Dodaj do ulubionych

Z taką kobietą powinienem się ożenić ;)))

19.05.07, 11:03
Jestem pod wrażeniem:

gospodarka.gazeta.pl/firma/1,70145,4132575.html

:))))
Obserwuj wątek
    • jurek_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 11:38
      stephen_s napisał:


      > Z taką kobietą powinienem się ożenić. Jestem pod wrażeniem:


      Tylko musiałbyś uważać, żeby nie trafić na jakąś "done Juanitę",
      bo mógłbyś skończyć jak Otello. :))))
      • stephen_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 13:47
        > Tylko musiałbyś uważać, żeby nie trafić na jakąś "done Juanitę",
        > bo mógłbyś skończyć jak Otello. :))))'

        Nie rozumiem...
        • jurek_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 14:02
          stephen_s napisał:

          > > Tylko musiałbyś uważać, żeby nie trafić na jakąś "done Juanitę",
          > > bo mógłbyś skończyć jak Otello. :))))'
          >
          > Nie rozumiem...


          "Dona Juanita" to synonim tzw. kobiety puszczalskiej (jako odniesienie do
          donżuana), zaproponowany przez Kochanicę, w jej wątku o puszczaniu się.
          • stephen_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 14:12
            > "Dona Juanita" to synonim tzw. kobiety puszczalskiej (jako odniesienie do
            > donżuana), zaproponowany przez Kochanicę, w jej wątku o puszczaniu się.

            Acha. Ale czemu akurat mnie to ma grozić? ;))))
            • kochanica-francuza Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 14:46
              tku o puszczaniu się.
              >
              > Acha. Ale czemu akurat mnie to ma grozić? ;))))

              A czemu akurat nie tobie? Grozi to wielu chłopom, a Apollon to ty nie jesteś. Na
              genialnego kochanka też raczej nie wyglądasz.
              • kochanica-francuza Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 15:49
                Jako się rzekło na innym forum, jeśli ta pani zechce Stepha, zjem swoją
                najnowszą świetną bluzkę (czerwoną marki Sasha).
    • isma Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 17:14
      Znaczy pod wrazeniem przedsiebiorczosci pani jestes?
      To na poczatek sprobuj fuzji zawodowej - wiesz, psychlogiczne podejscie do
      klienta, te sprawy ;-))).
      • stephen_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 17:31
        > Znaczy pod wrazeniem przedsiebiorczosci pani jestes?

        Ja jestem pod wrażeniem wszystkiego :)))
        • kochanica-francuza Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 17:44
          stephen_s napisał:

          > > Znaczy pod wrazeniem przedsiebiorczosci pani jestes?
          >
          > Ja jestem pod wrażeniem wszystkiego :)))

          Ciągły podziw może doprowadzić do psychicznego skrętu szyi (Agatha Christie).
          • stephen_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 17:45
            > Ciągły podziw może doprowadzić do psychicznego skrętu szyi

            ?????????????????????????????????

            Ale o co chodzi..? :))
            • kochanica-francuza Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 18:12

              >
              > Ale o co chodzi..? :))

              O to, że ciągły podziw może doprowadzić do psychicznego skrętu szyi. W
              przekładzie. Autobiografia Agathy w przekładzie Teresy Lechowskiej tom I,
              Małgorzaty Konikowskiej tom II. Nie wiem, jak jest w oryginale. Nie wiem
              również, czego tu nie można nie rozumieć.
              • stephen_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 18:16
                No można nie rozumieć chociażby, kto miałby tego skrętu szyi doświadczyć..?
                • kochanica-francuza Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 18:52
                  stephen_s napisał:

                  > No można nie rozumieć chociażby, kto miałby tego skrętu szyi doświadczyć..?
                  >
                  Podziwiający. Skutkiem odczuwania nieustannego podziwu dla podziwianego.
                  • stephen_s Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 18:57
                    Nie rozumiem, czemu..???
                    • kochanica-francuza Re: Z taką kobietą powinienem się ożenić ;))) 19.05.07, 19:02
                      stephen_s napisał:

                      > Nie rozumiem, czemu..???

                      Znowu nie rozumiem, czego tu można nie rozumieć.
                    • kochanica-francuza Może do niej napiszę w twoim imieniu? 19.05.07, 19:04
                      "Droga Ewelino, pewien mój znajomy chciałby cię poznać..."

                      Uprzedzam jednak, że będę okrutna opisując cię, gdyż silnie mnie wkurzasz.
                      • stephen_s Dziękuję za uświadamianie, że jestem idiotą... :(( 19.05.07, 20:45
                        Co ja bym bez Ciebie zrobił... :((
                        • kochanica-francuza Dlaczego idiotą? 19.05.07, 21:04
                          Nie idiotą, tylko niezorientowaną w realiach codzienności i niepozbieraną marudą.

                          Ja swego czasu chciałam się spotkać ze znanym celebrity, proszę bardzo, jestem
                          idiotką...

                          Tylko ja potrafiłabym do niego samodzielnie napisać i wyliczyć koszta podróży. W
                          odróżnieniu od ciebie.
                          • kochanica-francuza Re: Dlaczego idiotą? 19.05.07, 21:04
                            kochanica-francuza napisała:

                            > Nie idiotą, tylko niezorientowaną w realiach codzienności i niepozbieraną marud
                            > ą.
                            >
                            > Ja swego czasu chciałam się spotkać ze znanym celebrity

                            Oczywiście konkretnym.

                            A nie powiem kim, haha.
                          • stephen_s Re: Dlaczego idiotą? 19.05.07, 21:06
                            > Nie idiotą, tylko niezorientowaną w realiach codzienności i niepozbieraną marud
                            > ą.

                            No i właśnie dlatego "idiotą".

                            Mogę się już iść pochlastać?
                            • kochanica-francuza Re: Dlaczego idiotą? 19.05.07, 21:12
                              stephen_s napisał:

                              > > Nie idiotą, tylko niezorientowaną w realiach codzienności i niepozbieraną
                              > marud
                              > > ą.
                              >
                              > No i właśnie dlatego "idiotą".

                              To to jest to samo? Przerośnięte ego nadal ci zawadza! Lepiej się zorientuj w
                              kosztach życia.
                              • stephen_s Re: Dlaczego idiotą? 19.05.07, 21:14
                                Jakie przerośnięte ego? Ja akurat ego mam za mało...
                                • kochanica-francuza Re: Dlaczego idiotą? 19.05.07, 21:41
                                  stephen_s napisał:

                                  > Jakie przerośnięte ego? Ja akurat ego mam za mało...
                                  >
                                  Tu masz widać za dużo , za mało gdzie indziej . Przesuń sobie. ;-)
    • hiperrealizm Ona by ciebie niezauważyła nawet na... 19.05.07, 20:18
      bezludnej wyspie.
      • stephen_s Dzięki, Hiper... 19.05.07, 20:46
        Tego właśnie potrzebowałem - pokazywania mi, że jestem kompletnym nieudacznikiem.
        • kochanica-francuza Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:06
          "osobnik, który nie powinien uderzać do wszystkich możliwych osób, tylko się
          zastanowić, kto do niego pasuje" - "kompletny nieudacznik"?

          Prezentujesz typowo męskie przerośnięte ego. "Albo mam szansę u KAżDEJ, albo
          jestem kompletnym nieudacznikiem".
          • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:08
            > Prezentujesz typowo męskie przerośnięte ego. "Albo mam szansę u KAżDEJ, albo
            > jestem kompletnym nieudacznikiem".

            No wiesz, jeśli Hiper mówi, że ona nie zauważyłaby mnie nawet na bezludnej
            wyspie, to chyba jasno okazuje, że wg niego jestem kompletnym nieudacznikiem, na
            którego nie spojrzy kobieta nawet w sytuacji desperackiej :(((((
            • kochanica-francuza Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:11

              >
              > No wiesz, jeśli Hiper mówi, że ona nie zauważyłaby mnie nawet na bezludnej
              > wyspie, to chyba jasno okazuje, że wg niego jestem kompletnym nieudacznikiem, n
              > a
              > którego nie spojrzy kobieta nawet w sytuacji desperackiej :(((((

              Hiper mówił o JEDNEJ, KONKRETNEJ kobiecie. Nie zauważyłeś przypadkiem? Nie, bo
              ci ego przesłoniło.
              >
              • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:18
                > Hiper mówił o JEDNEJ, KONKRETNEJ kobiecie. Nie zauważyłeś przypadkiem? Nie, bo
                > ci ego przesłoniło.

                No świetnie? Więc co sugerujecie? Że nie mam prawa sobie pomarzyć o atrakcyjnej,
                zaradnej dziewczynie? Wolno mi tylko na ciapowate brzydule patrzyć?
                • kochanica-francuza Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:41

                  >
                  > No świetnie? Więc co sugerujecie? Że nie mam prawa sobie pomarzyć o atrakcyjnej
                  > ,
                  > zaradnej dziewczynie? Wolno mi tylko na ciapowate brzydule patrzyć?

                  Nie , no skąd. Na pewno cię zechce nawet Paris Hilton...

                  Jesteś pewien, że istnieją tylko te dwa rodzaje kobiet?

                  • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:42
                    > Nie , no skąd. Na pewno cię zechce nawet Paris Hilton...

                    Paris Hilton to nawet ja nie chcę :P

                    > Jesteś pewien, że istnieją tylko te dwa rodzaje kobiet?

                    Nie, ale wkurza mnie sugerowanie, że jestem jakiś ułomny i nie mam szans u
                    żadnej kobiety z typu, który mi imponuje...
                    • kochanica-francuza Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:46

                      > Paris Hilton to nawet ja nie chcę :P

                      Paris chyba w łeb se strzeli.
                      No to Cichopek czy inna Głośnopek.


                      >
                      > > Jesteś pewien, że istnieją tylko te dwa rodzaje kobiet?
                      >
                      > Nie, ale wkurza mnie sugerowanie, że jestem jakiś ułomny i nie mam szans u
                      > żadnej kobiety z typu, który mi imponuje...
                      >
                      Rozumowanie stephena: "Inni mówią mi, że mam ograniczenia" = "Inni mówią mi , że
                      jestem ułomny".
                      • kochanica-francuza I na maila odpisz nt 19.05.07, 21:49
                      • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 21:51
                        > No to Cichopek czy inna Głośnopek.

                        Cichopek ma mi imponować? ;))

                        > Rozumowanie stephena: "Inni mówią mi, że mam ograniczenia" = "Inni mówią mi , > że
                        > jestem ułomny".

                        E tam. Po prostu wkurza mnie sugerowanie, że pewien typ kobiet jest dla mnie z
                        definicji niedostępny. To inna wersja "za wysokie progi...". Skąd Wy możecie
                        wiedzieć, czy żadnej z tego typu kobiet nie mogę mieć nic do zaoferowania?
                        • kochanica-francuza Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 22:40

                          >
                          > E tam. Po prostu wkurza mnie sugerowanie, że pewien typ kobiet jest dla mnie z
                          > definicji niedostępny.

                          A to niby dlaczego? To sama o sobie mogę tak myśleć, a o tobie mi nie wolno?


                          To inna wersja "za wysokie progi...".
                          Owszem stephuniu. Każdemu wedle możliwości. Na mnie też George Soros raczej nie
                          poleci, a szkoda. ;-)



                          Skąd Wy możecie
                          > wiedzieć, czy żadnej z tego typu kobiet nie mogę mieć nic do zaoferowania?

                          Nie, tego nie twierdzę. Twierdzę jedynie, że ona by to odrzuciła. "Coś" do
                          zaoferowania nie wystarczy, by związać z kimś życie.
                          • kochanica-francuza Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 22:45
                            dobranoc, muszę pozmywać, bo krasnoludki tego nie zrobią, odwalić inne rzeczy i
                            spać.
                          • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 22:50
                            > A to niby dlaczego? To sama o sobie mogę tak myśleć, a o tobie mi nie wolno?

                            A kto Ci każe tak o sobie myśleć?
                            • kochanica-francuza Re: Twoim zdaniem , stephen 19.05.07, 23:00

                              > A kto Ci każe tak o sobie myśleć?
                              A, do cholery jasnej, odrobina samokrytycyzmu.
                  • stephen_s Rodzaje kobiet 19.05.07, 21:56
                    > Jesteś pewien, że istnieją tylko te dwa rodzaje kobiet?

                    Cały czas czekam na sugestie, jaki w takim razie rodzaj kobiet JEST dla mnie
                    dostępny...
                    • isma Re: Rodzaje kobiet 19.05.07, 23:37
                      Eee tam, rodzaje. To sie na konkretnym przypadku, in vivo, sprawdza, a nie
                      tarota stawia.
                      Steph - polecam Twej uwadze, jak swego czasu, przypadek mojego slubnego (no,
                      zapomnialam, wzrostu modelki mi brakuje ;-)))
                      Nie frustruj sie.
                      • stephen_s Re: Rodzaje kobiet 20.05.07, 10:12
                        > Steph - polecam Twej uwadze, jak swego czasu, przypadek mojego slubnego (no,
                        > zapomnialam, wzrostu modelki mi brakuje ;-)))

                        Ano właśnie!!!

                        > Nie frustruj sie.

                        No, frustruję się, bo człowiek chce sobie niezobowiązująco pomarzyć, a tu
                        przychodzi KF z Hiperem i się wyzłośliwiają...
                        • hiperrealizm nie jestem złośliwy 20.05.07, 10:28
                          tylko patrzę na sprawę realnie.
                          ===================================
                          Ta kobitka jest niesamowicie przebojowa i zaradna a Świat jest niestety tak
                          urządzony że babeczki szukają partnerów bardziej zaradnych i bardziej
                          przebojowych od siebie.
                          Stefan czy ty jesteś bardziej zaradny i bardziej przebojowy od tej laski?
                          PS
                          Cały czas mówimy o ożenku czyli trwałym związku a nie o jednorazowej przygodzie
                          której celem miało by być jedynie zaspokojenie chuci.
                          • stephen_s Re: nie jestem złośliwy 20.05.07, 10:56
                            > Ta kobitka jest niesamowicie przebojowa i zaradna a Świat jest niestety tak
                            > urządzony że babeczki szukają partnerów bardziej zaradnych i bardziej
                            > przebojowych od siebie.

                            A ja sądzę, że to stereotypy...

                            Jakby jednak okazało się, że są prawdziwe, to by to oznacząło, że nie mam szans
                            na związanie się z jakąkolwiek kobietą, bo ja właśnie szukam kobiet bardziej
                            przebojowych ode mnie... :(((
                            • hiperrealizm Re: nie jestem złośliwy 20.05.07, 11:57
                              stephen_s napisał:

                              > > Ta kobitka jest niesamowicie przebojowa i zaradna a Świat jest niestety t
                              > ak
                              > > urządzony że babeczki szukają partnerów bardziej zaradnych i bardziej
                              > > przebojowych od siebie.
                              >
                              > A ja sądzę, że to stereotypy...
                              ====================================
                              Masz rację, to jest uogólnienie. Oznacza to tylko tyle że twoje szanse na
                              związanie sie z taką kobietą są minimalne.
                              ====================================
                              > Jakby jednak okazało się, że są prawdziwe, to by to oznacząło, że nie mam
                              szans
                              > na związanie się z jakąkolwiek kobietą, bo ja właśnie szukam kobiet bardziej
                              > przebojowych ode mnie... :(((
                              ====================================
                              Szanse istnieją ale są małe. Rzadko można spodkać kobietę która chciała by się
                              opiekować swoim facetem.
                              • jurek_s Nie martw się, Steve... 20.05.07, 12:37
                                hiperrealizm napisał:


                                > Rzadko można spodkać kobietę która chciała by się opiekować swoim facetem.


                                Chyba, żartujesz, Hipku?! 90 % kobiet ma w sobie "gen opiekuńczości"
                                i największą przyjemność sprawia im właśnie opiekowanie się swoimi facetami.
                                Oczywiście - opiekowanie się (poza jakimiś zupełnie patologicznymi przypadkami)
                                - nie oznacza wycierania im nosów, przyczesywania włosków, zapinania rozporków
                                i zmieniania pieluch. Oznacza - bycie ciepłą, bezpieczną przystanią i wsparciem
                                w trudnych chwilach oraz kimś wspaniałym do współprzeżywania momentów życiowego
                                blasku. :))
                                • stephen_s Re: Nie martw się, Steve... 20.05.07, 12:59
                                  > Chyba, żartujesz, Hipku?! 90 % kobiet ma w sobie "gen opiekuńczości"
                                  > i największą przyjemność sprawia im właśnie opiekowanie się swoimi facetami.

                                  Właśnie :))))))))))

                                  Kobieta moze być silna, przebojowa, a jednocześnie uwielbiać prasować facetowi
                                  koszule :)
                                  • isma Re: Nie martw się, Steve... 20.05.07, 14:03
                                    No nienienie, bez cudow, prasowanie odpada.
                                    Zwlaszcza ze, eeeeee, jak by to bycie wsparciem, opoka i czym tam, mialo
                                    polegac tylko na dbaniu o zagniecenia na tkaninach, to ja oswiadczam, ze wole
                                    zadbac o zagniecenia na duchu ;-))).
                                    • stephen_s Re: Nie martw się, Steve... 20.05.07, 14:08
                                      Ależ ja też nie oczekuję, żeby dla mnie prasować, podałem tylko przykład :))
                                      • kochanica-francuza Nie umiem prasować, nie umiem gotować, haha! 20.05.07, 14:59
                                        Oferuję inteligencję, wyobraźnię i nerwicę. O aspektach seksualnych nie będę
                                        pisać, bo to nie to forum.
                                  • hiperrealizm Re: Nie martw się, Steve... 20.05.07, 15:30
                                    stephen_s napisał:

                                    > > Chyba, żartujesz, Hipku?! 90 % kobiet ma w sobie "gen opiekuńczości"
                                    > > i największą przyjemność sprawia im właśnie opiekowanie się swoimi faceta
                                    > mi.
                                    >
                                    > Właśnie :))))))))))
                                    >
                                    > Kobieta moze być silna, przebojowa, a jednocześnie uwielbiać prasować facetowi
                                    > koszule :)
                                    ===========================================
                                    Dam ci radę.











                                    Jeśli szukasz kogoś kto ma ci prać, sprzątać, gotować i prasować to...









                                    wynajmij sobie pomoc domową... taką z praktyką... najlepiej jakąś przebojową
                                    emerytkę.
                                    • stephen_s To był tylko przykład, do licha! 20.05.07, 15:46
                                      Myślisz, ze nie umiem sobie prasować i prać..?
                                      • hiperrealizm Re: To był tylko przykład, do licha! 20.05.07, 16:47
                                        stephen_s napisał:

                                        > Myślisz, ze nie umiem sobie prasować i prać..?
                                        ===============
                                        Przykład czego? Twojego myslenia o roli kobiety w związku?
                                        • stephen_s Re: To był tylko przykład, do licha! 20.05.07, 17:33
                                          Przykład na opiekuńczość silnej kobiety. Nie z moich marzeń, tak po prostu
                                          swojego faceta traktowała jedna moja znajoma :)

                                          Ja tak roli kobiety w związku nie postrzegam...
                                • kochanica-francuza O, Jurek to ma śmiałe wizje 20.05.07, 14:56
                                  90%? No, może 30%...
                                  • jurek_s procenty 20.05.07, 17:21
                                    kochanica-francuza napisała:

                                    > 90%? No, może 30%...

                                    Nie wiem, Kochanico, jakie Ty masz doświadczenia, ale z moich wynika, że ów
                                    procent oscyluje właśnie około 90. Oczywiście każdy może mieć inne wskaźniki,
                                    ale ja bazuję na swoich. :))
                                    • kochanica-francuza Po prostu jurasku 20.05.07, 17:39
                                      jurek_s napisał:

                                      > kochanica-francuza napisała:
                                      >
                                      > > 90%? No, może 30%...
                                      >
                                      > Nie wiem, Kochanico, jakie Ty masz doświadczenia, ale z moich wynika, że ów
                                      > procent oscyluje właśnie około 90.

                                      wybierasz takie kobiety...

                                      Ja jako kobieta heteroseksualna kobiet nie wybieram - co najwyżej na koleżanki,
                                      ale nie kieruję się wtedy ich opiekuńczością względem mężczyzn. Toteż mam
                                      większe pole do obserwacji.

                                      Poza tym , jak sądzę, unikasz też przebywania w gronie kobiet w twoim pojęciu
                                      "niekobiecych"(cokolwiek to znaczy, bowiem kobieta kobiecą jest z natury, będąc
                                      kobietą geno- i fenotypicznie). Stąd twoje "doświadczenia" i "badania".
                                      • jurek_s Oczywiście, kochanisiu, 20.05.07, 20:18
                                        kochanica-francuza napisała:


                                        > Po prostu jurasku wybierasz takie kobiety...

                                        że wybieram kobiety, które mnie pociagają, a unikam takich, które mnie nie
                                        pociagąją. Cóż bardziej naturalnego?


                                        > Poza tym , jak sądzę, unikasz też przebywania w gronie kobiet w twoim pojęciu
                                        > "niekobiecych"(cokolwiek to znaczy, bowiem kobieta kobiecą jest z natury,
                                        > będąc kobietą geno- i fenotypicznie). Stąd twoje "doświadczenia" i "badania".


                                        Nie, w żadnym razie nie unikam towarzystwa "niekobiecych" kobiet (w rodzaju np.
                                        Kazimiery Szczuki czy Kingi Dunin), o ile, oczywiście ich towarzystwo jest dla
                                        mnie intelektualnie interesujące. Traktuję takie kobiety jak koleżanki,
                                        a niektóre nawet jak kumpli. Nigdy jednak nie traktowałem pani o ww. zespole
                                        cech osobowościowych jako kandydatki na życiową partnerkę. Z Kazimierą Szczuką
                                        mógłbym sie napić piwa i pogadać o książkach, ale na pewno nie mógłbym się
                                        w niej zakochać.



                                        PS. Nie każda kobieta (niezależnie od geno- i fenotypiczności) jest kobieca z
                                        natury - wystarczy popatrzeć na posłankę Hojarską albo na wicepremier Gilowską. :))
                                        • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 20.05.07, 21:20
                                          jurek_s napisał:

                                          > kochanica-francuza napisała:
                                          >
                                          >
                                          > > Po prostu jurasku wybierasz takie kobiety...
                                          >
                                          > że wybieram kobiety, które mnie pociagają, a unikam takich, które mnie nie
                                          > pociagąją. Cóż bardziej naturalnego?

                                          Nic absolutnie. Natomiast wyciąganie na podstawie TEJ GRUPY kobiet wniosków o
                                          kobietach jest co najmniej nienaukowe i niepoważne.

                                          > PS. Nie każda kobieta (niezależnie od geno- i fenotypiczności) jest kobieca z
                                          > natury - wystarczy popatrzeć na posłankę Hojarską albo na wicepremier Gilowską.
                                          > :))

                                          O co chodzi? Biustu nie posiadają? Dzieci nie mają? Brak im pary chromosomów XX?
                                          ;-PPPPPPPPP
                                          >
                                          >
                                          >
                                          >
                                          • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 20.05.07, 23:04
                                            kochanica-francuza napisała:


                                            > Nic absolutnie. Natomiast wyciąganie na podstawie TEJ GRUPY kobiet wniosków o
                                            > kobietach jest co najmniej nienaukowe i niepoważne.


                                            O, Bosch! A kiedy ja mówiłem, ze jestem naukowy i jeszcze na dodatek - poważny?
                                            Zawsze utrzymywałem coś wręcz przeciwnego. A więc - z moich nienaukowych
                                            i niepoważnych doswiadczeń życiowych wynika, że znaczna większość kobiet, które
                                            spotkałem na swej drodze, była: miła, ciepła i opiekuńcza. :))


                                            > O co chodzi? Biustu nie posiadają? Dzieci nie mają? Brak im pary chromosomów
                                            > XX ?
                                            > ;-PPPPPPPPP

                                            Eeee... To, to ma byle krowa. A trudno o niej powiedzieć, że jest bardzo kobieca...
                                            • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 12:57

                                              >
                                              > Eeee... To, to ma byle krowa. A trudno o niej powiedzieć, że jest bardzo kobiec
                                              > a...

                                              Hm, a byle szczur kanałowy ma fiutka, a też bardzo męski nie jest...
                                              • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:34
                                                kochanica-francuza napisała:

                                                > Hm, a byle szczur kanałowy ma fiutka, a też bardzo męski nie jest...

                                                A co to za argument w dyskusji o rodzajach kobiecości...???
                                                • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:38

                                                  >
                                                  > A co to za argument w dyskusji o rodzajach kobiecości...???

                                                  To kobiecości są jakieś rodzaje? Może należałoby NAS KOBIET o to zapytać?

                                                  A to o krowie, co to za argument???
                                                  • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:48
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > To kobiecości są jakieś rodzaje? Może należałoby NAS KOBIET o to zapytać?


                                                    Wy nie macie odpowiedniej perspektywy, by na siebie spojrzeć obiektywnie.
                                                    Podobnie jest z mężczyznami, jeśli chodzi o autoocenę.


                                                    > A to o krowie, co to za argument???

                                                    Popatrz na krowę i na posłankę Hojarską - od razu zobaczysz związek... :)))
                                            • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 12:58

                                              > Eeee... To, to ma byle krowa. A trudno o niej powiedzieć, że jest bardzo kobiec
                                              > a...
                                              >
                                              Krowa nie jest człowiekiem. Nie zauważyłeś?
                                              • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:37
                                                kochanica-francuza napisała:

                                                > Krowa nie jest człowiekiem. Nie zauważyłeś?

                                                Nie, człowiekiem nie jest, ale jest, bez wątpienia, krowią kobietą,
                                                w odróżnieniu od buhaja, który jest krowim mężczyzną i to bardzo męskim w swym
                                                krowieństwie. :))
                                                • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:40
                                                  jurek_s napisał:

                                                  > kochanica-francuza napisała:
                                                  >
                                                  > > Krowa nie jest człowiekiem. Nie zauważyłeś?
                                                  >
                                                  > Nie, człowiekiem nie jest, ale jest, bez wątpienia, krowią kobietą,
                                                  > w odróżnieniu od buhaja, który jest krowim mężczyzną i to bardzo męskim w swym
                                                  > krowieństwie. :))
                                                  >
                                                  > Dziękuję Bogu, że, będąc od ciebie sporo młodsza, urodziłam się w czasach,
                                                  kiedy tacy jak ty JUż nie decydują o wzorcach gender...
                                                  >
                                                  • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:44
                                                    kochanica-francuza napisała:

                                                    >...o wzorcach gender...

                                                    Cokolwiek to znaczy... :))
                                                  • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 13:56

                                                    > Cokolwiek to znaczy... :))

                                                    Społeczne wzorce zachowań płciowych.
                                                  • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 14:03
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Społeczne wzorce zachowań płciowych.

                                                    I któż te wzorce dziś ustala?


                                                    PS. A Ty, skoro zanegowałaś mój poglad na tę kwestię, uważasz, że krowa - to
                                                    krowi mężczyzna jest...? No, chyba, że to krowa-feministka. :)))
                                                  • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 23.05.07, 23:58

                                                    >
                                                    > PS. A Ty, skoro zanegowałaś mój poglad na tę kwestię, uważasz, że krowa - to
                                                    > krowi mężczyzna jest...? No, chyba, że to krowa-feministka. :)))

                                                    Uważam, że wprowadzanie krowy do tej dyskusji jest chwytem poniżej pasa. To ja
                                                    też jestem męzczyzną, jako feministka.
                                                  • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 26.05.07, 13:37
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Uważam, że wprowadzanie krowy do tej dyskusji jest chwytem poniżej pasa.

                                                    Jeśli tak, to jest nim również sprowadzenie kobiecości do posiadania biustu,
                                                    dzieci i pary adekwatnych chromosomów. ;))


                                                    > To ja też jestem męzczyzną, jako feministka.

                                                    W sprawie kobiecości feministek badań rozległych nie prowadziłem, więc się nie
                                                    będę szerzej wypowiadał. Na podstawie jedynych trzech, znanych mi z osobistych
                                                    kontaktów przykładów, mogę tylko powiedzieć, że przykłady owe, jako uosobienia
                                                    kobiecości, raczej mnie nie pociągają. :)))
                                                  • kochanica-francuza Re: Oczywiście, kochanisiu, 26.05.07, 17:54

                                                    >
                                                    > Jeśli tak, to jest nim również sprowadzenie kobiecości do posiadania biustu,
                                                    > dzieci i pary adekwatnych chromosomów. ;))

                                                    Ale porównanie z krową jest dodatkowo obraźliwe i chamskie, a wzmianka o
                                                    chromosomach itd. nie.

                                                    > kontaktów przykładów, mogę tylko powiedzieć, że przykłady owe, jako uosobienia
                                                    > kobiecości, raczej mnie nie pociągają. :)))


                                                    Mnie nie pociągają zaś mężczyźni tradycyjni. Zwłaszcza że wielu z nich, jak znak
                                                    Tradycji i Męskości, roztacza wokół siebie woń, od której padają muchy gnojowe.
                                                  • jurek_s Re: Oczywiście, kochanisiu, 26.05.07, 21:53
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Ale porównanie z krową jest dodatkowo obraźliwe i chamskie...

                                                    To zależy dla kogo. Dla niektórych to prawdziwy komplement. :)) Krowa to bardzo
                                                    miłe i sympatyczne stworzenie. I ma piękne oczy... :))


                                                    > Mnie nie pociągają zaś mężczyźni tradycyjni. Zwłaszcza że wielu z nich, jak
                                                    > znak Tradycji i Męskości, roztacza wokół siebie woń, od której padają muchy
                                                    > gnojowe.

                                                    Masz dziwne pojęcie o tradycyjności. Myślisz, że np. Wokulski śmierdział
                                                    gnojem...? Bo, że tradycyjnym był, to pewne. Ale, może należał do tych
                                                    niewielu...? :))
                                    • hiperrealizm jurek kobiet które chciały by matkowac 20.05.07, 18:12
                                      swoim facetom prawie nie ma.
                                      Dla większości kobiet facet ma być źródłem bezpieczeństwa. Natomiast kobieta
                                      daje facetowi poczucie akceptacji. Jest to przystosowanie ewolucyjne.
                                      • kochanica-francuza Re: jurek kobiet które chciały by matkowac 20.05.07, 18:14
                                        hiperrealizm napisał:

                                        > swoim facetom prawie nie ma.
                                        > Dla większości kobiet facet ma być źródłem bezpieczeństwa. Natomiast kobieta
                                        > daje facetowi poczucie akceptacji. Jest to przystosowanie ewolucyjne.
                                        Oooo, znalazł się socjo-tego...(socjobiolog).

                                        Po prostu marudny chłop, który nie wie, którą stroną się psa wyprowadza na
                                        spacer, to upierdliwa kula u nogi.
                                        • hiperrealizm Re: jurek kobiet które chciały by matkowac 20.05.07, 18:28
                                          kochanica-francuza napisała:

                                          > hiperrealizm napisał:
                                          >
                                          > > swoim facetom prawie nie ma.
                                          > > Dla większości kobiet facet ma być źródłem bezpieczeństwa. Natomiast kobi
                                          > eta
                                          > > daje facetowi poczucie akceptacji. Jest to przystosowanie ewolucyjne.
                                          > Oooo, znalazł się socjo-tego...(socjobiolog).
                                          ================================================
                                          ???????????????????????????????????????????????
                                          O co chodzi?
                                          ================================================
                                          > Po prostu marudny chłop, który nie wie, którą stroną się psa wyprowadza na
                                          > spacer, to upierdliwa kula u nogi.
                                      • jurek_s Re: jurek kobiet które chciały by matkowac 20.05.07, 23:06
                                        hiperrealizm napisał:

                                        > kobiet które chciały by matkowac swoim facetom prawie nie ma.
                                        > Dla większości kobiet facet ma być źródłem bezpieczeństwa. Natomiast kobieta
                                        > daje facetowi poczucie akceptacji. Jest to przystosowanie ewolucyjne.

                                        No dobrze, ale dlaczego stawiasz znak równości między opiekowaniem się
                                        a matkowaniem? Napisałem przecież, że nie chodzi mi o wycieranie nosa,
                                        przyczesywanie grzywki i zapinanie rozporka. Tak naprawdę, nie ma między nami
                                        sporu, bo, jak piszesz, zapewnianie mężczyźnie akceptacji, to też jest forma
                                        opieki nad nim. I to dla większości mężczyzn niezwykle ważna. Ważniejsza od
                                        wycierania nosa i zmieniania im pieluch.
                                        • kochanica-francuza A nam kto akceptację zapewni 23.05.07, 23:57
                                          hę??????

                                          Poza tym wychodzi, że światem rządzą niezrównoważone sierotki pozbawione
                                          poczucia własnej wartości...
                                          • jurek_s kwestia rządzenia 25.05.07, 00:08
                                            kochanica-francuza napisała:


                                            > Poza tym wychodzi, że światem rządzą niezrównoważone sierotki pozbawione
                                            > poczucia własnej wartości...

                                            Nie wiem jak światem, ale Polską - NA PEWNO! :)))
                                            • kochanica-francuza Miałam na myśli mężczyzn jako takich 25.05.07, 14:04
                                              a przez rządzenie nie tylko politykę, ale też, a ZWłASZCZA finanse i technologię.

                                              Poza tym bardzo śmieszne, że Kacze są takie i owakie, ale każdy dowcip
                                              powtórzony po raz SETNY wywołuje mdłości. Nawet o Kaczach, Jureczku, chociaż
                                              może ci się to w główce nie mieści.
                                              • jurek_s Re: Miałam na myśli mężczyzn jako takich 26.05.07, 02:04
                                                kochanica-francuza napisała:

                                                > Poza tym bardzo śmieszne, że Kacze są takie i owakie, ale każdy dowcip
                                                > powtórzony po raz SETNY wywołuje mdłości. Nawet o Kaczach, Jureczku, chociaż
                                                > może ci się to w główce nie mieści.

                                                Katon, powtarzając do znudzenia swoje "ceterum censeo..." jednak swój cel
                                                osiągnął. :)) Poza tym TEN dowcip opowiedziałem dopiero po raz pierwszy, więc
                                                naprawdę nie wiem, o Ci chodzi...
                                                • kochanica-francuza Re: Miałam na myśli mężczyzn jako takich 26.05.07, 17:51

                                                  >
                                                  > Katon, powtarzając do znudzenia swoje "ceterum censeo..." jednak swój cel
                                                  > osiągnął. :))

                                                  To wy macie jakiś cel????????? Zdumiewasz mnie.

                                                  Wyśmiewanie Kaczów traktowałam jako rytualną formę dopuszczenia do Grona
                                                  Oświeconych Obywateli Prezentujących Jedynie Słuszną (tyle że właściwie nie wiem
                                                  konkretnie JAKą... politycznie ani gospodarczo - przyp. KF) Rację


                                                  Poza tym TEN dowcip opowiedziałem dopiero po raz pierwszy, więc
                                                  > naprawdę nie wiem, o Ci chodzi...

                                                  Rżnięcie głupa na forum bądź łaskaw zostawić jajeczku. Setny "dowcip" o Kaczach,
                                                  choćby formalnie inny, to to samo, co setny "dowcip" o teściowej.

                                                  Ani to dowcipne, ani zaskakujące, ani ciekawe, a jedynie rytualne...
                                                  • jurek_s Re: Miałam na myśli mężczyzn jako takich 26.05.07, 21:46
                                                    kochanica-francuza napisała:

                                                    > To wy macie jakiś cel?????????

                                                    Wy, Kochanico, mówicie do mnie czy do jakichś "nas"? :)))


                                                    > Setny "dowcip" o Kaczach, choćby formalnie inny, to to samo, co setny "dowcip"
                                                    > o teściowej. Ani to dowcipne, ani zaskakujące, ani ciekawe, a jedynie
                                                    > rytualne...

                                                    A co to znowu za uogólnianie? Dowcipy o teściowej słyszałem i bardzo śmieszne,
                                                    i nieśmieszne w ogóle. Z Kaczkami jest tak samo.
                                                  • kochanica-francuza A, jeszcze jedno, jurasku. 27.05.07, 23:00
                                                    Nie obrażaj Katona. Twierdził on, w przekładzie : "Twierdzę zresztą, że
                                                    Kartagina winna być zburzona", a nie "Hihi, Kartagińczycy są mali, żałośni i
                                                    mieli we wtorek krzywo włożone skarpetki" (albo inne togi).

                                                    Gdyby zobaczył wasze "sposoby" "walki" , toby co prędzej wypił cykutę.

                                                    Ale obsesja wyśmiewania Kaczów tak ci się już na mózg rzuciła, że nie zrozumiesz...
                                                  • jurek_s Och, kochaniczko.... 27.05.07, 23:26
                                                    kochanica-francuza napisała:

                                                    > Nie obrażaj Katona. Twierdził on, w przekładzie : "Twierdzę zresztą, że
                                                    > Kartagina winna być zburzona", a nie "Hihi, Kartagińczycy są mali, żałośni i
                                                    > mieli we wtorek krzywo włożone skarpetki" (albo inne togi).

                                                    A ja nie mam Kaczorom za złe tych wszystkich ich zalet, które byłaś łaskawa tak
                                                    skrupulatnie wyliczyć. Twierdzę tylko, że Kaczyńscy są małoduszni, małostkowi,
                                                    mściwi i paranoiczni. Oraz to, że szkodzą Polsce i powinni być, w następnych
                                                    wyborach, odsunięci od władzy. Co, jak Katon, zawsze będę powtarzał. :))


                                                    > Gdyby zobaczył wasze "sposoby" "walki"...

                                                    Wiecie co, towarzyszko Kochaniczko, lepiej sprecyzujcie, do kogo się zwracacie...
                                                    :)))


                                                    > Ale obsesja wyśmiewania Kaczów tak ci się już na mózg rzuciła, że nie
                                                    > zrozumiesz...

                                                    To raczej tobie kaczofilia tak mózg zgąbczyła, że wszystko podciągasz pod jedną
                                                    sztancę i generalizujesz milusio, już niemal jak sam Kaczor Bardziejważny albo
                                                    jaki inkszy chevalier d'Orn... :)))
                              • kochanica-francuza Ale nie o tyle! 20.05.07, 14:58
                                Ta kobieta jest od ciebie przebojowsza 500%.

                                Szukaj może niższych procentów, a w ogóle czasem myśl...
                                • stephen_s Re: Ale nie o tyle! 20.05.07, 15:02
                                  > Ta kobieta jest od ciebie przebojowsza 500%.

                                  Powinno być "Ta kobieta jest od ciebie bardziej przebojowa o 500%" :PP

                                  > Szukaj może niższych procentów, a w ogóle czasem myśl...

                                  To ja wg Ciebie nie myślę??? No ładnie...
                                  • kochanica-francuza Re: Ale nie o tyle! 20.05.07, 15:06
                                    stephen_s napisał:

                                    > > Ta kobieta jest od ciebie przebojowsza 500%.
                                    >
                                    > Powinno być "Ta kobieta jest od ciebie bardziej przebojowa o 500%" :PP

                                    To prawda. Mnie też się zdarza robić błędy. Czy to pomaga ci zdobyć tę panią?
                                    >
                                    > > Szukaj może niższych procentów, a w ogóle czasem myśl...
                                    >
                                    > To ja wg Ciebie nie myślę??? No ładnie...

                                    Raczej rzadko .
                                    >
                                    • stephen_s Re: Ale nie o tyle! 20.05.07, 15:47
                                      > Raczej rzadko .

                                      Wypraszam sobie...
                                      • kochanica-francuza Re: Ale nie o tyle! 20.05.07, 15:58
                                        stephen_s napisał:

                                        > > Raczej rzadko .
                                        >
                                        > Wypraszam sobie...
                                        >
                                        Wypraszać to sobie możesz myszy w piwnicy. Miałam na myśli - KONKRETNIE - realne
                                        myślenie o pracy i zyciu osobistym, swoich szansach i ogranczeniach, plany
                                        konkretnych działań i próby ich realizacji.
                                        • kochanica-francuza Re: Ale nie o tyle! 20.05.07, 15:58
                                          e tfu


                                          > Wypraszać to sobie możesz myszy

                                          Z piwnicy - oczywiście
                        • kochanica-francuza Ja się nie wyzłośliwiam 20.05.07, 14:57
                          tylko sprowadzam cię na ziemię.

                          Żebyś wreszcie ruszył dupę i przestał marzyć, a zaczął działać w realu.

                          Poza tym - nie wiem z góry JAKA ci może pasować, ale jak jakąś pokażesz, to
                          powiem, czy pasuje czy nie...
                    • maria421 Re: Rodzaje kobiet 22.05.07, 16:11
                      stephen_s napisał:

                      > Cały czas czekam na sugestie, jaki w takim razie rodzaj kobiet JEST dla mnie
                      > dostępny...

                      Stefan, pierwszym bledem jest dzielenie kobiet na rodzaje i szukanie partnerki z
                      wlasciwego, odpowiadajacego Tobie rodzaju, jak z jakiegos komputerowo ukladanego
                      katalogu.
                      Milosc jest kwestia przypadku, albo sie spotyka TEGO kogos, albo nie. Rozgladaj
                      sie wkolo siebie, moze spotkasz kobiete z ktora znajdziesz wspolny feeling i
                      jezeli ta kobieta okaze sie byc z innego typu niz Twoj wymarzony, to moze
                      jeszcze byc tak, ze Ty sie dla niej zmienisz. Ze nagle Ty poczujesz chec bycia
                      przebojowym dla niej.
                      Powodzenia zycze i pamietaj- miej oczy otwarte, szukaj wkolo siebie...

                • hiperrealizm Re: Twoim zdaniem , stephen 20.05.07, 05:10
                  stephen_s napisał:

                  > > Hiper mówił o JEDNEJ, KONKRETNEJ kobiecie. Nie zauważyłeś przypadkiem? Ni
                  > e, bo
                  > > ci ego przesłoniło.
                  >
                  > No świetnie? Więc co sugerujecie? Że nie mam prawa sobie pomarzyć o
                  atrakcyjnej
                  > ,
                  > zaradnej dziewczynie? Wolno mi tylko na ciapowate brzydule patrzyć?
                  ===============================
                  Czy ciapowate brzydule nie zasługują na zainteresowania?
                  Atrakcyjność to pojęcie wielowymiarowe i względne.
                  • jurek_s Re: Twoim zdaniem , stephen 20.05.07, 12:10
                    hiperrealizm napisał:

                    > Czy ciapowate brzydule nie zasługują na zainteresowania?
                    > Atrakcyjność to pojęcie wielowymiarowe i względne.

                    A poza tym, gdzie jest powiedziane, że jak ciapowata, to już musi od razu być
                    brzydula? Znam sporo ciapowatych piękności i równie wiele przebojowych i
                    zaradnych brzydul. Przy czym stosunek ciapowatości do urody czy przebojowości do
                    brzydoty jest bardzo płynny i niezwykle zróżnicowany. W tej dziedzinie nie ma
                    reguł. Każdy przypadek musi być sprawdzany indywidualnie i to, niestety,
                    wyłącznie bolesną metodą prób i błędów. Żadne uniwersalne wzory tu nie działają.
                    I w tym, zresztą cała nadzieja - dziewięć kolejnych, napotkanych kobiet
                    "duchowi Twemu da w pysk i pójdzie", ale dziesiąta, być może, okaże się właśnie
                    tą "jedną-jedyną". Warto czekać i sprawdzać. :))
                    • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 20.05.07, 12:58
                      > A poza tym, gdzie jest powiedziane, że jak ciapowata, to już musi od razu być
                      > brzydula?

                      Nigdzie, natomiast KF i Hiper sugerują, że skoro dziewczyna z artykułu jest i
                      atrakcyjna, i przebojowa, to z jakichś względów nie mam u niej szans...

                      Wychodzi na to, że nie mogę pomarzyć sobie o pięknej i zaradnej żonie, bo "za
                      wysokie progi". I jestem skazany albo na zaradną, ale brzydką, albo na ładną,
                      ale brzydką. Albo w ogóle na brzydką ciapowatą... :\\\
                      • kochanica-francuza Dziękuję ci stephen uprzejmie 20.05.07, 15:02
                        Skoro nie jestem piękna (a jako żywo nie jestem!) to zatem jestem brzydulą.

                        Słyszałeś o czymś takim jak STOPNIOWANIE, KONTINUUM(dowolnej cechy)? Nie, nie
                        słyszałeś, bo jesteś chłopem i istnieją dla ciebie tylko SKRAJNOśCI.
                        • stephen_s Re: Dziękuję ci stephen uprzejmie 20.05.07, 15:03
                          > Słyszałeś o czymś takim jak STOPNIOWANIE, KONTINUUM(dowolnej cechy)? Nie, nie
                          > słyszałeś, bo jesteś chłopem i istnieją dla ciebie tylko SKRAJNOśCI.

                          I znowu seksizm :PP

                          Poza tym, naprawdę rozumiem, że istnieje kontinuum... :))
                          • kochanica-francuza Re: Dziękuję ci stephen uprzejmie 20.05.07, 15:07

                            >
                            > Poza tym, naprawdę rozumiem, że istnieje kontinuum... :))
                            >
                            No to czego dupę zawracasz?
                          • kochanica-francuza Bluzeczka uprana 20.05.07, 15:08
                            Za tydzień zamierzam się w niej pojawić w szkółce i olśnić męską część grupy (z
                            wyjątkiem kolegi X, który zapewne spojrzy wzgardliwie, jak zwykle - ale ten typ
                            tak ma. zawsze mam wrażenie, że sobie myśli "Jak ona paskudnie ciuchy
                            dobiera!"). Masz tydzień na pokrzyżowanie mi planów. ;-)
                            • kochanica-francuza Jak ja mam dosyć tego jęczyduszy! 20.05.07, 15:09
                              Nawet mnie nie zdobył, chociaż wedle podziału jestem ciapowatą brzydulą...
                              • kochanica-francuza Re: Jak ja mam dosyć tego jęczyduszy! 20.05.07, 15:22
                                kochanica-francuza napisała:

                                > Nawet mnie nie zdobył, chociaż wedle podziału jestem ciapowatą brzydulą...
                                No dobra, przepraszam z trudem. Ale radziłabym nauczyć się podrywania , zgolić
                                brodę i zadbać o strój (choćby w lumpeksach), zamiast siedzieć na forum i
                                "marzyć" nierealnie, obrażając się.
                                • jurek_s broda 20.05.07, 17:18
                                  kochanica-francuza napisała:


                                  > Ale radziłabym nauczyć się podrywania , zgolić brodę...

                                  Wiesz, Steve, z tą brodą, to nie bierz sobie tego tak bardzo do serca. To, że
                                  Kochanicy nie podobają się brodacze, to wcale nie znaczy, że nie podobają się
                                  oni wszystkim kobietom. Zapewniam Cię, że istnieje bardzo duże damskie
                                  barbofilskie lobby. :)) Całe swe dojrzałe życie nosiłem brodę i jakoś na
                                  zainteresowanie płci przeciwnej nie narzekałem. Pwiem Ci więcej - na brodaczy na
                                  ogół chętniej zwracają uwagę kobiety z tzw. "pogłębionym wnętrzem" (Kochanica,
                                  jest tu, oczywiście, wyjątkiem, potwierdzajacym tę regułę). :)))
                                  • kochanica-francuza Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 20.05.07, 17:41
                                    jurek_s napisał:

                                    > kochanica-francuza napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > Ale radziłabym nauczyć się podrywania , zgolić brodę...
                                    >
                                    > Wiesz, Steve, z tą brodą, to nie bierz sobie tego tak bardzo do serca. To, że
                                    > Kochanicy nie podobają się brodacze

                                    To że mnie nie podobają się brodacze, nie znaczy, że NIE POTRAFIę DOCENIć ,
                                    kiedy facet lepiej wygląda z brodą niż bez. Stephen z brodą WYGLąDA źle (a prof.
                                    Bralczyk na przykład świetnie).

                                    A ty zaraz ideologizujesz.
                                    • jurek_s Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 20.05.07, 17:49
                                      kochanica-francuza napisała:

                                      > To że mnie nie podobają się brodacze, nie znaczy, że NIE POTRAFIę DOCENIć ,
                                      > kiedy facet lepiej wygląda z brodą niż bez. Stephen z brodą WYGLąDA źle (a
                                      > prof. Bralczyk na przykład świetnie).
                                      >
                                      > A ty zaraz ideologizujesz.

                                      No, rzeczywiście, przepraszam. Stephena, rzeczywiście nie widziałem, więc nie
                                      mogę się wypowiadać. Sorry za uogólnianie.
                                      • stephen_s Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 20.05.07, 19:25
                                        Hej, KF bez brody też mnie nie widziała :)

                                        Ja uważam, że bez brody wyglądam o wiele gorzej :)
                                        • kochanica-francuza Ty uważasz. Zapytaj może otoczenie? 20.05.07, 21:16
                                          stephen_s napisał:

                                          > Hej, KF bez brody też mnie nie widziała :)
                                          >
                                          > Ja uważam, że bez brody wyglądam o wiele gorzej :)

                                          Nie dostałam zdjęcia stepha bez brody - przypuszczalnie steph obawiał się, że
                                          jednak uznam, że bez niej wygląda LEPIEJ.

                                          Wcale nie wyglądasz profesjonalnie, bródkę masz rzadką i kiepską. Rzadkiej brody
                                          nie zapuszcza się, podobnie jak rzadkich włosów.
                                          >
                                        • monikaannaj Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 16:37
                                          Nie ma takiej opcji stefan. NIKT nie wygląda gorzej bez brody. Bez wasów
                                          zreszta tez. BTW - podobno Putra zgolił swoją szczecinę. takie są trendy, stef!
                                          • jurek_s Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 16:47
                                            monikaannaj napisała:

                                            > Nie ma takiej opcji stefan. NIKT nie wygląda gorzej bez brody. Bez wasów
                                            > zreszta tez.

                                            Warto jeszcze było dodać: "moim zdaniem", Moniko. Zaręczam Ci, że istnieje
                                            mnóstwo kobiet, które nie wyobrażają sobie swoich facetów bez bród. (słynna
                                            scena między Barbrą Streisand i Krisem Kristoffersonem w "Narodzinach gwiazdy")
                                            :)))


                                            > BTW - podobno Putra zgolił swoją szczecinę. takie są trendy, stef!

                                            Ten przykład się nie liczy, gdyż Putra zgolił wąsy tylko dla zakładu (chodziło o
                                            wygrana PiS-u z PO na Podlasiu) i niezwłocznie znów będzie je zapuszczał. :))
                                            • monikaannaj Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 17:01
                                              Jurek, sa kobiety którym wydaje sie ze lubią cały dzień sprzątac! Więc na pewno
                                              sa też i takie ktorym wydaje sie ze szczecina na twarzy meża jest ok. Powiem
                                              więcej. Mój mąz miał kiedys brode... I wstyd powiedziec - wydawało mi sie ze
                                              jest fajna.(maz - jasniutki blondynek z nienachalnej gestości i mocy włosami
                                              brodzisko miał rude i grubowłose). teraz wspominam tamten okres jak koszmar.

                                              A tak serio - broda odrosnie. W ramach eksperymentu stefan powinien swoją
                                              zgolic. Taka zmiana może poprawic mu samopoczucie, podniesc samoocenę. i może
                                              okazać sie ze jednak bez brody wygląda o niebo atrakcyjniej... ( tyle w ramach
                                              poradnictwa ala pisemka kobiece).

                                              PS. Zmartwiłes mnie tym Putrą. Człowiek chcąc niechcac trafi na niego od czasu
                                              do czasu w TV - a to coś co miał pod nosem to była jedna z najpaskudniejszych
                                              rzeczy w 4 RP.
                                              • jurek_s Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 17:13
                                                No, ja tam, na przestrzeni lat, przetestowałem rózne warianty mojej fizys:
                                                od całkowitego wygolenia poprzez różne formy wąsów i brody, aż po brodę totalną
                                                i ZAWSZE spotykałem się z opinią, że jednak nie powinienem się golić. :))

                                                Zgadzam się, że Stefan powinien też poeksperymentować z wyglądem - moze akurat
                                                będzie mu bez brody lepiej, czego on sam nie dostrzega, bo juz zbyt się
                                                przyzwyczaił do swego "brodatego" imidżu? A jeśli nie wyjdzie - zawsze może
                                                cisnąć maszynkę do golenia w kąt. :)))

                                                Co do Putry, wielkiego zmartwienia nie ma. Z wąsami czy bez i tak wygląda jak
                                                kretyn. Ja się tylko zastanawiałem, jak on jadł cokolwiek na jakichś oficjalnych
                                                przyjęciach? Przecie musiał topić te wąsiska we wszelkich sosach i sałatkach,
                                                że już o drinkach nie wspomnę... :))
                                                • maria421 Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 17:17
                                                  jurek_s napisał:


                                                  > Co do Putry, wielkiego zmartwienia nie ma. Z wąsami czy bez i tak wygląda jak
                                                  > kretyn. Ja się tylko zastanawiałem, jak on jadł cokolwiek na jakichś oficjalnyc
                                                  > h
                                                  > przyjęciach? Przecie musiał topić te wąsiska we wszelkich sosach i sałatkach,
                                                  > że już o drinkach nie wspomnę... :))

                                                  Nie wiem kto to Putra, ale czesto widze w polskiej TV panow z wasiskami
                                                  zaslaniajacymi cale wargi i tez sie zastanawiam jak oni jedza.
                                                  >
                                                  >
                                                  • monikaannaj Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 17:24
                                                    putra - najpskudniejsze wąsy świata:

                                                    www.putra.pl/
                                                  • a000000 Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 18:27
                                                    monikaannaj napisała:

                                                    > putra - najpskudniejsze wąsy świata:
                                                    >
                                                    > www.putra.pl/

                                                    hehehe, zgolił wąsy. Ponoć się założył, że jak PIS coś tam coś tam to on wąsy
                                                    zgoli. A ponieważ ludzie przestali go poznawać - zapuszcza.
                                                  • a000000 Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 18:28
                                                    Nadal wygląda paskudnie.
                                                • kochanica-francuza Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 23.05.07, 11:30
                                                  jurek_s napisał:

                                                  > No, ja tam, na przestrzeni lat, przetestowałem rózne warianty mojej fizys:
                                                  > od całkowitego wygolenia poprzez różne formy wąsów i brody, aż po brodę totalną
                                                  >
                                                  > i ZAWSZE spotykałem się z opinią, że jednak nie powinienem się golić. :))

                                                  No, to ty. Ale stephen nie jest twoim klonem. ;-)
                                                  • jurek_s Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 23.05.07, 13:43
                                                    kochanica-francuza napisała:

                                                    > No, to ty. Ale stephen nie jest twoim klonem. ;-)

                                                    Toteż dlatego napisałem, że powinien poeksperymentować z wariantami wyglądu
                                                    i się upewnić.
                                              • maria421 Re: Nie, nie to. Jurek, znowu pudło 22.05.07, 17:15
                                                Z broda to zalezy- jednemu pasuje, innemu nie. W kazdym razie musi byc zadbana,
                                                przystrzyzona, jakos uformowana i nie dluzsza niz 1 cm. Zarost musi byc gesty i
                                                twardy, wlos ciemny ewentualnie siwy.
                                                Nie cierpie tzw. 3-dniowych brod, czyli po prostu nieogolonych facetow. Brrrr...
                                            • kochanica-francuza Tak, steph , a ty jesteś Kristofferson nt 23.05.07, 11:29
                                              • stephen_s Wolę być Kristofferson, niż gołowąs! :)) (n/t) 23.05.07, 18:11

                                                • kochanica-francuza Jak się w psychologii nazywa 23.05.07, 23:56
                                                  obsesja na punkcie posiadania brody? Brodofilia?
                                                  • stephen_s Eee, a Herbarium na przykład... 24.05.07, 19:46
                                                    ... pisała kiedys, że brodaci mężczyźni budzą u niej zaufanie :)))
                                                  • kochanica-francuza Już myślałam, że Herbarium na przykład 24.05.07, 20:03
                                                    też ma brodę.

                                                    A u mnie przeciwnie - budzą nieufność. Steph, a co się stanie, jak zgolisz?
                                                    Dziura w niebie? A jak przyślesz mi zdjęcie bez brody? Druga dziura w niebie?
                                                  • herbarium Re: Już myślałam, że Herbarium na przykład 29.05.07, 21:57
                                                    Świętą Kummernis nie jestem:)
                                                  • herbarium Re: Eee, a Herbarium na przykład... 29.05.07, 21:56
                                                    Potwierdzam - budzą:)
                                                    Mój ojciec ma brodę, mój brat ma brodę, święty Mikołaj ma brodę... każdy z nich
                                                    bez brody wyglądałby gorzej:)
                                                  • kochanica-francuza Re: Eee, a Herbarium na przykład... 29.05.07, 23:02
                                                    herbarium napisała:

                                                    > Potwierdzam - budzą:)
                                                    > Mój ojciec ma brodę, mój brat ma brodę, święty Mikołaj ma brodę... każdy z nich
                                                    > bez brody wyglądałby gorzej:)

                                                    Ale to nie dowodzi, że KAżDY facet bez brody wygląda gorzej.

                                                    Mój ojciec też ją ma.
                          • kochanica-francuza Re: Dziękuję ci stephen uprzejmie 20.05.07, 15:14

                            > I znowu seksizm

                            A ja bym to nazwała wyciąganiem wniosków z twoich wypowiedzi... Z pięć razy
                            napisałeś "Jak nie piękna przebojowa, to ciapowata brzydula".
                  • monikaannaj Re: Twoim zdaniem , stephen 21.05.07, 09:55
                    > Atrakcyjność to pojęcie wielowymiarowe i względne.

                    Własnie. dlatego nie ma co wmawiac stefanowi ze żadna energiczna, silna kobieta
                    sie nim nigdy nie zainteresuje.

                    Oglądaliście "Zony ze Stepford"? t5am własnie było całe4 stado taklich kobiet
                    ktore pokochały słabszych meżczyzn. I to oni a nie one - dochodzili do wniosku
                    ze wolą roboty... nawet sympatyczniutki Walter, który kochał zonę i w końcu nie
                    zdecydował sie jej zrobotyzowac, wyjechał jej z tekstem jak to cierpi dlatego
                    że ona jest we wszystkim lepsza...

                    Tak, że stefan- jełsi naprawdę ci zalezy na takiej własnie kobiecie 0- to nie
                    daj sobie wmowic że nie masz najmniejszych szans i probuj. Jednak wcześniej
                    dobrze sie zastanow...
                    • hiperrealizm Re: Twoim zdaniem , stephen 21.05.07, 18:40
                      monikaannaj napisała:

                      > > Atrakcyjność to pojęcie wielowymiarowe i względne.
                      >
                      > Własnie. dlatego nie ma co wmawiac stefanowi ze żadna energiczna, silna
                      kobieta
                      >
                      > sie nim nigdy nie zainteresuje.
                      >
                      > Oglądaliście "Zony ze Stepford"? t5am własnie było całe4 stado taklich kobiet
                      > ktore pokochały słabszych meżczyzn. I to oni a nie one - dochodzili do
                      wniosku
                      > ze wolą roboty... nawet sympatyczniutki Walter, który kochał zonę i w końcu
                      nie
                      >
                      > zdecydował sie jej zrobotyzowac, wyjechał jej z tekstem jak to cierpi dlatego
                      > że ona jest we wszystkim lepsza...
                      >
                      > Tak, że stefan- jełsi naprawdę ci zalezy na takiej własnie kobiecie 0- to nie
                      > daj sobie wmowic że nie masz najmniejszych szans i probuj. Jednak wcześniej
                      > dobrze sie zastanow...
                      ============================
                      Szanse ma ale niewielkie. Jeśli naprawdęzależy mu na takiej babie to powinien
                      wytężyć wszelkie siły by ją znaleść.
                    • stephen_s Re: Twoim zdaniem , stephen 21.05.07, 18:52
                      > Tak, że stefan- jełsi naprawdę ci zalezy na takiej własnie kobiecie 0- to nie
                      > daj sobie wmowic że nie masz najmniejszych szans i probuj. Jednak wcześniej
                      > dobrze sie zastanow...

                      No, w sumie dopóki nie będę w związku z taką kobietą, to nie przekonam się, czy
                      mi pasuje, czy nie...

                      Aczkolwiek nie wyobrażam sobie mimo wszystko, bym w pewnym momencie doszedł do
                      wniosku, że zamiast ambitnej kobiety wolę taką "lalkę" jak te z filmu. Litości,
                      z takimi kobietami można zwariować...
                      • lynx.rufus Re: Twoim zdaniem , stephen 22.05.07, 00:14
                        stephen_s napisał:

                        > Aczkolwiek nie wyobrażam sobie mimo wszystko, bym w pewnym momencie doszedł do
                        > wniosku, że zamiast ambitnej kobiety wolę taką "lalkę" jak te z filmu.
                        Litości,
                        > z takimi kobietami można zwariować...

                        A cóż to za nietolerancja? W imieniu kobiet protestuję!! !! !! Jeden zwariuje
                        przy pani profesor, inny - przy plastiku, ale wyciągać z tego wniosków na temat
                        kobiet nie sposób, bo - ogólnie - zwariować można i przy każdej kobiecie, jak i
                        bez niej. Jestem głęboko zbulwersowany taką uwagą. I jeszcze to
                        pogardliwe "litości"... Doprawdy, że też feminizm takich ma obrońców...

                        Jak ktoś jest dupa, to żadnej nie zdobędzie (chyba że wonder-woman). Jeszcze
                        raz odsyłam do podanej linki o gorylu. W niczym nie umniejszając cierpień
                        porwanej kobiety, postawa małpy przydałaby się paru osobnikom rodzaju homo
                        sapiens sapiens.

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                      • kochanica-francuza A jak dostanie kosza 24.05.07, 00:00
                        to będzie jojczał przez najbliższe 50 lat. Na forum.
        • hiperrealizm Re: Dzięki, Hiper... 20.05.07, 05:11
          stephen_s napisał:

          > Tego właśnie potrzebowałem - pokazywania mi, że jestem kompletnym
          nieudacznikie
          > m.
          =====================
          W tym wypadku jakieś 90% męskiej populacji. Witaj stefan w dobrym towarzystwie@!
    • lynx.rufus co robić? 21.05.07, 13:47
      Prześledziłem całą dyskusję i choć normalnie nie wdaję się w pogaduchy na tak
      prywatne sprawy, to tym razem uczynię wyjątek. Ale też nie do końca, bo nie będe
      radził czy marzyć o pani Dzwonek, czy nie marzyć, a tylko podam link. Tak mi się
      skojarzyło.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4148023.html
      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
    • kora3 ja też jestem pod wrazeniem :( 22.05.07, 13:47
      ale nie tej dziewczyny, tylko gadki forumowiczów ...
      powiedział człowiek leciutkie zdanko, ze fajna kobitka i zaraz tak mu nakopano
      do d****, ze ....
      ehhhh nie ma to jak forum ...
      • stephen_s Dziękuję, Kora :) (n/t) 22.05.07, 18:30

      • kochanica-francuza To go Kora poznaj sama 23.05.07, 11:33
        i spróbuj zachęcić do CZEGOKOLWIEK, czego ON SAM chce.

        Steph: Chciałbym tego i tego!
        K.: - To postępuj np. tak, albo tak.

        Steph: Ale mi się nie uda, ale to nie dla mnie, ale na pewno nie odpisze, ale
        może źle nauczy, ale będę źle wyglądał, ale phi! co ty w ogóle proponujesz (jak
        mu zaproponowałam szukanie lokum przez "Kącik za grosik", to zareagował, jakbym
        proponowała mieszkanie w psiej budzie)

        K.: - To możesz zrobić jeszcze np. tak.

        Stephen : (jak wyżej)
        • monikaannaj bardzo zachęcające 23.05.07, 11:52
          Apollon to ty nie jesteś. Na
          genialnego kochanka też raczej nie wyglądasz.

          Po czymś takim powinien juz byc na 100% przekonany ze mu sie uda.

          generalnie cały ten watek jest odwrotnością tego co napuisałas powyżej:

          Steph: chaciłbym byc z taka kobietą!
          KF: TY???? chocbnyś sie skichał - w zyciu nie będziesz.

          Tak czy owak - stefan to duzy chłopiec. Skoro ciągnie wątek - znaczy radzi
          sobie.
          • kochanica-francuza Re: bardzo zachęcające 23.05.07, 12:44
            monikaannaj napisała:

            > Apollon to ty nie jesteś. Na
            > genialnego kochanka też raczej nie wyglądasz.
            >
            > Po czymś takim powinien juz byc na 100% przekonany ze mu sie uda.

            A dlaczego ma mu się udać z każdą, nawet najpiękniejszą i najbardziej przebojową?

            Radziłabym odrobinę realizmu.
            >
            > generalnie cały ten watek jest odwrotnością tego co napuisałas powyżej:
            >
            > Steph: chaciłbym byc z taka kobietą!
            > KF: TY???? chocbnyś sie skichał - w zyciu nie będziesz.


            Istotnie, choćby się skichał, nie będzie. Natomiast WIELE RAZY, W WIELU
            SPRAWACH, próbowałam stephenowi pomóc i nie tylko go nie zniechęcałam, ale wręcz
            wspierałam i popychałam do przodu, kiedy się zapierał, wynajdując 1001 przeszkód.

            No i to jego wynajdywanie przeszkód silnie mnie zirytowało, przyznam, i na dobre
            zniechęciło do stepha.

            >
            > Tak czy owak - stefan to duzy chłopiec.
            To prawda. Kiedy dorośnie?



            Skoro ciągnie wątek - znaczy radzi
            > sobie.

            Z czym? Z ciągnięciem wątku?
            • kochanica-francuza Re: bardzo zachęcające 23.05.07, 12:45
              kochanica-francuza napisała:

              > monikaannaj napisała:
              >
              > > Apollon to ty nie jesteś. Na
              > > genialnego kochanka też raczej nie wyglądasz.
              > >
              > > Po czymś takim powinien juz byc na 100% przekonany ze mu sie uda.


              A czym ty się tak podniecasz? Mam mu kadzić, jaki to jest wszechstronnie
              doskonały? Sama siebie mogę realnie oceniać, ale od Stephena wara, bo to święta
              krowa?
              • kochanica-francuza A zresztą, skoro tak chce 23.05.07, 12:51
                to niechże się stara... czy ja go trzymam i uniemożliwiam?

                Minęło już kilka dni, telefon tej pani można przyodrobinie inteligencji
                spokojnie znaleźć w guglu i stephen dawno powinien być umówiony albo
                odrzucony... a on tylko wątek ciągnie. Do tego sklamrzy, że mu głupio pisać na
                maila firmy - telefonu jakoś nie znalazł (czyżby mu się nie chciało???)

                Poza tym, czego się uczepiłaś mnie, a Hipera, który pisze ostrzej, jakoś nie? Bo
                facet?
                • kochanica-francuza Re: A zresztą, skoro tak chce 23.05.07, 12:52

                  przy odrobinie
                • monikaannaj Re: A zresztą, skoro tak chce 23.05.07, 13:12
                  z hiperem tu nie gadam bo sie właczył później a ja nie mam czasu na śledzenie
                  wszystkich odnóży wątku. A ciebie sie "uczepiłam" pewnie dlatego ze od jakiegos
                  czasu widze twoją kampanię szczerosci wobec stepha... Jeśli nie życzysz sobie
                  reakcji na twoje do stepha uwagi to pisz do niego na priva tylko.
                  • kochanica-francuza Re: A zresztą, skoro tak chce 23.05.07, 13:20
                    monikaannaj napisała:

                    > z hiperem tu nie gadam bo sie właczył później a ja nie mam czasu na śledzenie
                    > wszystkich odnóży wątku. A ciebie sie "uczepiłam" pewnie dlatego ze od jakiegos
                    >
                    > czasu widze twoją kampanię szczerosci wobec stepha...

                    Kampanię szczerości? Moniko, ja się ciężko ograniczam, żeby stephowi nie mówić
                    naprawdę, co o nim myślę, tylko fragmentami.

                    Przykro mi, ale po wielu jego wypowiedziach (a także znamiennym braku
                    wypowiedzi, zwłaszcza odpowiedzi na niektóre posty) nie potrafię go traktować
                    serio i jak partnera do rozmowy. A skoro nie potrafię tego ja, która sama sobie
                    średnio radzę w polskim kapitalizmie, tym bardziej ta pani.
                • stephen_s Re: A zresztą, skoro tak chce 23.05.07, 18:15
                  > Minęło już kilka dni, telefon tej pani można przyodrobinie inteligencji
                  > spokojnie znaleźć w guglu i stephen dawno powinien być umówiony albo
                  > odrzucony...

                  Litości, KF, chyba nie oczekujesz na poważnie, że będę wyszukiwał pokątnie
                  telefon do obcej kobiety i się z nią umawiał dlatego, że przeczytałem artykuł w
                  gazecie na jej temat???

                  Chyba trochę za poważnie potraktowałaś nieco żartobliwy wątek...
                  • a000000 dla Stefcia 23.05.07, 19:09
                    www.pfa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=45&Itemid=40&PHPSESSID=baa0f28fbca1fdf79d3fd78efc18fb75
                    • a000000 Re: dla Stefcia 23.05.07, 19:15
                      a to jest firma:

                      Ewesa Studio Promocji i PR

                      www.ewesa.pl/
                    • jurek_s Ojej... 23.05.07, 19:25
                      Aparat fotograficzny to jednak okrutne narzędzie... Ja bym już nie dzwonił... :)))
                      • a000000 Re: Ojej... 23.05.07, 20:01
                        no wiesz, ja też bym nie dzwoniła, ale de gustibus non disputandum est.

                        Ale z tego co wykumałam, Stefciowi bardziej osobowość tej pani odpowiada.
                        Zresztą wygląd - rzecz nabyta. I ulotna.
                        • stephen_s No ale co... 23.05.07, 21:53
                          ... naprawdę uważacie, że wypada w ogóle np. maila do niej wysłać..? Dla mnie to
                          byłoby strasznie dziwne...
                        • jurek_s Re: Ojej... 23.05.07, 22:49
                          a000000 napisała:

                          > no wiesz, ja też bym nie dzwoniła, ale de gustibus non disputandum est.

                          To prawda.


                          > Ale z tego co wykumałam, Stefciowi bardziej osobowość tej pani odpowiada.

                          Mnie też się tak wydaje, co się, zresztą, Stefanowi chwali.


                          > Zresztą wygląd - rzecz nabyta. I ulotna.

                          Zapewne, ale, bynajmniej, nie bez znaczenia. :)))
                          • kochanica-francuza Stephen! Koniec marudzenia! Chwila prawdy! 23.05.07, 23:12
                            Chcesz startować do tej pani czy tylko sobie na jej temat pomędzić?
                            • stephen_s Kusisz mnie, ale... 24.05.07, 17:11
                              ... ja się naprawdę boję, że jak np. wyślę do niej maila, to ona mi w odpowiedzi
                              przyśle... policję za napastowanie...
                              • kochanica-francuza Przypominasz mi kolesia 24.05.07, 19:57
                                który uważał, że za propozycję seksualną wobec kobiety dostanie po pysku.
                                • stephen_s Re: Przypominasz mi kolesia 24.05.07, 20:02
                                  Uważasz, ze nei dostałby?
                                  • kochanica-francuza Re: Przypominasz mi kolesia 24.05.07, 20:04
                                    stephen_s napisał:

                                    > Uważasz, ze nei dostałby?
                                    >
                                    I jemu, i tobie mogę na to odpowiedzieć tylko : IDIOTA.
                                    • stephen_s Dlaczego??? 24.05.07, 20:06
                                      Nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi...
                                      • kochanica-francuza Ale jemu było wszystko jedno, na kogo trafi 24.05.07, 20:08
                                        Zakładał, że KAżDA kobieta tak uczyni.
                                        • stephen_s Re: Ale jemu było wszystko jedno, na kogo trafi 24.05.07, 20:10
                                          No to faktycznie dziwne :)))
                                          • kochanica-francuza Poza tym był młody, przystojny i inteligentny 24.05.07, 20:19
                                            Jak by był sześćdziesięcioletnim oblechem z brzuchem piwnym , w dresie pranym
                                            raz na pół roku, to co innego.
                              • kochanica-francuza Przejrzyj se kodeks karny głupku nt 24.05.07, 19:58
                                • stephen_s I co z niego wynika? 24.05.07, 20:04
                                  Myślisz, że nie można nasłać na kogoś policji za zaczepianie w sieci? Albo
                                  przynajmniej narobić mu kłopotów u administracji jego skryznki mailowej?
                                  • kochanica-francuza Myślę, że wszystko ma swoją definicję 24.05.07, 20:06
                                    Taka na przykład "kradzież" to nie jest KAżDE wejście w posiadanie mienia (np.
                                    drogą spadku, legalnego nabycia etc.) tylko SPECYFICZNE WEJśCIE W POSIADANIE BEZ
                                    ZGODY POPRZEDNIEGO WłAśCICIELA. ;-)

                                    Tak samo musiałbyś ją nękać ze dwudziestoma mailami dziennie, żeby podpaść pod
                                    paragraf "nękanie". Spytaj zresztą w najbliższej komendzie policji.
                      • stephen_s Re: Ojej... 23.05.07, 20:43
                        Mi się podoba :))))
                        • jurek_s Re: Ojej... 23.05.07, 22:46
                          stephen_s napisał:

                          > Mi się podoba :))))

                          Ci tak, mnie - nie. :)) Wiesz, de gustibus... :)))
                          • kochanica-francuza Pytanie do jurka 23.05.07, 23:11
                            A co jest takiego straszliwego w wyglądzie tej pani? Całkiem przeciętne,
                            sympatyczne dziewczę...

                            Chyba casus Jurka jest: chłop podobny do małpy i w dresie starszym niż on sam,
                            kobieta - wypindrzona Afrodyta.
                            • kochanica-francuza Jurka nt 23.05.07, 23:11
                            • jurek_s Re: Pytanie do jurka 23.05.07, 23:42
                              kochanica-francuza napisała:

                              > A co jest takiego straszliwego w wyglądzie tej pani?

                              A gdzie ja napisałem, że jest w niej coś strasznego? Ot, po prostu, jak na mój
                              gust, jest wysoce nieatrakcyjna, a zdjęcie jeszcze tę nieatrakcyjność podkreśla.
                              I tyle. Wedle kogoś innego uroda owej pani może być oceniana zgoła odmiennie.
                              Jego prawo. A moje - prrezentować własną opinię.

                              > Chyba casus Jurka jest: chłop podobny do małpy i w dresie starszym niż on sam,
                              > kobieta - wypindrzona Afrodyta.

                              Wybacz, ale to jakieś Twoje konfabulacje.
                              • kochanica-francuza Re: Pytanie do jurka 23.05.07, 23:55
                                jurek_s napisał:

                                > kochanica-francuza napisała:
                                >
                                > > A co jest takiego straszliwego w wyglądzie tej pani?
                                >
                                > A gdzie ja napisałem, że jest w niej coś strasznego? Ot, po prostu, jak na mój
                                > gust, jest wysoce nieatrakcyjna, a zdjęcie jeszcze tę nieatrakcyjność podkreśla

                                Co najwyżej przekłamuje kolor cery.
                                • jurek_s Re: Pytanie do jurka 24.05.07, 01:48
                                  kochanica-francuza napisała:

                                  > Co najwyżej przekłamuje kolor cery.

                                  Jak już pisałem: de gustibus, etc....
                              • stephen_s Re: Pytanie do jurka 24.05.07, 17:36
                                > A gdzie ja napisałem, że jest w niej coś strasznego? Ot, po prostu, jak na mój
                                > gust, jest wysoce nieatrakcyjna

                                ??????????????????????????

                                Powiedz zatem, kto wg Ciebie jest atrakcyjny :)
                                • kochanica-francuza Ja!!! nt 24.05.07, 19:58
                                  • jurek_s Ależ, oczywiście. /nt 24.05.07, 20:05



                                • jurek_s Re: Pytanie do jurka 24.05.07, 20:02
                                  stephen_s napisał:

                                  > > A gdzie ja napisałem, że jest w niej coś strasznego? Ot, po prostu, jak n
                                  > a mój
                                  > > gust, jest wysoce nieatrakcyjna
                                  >
                                  > ??????????????????????????


                                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :)))))


                                  > Powiedz zatem, kto wg Ciebie jest atrakcyjny :)


                                  Według mnie? No, na przykład ta pani:

                                  tiny.pl/d3kj
                                  albo ta:

                                  tiny.pl/d3k2
                                  no, ewnetualnie ta:

                                  tiny.pl/d3kp

                                  • stephen_s Re: Pytanie do jurka 24.05.07, 20:05
                                    No ładne, ale tamta też ładna :))
                                    • kochanica-francuza Bo są taaaakie bezradne i mają rozchylone wargi? 24.05.07, 20:08
                                      hehe.

                                      Ostatnia ma usta zamknięte, ale wyraz twarzy bezradny. ;-)

                                      A nasza dama jest pewna siebie.

                                      To się u niej jurencjowi nie podoba, nie rysy.
                                      • jurek_s Re: Bo są taaaakie bezradne i mają rozchylone war 24.05.07, 20:12
                                        kochanica-francuza napisała:


                                        > Bo są taaaakie bezradne i mają rozchylone wargi?

                                        Nie, bo są dla mnie autentycznie piękne, zaradna zazdrośnico. :)))
                                        • kochanica-francuza Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 20:17

                                          >
                                          > Nie, bo są dla mnie autentycznie piękne, zaradna zazdrośnico. :)))

                                          Nie jestem zaradna i nie jestem zazdrośnicą - wielokrotnie komplementowałam
                                          urodę innych kobiet, w tym koleżanek. Dla mnie one są po prostu , jedna w drugą,
                                          brzydkie jak noc listopadowa.
                                          • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 20:23
                                            kochanica-francuza napisała:

                                            >
                                            > >
                                            > > Nie, bo są dla mnie autentycznie piękne, zaradna zazdrośnico. :)))
                                            >
                                            > Nie jestem zaradna i nie jestem zazdrośnicą - wielokrotnie komplementowałam
                                            > urodę innych kobiet, w tym koleżanek. Dla mnie one są po prostu , jedna w
                                            drugą, brzydkie jak noc listopadowa.


                                            No to co z tego? Twoje prawo. Czy, w związku z tym, dla mnie też mają być
                                            brzydkie? Przecież ja nie mówiłem Stefanowi, że ta jego pani ma mu się nie
                                            podobać, tylko, ze osobiście MNIE się nie podoba. Dla Stefana nic z tego nie wynika.
                                            • kochanica-francuza Re: Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 20:26
                                              Ale ja się pytam, czemu mnie wyzywasz od zazdrośnic.
                                              • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 20:32
                                                kochanica-francuza napisała:

                                                > Ale ja się pytam, czemu mnie wyzywasz od zazdrośnic.

                                                Oj, zaraz wyzywasz... Przecież tak tylko zażartowałem, nie widziałaś uśmieszków...?
                                                • kochanica-francuza Re: Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 20:34
                                                  c.
                                                  >
                                                  > Oj, zaraz wyzywasz... Przecież tak tylko zażartowałem, nie widziałaś uśmieszków
                                                  > ...?
                                                  >
                                                  > A bo ja wiem? MOże to usmieszek wyższości był?
                                                  • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 20:36
                                                    kochanica-francuza napisała:

                                                    > > A bo ja wiem? MOże to usmieszek wyższości był?

                                                    Nawet nie wiem jak się robi usmieszek wyższości. Wiem tylko jak się robi zwykły,
                                                    sympatyczny, żartobliwy uśmieszek. :))
                                                • jurek_s No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś panie, 24.05.07, 20:35
                                                  których urodę mogłabyś skomplementować. Niech się przekonam o ile (i w jakim
                                                  kierunku) mój gust, w dziedzinie damskiej urody, różni się od Twojego.
                                                  • kochanica-francuza Re: No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś pa 24.05.07, 20:47
                                                    Kiej nie wiem skąd. Podoba mi się na ogół tzw. oryginalna uroda .
                                                  • jurek_s Re: No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś pa 24.05.07, 20:52
                                                    kochanica-francuza napisała:

                                                    > Kiej nie wiem skąd.

                                                    No, to może podaj nazwisko jakiejś żeńskiej celebrity, której urodę doceniasz.


                                                    > Podoba mi się na ogół tzw. oryginalna uroda .

                                                    Hehe... Ja uważam, że mnie też. Ale, jak widać choćby z naszej wymiany zdań,
                                                    "oryginalność urody" jest to dość szerokie określenie. :))
                                                  • kochanica-francuza Re: No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś pa 24.05.07, 21:05

                                                    > Hehe... Ja uważam, że mnie też. Ale, jak widać choćby z naszej wymiany zdań,
                                                    > "oryginalność urody" jest to dość szerokie określenie. :))

                                                    No wiesz, te twoje banalne nie są, ale dla mnie są "urodziwe inaczej".
                                                  • kochanica-francuza Re: No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś pa 24.05.07, 21:06
                                                    jurek_s napisał:

                                                    > kochanica-francuza napisała:
                                                    >
                                                    > > Kiej nie wiem skąd.
                                                    >
                                                    > No, to może podaj nazwisko jakiejś żeńskiej celebrity, której urodę doceniasz.

                                                    Richardson Monika. Ale ona jest ładna, a nie piękna, a tym bardziej nie jest
                                                    oryginalna. ;-) Ładna w konkurencji "zwykłej urody".
                                                  • kochanica-francuza Re: No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś pa 24.05.07, 21:11
                                                    z nieoryginalnych to jeszcze Anne Hathaway
                                                  • jurek_s Re: No dobra, to może teraz Ty zalinkuj jakieś pa 24.05.07, 21:13
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > Richardson Monika. Ale ona jest ładna, a nie piękna, a tym bardziej nie jest
                                                    > oryginalna. ;-) Ładna w konkurencji "zwykłej urody".

                                                    A tu, widzisz, akurat się z Tobą w 100% zgadzam. :)) I, dorzucę jeszcze -
                                                    sympatyczna i bezpretensjonalna.
                                          • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 24.05.07, 22:31
                                            kochanica-francuza napisała:

                                            > Dla mnie one są po prostu , jedna w drugą, brzydkie jak noc listopadowa.

                                            Oczywiście masz prawo do swej opinii, ale Krzysztof Kieślowski, Andrzej Żuławski
                                            i Johnny Depp chyba by się z Tobą jednak nie zgodzili... :)))
                                            • kochanica-francuza Re: Juras, co ty mi dowalasz? 25.05.07, 14:02

                                              > Oczywiście masz prawo do swej opinii, ale Krzysztof Kieślowski, Andrzej Żuławsk
                                              > i
                                              > i Johnny Depp chyba by się z Tobą jednak nie zgodzili... :)))

                                              Rozumiem, że chciałeś mnie dobić tą listą męskich autorytetów, ale niestety mam
                                              ich opinie na ten temat gdzieś.
                                              • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 26.05.07, 10:22
                                                kochanica-francuza napisała:

                                                > Rozumiem, że chciałeś mnie dobić tą listą męskich autorytetów

                                                W zaden sposób nie chciałem (ani nie chcę) Cię dobijać.


                                                > ale niestety mam ich opinie na ten temat gdzieś.

                                                No, to już problem Twój i Twojego niekonwencjonalnego poczucia estetyki. :))
                                                • stephen_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 26.05.07, 10:53
                                                  > No, to już problem Twój i Twojego niekonwencjonalnego poczucia estetyki. :))

                                                  No, moje w takim razie też jest niekonwencjonalne... :)))

                                                  Ale cóż, ja tam także nie podzielam powszechnego zachwytu nad Monicą Belluci... ;)
                                                  • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 26.05.07, 13:27
                                                    stephen_s napisał:

                                                    > No, moje w takim razie też jest niekonwencjonalne... :)))

                                                    Z pewnością. :))))


                                                    > Ale cóż, ja tam także nie podzielam powszechnego zachwytu nad Monicą
                                                    > Belluci...

                                                    I tu, widzisz, się zgadzamy. Wspieram Cię w niepodzielaniu. :)))
                                                  • kochanica-francuza Re: Juras, co ty mi dowalasz? 26.05.07, 17:55
                                                    jurek_s napisał:

                                                    > stephen_s napisał:
                                                    >
                                                    > > No, moje w takim razie też jest niekonwencjonalne... :)))
                                                    >
                                                    > Z pewnością. :))))
                                                    >
                                                    A już Jurasa to poza wszelkimi normami!
                                                    >
                                                  • jurek_s Re: Juras, co ty mi dowalasz? 26.05.07, 21:56
                                                    kochanica-francuza napisała:


                                                    > A już Jurasa to poza wszelkimi normami!


                                                    Eee tam, bajuszki opowiadasz... Panie, które zalinkowałem, podobają się
                                                    większości panów (nawet Stefan powiedział, że są ładne), więc nie jestem z
                                                    nów aż taki niekonwencjonalny. :)
                                    • jurek_s Re: Pytanie do jurka 24.05.07, 20:10
                                      stephen_s napisał:

                                      > No ładne, ale tamta też ładna :))

                                      Mówiłem Ci już:

                                      Jak dla mnie to - nie,
                                      dla Ciebie - wszak jest...
                                      De dustibus non
                                      disputandum est!

                                      :)))
                                      • jurek_s Re: Pytanie do jurka 24.05.07, 20:13
                                        De gustibus, oczywiście. Przepraszam za literówkę.
                    • stephen_s Re: dla Stefcia 23.05.07, 20:44
                      Dzięki!!!!! :))))))))
                  • kochanica-francuza Dlaczego pokątnie??? 23.05.07, 23:07

                    > Litości, KF, chyba nie oczekujesz na poważnie, że będę wyszukiwał pokątnie
                    > telefon do obcej kobiety i się z nią umawiał dlatego, że przeczytałem artykuł w
                    > gazecie na jej temat???

                    skoro telefon jest dostępny oficjalnie, w necie?

                    Nie takie rzeczy ludzie robili...
                    >
                    > Chyba trochę za poważnie potraktowałaś nieco żartobliwy wątek...

                    To tylko dowodzi, że wolisz sobie wyobrażać, co byś mógł, niż działać i w ten
                    sposób poznawać, co możesz naprawdę.
                    >
              • monikaannaj Re: bardzo zachęcające 23.05.07, 13:02
                Kochanico ani ja sie nie podniecam, ani ty sie nie podniecaj. zauwaz tylko może
                ze miedzy kadzić a rąbać brutalnie co sie o kims naprawde mysli jest ogromna
                przestrzeń.

                • kochanica-francuza Hmmm... Moniko... 23.05.07, 13:11
                  monikaannaj napisała:

                  > Kochanico ani ja sie nie podniecam, ani ty sie nie podniecaj. zauwaz tylko może
                  >
                  > ze miedzy kadzić a rąbać brutalnie co sie o kims naprawde mysli jest ogromna
                  > przestrzeń.
                  >
                  Zapewniam cię, że NIE piszę szczerze, co myślę o stephenie. Biorąc pod uwagę
                  moje ogólne poglądy na tegoż, jestem delikatna.

                  Poza tym widzisz efekty. Sto razy mu się DELIKATNIE pisze "zadbaj o strój". Nie,
                  bo nie. Nie chce mu się.

                  Zgol brodę. Nie, bo wygląda szalenie profesjonalnie i zapewnie seksownie.
                  Zdjęcia bez brody nie przysłał, przestraszył się widać, że uznamy, że jednak bez
                  niej jest ładniejszy.

                  Skoro chce ubierać się jak [cenzura - nie rąbię brutalnie], a mógłby się ubrać
                  ładniej choćby w lumpeksach, skoro zapiera się przy brodzie, jakby chodziło o
                  głowę, a wygląda z nią jak [cenzura - nie rąbię brutalnie], skoro NIC nie robi,
                  tylko mędzi - wkurza mnie.
                  • monikaannaj Re: Hmmm... Moniko... 23.05.07, 13:17
                    Kochanico, ja też lubie stefana i zycze mu szczęścia. Obawiam sie jednak ze
                    twoje starania nie dadzą rezultatów. To w końcu tylko forum internetowa. Nie da
                    sie przez ni edobrze poznac człówieka a tym bardziej go zmienic...
                    • kochanica-francuza Re: Hmmm... Moniko... 23.05.07, 13:22
                      monikaannaj napisała:

                      > Kochanico, ja też lubie stefana i zycze mu szczęścia. Obawiam sie jednak ze
                      > twoje starania nie dadzą rezultatów. To w końcu tylko forum internetowa. Nie da
                      >
                      > sie przez ni edobrze poznac człówieka a tym bardziej go zmienic...

                      Ale na prywatne spotkania ze stephem nie mam chęci. Jedno wystarczy. Co innego
                      bleman (gdyby zmienił poglądy w kwestii gospodarki).
                      • stephen_s Re: Hmmm... Moniko... 23.05.07, 18:12
                        > Ale na prywatne spotkania ze stephem nie mam chęci. Jedno wystarczy.

                        Matko, przecież w czasie naszego spotkania aż tak bardzo nie marudziłem..?
                        • kochanica-francuza Re: Hmmm... Moniko... 23.05.07, 23:05

                          > Matko, przecież w czasie naszego spotkania aż tak bardzo nie marudziłem..?

                          A, nie. To raczej kwestia odczuć (moja intuicja!) niż faktów.
        • stephen_s W sumie to Kochanica ma rację... 23.05.07, 20:55
          ... to fakt, że mam bardzo ponurę wizję świata, szczególnie swoich możliwości -
          i przez to odrzucam nawet dobre pomysły.

          Rzecz w tym, że trzeba umieć mi to powiedzieć :P Dziś np. pewna osoba mi
          powiedziała coś bardzo podobnego, zetknąwszy się właśnie z moim podejściem do
          siebie. Tyle, że ona mi po prostu powiedziała, że ją to przeraża... O wiele
          bardziej mnie to ruszyło, niż najeżdżanie przez KF, jak to się do mnie
          rozczarowała, jak ma mnie dość itd...
          • kochanica-francuza Bo mnie to nie przeraża, tylko wkurza 23.05.07, 23:09
            stephen_s napisał:

            > ... to fakt, że mam bardzo ponurę wizję świata, szczególnie swoich możliwości -
            > i przez to odrzucam nawet dobre pomysły.
            >
            > Rzecz w tym, że trzeba umieć mi to powiedzieć :P Dziś np. pewna osoba mi
            > powiedziała coś bardzo podobnego, zetknąwszy się właśnie z moim podejściem do
            > siebie. Tyle, że ona mi po prostu powiedziała, że ją to przeraża... O wiele
            > bardziej mnie to ruszyło, niż najeżdżanie przez KF, jak to się do mnie
            > rozczarowała, jak ma mnie dość itd...

            A nie jestem Duchem Świętym, żeby wiedzieć JAK coś powiedzieć akurat stephenowi.

            Poza tym ona była (ta osoba) w innej sytuacji niż ja. (Więcej nie mogę
            powiedzieć, ewentualnie pytajcie Stefa na priva).
            >
            • stephen_s Re: Bo mnie to nie przeraża, tylko wkurza 24.05.07, 19:39
              > A nie jestem Duchem Świętym, żeby wiedzieć JAK coś powiedzieć akurat stephenowi

              Racja, ale chyba nie trudno przewidzieć, że rady udzielane nieprzyjaznym tonem
              raczej rzadko kiedy są przyjmowane :)
              • kochanica-francuza Re: Bo mnie to nie przeraża, tylko wkurza 24.05.07, 19:59

                > Racja, ale chyba nie trudno przewidzieć, że rady udzielane nieprzyjaznym tonem
                > raczej rzadko kiedy są przyjmowane :)
                >
                Haha. Ale to są moje EMOCJE.
          • kochanica-francuza Hehe! Wyszło na moje! 24.05.07, 00:01
            Aaaa, to ona jest ponura... A ja myślałam, że ci się po prostu nie chce.
            • kochanica-francuza Re: Hehe! Wyszło na moje! 24.05.07, 00:01
              kochanica-francuza napisała:

              > Aaaa, to ona jest ponura... A ja myślałam, że ci się po prostu nie chce.
              Errare humanum est.
            • stephen_s Re: Hehe! Wyszło na moje! 24.05.07, 19:40
              > Aaaa, to ona jest ponura... A ja myślałam, że ci się po prostu nie chce.

              To nie załapałaś do tej pory, że jestem totalnym pesymistą jeśli chodzi o wiarę
              we własne siły?
              • kochanica-francuza Re: Hehe! Wyszło na moje! 24.05.07, 20:00

                > To nie załapałaś do tej pory, że jestem totalnym pesymistą jeśli chodzi o wiarę
                > we własne siły?
                >
                Nie. Byłam przekonana, że jesteś totalnym upierdliwym marudą, który najpierw
                prosi o pomoc, a potem zapiera się w miejscu, gdy chce się mu pomóc iść.
                • stephen_s Re: Hehe! Wyszło na moje! 24.05.07, 20:11
                  No widzisz, słabo mnie znasz...
                  • kochanica-francuza Re: Hehe! Wyszło na moje! 24.05.07, 20:15
                    stephen_s napisał:

                    > No widzisz, słabo mnie znasz...
                    >
                    A wiesz, mało mnie to martwi...
          • kochanica-francuza Re: W sumie to Kochanica ma rację... 24.05.07, 00:02
            Zatem przepraszam.

            Ale skoro cię ruszyło, to popracujesz nad tym?
            • stephen_s Re: W sumie to Kochanica ma rację... 24.05.07, 19:41
              > Ale skoro cię ruszyło, to popracujesz nad tym?

              Muszę, bo widzę, że jak tego nie przeskoczę, to nigdy nic w życiu nie zmienię.

              Pytanie, jak zmienić nastawienie, które tkwi tak głęboko...
              • kochanica-francuza Re: W sumie to Kochanica ma rację... 24.05.07, 20:00

                >
                > Pytanie, jak zmienić nastawienie, które tkwi tak głęboko...
                >
                Mędzu, mędzu, niedomędzu. O to nie mnie pytaj, ja nie jestem psychologiem,
                najwyżej ci mogę powyższe zdanie ładnie na niemiecki przetłumaczyć. ;-)
          • maria421 Stefan 24.05.07, 10:15
            Stefan, a skad u Ciebie ta ponura wizja swiata? Jestes mlody, zdrowy, masz swoj
            rozum, masz wyksztalcenie, masz rodzine, mieszkasz w pieknym miescie.
            Czyli swiat sie do Ciebie usmiecha, obojetnie czy jestes z broda czy bez,
            usmiechnij sie tez do swiata.

            Mysl pozytywnie! Ciesz sie tym co jest DOOKOLA Ciebie, musisz sie tego nauczyc,
            bo masz jeszcze duzo, duzo zycia przed soba.

            Stefan, ja niecaly rok temu stracilam mojego ukochanego meza, dwa i pol miesiaca
            po jego smierci corka wyjechala na studia za granice, zostalam sama z moja
            zaloba w domu. Musialam sama nad soba pracowac zeby sobie jakos z tym wszystkim
            dac rade, nie bylo latwo, ale nie mialam innego wyjscia. Wiedzialam jednak, ze
            jezeli ja sama sobie nie pomoge, to nikt mi nie pomoze.
            Ty tez masz z pewnoscia jakies wewnetrzne rezerwy, ktore musisz zmobilizowac
            zamiast oczekiwania "trzeba umiec mi to powiedziec" . Ty najbardziej wiesz,
            czego chcesz, co Ci potrzeba, nie oczekuj rad od innych i tym bardziej rad
            wypowiedzianych w taki sposob, w jaki Tobie to odpowiada.

            Glowa do gory!
            • kochanica-francuza No bo my wszyscy siedzimy w umyśle stepha... 24.05.07, 13:58
              i doskonale wiemy, JAKA FORMA rad jest najlepsza, tylko z wrodzonej złośliwości
              jej nie stosujemy.

              Jezu, co za roszczeniowa jęczydusza! (Steph rzecz jasna nie Maria ;-)
              • stephen_s Re: No bo my wszyscy siedzimy w umyśle stepha... 24.05.07, 19:43
                Eee, to nie chodzi o roszczeniowość. Ja po prostu jestem człowiekiem, który jest
                bardzo czuły na słowa. I właśnie sposób ujęcia, użyte słowa itd. sprawiają, że
                coś do mnie dotrze, albo że np. coś mnie zdenerwuje, zrani itd.
                • kochanica-francuza A to mi przypomina z kolei kolesia 24.05.07, 20:02
                  stephen_s napisał:

                  > Eee, to nie chodzi o roszczeniowość. Ja po prostu jestem człowiekiem, który jes
                  > t
                  > bardzo czuły na słowa. I właśnie sposób ujęcia, użyte słowa itd. sprawiają, że
                  > coś do mnie dotrze, albo że np. coś mnie zdenerwuje, zrani itd.

                  który twierdził "JA mam taki problem, nie mam z kim iść do łóżka".

                  W obu przypadkach - problem dzieli z wami 90% populacji, egocentrycy!
            • stephen_s Re: Stefan 24.05.07, 19:45
              > Stefan, a skad u Ciebie ta ponura wizja swiata?

              A, to to naprawdę bardzo długa historia... Powiedzmy, że dotychczasowe
              doświadczenia życiowe mam takie, że cokolwiek nie robiłem w ważnych dla mnie
              sprawach, nic z tego nie wychodziło. W rezultacie obecnie mam w sobie
              emocjonalną "czarną dziurę", która wysysa ze mnie wiarę w lepszą przyszłość...
              • maria421 Re: Stefan 24.05.07, 20:44
                stephen_s napisał:

                > A, to to naprawdę bardzo długa historia... Powiedzmy, że dotychczasowe
                > doświadczenia życiowe mam takie, że cokolwiek nie robiłem w ważnych dla mnie
                > sprawach, nic z tego nie wychodziło. W rezultacie obecnie mam w sobie
                > emocjonalną "czarną dziurę", która wysysa ze mnie wiarę w lepszą przyszłość...

                Czy Ty aby przypadkiem nie liczysz tylko tych negatywnych doswiadczen?
                Zacznij liczyc te pozytywne.
                Ja juz mam jedna wazna sprawe jaka Ci sie powiodla- studia.
                Druga- zdrowie
                Trzecia- masz fajne koty
                Czwarta- masz jeszcze oboje rodzicow (moja corka juz tego nie moze powiedziec)

                Dalej policz sam.
        • kora3 wiesz co Kochanico? 24.05.07, 20:16
          Zauwazyłam, ze ludziom najłatwiej akceptować ludzi, którzy są tacy, jak sami
          chcieliby być, i najtrudniej takich, co są tacy, jak sami są czasami ...

          nawet jeśli Styeph nie potrafiłby wg Coiebie zdobyć się na wyrwanie takiej
          kobitki jak ta Dzwonek - ma prawo do myslenia jak chce. A dopieprzanie komuś to
          najgorszy sposób mobiliwania :)

          Po prostu się zwierzył - mozwe innym się nie zdarza - a jego było na to stac ...

          wiesz, w otoczeniu jestem, o czym się przekonałam postrzegana zupełnie inaczej
          niż Steph ...Wcale nie jest fajnie, gdy ludzie myslą, ze wystarczy Ci pstryknąć,
          a kolejka facetów ustawi się do ciebie, wierz mi ...
          Steph pop prostu pare razy się osłonił, potrzebuje zrozumienmia innych, a nie
          mordobicia - myślałąm, ze ty to zrozumiesz ...:(
          • kochanica-francuza Re: wiesz co Kochanico? 24.05.07, 20:21

            > kobitki jak ta Dzwonek - ma prawo do myslenia jak chce. A dopieprzanie komuś to
            > najgorszy sposób mobiliwania :)

            Możliwe.
            >
            .
            > Steph pop prostu pare razy się osłonił, potrzebuje zrozumienmia innych, a nie
            > mordobicia - myślałąm, ze ty to zrozumiesz ...:(

            Ja, a dlaczego? Ja jestem realistką ...
            • kochanica-francuza wiesz co Koro? 24.05.07, 20:28
              jak ja chcę coś robić, to robię... chcę pojechać do znajomej mamy do Kolonii, to
              wysyłam jej maila - mama nie widziała się z nią sto lat, ale co tam, najwyżej
              nie odpisze - chcę się przespać z facetem, to dzwonię do niego - auć, dostałam
              kosza - ożeż wredna wszechstronnie z niego świnia - ale próbowałam - chcę
              Francuza, to się ogłaszam na francuskim portalu ...

              A Stephen tylko mędzi i mędzi...
              • kochanica-francuza poza tym mam zwyczaj zdobywać informacje 24.05.07, 20:33
                na miejscu stepha już dawno wiedziałabym, jakie konkretnie znamiona czynu muszą
                zostać wyczerpane, żeby został uznany za "napastowanie", "nękanie" czy jak mu tam.

                użyłabym raczej inteligencji do zdobycia tej informacji zamiast wyobraźni do
                wyobrażania sobie, jak to mnie policja zacznie ścigać za JEDNEGO maila...
              • kora3 Re: wiesz co Koro? 24.05.07, 20:36
                kochanica-francuza napisała:

                > jak ja chcę coś robić, to robię... chcę pojechać do znajomej mamy do Kolonii, t
                > o
                > wysyłam jej maila - mama nie widziała się z nią sto lat, ale co tam, najwyżej
                > nie odpisze - chcę się przespać z facetem, to dzwonię do niego - auć, dostałam
                > kosza - ożeż wredna wszechstronnie z niego świnia - ale próbowałam - chcę
                > Francuza, to się ogłaszam na francuskim portalu ...

                No Ty robisz tak, jak chcesz - kazdy moze inaczej - nie? :)

                Całkiem na marginesie - parafrazując słowa poety :) " zgadnij dlaczego milczę:)
                hmmm nueraz widziałem seksapil walczacy z zrzedzenia bnawałem " ..
                Nie ma reguły Kochanico ...

                >
                > A Stephen tylko mędzi i mędzi...

                nie medził - ppowiedzial tylko, ze mu się podoba ...
                Powiem Ci coś ..
                nbie mądrze się, ale widzialam w zyciu niwejedno i nic nie jest takie proste jak
                się wydaje :)
                • kochanica-francuza Re: wiesz co Koro? 24.05.07, 20:40

                  >
                  > No Ty robisz tak, jak chcesz - kazdy moze inaczej - nie? :)

                  Zdaje się, że sugerowałaś, że jestem podobna do stephena? No więc wyłożyłam ci
                  różnicę oraz powód wkurzenia na stepha...
                  >
                  > Całkiem na marginesie - parafrazując słowa poety :) " zgadnij dlaczego milczę:)
                  > hmmm nueraz widziałem seksapil walczacy z zrzedzenia bnawałem " ..

                  E? a to do czego? Zrzędziłam świni i dlatego dał mi kosza? ;-)

                  > Nie ma reguły Kochanico ...
                  >
                  > >
                  > > A Stephen tylko mędzi i mędzi...
                  >
                  > nie medził - ppowiedzial tylko, ze mu się podoba ...

                  A potem przez 50 postów mędził.
                  • kora3 Re: wiesz co Koro? 24.05.07, 20:45
                    kochanica-francuza napisała:

                    >
                    > >
                    > > No Ty robisz tak, jak chcesz - kazdy moze inaczej - nie? :)
                    >
                    > Zdaje się, że sugerowałaś, że jestem podobna do stephena? No więc wyłożyłam ci
                    > różnicę oraz powód wkurzenia na stepha..

                    czy podobna - nie wiem?
                    Stwierdziłam tylkko, ze istnieje pewna prawidlowosc :)
                    NBie wiem np., czy on chce mówic co\os by wkurzac innych. Myslę, ze wiesz, iz
                    jednych krytyka mobilizuje, a innych przeciwnije ...

                    > >
                    > > Całkiem na marginesie - parafrazując słowa poety :) " zgadnij dlaczego mi
                    > lczę:)
                    > > hmmm nueraz widziałem seksapil walczacy z zrzedzenia bnawałem " ..
                    >
                    > E? a to do czego? Zrzędziłam świni i dlatego dał mi kosza? ;-)Nie wiem po czym
                    mówisz teraz serio ...

                    >
                    > > Nie ma reguły Kochanico ...
                    > >
                    > > >
                    > > > A Stephen tylko mędzi i mędzi...
                    > >
                    > > nie medził - ppowiedzial tylko, ze mu się podoba ...
                    >
                    > A potem przez 50 postów mędził.

                    Moze .... ja znam ludzi, którzy bardziej zrzedzą :) i osiągaja cel, ale nasz S
                    nie z tych :)
                    • kochanica-francuza Re: wiesz co Koro? 24.05.07, 20:49

                      >
                      > NBie wiem np., czy on chce mówic co\os by wkurzac innych.

                      Nie sądzę. Niemniej mnie wkurza. Może dlatego, że jak go podbudowywać i
                      podtrzymywać, to też mędzi, więc czy się oferuje plus, czy minus, otrzymuje się
                      mędzenie.
                      >
                      > >
                      > > E? a to do czego? Zrzędziłam świni i dlatego dał mi kosza? ;-)Nie wiem po
                      > czym
                      > mówisz teraz serio ...

                      A ja nie wiem, czego dotyczyła twoja trawestacja.


                      > Moze .... ja znam ludzi, którzy bardziej zrzedzą :) i osiągaja cel, ale nasz S
                      > nie z tych :)

                      Czeka go zatem żywot spędzony na bezpłodnym mędzeniu. ;-)
                      • kochanica-francuza Re: wiesz co Koro? 24.05.07, 20:50

                        > Czeka go zatem żywot spędzony na bezpłodnym mędzeniu. ;-)
                        Nie no, przepraszam, zagalopowałam się. Ale mógłby się czasem zebrać. Choćby po
                        to, żeby zobaczyć,czy mu wtedy coś przypadkiem jednak nie wyjdzie. ;-)
                        • kora3 Re: wiesz co Koro? 24.05.07, 20:57
                          kochanica-francuza napisała:

                          >
                          > > Czeka go zatem żywot spędzony na bezpłodnym mędzeniu. ;-)
                          > Nie no, przepraszam, zagalopowałam się. Ale mógłby się czasem zebrać. Choćby po
                          > to, żeby zobaczyć,czy mu wtedy coś przypadkiem jednak nie wyjdzie. ;-)

                          Kazdy z nas jest inny i wypada to szanować ./..

                          mam mniej oporow niz S , a wielokrosie waham ...
                          • kochanica-francuza No to co z tą trawestacją? nt 24.05.07, 21:07
                            • kora3 ??? 24.05.07, 21:10

                              • kochanica-francuza Koro, nie pamiętasz, co pisałaś trzy posty temu? 24.05.07, 21:12
                                " zgadnij dlaczego milczę:)
                                > hmmm nueraz widziałem seksapil walczacy z zrzedzenia bnawałem " ..

                                pytam o co ci TU chodziło.
                                • kora3 Re: Koro, nie pamiętasz, co pisałaś trzy posty te 24.05.07, 21:17
                                  kochanica-francuza napisała:

                                  > " zgadnij dlaczego milczę:)
                                  > > hmmm nueraz widziałem seksapil walczacy z zrzedzenia bnawałem " ..
                                  >
                                  > pytam o co ci TU chodziło.

                                  aaaa w zasadzie o to, że sa ludzie, których bardziej kreci własnie zrzedzenie,
                                  nioz faktyczny seksapil - to było poza tematem troszki :)
            • kora3 Re: wiesz co Kochanico? 24.05.07, 20:32
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > > kobitki jak ta Dzwonek - ma prawo do myslenia jak chce. A dopieprzanie ko
              > muś to
              > > najgorszy sposób mobiliwania :)
              >
              > Możliwe.
              > > Ja rzeklabym, ze pewne :)

              > > Steph pop prostu pare razy się osłonił, potrzebuje zrozumienmia innych, a
              > nie
              > > mordobicia - myślałąm, ze ty to zrozumiesz ...:(
              >
              > Ja, a dlaczego? Ja jestem realistką ...

              Ja też, tyle, ze z doswiadczeniem :P)
              • kochanica-francuza Re: wiesz co Kochanico? 24.05.07, 20:35

                > > Ja, a dlaczego? Ja jestem realistką ...
                >
                > Ja też, tyle, ze z doswiadczeniem :P)
                >
                >
                Mmmm, a jaka jest różnica?
                • kora3 Re: wiesz co Kochanico? 24.05.07, 20:41
                  kochanica-francuza napisała:

                  >
                  > > > Ja, a dlaczego? Ja jestem realistką ...
                  > >
                  > > Ja też, tyle, ze z doswiadczeniem :P)
                  > >
                  > >
                  > Mmmm, a jaka jest różnica?

                  No :) moze i żadna, ale ....
                  Dobra Kochanico :) lubie i Ciebie i Stepha, własnie wrócilam z fajnegho
                  spotkania i mam ok natrój ...wiec lekko sie odsłonie :)

                  Nie wzystko jest czarne i bniałe , nie wszystko można zaszufladkować - to
                  własnie wiem z doswiadzczenia :)
                  Nie jestem wcale piekna jak wiesz, ale :) uchodzę za niewzykle atrakcyjną - do
                  dziś nie poznałam tajemnicy skad to się bierze :)Wielu facetów w realu boi się,
                  że dostanie ode mnie kosza, a tymczasem mnie sie, wydaje, ze są poza moim
                  zasiegiem ..
                  Najbardziej cenie nie kase,m a szxzerosc i lojalnosc i nikt mi nie powie, zde
                  mądra baba tego nie docenia, a głupią nie warto truć sobie głowy
    • kora3 Do Stepha ...osobiście od kory 24.05.07, 20:31
      Mogłam napisac na priva, ale w sumie dlaczego?
      Steph :) pewnego dnia ... jak mawia mój kumpel, wejdziesz do windy, do urzedu,
      albo przyjedzie do Ciebie taka na materiał ..:) Bedzie taka jak pani Dzwonek,
      albo całkiem inna - ale Ty nagle stracisz głowę i wcale nie bedzie innych ludzi,
      nie bedzie lata, ani zimy i nie bedzie pracy i wcale nie poczujesz, ze nie masz
      szans...
      po prostu zagaisz i tyle :) I moze być otoczona wiankiem facetów, wle ty
      bedziesz wiedział czego chcesz :)
      I ja Kora wierze w Ciebie - własnie tak bedzie:) Bo jesteś mądry, fajny i
      wyjatkowy facet :) Gadam z tobą od paru lat i wiem to i nikt mi nie zabierze
      wiary w Ciebie ...
      opowiem Ci pewną historyjkę ...
      O takiej jednej dziewczynie...
      Nie jest jakas szczególnie piękna, ale :) uchodzui za bardzo atrakcyjną
      ...zawsze jest usmiechnięta, pewna siebie, otoczona szczelnym wianuszkiem
      adoratorów... a w srodku - bywa różnie ..
      Kiedyś ...zagadal do niej od serca facet, który :) zawsze jest uśmiechnięty,
      pewny siebie, a w srodku bywa róznie i nie pomaga wianek zachwyconych bab ....
      Oboje są czasem strasznie samotni ...ale :) przestali już się siebie bać :) już
      dostrzgają siebie nawzajem, przez udawaną pewnosc, wianek i te cala resztę ...
      Mierz wysoko, bo jesates wyjątkowy, a pani Dzwonek, czy jej podobna, jest tylko
      czlowiekiem :)m a jeśli nie - to po co Cio ktos taki ?:)
      ciesz się Steph tym, że MOZESZ pokazac, ze Ci źle, ze nie musisz być supermanem
      - prawdziwe kobiety są ludzmi - rozumieją słabosci :)
      • stephen_s Dzięki...;) (n/t) 24.05.07, 21:38

    • stephen_s OK, a tak poważnie mówiąc... 24.05.07, 21:27
      Bez złośliwości: kto z Was uważa, że np. zamailowanie do jej biura ma jakiś
      sens? Że mail w stylu "NIe znam Pani, ale czytałem artykuł o Pani i..." nie
      zostanie uznany za bredzenie wariata?
      • kora3 Re: OK, a tak poważnie mówiąc... 24.05.07, 21:32
        stephen_s napisał:

        > Bez złośliwości: kto z Was uważa, że np. zamailowanie do jej biura ma jakiś
        > sens? Że mail w stylu "NIe znam Pani, ale czytałem artykuł o Pani i..." nie
        > zostanie uznany za bredzenie wariata?
        >
        trudno powiedzieć stary ...ale jeśli bedzie oryginalnie ....
        • kochanica-francuza Re: OK, a tak poważnie mówiąc... 24.05.07, 21:41
          Ja.

          O ile mail zostanie interesująco i odpowiednio sformułowany.

          I proszę mi nie zawracać dupy pytając JAK to zrobić. Po pierwsze, to steph
          podrywa tę panią, nie ja, po drugie, mam kupę roboty na wczoraj.
          • kochanica-francuza Re: OK, a tak poważnie mówiąc... 24.05.07, 22:25
            Tylko jakby co, to kup sobie jakieś ciuchy. Choćby w lumpie.
      • herbarium Re: OK, a tak poważnie mówiąc... 29.05.07, 22:04
        Myślę, że nie zaszkodzi spróbować, bo nic nie tracisz. Osób z Twoim imieniem i
        nazwiskiem jest masę, więc się nie skompromitujesz. Szanse na rozpoznanie masz
        nikłe;)
        Tylko odczekaj trochę od publikacji tego artykułu, bo być może firma tej pani
        przeżywa wzmożone zainteresowanie z powodu nagłośnienia.
    • kora3 Nie żeń się :) !!!!! 26.05.07, 17:16
      Serio - to przestarzała instytucja...
      Zacznij od "z taką kobietą (............) :) " w nawiasie wpisz co Ci teraz
      przyszło do glowy :D
      • kochanica-francuza Re: Nie żeń się :) !!!!! 26.05.07, 18:23
        kora3 napisała:

        > Serio - to przestarzała instytucja...

        Poglądy Kory jak zwykle wybitnie oryginalnie i jak zwykle dziwnym zbiegiem
        okoliczności wyjątkowo zgodne z mainstreamem.
        • kora3 hehe 27.05.07, 04:56
          kochanica-francuza napisała:

          > kora3 napisała:
          >
          > > Serio - to przestarzała instytucja...
          >
          > Poglądy Kory jak zwykle wybitnie oryginalnie

          sądząc po tym, ze jednak wiekszosc ludzi decuyduje sie na to, poglad jest jak
          najbardziej oryginalny :)

          i jak zwykle dziwnym zbiegiem
          > okoliczności wyjątkowo zgodne z mainstreamem.

          Alez Kochanico:)
          Jak najbardziej zgodny! patrz na tytuł watku :)
          Teraz dopiero uderzyło mnie, ze Steph nie napisał "Z taka kobietą mógłbym być",
          "Taką kobeitę chciałbym zdobyć", "Taką chciałbym poznać" tylko od razu o
          zeniaczce :)
          • kochanica-francuza Re: hehe 27.05.07, 23:02

            >
            > sądząc po tym, ze jednak wiekszosc ludzi decuyduje sie na to, poglad jest jak
            > najbardziej oryginalny :)

            Tjaaa... większość... Sprawdź dokładnie...

            >
            >
            > Teraz dopiero uderzyło mnie, ze Steph nie napisał "Z taka kobietą mógłbym być",
            > "Taką kobeitę chciałbym zdobyć", "Taką chciałbym poznać" tylko od razu o
            > zeniaczce :)

            Bo Stephen chytra bestia jest. ;-) Miałby dla siebie zaradność i majątek tej
            pani. Mógłby iść troszkę za nią, snując idealistyczne dumania.
            • kochanica-francuza Och, jurasku, 27.05.07, 23:39
              pisz na zdrowie. Pisz. I tak cię nie czytam.
    • kochanica-francuza Góra urodziła mysz, proszę państwa! 02.06.07, 13:10
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=63399515&a=63517915
      Po postawieniu na nogi całego forum, Steph raczył oznajmić, że mu się odechciało...
      • stephen_s Ja pierniczę... 02.06.07, 13:22
        KF, jak koniecznie chcesz wiedzieć, to zlokalizowałem tę dziewczynę na Gronie.
        Jeśli naprawdę dojdę do wniosku, że chcę z nią korespondować, to zapewniam Cię,
        że to zrobię... Ale na razie tego nie robię - choćby dlatego, że nie chcę pisać
        do nie tylko po to, by TOBIE COŚ UDOWODNIĆ.
        • kochanica-francuza Zaraz, zaraz... 02.06.07, 13:29
          Ja myślałam, że do tego wniosku doszedłeś ZANIM ZAłOżYłEś ten wątek?

          Poza tym, mam wrażenie, że chciałbyś w jednym:

          kobiety przebojowej i zarazem wzniosłej i bezkompromisowej; kulturystki
          skromnej, w zapiętej pod szyję XVIII-wiecznej sukni, a najlepiej żeby w 100%
          podzielała twoje poglądy.

          I każda ci się nie podoba, bo nie spełnia WSZYSTKICH warunków.

          No, ale to nie moja sprawa. Ja mam swoich Francuzów.
          • kochanica-francuza A ja myślałam, że ty biedaczku 02.06.07, 13:30
            nie możesz się doczekać kontaktu z nią, i tylko obawa śmieszności cię powstrzymuje?

            Co mi udowodnić? Udowodnienie mi, że umiesz ruszyć dupę, a nie tylko mędzić, to
            taki ból straszliwy?
            • stephen_s Re: A ja myślałam, że ty biedaczku 02.06.07, 14:29
              > nie możesz się doczekać kontaktu z nią, i tylko obawa śmieszności cię powstrzym
              > uje?

              To są jakieś Twoje wyobrażenia, bez obrazy. Ja powiedziałem tyle, że kobieta na
              podstawie artykułu wygląda na interesującą. Namierzyłem ją na Gronie, popatrzę,
              co ona tam pisze, jeśli wyda mi się faktycznie ciekawe, to napiszę.

              > Co mi udowodnić? Udowodnienie mi, że umiesz ruszyć dupę, a nie tylko mędzić, to
              > taki ból straszliwy?

              Widzisz, ja Ci nie musze nic udowadniać. Sam dla siebie wiem, że jeśli będę miał
              ochotę, to do niej napiszę. Chcę jednak to zrobić, gdy będę na pewno do tego
              przekonany - a nie po to, by żeby Tobie pokazać, że umiem.

              Możesz ze mnie zejść?
              • kochanica-francuza Re: A ja myślałam, że ty biedaczku 02.06.07, 14:41
                popatrzę,
                > co ona tam pisze, jeśli wyda mi się faktycznie ciekawe, to napiszę.
                >
                > > Co mi udowodnić? Udowodnienie mi, że umiesz ruszyć dupę, a nie tylko mędz
                > ić, to
                > > taki ból straszliwy?
                >
                > Widzisz, ja Ci nie musze nic udowadniać.

                Hehe, niech zgadnę. Gadasz o mnie TAM i TAM ci powiedzieli, że ty mi nic nie
                musisz udowadniać?



                Sam dla siebie wiem, że jeśli będę mia
                > ł
                > ochotę, to do niej napiszę. Chcę jednak to zrobić, gdy będę na pewno do tego
                > przekonany

                A nie jesteś?
                • stephen_s Re: A ja myślałam, że ty biedaczku 02.06.07, 14:44
                  > Hehe, niech zgadnę. Gadasz o mnie TAM i TAM ci powiedzieli, że ty mi nic nie
                  > musisz udowadniać?

                  Nie. Sam doszedłem do tego wniosku. Wiem, że to zrobię, jeśli BĘDĘ CHCIAŁ.

                  > A nie jesteś?

                  Chwilowo nie do końca.
          • stephen_s Re: Zaraz, zaraz... 02.06.07, 14:26
            > kobiety przebojowej i zarazem wzniosłej i bezkompromisowej; kulturystki
            > skromnej, w zapiętej pod szyję XVIII-wiecznej sukni, a najlepiej żeby w 100%
            > podzielała twoje poglądy.

            Bzdura...
            • kochanica-francuza Re: Zaraz, zaraz... 02.06.07, 14:39

              >
              > Bzdura...
              >
              A kto chciał, żeby pani od firmy była nonkonformistką, hę?
              • stephen_s Re: Zaraz, zaraz... 02.06.07, 14:44
                Matko, czy z Tobą nie da się rozmawiać nie do końca poważnie..?
                • kochanica-francuza Re: Zaraz, zaraz... 02.06.07, 14:58
                  stephen_s napisał:

                  > Matko, czy z Tobą nie da się rozmawiać nie do końca poważnie..?
                  >
                  Po pierwsze, nie "nie do końca", tylko "nie całkiem". Po drugie, w kompie jest
                  to utrudnione , bo ani nie widzi, ani nie słyszy się osoby, więc brak powagi
                  musi być wyraźnie podkreślony. Po trzecie, nie wierzę ci, bo raz mówisz X serio,
                  potem twierdzisz, że to nie było serio, a potem jednak z oporami przyznajesz, że
                  było serio jednak (tak było z wizją świata rodem z komiksów).

                  Po czwarte, nie jestem twoją matką. ;-)))))
                  • kochanica-francuza Re: Zaraz, zaraz... 02.06.07, 15:00
                    Po piąte, wisi nade mną tekst o wylewach, który okazał się jednak tekstem o
                    udarach. Lubię znajdować sobie teksty, ale robić już gorzej. ;-) I staję do
                    konkursu na przekład piosenki

                    www.francuski.com.pl/kultura-francuska/konkurs
                    i wisi nade mną praca zaliczeniowa jedna, prezentacja zaliczeniowa druga i kupa
                    innych rzeczy, więc z żalem porzucam kłócenie się z tobą i wychodzę z kompa. ;-)
        • kochanica-francuza Re: Ja pierniczę... 02.06.07, 13:37
          stephen_s napisał:

          > KF, jak koniecznie chcesz wiedzieć, to zlokalizowałem tę dziewczynę na Gronie.
          > Jeśli naprawdę dojdę do wniosku, że chcę z nią korespondować, to zapewniam Cię,
          > że to zrobię... Ale na razie tego nie robię - choćby dlatego, że nie chcę pisać
          > do nie tylko po to, by TOBIE COŚ UDOWODNIĆ.
          >
          Na razie nie, i przez najbliższych 30 lat też nie... MOże potem, jak stephowi
          się zachce...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka