Dodaj do ulubionych

Który hamulec??

06.06.07, 09:18
Witam

powiedzcie mi proszę - szczególnie te osoby, które juz jakis czas jezdza, ale
kursantki/kursanci tez, którego hamulca uzywacie jako głównego?
Pytam, bo juz jakis czas temu zdziwilam sie mocno czytając post Dorotii, że
instruktor kazał jej używać tylko hamulca tylnego..
Mi na kursie cały czas wtłaczano w głowę, że mam hamować przede wszystkim
hamulcem przednim, noge na hamulec mam kłaść jedynie jako dohamowanie.. Sama
zresztą doświadczalnie sprawdziłam, że przyhamowanie tylnym hamulcem powoduje
uślizg koła (czego zresztą Dorotii też doświadczyła z tego co pamiętam)..
No więc jak jest z tym hamulcem??
Ale mnie pytania nachodzą przed egzaminem:-)))
Obserwuj wątek
    • gosik661 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 10:24
      monique76 napisała:

      > Witam
      >
      > powiedzcie mi proszę - szczególnie te osoby, które juz jakis czas jezdza, ale
      > kursantki/kursanci tez, którego hamulca uzywacie jako głównego?
      > Pytam, bo juz jakis czas temu zdziwilam sie mocno czytając post Dorotii, że
      > instruktor kazał jej używać tylko hamulca tylnego..
      > Mi na kursie cały czas wtłaczano w głowę, że mam hamować przede wszystkim
      > hamulcem przednim, noge na hamulec mam kłaść jedynie jako dohamowanie.. Sama
      > zresztą doświadczalnie sprawdziłam, że przyhamowanie tylnym hamulcem powoduje
      > uślizg koła (czego zresztą Dorotii też doświadczyła z tego co pamiętam)..
      > No więc jak jest z tym hamulcem??
      > Ale mnie pytania nachodzą przed egzaminem:-)))
      hejjj monique.Nie jestem doswiadczona motocyklistka,koncze kurs .Wlasciwie to
      ucze sie nawlasnych bledach.Powiem tak:z tego co wiem nalezy hamowac przednim
      hamulcem,tylko bron Boze nie na zakretach ,bo bedziesz wachala asfalt(jak ja
      hehe),tylnim ,tak jak napisalas tylko dohamowywac.Sama hamowalam tylko tylnim
      ,bo tak bylo mi wygodnie.Teraz juz wiem ze nalezy urzywac przedniego.Polecam Ci
      ksiazke "Motocyklista doskonaly",kupisz ja w ksiegarni,jest rewelacyjna,rozwieje
      wszystkie twoje watpliwosci.Dostalam ja od dzieci na dzien matki hihi.Trzymam
      kciuki Twoje prawko.Kiedy zdajesz i gdzie?
      • monique76 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 10:33
        "Motocykliste doskonalego" juz czytalam ze dwa razy:-) Z hamowaniem i zakretami
        to tez juz wiem, ze mam hamowac przed zakretem a nie w trakcie..

        A egzamin mam juz niedlugo, niedlugo.. :-) w najbliższy poniedzialek zdaje w
        Warszawie na Odlewniczej:-)
        • gosik661 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 10:40
          to Ty jestes doswiadczona:-)Ja dowiedzialam sie dopiero na nastej lekcji,kiedy
          to wylozylam sie jak dluga na zakrecie.Rowniez mam pytanko odnosnie
          hamulca.Stojac z gorki,urzywasz przedniego hamulca czy tylnego?A pod gorke ktory?
          • dragon600 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 10:49
            A to juz zależy jaką technikę stosujesz.

            Jak z góry to przeważnie przedni, bo wystarczy, że puścisz i motocykl sam
            jedzie i masz już czas na wrzucenie biegu.

            Jak pod górkę to różnie:

            Jeśli masz dość czasu żeby wcisnąć sprzęgło wrzucić bieg i trzymając sprzęgło
            postawić prawą nogę na hamulcu, a lewą się podeprzeć, to wtedy tylnego.
            Ale jeśli tego czasu na zmianę nogi podpierającej nie ma, no to wtedy
            przedniego, tylko że ruszanie z przedniego hamulca trzeba trochę poćwiczyć.
          • monique76 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 15:39
            Ja w ogole uzywam przede wszystkim recznego, stojac z gorki rowniez. Pod gorke
            latwiej mi ruszac z recznym, wiec tu tez reczny dominuje.
        • dragon600 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 10:43
          Skoro czytałaś "Motocyklistę Doskonałego" to nie bardzo rozumiem skąd te
          wątpliwości.

          Krótko i na temat:
          Jako głównego używa się hamulca przedniego, tył pozostaje jako wspomagacz przy
          hamowaniu awaryjnym lub przy manewrowaniu na niewielkiej prędkości.
          (oczywiście są też motocykle ze zintegrowanymi hamulcami, czym nie hamujesz to
          hamowane są oba koła, np Honda CBR 1100 XX).

          A w zakręcie hamowanie wogóle jest niewskazane, nawet silnikiem. Ponieważ
          hamowanie powoduje przesunięcie środka ciężkości w przód, a tym samym dodatkowe
          obciążenie przedniego koła, co może doprowadzić do jego poślizgu. A poślizg
          przedniego koła w zakręcie to murowana gleba.

          Hamować należy przed zakrętem, tak aby pokonać go ze stała prędkością lub
          minimalnie przyśpiezając - tutaj też nie można przesadzać, chyba że ktoś lubi i
          potrafi robić power slidy ;-)))
          • monique76 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:34
            No własnie watpliwosci pojawily sie w momencie konfrontacji wiedzy z ksiazki i
            kursu z informacjami jakie czytam np tu na forum - vide post Asiek:-)

            Ale wychodzi na to ze po pierwsze primo chodzilam do dobrej szkoly, po drugie
            primo moje przyzwyczajenie do uzywania przedniego hamulca jest prawidłowe.

    • sofija76 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 10:34
      Ja od samego poczatku jako główngo i w zasadzie w 95% uzywam przedniego.
      Po pierwsze - w przypadku zwykłego hamowania (nie awaryjnego)samo odpuszczenie
      manetki powoduje automatycznie hamowanie silnikiem, czyli tylnim kolem - stąd
      uzywanie przedniego jest uzasadnione.
      Tylniego uzywam w zasadzie na panerwach parkingowych i przy awaryjnym
      hamowaniu, wtedy łącznie z przodem do granicy zablokowania.
    • asiek25 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:08
      Taaaaaa, no to ciekawych rzeczy się tutaj dowiaduję...
      Na kursie używałam TYLKO tylnego hamulca. Zarówno na placu, jak i na mieście.
      Nie tylko z tego powodu, że hamowanie tylnym jest jak dla mnie zdecydowanie
      wygodniejsze (jak próbowałam się bawić przednim hamulcem, to przy okazji
      odkręcał mi się gaz), ale przede wszystkim dlatego, że instruktor nie kazał
      hamować przednim.
      A hamowanie awaryjne? Kazał mi się rozpędzić, hamować nożnym tak mocno, aby
      tylne koło się zablokowało, a już blisko zatrzymania motocykla dohamować do
      końca ręcznym. A teraz Wy mi mówicie, że to ma być odwrotnie?????
      Czyli wszsystko to, czego mnie nauczył to jest o kant d... rozbić???? To jak ja
      mam zdać ten egzamin, to już za kilka dni... :-((((((((
      • dragon600 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:11
        Aż się włos na głowie jeży jak to czytam !!!!!!!!

        A ten instruktor to wogóle jeździ na motocyklu i ma prawo
        jazdy ?????????!!!!!!!!!

        Weź lepiej zmień instruktora.

        A niby dlaczego większosć motocykli ma z przodu dwie tarcze duże hamulcowe, a z
        tyłu malutką lub hamulec bębnowy. Ano po to zeby przód przyją większe
        obciążenie podczas hamowania.
        • asiek25 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:17
          Za późno Dragon na zmianę instruktora, kurs już skończony. Mnie się od dawna
          włos jeży na poziom wiedzy i doświadczenia niektórych szkół jazdy... Ja od
          początku miałam spore obiekcje co do mojego instruktora, jakiś taki niemumaty
          mi się wydawał... Ale wykupiłam sobie jazdy doszkalające przed egzaminem w
          najlepszej podobno szkole w mieście, więc mam nadzieję, że skorygują moje błędy.
          Tylko zastanawiam się jak mam wykonać to hamowanie awaryjne na ezgaminie, aby
          było poprawnie i żebym nie oblała...
          • dragon600 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:27
            Trudno mi przez internet doradzać, bo nie wiem jak sobie z tym radzisz.

            Po części mogę zrozumieć podejście szkół do hamowania awaryjnego, bo hamowanie
            awaryjne motocyklem NIGDY nie jest bezpieczne i może dlatego każą hamować
            awaryjnie tylnym hamulcem, ale tutaj też może dojść do poślizgu koła i
            położenia motocykla.
            A oni powinni uczyć jak należy, bo potem na forach motocyklowych stawia się
            świeczki.

            Najważniejsze jest to, że jak w normalnym ruchu będziesz hamować tylko tyłem i
            to jeszcze w sytuacji awaryjnej to na pewno zabraknie Ci metrów do zatrzymania.
            Przedni hamulec ma dużo większą skuteczność niż tylny. A w hamowaniu awaryjnym
            chodzi właśnie o to, żeby zatrzymać się na jak najkrótszej drodze i
            nie "wpieprzyć".

            Życzę powodzenia na egzaminie.
            • dorotii3 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:35
              Moniq, to prawda co piszesz i przez hamowanie tylnym hamulcem wywaliłam się dwa
              razy w ciągu godziny na 3 lekcji. Jak zrozumiałam w czym jest błąd to od tamtej
              pory używam przedniego hamulca i jest oki, na razie odpukać od tamtych wywrotek
              nie zaliczyłam matki ziemi, chociaż dwa razy wylądowałam na trawniku wciskając
              hamulec i ratując się nogami:D.

              Pozdrawiam Wszystkich, co zdają w niedługim czasie i co są na kursie, u mnie do
              egzamu to jeszcze trochę czasu, bo ja jestem jakiś ewenement chyba (w neg.
              znaczeniu), już wiem, że bez dodatkowych godzin ani rusz, z czym liczyłam się
              od samego początku, bo jak się nie ma prawka, to tak to wygląda, ale nic to,
              musi być dobrze:DDD.

              Dorota:)))
              • josss Hamowanie awaryjne 07.06.07, 10:49
                Dorotii, mi sie tez takie sytuacje zdazaly, ale jak pojechalam na Suzuki Moto
                Szkole, to juz wiem, w czym byl problem. I od razu powiem, ze wtedy sie
                nauczylam, jak sie hamuje awaryjnie i ze moim moto moge to robic tylko tylem,
                bo jest bardziej efektywnie. Ponownie sie okazalo, ze to czesto zalezy od
                moto...

                No wiec tak. Hamujesz awaryjnie tytlem i za nic na swiecie nie mozna puszczac
                hamulca! A ja zawsze, jak kolo dostawalo uslizu, puszczalam i wtedy gleba
                murowana. I jak sie okazalo, ze jade w miare szybko, naciskam na maksa hamulec
                nozny, wciskam do tego w trakcie hamownia sprzeglo, to mimo ze z tylu moto
                tanczyl, nie przewrocilam sie! Udalo mi sie nad tym zapanowac! I powtorzylam to
                kilkanascie razy, opona z tylu nie ma przez te manewry prawie wcale bieznika,
                ale w koncu wiem, w czym tkwil problem.

                Co do przedniego... nasz instruktor mowil, ze jest to teotetycznie bardziej
                efektywne, ale tez bardziej niebezpieczne, bo w pewnym kolo sie zaczyna
                blokowac i w przeciwienstwie do tylnego, zablokowanie przedniego powoduje
                upadek. I dlatego jak sie zaczyna blokowac trzeba puscic hamulec i hamowac
                pulsacyjnie.

                No i powiem szczerze, ze w moim przypadku hamowanie tylem bylo bardziej
                skuteczne, bo mam lepszy tylny hamulec i dlatego glownie z tego korzystam.
                Zreszta kilka znajomych na czopkach powiada, ze oni tez glownie tylem hamuja,
                albo jednym i drugim, natomiast ludziska na scigaczach nie wiedza, ze istnieje
                hamulec nozny (przynajmniej na Suzuki Moto Szkole kilka osob mialo problem z
                tym, bo praktycznie w ogole nie korzystala z noznego) ;)

                • dragon600 Re: Hamowanie awaryjne 07.06.07, 12:02
                  josss napisała:

                  > Dorotii, mi sie tez takie sytuacje zdazaly, ale jak pojechalam na Suzuki Moto
                  > Szkole, to juz wiem, w czym byl problem. I od razu powiem, ze wtedy sie
                  > nauczylam, jak sie hamuje awaryjnie i ze moim moto moge to robic tylko tylem,
                  > bo jest bardziej efektywnie. Ponownie sie okazalo, ze to czesto zalezy od
                  > moto...

                  W żadnym motocyklu tylny hamulec nie jest skuteczniejszy od przedniego.

                  > No wiec tak. Hamujesz awaryjnie tytlem i za nic na swiecie nie mozna puszczac
                  > hamulca! A ja zawsze, jak kolo dostawalo uslizu, puszczalam i wtedy gleba
                  > murowana. I jak sie okazalo, ze jade w miare szybko, naciskam na maksa
                  hamulec
                  > nozny, wciskam do tego w trakcie hamownia sprzeglo, to mimo ze z tylu moto
                  > tanczyl, nie przewrocilam sie! Udalo mi sie nad tym zapanowac! I powtorzylam
                  to
                  >
                  > kilkanascie razy, opona z tylu nie ma przez te manewry prawie wcale bieznika,
                  > ale w koncu wiem, w czym tkwil problem.

                  Są sytuacje że jak nieodpuścisz tylniego hamulca to leżysz, każdą sytuacje
                  trzeba rozpatrywać ibdywidualnie. Nie ma jednej jedynej skutecznej recepty na
                  awaryjne hamowanie.

                  >
                  > Co do przedniego... nasz instruktor mowil, ze jest to teotetycznie bardziej
                  > efektywne, ale tez bardziej niebezpieczne, bo w pewnym kolo sie zaczyna
                  > blokowac i w przeciwienstwie do tylnego, zablokowanie przedniego powoduje
                  > upadek. I dlatego jak sie zaczyna blokowac trzeba puscic hamulec i hamowac
                  > pulsacyjnie.

                  To nie tylko teoretycznie jest bardziej efektywne, ale praktycznie również.
                  Owszem przy gwałtownym hamowaniu o zablokowanie przedniego koła nietrudno.
                  Dlatego trzeba ćwiczyć, ćwiczyc i jeszcze raz ćwiczyć, tak zeby mieć dobrze
                  wyczuty moment zablokowania przedniego koła i odpowiednio wcześniej odpuscić.

                  > No i powiem szczerze, ze w moim przypadku hamowanie tylem bylo bardziej
                  > skuteczne, bo mam lepszy tylny hamulec i dlatego glownie z tego korzystam.
                  > Zreszta kilka znajomych na czopkach powiada, ze oni tez glownie tylem hamuja,
                  > albo jednym i drugim, natomiast ludziska na scigaczach nie wiedza, ze
                  istnieje
                  > hamulec nozny (przynajmniej na Suzuki Moto Szkole kilka osob mialo problem z
                  > tym, bo praktycznie w ogole nie korzystala z noznego) ;)
                  >

                  Jak już powiedziałem w żadnym motocyklu tylni hamulec nie jest lepszy od
                  przedniego. Wynika to chociażby z sił jakie działaja na motocykl i kierowcę w
                  czasie hamowania - środek ciężkości przesuwa się do przodu i przednie koło jest
                  bardziej obciążone niż tylne. A tym samym przód hamuje efektywniej.
                  Nawet w samochodach siła hamowania w większości skierowana jest na przednie
                  koła.
                  • josss Re: Hamowanie awaryjne 07.06.07, 12:42
                    dragon600 napisał:

                    > W żadnym motocyklu tylny hamulec nie jest skuteczniejszy od przedniego.

                    Widac, ze nigdy nie jezdziles na mojej Savazce :D

                    I tu przypomina mi sie slynne "nigdy nie mow nigdy" ;)

                    > Nie ma jednej jedynej skutecznej recepty na
                    > awaryjne hamowanie.

                    Owszem, nie ma jednej ogolnej dla wszytskich. Ale ja np. juz wiem, ze w moim
                    przypadku, na moim dziwnym specyficznym moto, mam wieksze szanse na przezycie
                    stosujac hamulec nozny. I w moim przypadku jest to najskuteczniejsza recepta.
                    Kazdy poprzez nauke powinien odkryc swoja, nieprawdaz?

                    > To nie tylko teoretycznie jest bardziej efektywne, ale praktycznie również.

                    Nie w moim przypadku ;) Wiem, ze powiesz, iz powinnam zmienic hamulec itd, albo
                    ze klockow nie mam, ale mechanik obejrzal wszystko i stwierdzil, ze tu nie ma
                    nic do naprawiania czy wymieniania. Po prostu Savazka to Savazka ;) Kazda ma
                    jakies swoje humory ;)))))

                    Pzdr!
            • asiek25 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 11:39
              dragon600 napisał:

              > Trudno mi przez internet doradzać, bo nie wiem jak sobie z tym radzisz.
              >
              > Po części mogę zrozumieć podejście szkół do hamowania awaryjnego, bo
              hamowanie
              > awaryjne motocyklem NIGDY nie jest bezpieczne i może dlatego każą hamować
              > awaryjnie tylnym hamulcem, ale tutaj też może dojść do poślizgu koła i
              > położenia motocykla.
              > A oni powinni uczyć jak należy, bo potem na forach motocyklowych stawia się
              > świeczki.

              Ano właśnie. Chyba chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo przyszłego
              motocyklisty, a nie kursowego moto, który jest ubezpieczony. Więc należałoby
              uczyć jak należy się zachować najbezpieczniej na drodze, a nie jak uchronić
              moto przed położeniem. Echhhhh...
              Mam nadzieję, że mimo wszystko nauczę się poprawnie hamować, nie tylko na bazie
              włsanych, przyszłych doświadczeń, ale i pod okiem bardziej doświadczonych
              motonitów.
              A o tym, aby nie hamować w zakrętach to jakoś tak intuicja mi podpowiadała, że
              to może grozić glebą, więc nigdy tego nie robiłam :-)))

              Dzięki, Dragon :-)))
    • olo2222 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 13:26
      Z tego co pamiętam to za używanie tylko hamulca tylnego podczas egzaminu groziło
      oblanie.
    • asiek25 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 15:02
      No to pięknie...
      Nauczyli mnie na kursie jakichś głupot z tym hamowaniem awaryjnym!!!
      Poszłam dziś na dodatkową jazdę przed egzaminem, do innej szkoły. Instruktor za
      głowę się złapał, jak się dowiedział, że ja nie potrafię używać przedniego
      hamulca. Chyba powinnam pójść i tamtemu pysk obić :-////////
      Pojeździliśmy po placu, pojeździliśmy po mieście i zaczęłam hamować przodem.
      Jeszcze jakoś nieporadnie mi to idzie, ale dobrze, że w ogóle zaczęłam to
      robić. Jednak dalej chyba nie potrafię pojąć o co chodzi z tym hamowaniem
      awaryjnym. No i boję się, że przez to nie zdam, bo egzamin za parę dni, a tu
      już nie ma gdzie się douczyć...
      • monique76 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 15:30
        Asiek - nie stresuj sie tak tym hamowaniem awaryjnym. Moj malz w grudniu 2006
        zdawal egzamin (tyle ze w Wawie) i nie musial hamowac awaryjnie na egzaminie.

        Swoja droga - wychodzi na to, ze dobrze ze sie zapytalam:-) Tobie uswiadomilam,
        ze cos zle Cie uczyli, sobie samej potwierdzilam, ze dokonałam dobrego wyboru w
        kwestii szkoly i instruktorow (Pro-motor rulez;-)))))
      • gosik661 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 15:35
        Asiek,ja sie chyba zabije,albo Ciebie!!!To ja ku..czekam caly tydzien na jedna
        jazde a Ty tak z marszu!!Nie bawie sie!!Cos Ty mu dala,ze termin znalazl???Chyba
        na 6 rano polazlas??Przepraszam za krzyki ,ale jak przeczytalam to mnie szlag
        trafil.Nie martw sie ,ja tez nie potrafie hamowac przednim,bo gaz mi sie
        odkreca:-),ale mam jeszcze pare dodatkowych ,wiec mysle ze jakims cudem sie
        poducze.A tak powaznie,to z ust instruktora nie uslyszalam jakim powinno sie
        hamowac i nie przyszlo mi do glowy aby zapytac.Poniewaz bylam zielona jak trawka
        na łące nie wiedzialam nawet o co pytac.Na forum trafilam przypadkiem i tam
        troche poczytalam co i jak.Taka prawda.Powiem szczerze,ze na placu jezdzilam
        sama.Co do hamowania awaryjnego to nauczono mnie ,ze naciska sie oba hamulce
        naraz.Im wiecej czytam tym jestem glupsza.Trzymam kciuki za Ciebie Asiu,tylko
        pisnij ktorego dnia:-)i o ktorej godzinie.
      • gosik661 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 15:38
        Asiek jedziemy do Pro-motora na doszkalanie a potem kupujemy moto i uczymy sie
        obie na szczecinskich drogach :-)
        • asiek25 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 16:17
          gosik661 napisała:

          > Asiek,ja sie chyba zabije,albo Ciebie!!!To ja ku..czekam caly tydzien na jedna
          > jazde a Ty tak z marszu!!Nie bawie sie!!Cos Ty mu dala,ze termin znalazl???

          Kochana, ja mu dałam 6 dych za godzinę, więc to pewnie dlatego ;-DDD
          Powiem Ci, że sama byłam zdziwiona, bo żeby ze mną pojeździć, to on odwołał
          jazdę jakiemuś chłopakowi. W sumie dla mnie to dobrze, ale to dość dziwne
          praktyki. Lekcje dodatkowe dla osób spoza szkoły są dużo droższe, ale chyba
          kasa nie powinna być ważniejsza od własnych kursantów...
          Dziwię się, że skoro jeździsz właśnie z Adamem, to on Ci nic nie powiedział o
          hamowaniu. U mnie dziś to była podstawowa informacja. Mnie się kiedyś też
          zawsze gaz odkręcał, ale dziś mnie nauczył jak hamować i już wychodzi :-))) W
          ogóle fajny facet, podpowiedział mi wiele przydatnych rzeczy, o których Lesio
          (mój poprzedni instruktor) pojęcia bladego nie miał. No i nauczyłam się robić
          ósemki na dwójce :-)))

          I w ogóle chciałam Wam powiedzieć, że zakręcona jestem strasznie, bo co się
          gdzie nie ruszę, to sprzeczne informacje dostaję zewsząd. Najpierw ta o
          hamowaniu awaryjnym, a wcześniej to mi mówili, że na egzaaminie na ósemkach to
          się TYLKO na jedence jeździ, a dziś Adam powiedział, że na to nie ma żadnego
          przepisu i jak chcę, to mogę na dwójce. Że nie muszę butem sprawdzać napięcia
          łańcucha, wystarczy jak powiem, że się go sprawdza. Echhhh... zaczynam mieć
          coraz większe obiekcje, że zdam...

          Gosiu, nie powiem kiedy mam egzam, bo nie chcę zapeszyć. Ale zaraz po zdam
          relację. Nawet jak będzie negatywna...
          No i widzę, że sobie już całkiem dobrze tutaj radzisz :-)))
          • bula2222 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 16:27
            Ano wlasnie tak myslalam.Jak nie widomo o co chodzi ,to wiadomo ze chodzi o
            kase.Ja place za dodatkowa godzine 40 zl,to roznica.Informacje praktyczne jednak
            kosztuja,ale powiem Ci Asiu,ze wolalabym dolozyc i wiedziec wiecej lepiej i
            dokladniej anizeli zdawac egzamin za ktoryms tam razem.Damy rade,ja w to wierze.
          • bula2222 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 16:29
            hehe pomylilam loginy,tak to jest jak sie ma dwa.
            • asiek25 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 16:41
              O rany, a ja dyskutuję z niejaką Bułą w innym wątku i pojęcia nie mam, że to z
              Tobą :-DDDDDDDDDD
              • gosik661 Re: Który hamulec?? 06.06.07, 16:46
                Aska,bo sie kurde wstydzilam zapytac no!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pomysla ze jakas
                tepa baba,ale sie wydalo.hehehheheh
    • inra Re: Który hamulec?? 06.06.07, 20:30
      musze przyznac, ze jestem zszokowana powyzszymi tresciami.
      sama pierwszy raz wsiadlam na moto na kursie w zeszlym roku. ale nigdy nie
      mialam tylu watpliwosci. instruktor sam jezdzil moto - doswiadczenie
      rewelacyjne. na powitanie rozdal nam "Strategie uliczne", szkola po tanszej
      cenie zalatwila "Motocykliste doskonalego", do tego czytalam czasopisma
      tematyczne (w "Motocyklu" byla seria pt. "szkola jazdy" - ale to juz po
      egzaminie :))
      wszystkie te zrodla nigdy sobie nie zaprzeczaly nawzajem.
      teraz dopiero zdalam sobie sprawe ile watpliwosci mnie minelo. dobra szkola to
      podstawa.
      a na egzaminie przy hamowaniu awaryjnym, egzaminatora bardziej interesowalo, czy
      aby uda mi sie zatrzymac w wyznaczonym obszarze bez gleby, technika raczej nie
      miala dla niego znacznia.
      Dziewczyny czytajcie, cwiczcie i powodzenia na egzaminach.
      • asiek25 Re: Który hamulec?? 07.06.07, 10:35
        Ano właśnie, dobra szkoła i instruktor, który sam jeździ moto to podstawa!!! Jak
        widać, mój wybór nie był najszczęśliwszy, a mój instruktor tyle miał chyba
        wspólnego z moto co krowa z jajkiem :-///
        O tym, że na egzaminie przy hamowaniu awaryjnym chodzi o to, aby się zatrzymać w
        wyznaczonym miejscu, to się dopiero wczoraj wieczorem od kolegi dowiedziałam
        przypadkiem. Pięknie...
        Dlatego nie nabijajcie się proszę, jak od czasu do czasu pojawią się tutaj
        głupie pytania, bo ja się wolę narazić na śmieszność, niż zrobić sobie krzywdę.
        Po "Motocyklistę doskonałego" polecę w piątek do księgarni :-)))
    • josss Re: Który hamulec?? 07.06.07, 13:02
      Znalazlam jeszcze takie oto ciekawe i imho dobre rady dotyczace hamowania:
      www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1035&postdays=0&postorder=asc&highlight=hamulec&start=0

      i ewentualnie jeszcze:
      www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2294&highlight=hamulec -
      ale ten watek dotyczy juz glownie hamowania awaryjnego versus ewakuacji z moto
      w ekstremalnych sytuacjach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka