstawce... Odpowiedz Link Zgłoś
formaprzetrwalnikowa inspektor rebus 24.01.07, 08:32 brzmi zachecajaco- jakis fajny kryminal? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: inspektor rebus 24.01.07, 08:57 jedna z lepszych serii obecnych na rynku. Szkocki prawie jak Marlowe, tyle, że współczesny i z troche inna psychologią, niezłe intrygi, fajne tło - Edynburg od marginesu po sama wierchuszkę, duzo zajebiście rozrysowanych postaci drugo i dalszo planowych. Mi sie podoba bardzo, paru innych wyznawców też jest w okolicy. Obok serii o Kenzie i Genaro Lehana, jedyne co aktualnie czytam z tych wielotomowych. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Re: inspektor rebus 24.01.07, 09:24 Edynburg - też czytam kryminał dziejący się w Edynburgu, tylko zupełnie nie chandlerowski, ale zabawny i pomysłowy w sposobie narracji: "Niedzielny Klub Filozoficzny" (do tej pory nie odbyło się ani jedno spotkanie Klubu) McCall Smitha. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: inspektor rebus 24.01.07, 09:30 o, mam nawet oryginała na pólce w pracy, ale ma tak koszmarnie kiczowata okładkę i tak pompatyczny opis na skrzydełkach, że omijałem do teraz:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
ash3 Re: inspektor rebus 24.01.07, 13:45 Nie wiem, czy zdradzać, ale uważam, że postac g. bohaterki jest ironiczna (w pewnym sesnie, nie chcę własnie zdradzać za dużo). Akcja rozwija się dość niemrawo, to minus. Podoba mi się pewna staranność i wtrety rozprawkowe pisania McCalla. Ale ksiązki jeszcze nie skonczylam, oceny ogolnej nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: inspektor rebus 25.01.07, 16:44 Autorem jest Ian Rankin. Edynburg jest swietnie opisany, mozna zamknac oczy i wyobrazic sobie miasto (ja znam tylko te "turystyczna" jego strone). Okolice takze (teraz czytam "The Falls"). Dodatkowo mozna sie dowiedziec duzo o rodzajach whisky i przypomniec sobie rozne stare kawalki muzyczne(wczoraj wlasnie zainspirowala mnie wzmianka o Lou Reedzie). Odpowiedz Link Zgłoś
padma Re: A moze tak coś o nowosciach? 24.01.07, 15:59 A ja właśnie wsiąkłam w "Nightwatch". Akcja toczy się odwrotnie do chronologii, cofamy się coraz bardziej w przeszłość, znając koniec historii śledzimy ich początki. I to wciąga! Zgrabnie napisane i trzyma w napięciu - fajne jest odkrywanie przyczyn i nagłe olśnienia co do znaczeń zdarzeń z przeczytanej już przyszłości. A następne też czeka "Inheritance of loss". Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: A moze tak coś o nowosciach? 05.02.07, 18:48 Przeczytalam juz "Nightwatch" i, pomimo, ze czytalo sie szybko i bez znudzenia, to jestem rozczarowana, bo wiem, ze Waters stac na wiecej. Nie wiem, Padmo, czy znasz pozostale jej ksiazki, a jesli tak, to jak wypada "Nightwatch" w porownaniu do nich? Bo wedlug mnie nie umywa sie do "Fingersmith" i "Affinity" nawet. Jedynie z "Tipping the Velvet" moze konkurowac, choc nawet to ostatnie jest wg mnie bardziej tajemnicze i z lepsza intryga (hm, "Nighwatch" wlasciwie intrygi nie posiada... cieakawe sa postaci bohaterow i tlo, ale nic wiecej). Swoja droga, troche mnie juz meczy u Waters to, ze wszyscy heteroseksualni mezczyzni sa okrutnikami, glupcami lub blaznami. Jesli jakis jest OK, to okazuje sie ukrytym homoseksualista albo przynajmniej bi. Kobiety i homo, i hetero moga byc pozytywnymi lub negatywnymi bohaterkami, mezczyzni - tylko homo. Nie wiem, z czego to u niej wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
padma Re: A moze tak coś o nowosciach? 08.02.07, 22:30 Czytałam "Złodziejkę" i rzeczywiście, sama intryga jest nieporównywalnie ciekawsza. Ale w "Nightwatch" najbardziej podoba mi się właśnie to zaburzenie chronologii. To jest esencja opowieści dla mnie - jest w stanie przykuc naszą uwagę, mimo iż właściwie intryga nie istnieje, zakończenie wszystkich wydarzeń jest znane od początku a akcja toczy się raczej wolno. Ja ostatnio bardzo chętnie sięgam po książki, które celebrują sztukę opowiadania historii, niekoniecznie nowatorskie czy ambitne, ale takie, przy których przypominam sobie, jak można dac się po prostu wciągnąc w historię, w których odżywają wielkie powieści dziewiętnastowieczne. Zaczęło się dla mnie ostatnio od "Płatka...", potem nowa Zadie Smith, "Possession" A.S.Byatt odkryte na nowo po latach zapomnienia, no a teraz "Nightwatch". Pewnie niedługo się znudzę...;) Myślałam teraz nad innymi książkami Waters i chciałam sięgnąc po "Tipping the Velvet", ale rozumiem, że nie masz o tej książce wysokiego mniemania? "Affinity" mam w domu, więc może pójdzie na pierwszy ogień jednak... Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: A moze tak coś o nowosciach? 08.02.07, 23:25 "Platek" i "Opetanie" zainteresowaly mnie duzo bardziej. Nowej Zadie nie czytalam, bo "Biale Zeby" byly wg mnie srednie, a "Autograph Man" fatalny. Ale slyszalam juz tak wiele, ze moze sie skusze. RTo, co piszesz o snuciu opowiesci, to prawda, jak pisalam wyzej, Waters jest technicznie swietna. Mozliwe, ze to wlasnie byl jej zamysl, po cichu jednak mam nadzieje, ze nastepna ksiazka bedzie znowu zachwycala raczej intryga... Moze Tobie spodoba sie "Tipping The Velvet" - tam wlasnie intryga wg mnie szwankuje, reszta jest bez zarzutu! Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Re: A moze tak coś o nowosciach? 24.01.07, 12:46 Ano koncze sobie wlasnie 'My name is Red' Pamuka, i musze troche odszczekac wszelkie postSniegowe flugi wysylane w strone imc Noblisty. 'Nazywam sie czerwien' rowniez co prawda cierpi na lirycyzm, ale tym razem jest to lirycyzm uzasadniony tematem i opowiadana historia. Ogolnie - polecanka. Nastepna bedzie 'Inheritance of Loss' Desai, nowosc raczej juz lekko zwietrzala, ale i tak ostrze sobie zabki i okularki. Uklony, NN Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: A moze tak coś o nowosciach? 08.02.07, 22:40 Whtz, mdfck, "lirycyzm", nntpz? Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Plotest 25.01.07, 17:31 A plose Pani, a ta Zdanka to zlobila ?:) i sobie posla, a sama to nic nie powiedziala. Uklony, Nienietoperz Odpowiedz Link Zgłoś