daria13
05.03.07, 11:48
Czym tak naprawdę jest? Czy jest uwarunkowane genetycznie, nabyte, wyuczone?
Co sprawia, że jedne rzeczy nas śmieszą, a inne wcale? Czy niezrozumienie
czyjegoś żartu częściej wynika z nieudolności żartującego, czy ze słabego
poziomu odbiorcy. Zauważyłam, że na nasz stosunek do żartu często ma wpływ
stosunek do samego żartującego i pewne uprzedzenia mogą znacząco stępić nasze
poczucie humoru. Negatywne emocje mają bardzo negatywny wpływ na poziom
naszego wyluzowania, a brak wyluzowania całkowicie blokuje możliwość
pozytywnego odbioru żartu. To trochę bez sensu. Idealnie byłoby umieć
zachowac dystans, ale ten brak dystansu, jakże jest ludzki.
Co Waszym zdaniem ma największy wpływ na powstawanie w człowieku pewnego
swoistego rodzaju poczucia humoru? Pewnie są na to jakieś badania, może je
znacie?
Pozdrawiam:)