Dodaj do ulubionych

ale jestem ....

08.06.07, 14:03
.... zła jak widzę tą piękną reklamę Chorwacji. Tak żałuję że w tym roku nie
udało mi się tam wybrać. Niestety będę musiała przypomnieć sobie jak
wyglądają wakacje na brudnej i zatłoczonej polskiej plaży, i kąpiele w
syfiastym bałtyku. Buuuuuuu
(oczywiście bez urazy)

A Wy jakie macie plany wakacyjne ?
Obserwuj wątek
    • sumire Re: ale jestem .... 08.06.07, 14:12
      najbliższy weekend - góry i latanie. potem 2 tygodnie w Maroku, a w sierpniu
      znowu latanie. trudno to nazwać wakacjami, ale mimo wszystko będę daleko od
      biura...
      z obliczeń wynika, że zostaną mi jeszcze 2 wolne dni, więc przy pomyślnych
      wiatrach (czyt. niewyczyszczonym do cna koncie) może się jeszcze wyrwę na jakiś
      dłuższy weekend.
      • esiaesia Re: ale jestem .... 08.06.07, 14:25
        ja mam tylko 16 dni urlopu jeszcze :(( i zero planów, i zero kasy buu
      • shameeka Re: ale jestem .... 08.06.07, 15:01
        a ja kocham polskie morze.
        i wpodroz poslubna jade w polskei morze pomimo z emoge wybrac miejsce na calym
        swiecie :)
        uwielbiam hel...
        plaze popoludniami gdy ludzi juz nie ma :)
        i mozna napawac sie morzem...
    • ferka Re: ale jestem .... 08.06.07, 15:03
      a ja polecam Turcje w ofercie all inclusive, last minute. Smiech te ceny.
      Pierwszy tydzien lipca wlasnie sie wybieram do Turków:)
      • sanyu Re: ale jestem .... 08.06.07, 16:46
        Czy ktoś był w Grecji albo na Cyprze? poszukuje sprawdzonych info :)
        i jeszcze o Pradze także :)
        • sumire Re: ale jestem .... 08.06.07, 16:54
          na Cyprze byłam, i owszem, ale w 2001 roku, więc dość dawno temu. za to dość
          dokładnie go zjeździłam.
          w Grecji kontynentalnej niestety nie, li na Krecie.
    • mroofka2 Re: ale jestem .... 08.06.07, 19:35
      w grecji byłam w 2001;)
      super było;)
      na te wakacje planów nie
      mam..jeszcze;))
      pewnie jak zwykle bieszczady
      a potem się zobaczy;)
    • guapisima Re: ale jestem .... 08.06.07, 20:33
      A ja... mieszkam od 3 miesięcy w Sewilli, praca wymaga od mnie odwiedzania 3
      dni w tygodniu miejscowości na wybrzeżu, a do tego od czasu do czasu plażuję w
      weekendy, ale na myśl o planowaniu wakacji smutno mi trochę, bo nie mam z kim
      ich planować. Koleżanki albo śluby urządzają i są bez kasy, albo wolą z
      narzeczonymi, albo nie mają urlopu lub plany, które mnie nie interesują.
      Współlokatorka zaoferowała wypad razem z nią, ale tak się składa, że razem
      pracujemy i nie możemy wziąć urlopu w tym samym czasie. A mój obecny VIP... no
      cóż... po pierwsze to chyba trudno powiedzieć, że jest mój, bo dopiero
      zaczynamy, a po drugie już na pierwszej randce słyszałam coś o jego planach
      wyjazdu z kolegą do Kanady... Nie będę się tam przecież pchać na siłę...
      Pozostaje spróbować uprosić siostrę lub niezapomniane wakacje w egzotycznej
      Polsce w domu rodzinnym...
      • mroofka2 Re: ale jestem .... 08.06.07, 20:40
        w sewilli?hmmm;))
        marzy mi się hiszpania..
        któregoś dnia...pojade;)
        jak dobrze mówisz po hiszpansku?
        że tak zapytam?;)
        • guapisima Re: ale jestem .... 08.06.07, 20:49
          Po hiszpańsku mówię na tym samym poziomie co po angielsku;-). Zdałam DELE
          Superior w zeszłym roku, bo moim wielkim planem było pracować w Hiszpanii w
          Barcelonie. Robię błędy, ale mówię płynnie, rozumiem nawet andaluzyjski, choć
          nie w przypadkach ekstremalnych;-) A plan pracy w Barcelonie konsekwentnie
          realizuję, bo tu firma wysłała mnie na 1-2 lata i... właściwie cały czas czuję
          sie jak na wakacjach;-)

          Jak się wybierasz w te okolice to zapraszam, zresztą ja wszystkich zapraszam,
          bo mało mam tu jeszcze znajomych, mimo że ludzie tu bardzo otwarci i
          sympatyczni.
          • martusia67 Re: ale jestem .... 08.06.07, 21:00
            Barcelona piekne miasto...w Hiszpani bylam 3 lata temu w pieknej nadmorskiej
            miejscowsci Callela - było cudnie...chce tam wrocic ech
            A co do wkacji nie mam jeszcze planow a co najgorsze nie mam kasy <płacz>
          • mroofka2 Re: ale jestem .... 08.06.07, 21:07
            moim marzeniem jest mówić
            super po hiszpansku;)
            ale ja dopiero zaczynam
            naukę;))
            piekny język, piekny kraj,
            piekna kultura;))
            • guapisima Re: ale jestem .... 08.06.07, 21:48
              W takim razie powodzenia! Język nie jest jakiś wyjątkowo trudny, nawet
              subjuntivo jest do przełknięcia;-) A najlepiej to praktykować z jakimś gorącym
              Hiszpanem:-P...
              • mroofka2 Re: ale jestem .... 08.06.07, 21:53
                hehe;)
                uczę się już w sumie
                2 rok i bardzo mi się
                podoba;)
                liczę że mi się nie
                znudzi;)
    • chantal10 Re: ale jestem .... 08.06.07, 23:01
      Moje plany są takie, ze nie mam planów :D
      • esiaesia Re: ale jestem .... 09.06.07, 09:53
        a ja nadal jestem wk....na, że sobie wakacje zmarnowałam. Wrr
    • monalajza Re: ale jestem .... 09.06.07, 10:19
      chcialabym do chorwacji.
      bylam w zeszlym roku i jestem. Zachwycona.

      eh...zobaczymy jak mi sie pouklada.
      • frrancuzeczka Re: ale jestem .... 10.06.07, 00:02
        Ja planuję Grecję albo Hiszpanię, a we wrześniu morze jakieś góry. A polskie
        morze bardzo kocham i będę go bronic jak lwica :)
        • guapisima Re: ale jestem .... 10.06.07, 00:08
          Mimo, że kilka postów wyżej pisałam o tym, jak trudno znaleźć mi kogoś, z kim
          mogłabym wyrwać się na wakacje z Hiszpanii i tak kocham ten kraj i polecam! Tak
          jak byłam zakochana w Katalonii jak ją odkrywałam, tak teraz zakochuję się w
          Andaluzji... A o którym regionie ty myślałaś?
          • frrancuzeczka Re: ale jestem .... 10.06.07, 18:24
            Jeśli Grecja to oferta 7+7, 7 dni z kulturą i 7 dni lenistwa. Jeśli Hiszpania to
            ok 11 dniowe lenistwo ale w okolicach Barcelony, żeby można było zrobic
            samodzielny wypad.
    • mrowka_r Re: ale jestem .... 10.06.07, 16:24
      Nasze (moje i męża) wakacje nie zapowiadają się zbyt ciekawie.
      Mężowi zostało 4 dni urlopu :( być może uda się zorganizować jakiś wypad nad
      morze w sierpniu (fajnie, że jest długi weekend bo bez tego ani rusz z Wawy).
      Z drugiej strony dziadkowie i rodzice też nie mogą się nami nacieszyć i pytają
      kiedy przyjedziemy więc będziemy mieć trudny wybór :(
      Wakacje to dla mnie (jak wszystko dobrze pójdzie) początek poszukiwań poważnej
      pracy, a dla męża (pisanie projektu bo obrona chyba we wrześniu).
      Pozostaje mieć nadzieję, że wakacyjne weekendy jakoś ciekawie spędzimy :)
    • gossie Re: ale jestem .... 10.06.07, 23:12
      na tydz. do szwecji i na 3 do norwegii. tam tez jest gorac, woda, atrakcje do
      zwiedzania i mozliwosc leniuchowania, a przynajmniej nie ma nawalu turystow.
      bardzo tanie loty, gorzej z utrzymaniem sie..
    • siula5 Re: ale jestem .... 11.06.07, 08:41
      Jadę do sisters do olsztyna, potem do sępopola i wogóle pojeźdzę rodzinki
      zwiedzę, nadrobię zaległości.
      W tym roku tylko jeziorka mnie czekają, nad morze może w następnym roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka