bogna71
08.03.07, 11:32
Wiecie co, może nic aż takiego sie nie stało, ale pozwólcie, że sobie
popsioczę, tym bardziej, że deszcz za oknem. Otóż:
- obudziłam się dzisiaj ze spuchniętym i bolącym nosem (dobrze jeszcze, że
nie czerwonym:-)Jakaś franca mi się w nosie buduje - pryszcz, opryszczka -
pojęcia nie mam co, ale boli jak szlag!
- goniąc dziś za kotem załamałam sobie paznokieć (machnęłam na niego łapą i
walnęłam w ścianę - pokarało mnie). Kurczę, jakaś srańcia-pańcia chyba
jestem, skoro tak nad tym ubolewam, ale boli mnie okropnie, bo naderwałam ten
nieszczęsny pazur w połowie. Jestem i tak na sobotę z kosmetyczką umówiona,
ale nie wiem, czy da radę nałożyć żel na ranę:((
Echchch... Wczoraj była sraczka, dobrze że dziś przynajmniej pod tym kątem
spokój;)))
Miłego Dnia Kobiet, Babeczki:))))