Dodaj do ulubionych

DLA EORA OD KUBUSIA :-))))))

27.11.01, 09:56
...."Im bardziej pada śnieg,
Bim - bom,
Im bardziej prószy śnieg,
Bim - bom,
Tym bardziej sypie śnieg,
Bim - bom,
Jak biały puch z poduszki,
I nie wie zwierz ni człek,
Bim - bom,
Choć żyłby cały wiek,
Bim - bom,
Kiedy tak pada śnieg,
Bim - bom,
Jak marzną mi paluszki....."

Obserwuj wątek
    • Gość: eor Re: Tiddly-pom IP: *.swipnet.se 27.11.01, 15:01
      Czyzby wiec nowy zakup?????!!!!!

      Yippie! Az sobie podskocze z radosci. HOP!

      Przykro mi, ze wczesniej nie moglem sie pojawic, ale zapracowany bylem
      straszliwie rozwazajac tradycyjne eorowe dylematy: Why? Wherefore? i Inasmuch
      as which?
      • mag_nolia Re: Tiddly-pom 27.11.01, 15:04
        ...and who for...?; who with...?
        A Kubuś się zniecierpliwił ...i schowałł do Kubusiowego mieszkanka...
        • Gość: eor Re: Tiddly-pom IP: *.swipnet.se 27.11.01, 15:22
          And not seeming to have felt at all for a long time.....

          Jak znam Kubusia, to pewnie zajada sie miodem:)

          A moze czyta swoje wlasne nowonabyte przygody????
    • Gość: eor KUBUSIU IP: *.swipnet.se 27.11.01, 15:46
      A jakbys chcial Kubusiu i mial czas sie zatrzymac przy moim zakatku, to
      zapraszam na krotka pogawedke. Powinienem moc oderwac sie od swoich zamyslen
      okolo godziny 19-ej. Jesli czasu nie bedziesz miec, to mowi sie trudno...
      chlip, chlip.

      Pozdrawiam, AH
      • jasmina_tdi Re: eor 27.11.01, 17:40
        Nie płacz bo znów zgubisz ogonek!!!!!
        ...a ja uciekam.....przykro mi opuszczać tak miły zakątek ale....obowiązki chlip chlip....
        Ale za to potem, późnym wieczorem....a niech tam!!!! już nie mogę się doczekać co kryje się za stroną
        nr 17 :-)))))))
        ...a to nie miodek był - ale równie smaczne...

        papapapa....gdzie to jutro????

        kubuś

        Gość portalu: eor napisał(a):

        > A jakbys chcial Kubusiu i mial czas sie zatrzymac przy moim zakatku, to
        > zapraszam na krotka pogawedke. Powinienem moc oderwac sie od swoich zamyslen
        > okolo godziny 19-ej. Jesli czasu nie bedziesz miec, to mowi sie trudno...
        > chlip, chlip.
        >
        > Pozdrawiam, AH

        • Gość: eor Re:jasmina/kubus IP: *.swipnet.se 27.11.01, 19:27
          Jak czlowiek kilka rzeczy na raz pisze, to zawsze cos takiego walnie, ze az
          strach. :o

          Mam nadzieje, ze ta pozna pora o jakiej masz zamiar powrocic, to nie moja 3 nad
          ranem :)

          Krzyknij w strone zakatka..........
          • Gość: laura! Re:jasmina/kubus IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 19:47
            Hej ho!!!!!!!
            A może ja sobie pobrykam po Twoim zakątku, co prawda smutno tu i wilgotno, a i
            miejsca niezbyt dużo na prawdziwe brykanie. Ale na małe siup-siup-siup idealnie
            się nadaje.
            • Gość: laura! Re:jasmina/kubus IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 19:48
              Ochchchhcch, zapomniałem sie podpisac, bo dopiero dla lasu przybyłem i
              obyczajów zwierzatek nie nabrałem tylko o brykaniu myślę.
              Tygrysek
              • Gość: eor Re:jasmina/kubus i laura/tigger IP: *.swipnet.se 27.11.01, 22:54

                Naturalnie im wiecej gosci, tym milej mi tutaj. Zapraszam, zapraszam. Robie
                swietny oset w sosie z bialego wina. Tylko prosze nie brykac za bardzo, zebym
                znowu nie wpadl do wody.

                • jasmina_tdi eor :-)))) 28.11.01, 12:17
                  Jestem właśnie przy Słoniowej Pułapce Na Misie :-))))
                  ...tak naprawdę, dalej nie dalo rady .... bo Kubuś usnął z książką na głowie :-))))
                  ..ciekawi mnie teraz ta angielska wersja.... a czy Chatka-Puchatka, to to samo co Kubuś Puchatek???
                  Mam dylemat! OGROMNY...:-))))
                  • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 12:31
                    Alez Kubusiu:). Przciez Ty najlepiej wiesz, ze Chatka Puchatka to dalszy ciag
                    przygod Twoich i Twoich przyjaciol. I to taki dalszy ciag, z ktorego o
                    wieeeeele wiecej o nizej podpisanym mozna wyczytac.....

                    A dylemat jaki????

                    Usmiechy promienne,
                    czekajacy wlasnie na dostawe jedzonka, eor
                    • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 12:37
                      Jasne, że wiedziałam tylko na chwilę zapomniałam! :-))))
                      Wyżej podpisany jak na razie wygląda na bardzo zmarzniętego bezdomnego ze słabością do sałatki z
                      ostów i marudzenia :-)))) kto Ci sprzątnął chatkę z przed noska????

                      a co dobrego do jedzonka????

                      Gość portalu: eor napisał(a):

                      > Alez Kubusiu:). Przciez Ty najlepiej wiesz, ze Chatka Puchatka to dalszy ciag
                      > przygod Twoich i Twoich przyjaciol. I to taki dalszy ciag, z ktorego o
                      > wieeeeele wiecej o nizej podpisanym mozna wyczytac.....
                      >
                      > A dylemat jaki????
                      >
                      > Usmiechy promienne,
                      > czekajacy wlasnie na dostawe jedzonka, eor

                      • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 12:49
                        A mamy tu w okolicy kilka restauracji i wlasnie z kolegami z pracy zamowilismy
                        sobie cos z restauracji tajskiej. Och, ale bedzie smaczne, ale, ale.
                        Tralalalala....la!

                        Nie bardzo pasuje ta kuchnia orientalna do nastroju jaki od rana tworze w pracy
                        puszczajac a to Preisnera, a to M.Umer, ale nic to, nic.....

                        A co do chatki: Juz ja wiem kto mi ja sprzatnal! I nie mysl, ze uda Ci sie
                        wymigac zbudowaniem drugiej w innym kaciku lasu.... :))
                        • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 13:45
                          mmmmmmmmmmmmmm....... tajskie...mniam..mniam!!! kubuś ma wprawdzie kantynę na miejscu, ale
                          ostatnio mało skłonności do hazardu :-)))))

                          chatka???? jaka chatka???? tam była tylko sterta palików.....:-(((( bim -bom.... bim - bom.... bim-bom...


                          Gość portalu: eor napisał(a):

                          > A mamy tu w okolicy kilka restauracji i wlasnie z kolegami z pracy zamowilismy
                          > sobie cos z restauracji tajskiej. Och, ale bedzie smaczne, ale, ale.
                          > Tralalalala....la!
                          >
                          > Nie bardzo pasuje ta kuchnia orientalna do nastroju jaki od rana tworze w pracy
                          >
                          > puszczajac a to Preisnera, a to M.Umer, ale nic to, nic.....
                          >
                          > A co do chatki: Juz ja wiem kto mi ja sprzatnal! I nie mysl, ze uda Ci sie
                          > wymigac zbudowaniem drugiej w innym kaciku lasu.... :))

                          • Gość: eor Re: kubus IP: *.swipnet.se 28.11.01, 13:55
                            Kantynka na miejscu? Oj znam znam. Podpisy nawet kiedys zbierano, zeby sie
                            pozbyc tej, ktora ja znam i dluuuugo sie nie udawalo. Nawet zaswiadczenia
                            lekarskie o zatruciu nie pomagaly. Nawet kiedy szef kuchni w sam sobie noge
                            podstawil serwujac przez caly tydzien cynaderki, serca i zoladki i nie
                            zaliczajac ani jednej sprzedazy - nie zaskutkowalo. W koncu chyba przeniosl
                            swoj interes w nowe miejsce - moze gdzies blizej kubusia??????

                            A to nie zadne paliki byly. NIE paliki - to material budowlany byl. I chatka z
                            materialu sklecona czterema malo zgrabnymi lapami stala..... och!
                            • jasmina_tdi Re: eor 28.11.01, 14:02
                              Och och och...!!! to chyba ta sama kantyna i ten sam kucharz!!!! tu też były petycje - nic nie
                              pomogło...styły repertuar to indyk w ochydnym sosie i zdechłe avokado ze zdechłym twarożkiem -
                              równie dobrze mogłabym umyć buzię mydłem...ble!

                              chatka???? zapomniałeś...... Twoja chatka stoi po drugiej stronie Lasu - tam gdzie jest cieplej :-))))

                              Gość portalu: eor napisał(a):

                              > Kantynka na miejscu? Oj znam znam. Podpisy nawet kiedys zbierano, zeby sie
                              > pozbyc tej, ktora ja znam i dluuuugo sie nie udawalo. Nawet zaswiadczenia
                              > lekarskie o zatruciu nie pomagaly. Nawet kiedy szef kuchni w sam sobie noge
                              > podstawil serwujac przez caly tydzien cynaderki, serca i zoladki i nie
                              > zaliczajac ani jednej sprzedazy - nie zaskutkowalo. W koncu chyba przeniosl
                              > swoj interes w nowe miejsce - moze gdzies blizej kubusia??????
                              >
                              > A to nie zadne paliki byly. NIE paliki - to material budowlany byl. I chatka z
                              > materialu sklecona czterema malo zgrabnymi lapami stala..... och!

                              • Gość: eor Re: kubus IP: *.swipnet.se 28.11.01, 14:12
                                Eeeeee, to Wasz kucharz wysublimowany mial smak - awokado???? Indyk??? No, nie
                                takich frykasow to by nie oprotestowano tak gwaltownie. Nie wiem, czy nasz
                                mistrz patelni widzial co to awokado. Indyka moze kiedys widzial, ale nigdy go
                                w rekach nie mial. No chyba, ze podroby.

                                A walczono z nim okrutnie. Napisano na ten przyklad w ksiazce skarg i wnioskow:
                                Jedzenie jest niesmaczne, tluste, nieestetycznie podane, malo warzyw i niemila
                                obsluga. A pan kucharz napisal pod spodem: Nie zgadzam sie z zarzutami. I
                                spokojnie gotowal dalej. I nie bylo to w latach 80-tych, ale w poznych 90-tych.
                                Cudnie, prawda.

                                Chatka po drugiej stronie lasu? To chyba wiatr ja przeniosl. Ale skoro tam
                                cieplej, to nie bede narzekal. Zbytnio.
                                • jasmina_tdi Re: eor 28.11.01, 14:18
                                  w rękach naszego kucharza nawet avokado wypada jak własna podróbka :-))) kwestia tego, że my tu
                                  mamy daleko do jakiejś fajnej knajpki więc wracamy do kucharza jak marnotrawne córki i synowie... po
                                  kanapki z zaschniętym pasztetem...
                                  niestety - kantyna ma "plecy" i jest nie do ruszenia.............

                                  chatka - w środku jest dokładnie taka sama jak była!!! zobaczysz... i nie narzekaj - zbytnio....

                                  Gość portalu: eor napisał(a):

                                  > Eeeeee, to Wasz kucharz wysublimowany mial smak - awokado???? Indyk??? No, nie
                                  > takich frykasow to by nie oprotestowano tak gwaltownie. Nie wiem, czy nasz
                                  > mistrz patelni widzial co to awokado. Indyka moze kiedys widzial, ale nigdy go
                                  > w rekach nie mial. No chyba, ze podroby.
                                  >
                                  > A walczono z nim okrutnie. Napisano na ten przyklad w ksiazce skarg i wnioskow:
                                  >
                                  > Jedzenie jest niesmaczne, tluste, nieestetycznie podane, malo warzyw i niemila
                                  > obsluga. A pan kucharz napisal pod spodem: Nie zgadzam sie z zarzutami. I
                                  > spokojnie gotowal dalej. I nie bylo to w latach 80-tych, ale w poznych 90-tych.
                                  >
                                  > Cudnie, prawda.
                                  >
                                  > Chatka po drugiej stronie lasu? To chyba wiatr ja przeniosl. Ale skoro tam
                                  > cieplej, to nie bede narzekal. Zbytnio.

                                  • Gość: eor Re:kubus IP: *.swipnet.se 28.11.01, 14:42
                                    A probowaliscie sie oflagowac???? Albo przynajmniej oplakatowac?

                                    W przypadku pewnego innego mojego miejca pracy, gdzie kantyna takze byla nie do
                                    strawienia i nie do ruszenia, pracownicy oplakatowali caly budynek. A musisz
                                    wiedziec, ze budynek byl w centrum miasta i wstyd straszliwy..... Do tego
                                    dolaczono bojkot bufetu i nagabywanie szefow odpowiedzialnych za kontrakty
                                    kulinarne. No i sie zmienilo. Zmasowana akcja zawsze przynosi rezultaty.
                                    • jasmina_tdi Re:eor 28.11.01, 15:25
                                      próbowaliśmy różnych rzeczy... ale brak solidarności powoduje że wysiłki spełzają na niczym... całe
                                      szczęście - mamy duże biurka z dużą ilością szuflad - fajna spiżarnia :-))) zwłaszcza taka zmasowana!
                                      jesteśmy lepsi od przeciętnego spożywczaka.

                                      Gość portalu: eor napisał(a):

                                      > A probowaliscie sie oflagowac???? Albo przynajmniej oplakatowac?
                                      >
                                      > W przypadku pewnego innego mojego miejca pracy, gdzie kantyna takze byla nie do
                                      >
                                      > strawienia i nie do ruszenia, pracownicy oplakatowali caly budynek. A musisz
                                      > wiedziec, ze budynek byl w centrum miasta i wstyd straszliwy..... Do tego
                                      > dolaczono bojkot bufetu i nagabywanie szefow odpowiedzialnych za kontrakty
                                      > kulinarne. No i sie zmienilo. Zmasowana akcja zawsze przynosi rezultaty.

                                      • Gość: eor Re:kubus IP: *.swipnet.se 28.11.01, 15:36
                                        Jesli brak solidarnosci w zespole, to znaczy jedynie, ze poziom desperacji
                                        kulinarnej nie jest jeszcze wystarczajaco wysoki.

                                        Duze szuflado-spizarnie to dobra rzecz - kilka sloiczkow miodu sie zmiesci. Ja
                                        mam zbyt malo przestrzeni magazynowej, ale i tak nie jest ze mna zle. Jeden taki
                                        trzyma barek w piecu kaflowym.....
                      • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 13:07
                        Gapa jestem i nie doczytalem, ze na zmarznieta i bezdomna wygladasz.... hm...
                        UWAGA - PRZYLOZ REKE DO MONITORA. Wlaczamy piecyk sieciowny.. KLIK. Piecyk
                        grzeje. I teraz wystarczy tak okolo 4,5 godziny potrzymac i juz. Bedzie cieplej.

                        Nie wiem co z ta bezdomnoscia zrobic. Problemy spoleczne nalezy zwalczac
                        inaczej niz takimi doraznymi dzialaniami, ale, coz. Czego nie robi sie dla
                        potrzebujacych. Bierz moja chatke! Niech tam. Tu snieg stopnial. Nie jest zle.

                        Cieplo przesylam, cieplo..... (moze zaczne w TV wystepowac, tak jak kiedys taki
                        koles z naenergetyzowana butelka wody mineralnej :)))))))))))))))))))
                        • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 13:50
                          to działa to działa to działa....!!!!!!!!!! to taki Bardzo Działający Sposób hehe...
                          czy Eor mógłby powtórzyć sztuczkę jutro o 9.30??? podgrzeję sobie kawę :-))))

                          i to przecież ty jesteś zmarznięty i bez chatki!!! ja mam swoje łóżeczko :-))) jednoosobowe... zresztą
                          bierz przykład z Tygryska i śpij na podłodze :-)))

                          Gość portalu: eor napisał(a):

                          > Gapa jestem i nie doczytalem, ze na zmarznieta i bezdomna wygladasz.... hm...
                          > UWAGA - PRZYLOZ REKE DO MONITORA. Wlaczamy piecyk sieciowny.. KLIK. Piecyk
                          > grzeje. I teraz wystarczy tak okolo 4,5 godziny potrzymac i juz. Bedzie cieplej
                          > .
                          >
                          > Nie wiem co z ta bezdomnoscia zrobic. Problemy spoleczne nalezy zwalczac
                          > inaczej niz takimi doraznymi dzialaniami, ale, coz. Czego nie robi sie dla
                          > potrzebujacych. Bierz moja chatke! Niech tam. Tu snieg stopnial. Nie jest zle.
                          >
                          > Cieplo przesylam, cieplo..... (moze zaczne w TV wystepowac, tak jak kiedys taki
                          >
                          > koles z naenergetyzowana butelka wody mineralnej :)))))))))))))))))))

                          • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 14:03
                            jasmina_tdi napisał(a):

                            > to działa to działa to działa....!!!!!!!!!! to taki Bardzo Działający Sposób he
                            > he...
                            > czy Eor mógłby powtórzyć sztuczkę jutro o 9.30??? podgrzeję sobie kawę :-))))
                            Hm. Hm???? A to kawa cala noc bedzie stala? Moge przygrzac, ale nie lepiej zrobic
                            nowa kawe?

                            > bierz przykład z Tygryska i śpij na podłodze :-)))
                            Dobra, dobra. Mozna, ale... Uwaga probka rozumowania logicznego:
                            Moja podloga jest uslana ostami, tak? Nie chodzi nawet o to, ze kluja, a
                            fakirzenie nie lezy w mojej naturze, ale osiolki jedza osty, tak? No wiec to
                            prawie tak jakby zasnac z twarza wtulona w kotlet mielony. Not nice.
                            • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 14:08
                              aaaaaaaaa..........!!!!! to równie okrope jak utopić kogoś w łyżce wody :-))))) nie śpij tylko w wannie!!!!!
                              ale ale..... mam wolny.....(hmmmm..... co jest po stronie ze Słoniową Pułapką????)... no gdzie
                              chciałbyś spać?!


                              > > bierz przykład z Tygryska i śpij na podłodze :-)))
                              > Dobra, dobra. Mozna, ale... Uwaga probka rozumowania logicznego:
                              > Moja podloga jest uslana ostami, tak? Nie chodzi nawet o to, ze kluja, a
                              > fakirzenie nie lezy w mojej naturze, ale osiolki jedza osty, tak? No wiec to
                              > prawie tak jakby zasnac z twarza wtulona w kotlet mielony. Not nice.

                              • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 14:17
                                Z pewnoscia nie chcialbym spac gdzies po drodze miedzy kubusiowym lozeczkiem a
                                polka z miodem. Zbyt czesto budziloby mnie tupotanie w te i z powrotem. :))))

                                W pulapce mogloby byc wygodnie, ale jak cos mi na glowe spadnie????
                                • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 14:22
                                  eeeee..... spokojnie! kubuś ma to do siebie, że półkę z małym conieco jest wstanie zainstalować pod
                                  poduszką :-))))

                                  ...w pułapce... tam coś komuś łaziło po plecach.... i nie przekonuje mnie fakt, że było to ... eee... kubuś
                                  zapomniał... ale to coś było na "m" :-)

                                  Gość portalu: eor napisał(a):

                                  > Z pewnoscia nie chcialbym spac gdzies po drodze miedzy kubusiowym lozeczkiem a
                                  > polka z miodem. Zbyt czesto budziloby mnie tupotanie w te i z powrotem. :))))
                                  >
                                  > W pulapce mogloby byc wygodnie, ale jak cos mi na glowe spadnie????

                                  • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 14:37
                                    Chile musialem poswiecic na ugaszenie drobnego pozaru, ale juz wracam.

                                    Pamiec i tak wyborna. Widac ksiazeczka nawet przez sen dobrze wchodzi. Bylbym
                                    zapomnial, ze tak jeden z friends and relatives krolika biegal po pulapce. Ten
                                    krolik to ma rodzine.... Pewnie Irlandczyk - tam maja extended family concept.:)



                                    • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 15:35
                                      Pożar???? czyżby 300% zapału do pracy??? i kto Ci go ugasił????
                                      ten co biegał po pułapce..... wiesz - on był Taki Malutki, że w pierwszej chwili pomyślałam, że znajomi i
                                      krewni królika to pająki...!!! brrrrrr.....

                                      Gość portalu: eor napisał(a):

                                      > Chile musialem poswiecic na ugaszenie drobnego pozaru, ale juz wracam.
                                      >
                                      > Pamiec i tak wyborna. Widac ksiazeczka nawet przez sen dobrze wchodzi. Bylbym
                                      > zapomnial, ze tak jeden z friends and relatives krolika biegal po pulapce. Ten
                                      > krolik to ma rodzine.... Pewnie Irlandczyk - tam maja extended family concept.:
                                      > )
                                      >
                                      >
                                      >

                                      • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 15:42
                                        300% zapalu, moja droga, to u nas na wejscie trzeba miec :) Za 650% trafia sie
                                        zaledwie do gazetki sciennej. Portret przed wejsciem to minimum wydajnosc
                                        porownywalna z batalionem stachanowcow, lub trzema brygadami ZMP (i to okresie
                                        sianokosow).

                                        Ja gasilem. Ja sam. I ugasilem. Sam....
                                        Skromnie spuszczajacy glowe Eor.
                                        • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 16:11
                                          o jejku! gdzie Ty pracujesz??? nawet wolę nie zgadywać :-)))) ile trzeba mieć zapału, żeby zasłużyć na
                                          uścisk dłoni Prezesa?

                                          co do pożarów.... hmmmm....:-))))) wczoraj zamarzła mi kłódka i brama..... trzeba było jakoś odpalić...
                                          ciemno było...straszliwie ciemno.... kubuś wyciągał z bagażnika papierki na podpałkę...wyciągał i
                                          wyciągał...a im więcej wyciągał, tym brama była bardziej zamarznięta :-)))) a dzisiaj okazało się, że
                                          kubuś puścił z dymem Bardzo Ważny Dokument :-((((( Kubuś usiłował podpytać Szefa, czy ma oryginał
                                          tego Papierka, który wciskał do ręki.... ale on tylko "No Nie Żartuj"...co robić????????? gdzie
                                          uciekać????

                                          Gość portalu: eor napisał(a):

                                          > 300% zapalu, moja droga, to u nas na wejscie trzeba miec :) Za 650% trafia sie
                                          > zaledwie do gazetki sciennej. Portret przed wejsciem to minimum wydajnosc
                                          > porownywalna z batalionem stachanowcow, lub trzema brygadami ZMP (i to okresie
                                          > sianokosow).
                                          >
                                          > Ja gasilem. Ja sam. I ugasilem. Sam....
                                          > Skromnie spuszczajacy glowe Eor.

                                          • Gość: eor Re: eor :-)))) IP: *.swipnet.se 28.11.01, 16:20
                                            Miejsce pracy nie jest sekretem: Kombinat wydajniczy "Sprawnosc".

                                            Prezes dloni nie usciskuje, bo nie ma czasu na takie bzdety.

                                            Dzis odbylo sie kolejne spotkanie w sprawie podwyzszenia wydajnosci na odcinku.
                                            Nie zdazyli przedstawic zalecen szczegolowych, bo wydajnosc zaczela spadac i
                                            trzeba bylo wrocic do roboty. Jutro kolejne 30 sekund spotkania.

                                            A Ty Kubusiu powaznie papierek spalilas??? A wazny byl??? Bo jak baardzo wazny,
                                            to obiecuje moce przerobowe kombinatu wydajniczego Sprawnosc uruchomic w celu
                                            odtworzenia papierka na postawie rozwianych przez wiatr popiolow. Nie czekaja
                                            Cie mam nadzieje zadne przykrosci. Bo jak tak, to ja tego Benka.......




                                            • Gość: eor KUBUSIU IP: *.swipnet.se 28.11.01, 16:28
                                              Musze poleciec. Mam spotkanie w sprawie naglego zawalenia sie planu
                                              szescioletniego na okres 2005-2011 na odcinku mojego odcinka.

                                              Do wieczora, lub do jutra,
                                              Pa,
                                              Eor
                                              • jasmina_tdi Re: eorku 28.11.01, 16:45
                                                Proponuję pobrać wycinek z odcinka Twojego odcinka i poddać szczegółowej analizie! Dalej Tak Nie
                                                Może Być!!!
                                                do ...do....do kiedyś tam :-))))

                                                kubuś :-)))))

                                                Gość portalu: eor napisał(a):

                                                > Musze poleciec. Mam spotkanie w sprawie naglego zawalenia sie planu
                                                > szescioletniego na okres 2005-2011 na odcinku mojego odcinka.
                                                >
                                                > Do wieczora, lub do jutra,
                                                > Pa,
                                                > Eor

                                            • jasmina_tdi Re: eor :-)))) 28.11.01, 16:32
                                              30 sekundowe przerwy w pracy?????? skandal! a potem dziwią się tacy, że moce przerobowe
                                              wypadają z trybów i śpią po kątach (czyli pokątnie :-))))
                                              Kombinat może wyrabiać normę nie odrywając się od pracy - papierek był średnio ważny..... coś się
                                              zakręci zakręci i się odkręci....
                                              ...a tego Benka, to ty pogoń - śnieg topnieje!!!!! i po co ja Myślałam tyle o zmianie opon letnich na
                                              zimowe!

                                              Gość portalu: eor napisał(a):

                                              > Miejsce pracy nie jest sekretem: Kombinat wydajniczy "Sprawnosc".
                                              >
                                              > Prezes dloni nie usciskuje, bo nie ma czasu na takie bzdety.
                                              >
                                              > Dzis odbylo sie kolejne spotkanie w sprawie podwyzszenia wydajnosci na odcinku.
                                              >
                                              > Nie zdazyli przedstawic zalecen szczegolowych, bo wydajnosc zaczela spadac i
                                              > trzeba bylo wrocic do roboty. Jutro kolejne 30 sekund spotkania.
                                              >
                                              > A Ty Kubusiu powaznie papierek spalilas??? A wazny byl??? Bo jak baardzo wazny,
                                              >
                                              > to obiecuje moce przerobowe kombinatu wydajniczego Sprawnosc uruchomic w celu
                                              > odtworzenia papierka na postawie rozwianych przez wiatr popiolow. Nie czekaja
                                              > Cie mam nadzieje zadne przykrosci. Bo jak tak, to ja tego Benka.......
                                              >
                                              >
                                              >
                                              >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka