Dodaj do ulubionych

ja chyba film nakręcę

19.02.07, 21:16
kurcze, ja to jednak chyba wszystko to kręcić będę. Ekstra film by był. Ale
po kolei. No wiec wrociłam z nart - witam się ładnie z wami po przyjeździe.
na nartach było - hmmm, sama nie wiem, jak to określić. Może podejdę rzeczowo
do sprawy i powiem tak - w trzy dni nauczyłam się nawet nieźle jeździć.
Atakowałam stoki w małym Cichym i w Białce, orazWitowie. Raz wzięłam
instruktora ale nudno z nim było no i ni takli przystojny, jak na ulotce
byli. ;)) no więc jeździłam sama, bo mój chłopak codziennie rano uderzał na
Kasprowy. Widzieliśmy się po południ i zazwczaj szliśmy na obiad późny a
potem spać. Nudne to dla mnie było trochę, a jescze po tych 3 dniach nadszedł
PMS. była genialna pogoda, pojechałm na stok i się tak wkurwiłam , że muszę
jeździć sama mimo że on mógłby mi chociaż poświęcić z dwie godziny i pouczyć
mnie, loub po prostu trochę ze mną pojeździć. A poza tym takie piękne widoki,
az się by je chciało z kimś dzielić, a tu kurna nie ma do koo gęby otworzyć.
No to awantura wisiała w powietrzu. doszło do niej, mimo że niby się
umawialiśmy na to, że będziemy jeździć oddzielnie. Ale wiecie jak to jest,
jak PMS zaatakuje, to nie ma mocnych. T się nakrzyczałam,. on z kolei swoje,
że próbuje mu zabrać to co c=kocha, a mianowicie sporty. Jakie zabrać??? czy
dzielić to znaczy zabraććć??
ale podsumowująć - łaskawiec podobn stwierdził 3 dnia, że też mu mnie brakuje
i po awantyrze zaproponował Kasprowy, twoerdząc, ze tam są w miarę łagodne
stoki oprócz kilku miejsc.JA GŁUPIA - uwierzyłam, i zbaczyam te ładne stoku
kurna - tak, że teraz leżę unieruchomiona w stabilizatorze na trzy
tygodnie!!!! skręciłam staw kolanowy, nadciągnęłam wiązadło itp.... kur.. jak
boli!!!! nie wiem, już kto ma mniej rozumu ja czy on ;)) a dodam - że
wypadłam z rasy w ogóle i zatrzymałam się lecąć w dół na choince nartą.
Szczęscie że tylko tyle się stało.
Obserwuj wątek
    • moretta1 Re: ja chyba film nakręcę 19.02.07, 21:20
      Aleś kobieto miała szczęście.....
    • bogna71 Re: ja chyba film nakręcę 19.02.07, 21:22
      O rany, Sunrise, dobrze, że to tak się tylko skończyło...
      A swoją drogą, to chyba on nieodpowiedzialny, skoro tam Cię wyciągnął, wiedząc,
      że dopiero zaczynasz się porządnie w te narty wdrażać....
      • azaheca Re: ja chyba film nakręcę 19.02.07, 21:26
        albo nauczkę chciał Ci dać i skutków do końca nie przewidział..:(
    • legwan4 Re: ja chyba film nakręcę 19.02.07, 21:42
      No, to będziesz długo pamiętać Kasprowy i jego okolice....
    • s.dominika Re: ja chyba film nakręcę 19.02.07, 21:49
      Wiedziałam że się nauczysz jeździć. Uwielbiam Białkę, choć w tym roku to
      jeździłam z góry na krechę, bo za łatwo się pod koniec wyjazdu zrobiło.
      W zeszłym roku - kiedy miałam 3 dzień narty na nogach w życiu - mąż mnie zawiózł
      na POlanę Szymoszkową. Jak już wjeżdżałam na górę wyciągiem, to wiedziałam że
      będzie dupa. Mój zjazd wyglądał tak: szus-jeb, szus-jeb, szus-jeb. Ludzie się
      patrzą jak na idiotkę. Co za kretynka, co tylko w prawo umie skręcać przyszła na
      taka górę (dobrze że chuć w lewo). W połowie stoku szlag mnie trafił, bo ileż
      można wstawać, podnosić się na tych pieprzonych kijach, które zamiast pomagać to
      zawadzają. Zdjęłam narty i zeszłam na butach.
      Więcej mnie nigdzie nie zaciągał, bo byłoby to bezskuteczne, a skończyć by się
      mogło katastrofą.

      Ale nie ma bezpiecznych stoków. Moja koleżanka, co się z nartami urodziła chyba
      (poważnie) złamała w zeszłym roku nóg (kość udowa-tragedia) właśnie w Małym
      Cichym - a to taki leciutki stoczek.

      Ale twój chłop to jakiś jest głupi, poważnie.I jeszcze teksty o tym, że mu
      zabierasz to co kochasz... Dżizas. Chyba ty jesteś najważniejsza, a nie durne narty.
      • sunrise2006 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 11:23
        no ja też byłam zaskoczona tymi tekstami o zabieraniu. Tym bardziej, że
        przecież te narty to ja też z myślą o tym - żebyśmy mogli coś razem robić, coś
        dzielić. a szcególnie, że zawsze chciałm się nauczyć. nie wiem, o co chodzi z
        tym zabieraniem mu nart. Ale on to wyjaśniał tym, że na razi ja chcę , żeby on
        ze mną jeździł po tych mniejszych stokach, a potem będę wysuwała większe
        żądania - i że to jest pewnie dopiero początek. Nie wiem, mnie się widzi (jak
        mówi moja szacowna babcia), że on ma jakiś chyba prblem.
    • joanna784 Re: ja chyba film nakręcę 19.02.07, 21:58
      o kurka.
      ale jakbyś do tego filmu szukała aktorki, to pamiętaj o mnie:) mam już praktykę
      w tefałenie :D nawet się połamię dla sprawy
    • myszonka1 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 01:38
      sunrise- rozwaliłaś mnie tym opisem zupełnie- sory ale oplulam chyba ze śmiechu
      monitor- i przepraszam,bo to nie bardzo jednak śmieszne!
      • wojtek56 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 03:43
        Też rechotałem jak głupi (bo to smieszne było i opowiedziane ze swadą!) :-)
        Troche mniej mi się na smiech zebrało, jak wyobraziłem sobie, że dziecko się
        rodzi z nartami (ktos tak wcześniej o swojej kolezance napisał). Ale co ja wiem
        o rodzeniu...
        • myszonka1 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 09:50
          mój drogi,ja znam takiego,któru ponoć urodził sie z kierownicą- zawsze
          zastanawiałam jak ta biedna matka to zrobiła- bo dziecko jak dziecko,ale jak tu
          kierownicę urodzic?
    • boo-boo A już myślałam... 20.02.07, 09:07
      j.w że jak zaczęłaś krzyczeć to lawinę wywołałaś i "sportowca" przysypało z
      deka...
    • almondgirl Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 10:15
      no to dałaś czadu...:) a jak się zachował szanowny kolega?
      • woman-in-love Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 10:22
        a statystów potrzebujesz? mogę stać i się gapić z rozdziawioną gębą. Pan Luby
        cokowiek egocentrycznie sie znalazł. Przeprosił chociaz???
      • myszonka1 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 10:23
        ja prawie dam sobie rękę obciąć,że jeszcze miał pretensje....
    • wojtek56 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 10:39
      Te trzy tygodnie jakoś zlecą, ale i tak bardzo Ci współczuję. Ból, bezsilność,
      unieruchomienie - koszmar jakiś. Potem rekonwalescencja, wspomnienia budzące się
      przy każdym kucnięciu czy zmianie pogody... Ale wiesz co, nie ma tego złego itd.
      Taki przystanek dla pociągu pędzącego nie wiadomo skąd niewiadomo dokąd rzuca
      zupełnie nowe światło na cień.
      Promyczku, nóżka się zagoi, wiązadło już się nie urwie, a Ty będziesz o czym
      miała opowiadać adeptom białego szaleństwa. Może trochę tej choinki szkoda, co
      ją nartą zahaczyłaś, ale w końcu choinka to nie orlik krzykliwy, a stok
      Kasprowego to nie dolina Rospudy. A chłop ma przy Tobie stać codziennie i
      wacikiem pot z czoła ocierać. I niech tylko spróbuje coś pieprzyć o jakichś
      górach, zimie i innych takich!
      • sunrise2006 Re: ja chyba film nakręcę 20.02.07, 11:20
        dzięki wszystkim za słowa otuchy. Leżę właśnie drugi uż dzień z tą nogą
        wyciągniętą. Wczoraj cały dzień rozpracowywaam jak się z toalety podnieść ;))
        dało rdę, więc przynajmniej tam nie będę musiała liczyć na sportowca. Boję się
        trochę tej zależności. Jestem u niego, jako, że nieruchawa prawie całkiem więc
        się zaoferował, że pomoże. Na razie opieka jego jest połączona z jego
        czepianiem się mnie za jakieś głupoty (że to na przykład gadam coś o
        stabilizatorze, żemiast dac mu sokój bo musi coś zrobić, a mianowicie telewizor
        podłączyć) i wkurwem, że coś tam z pracą zawala (ma firme). Więc zobaczymy, ile
        dam rade wytrzymać. Bo najważniejsze jednak w życiu są dobre warunki dla
        psychiki, a nie tyle cała materialność i dobra fizyczne.
        A odpowiadając na pytanie jak się zachował - no na p[oczątku stwierdził, że
        rzeczywiście rozsądku pozbawiona jestem, bo weszłam w zakręt za szybko, gdzie
        byo wąskie gardło. Patrzcie, Pan Wielka Ocena się znalazł. że też najpierw nie
        pomyślał o tym, że może źle zrobił biorąc mnie na Kasprowy i mówiąc , że tam
        łagodne stoki. tak się zastanawiam, jak egoiści się kształtują - przecież to
        sztuka jednak cały czas myśleć o sobie i jak się coś stanie, szukać winy u
        innych. Nie sądzicie? moim zdaniem sztuka - to też się do filmu -
        psychologicznego nadaje.
        A statystów potrzebuję - chętnie!!! - wlasnie ogładałam wczoraj wieczorem
        film "Statyści" - polecam, miła rozrywka./

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka