Dlaczego ...

11.06.07, 22:42
... seks z kochanką, jednonocną przygodą czy jak to tam zwać, jest ostrzejszy
i bardziej wymyślny niż z partnerką z którą jesteśmy związani uczuciem ? Czy
uczucia dają więcej emocji czy też tymczasowość takich zabaw powoduje, że
sobie na więcej pozwalamy ? A może sobie zostawiamy miejsce na fantazje w
przyszłości ? Hmmmmmmm Tak mnie to zastanawia , bo ostatnio rozmawiając z
koleżanką oboje przyznaliśmy, że tak bywało zarówno u niej jak i u mnie.
    • debi_bebi Re: Dlaczego ... 11.06.07, 22:46
      Przyznam, że nie mam pojęcia, dlaczego tak jest :)
      • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 22:52
        debi_bebi napisała:

        > Przyznam, że nie mam pojęcia, dlaczego tak jest :)

        Ale jest :)
        • debi_bebi Re: Dlaczego ... 11.06.07, 22:54
          No tak, ale koledze chodzi o to, dlaczego :)
          • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 22:57
            debi_bebi napisała:

            > No tak, ale koledze chodzi o to, dlaczego :)

            Niestety ani wróżką ani punktem informacyjnym nie jestem ;))
            • debi_bebi Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:00
              Nie chodzi o informacje, tylko o przemyślenia na temat, a ja- przyznam się,
              takowych nie posiadam :)
              • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:06
                bo myślę ze wtedy się nie myśli zbyt dużo... tylko idzie się w dym może tak
                działa instynkt, atawizm
                • debi_bebi Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:09
                  Może tak, może rzeczywiście wewnętrzne opory wtedy maleją? W końcu jeśli ma się
                  już tego kogoś nie spotkać, to jaki sens byłoby sie ograniczać?
              • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:08
                debi_bebi napisała:

                > Nie chodzi o informacje, tylko o przemyślenia na temat, a ja- przyznam się,
                > takowych nie posiadam :)

                Trudno mieć przemyślenia, gdy się nie myśli ;))) Też na to cierpię :PPP
                Ale wiesz... hmm chyba coś wymyśliłam. Może dlatego tak jest, że wiedząc iż
                jest się z kimś raz czy dwa to człowiek pozbywa się zahamowań, które pomimo
                wszystko posiada przy osobie, z którą jest, którą kocha, na której zależy, bo
                co on/ona sobie pomyśli. Często ludzie chcą wydawać się bliskiej osobie kims
                lepszym, a komuś 'obcemu' to w sumie nie ma znaczenia, bo jest i zaraz go nie
                będzie.
                Ale wymysliłam ;))))
                • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:13
                  ładnie to wymyśliłaś a ja tak to po kobiecemu podsumuje;-) mąż (czytaj stały
                  partner) jest jak ziemia pod stopami hmm (prawda? raczej tak) a kochanek (czytaj
                  tak samo) jest jak niebo nad głową (prwda? tylko czasami)haha
                  • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:18
                    niezapominajka43 napisała:

                    > ładnie to wymyśliłaś a ja tak to po kobiecemu podsumuje;-) mąż (czytaj stały
                    > partner) jest jak ziemia pod stopami hmm (prawda? raczej tak) a kochanek
                    (czyta
                    > j
                    > tak samo) jest jak niebo nad głową (prwda? tylko czasami)haha

                    i dlatego miewam kochanków, bo wolę niebo niż ziemie :))))
                • mr.statler Re: Dlaczego ... 12.06.07, 00:02
                  Nie mam zahamowań :P , mówię czego chcę, nie trzeba wcale grać lepszego niż się
                  jest, bo w związku to nie ma sensu, to by była dulszczyzna czystej wody. Po co
                  to robić ? To dobra strategia na krótki czas, a nie na długi dystans :P
                  • debi_bebi Re: Dlaczego ... 12.06.07, 00:19
                    Sorry, że pozwolę sobie zauważyć pewna nieścisłość, ale na początku napisałeś,
                    że z ukochaną nie pozwalasz sobie na tyle, ile z kochanką, więc co to jest, jak
                    nie zahamowanie w zapędach?
                    • mr.statler Re: Dlaczego ... 12.06.07, 00:28
                      Inaczej w takim razie.
                      Ja mam czasem pomysły o których mówię, ona nie wszystkie akceptuje, ale o nich
                      wie. Mnie to specjalnie nie przeszkadza, że ich nie realizujemy. Ok ?
                      • debi_bebi Re: Dlaczego ... 12.06.07, 00:31
                        Tak, teraz mam zupełną jasność w temacie :)
    • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 22:52
      tego nie wytłumaczysz ani sobie ani innym, nawet nie wiesz dlaczego sam to
      zrobiłeś - chwila, tylko potem nie zawsze jest łatwo wrócić i być
      • mr.statler Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:15
        Na szczęście tak daleko nie zaszedłem, by nie móc wrócić.
        Cieszę się , że nie jestem nienormalny, że to nie tylko mnie dotyczy.

        Dobra. Rozwińmy temat.

        Następnie dzieje się coś takiego :
        Spotykam się z dziewczyną tak bez zobowiązań przez jakiś czas, raz na kilka
        dni, raz na parę tygodni. Potem kończymy tą znajomość, mija kilka miesięcy nie
        spotykania się, znowu się umawiamy, ale nie jest to już to samo co na początku.
        Robi się z tego (sorry) zwykłe rzemieślnictwo, co z tego , że nadal robimy coś
        niestandardowego, i tak nudy jak w polskim filmie. Koniec znajomości.
        • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:20
          hahaha okazuje się ze już kiedyś ze już coś ze już ktoś i właściwie tak samo
          więc ...ziemia pod stopami a lewitowanie
    • color Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:08
      dlatego ze ludzie boja sie otwartosci wobec osob z ktorymi sa zwiazani (to tak
      jakby w walce ujawniac slabe punkty)... chyba o to chodzi, by druga strona tak
      do konca nie odkryla jaki zwierz siedzi w partnerze/partnerce... ot ukryte
      pragnienia.
    • vanilka9 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:13
      Ze słyszenia wiem że seks mężczyznami poznanymi w internecie jest o wiele
      gorszy niż z byłymi mężami. Może tylko intrnetowi mężczyźni są słabeuszami w
      tych sprawach.
      • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:17
        myślę ze masz racje czytając to i tamto wnioski nasuwają sie same a tak prawdę
        powiedziawszy czy warto ?
      • vanilka9 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:17
        Jak człowiek głodny to zje byle co, aby tylko zapełnić żołądek.
        • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:22
          głód to głód trudno zapanować nad tą dominanta ale to o czym piszemy co rozważamy ;)
          jest do opanowania - stopy na ziemi ziemia pod stopami
      • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:21
        vanilka9 napisała:

        > Ze słyszenia wiem że seks mężczyznami poznanymi w internecie jest o wiele
        > gorszy niż z byłymi mężami. Może tylko intrnetowi mężczyźni są słabeuszami w
        > tych sprawach.

        Męża nie posiadam, tymbardziej byłego, ale nie mogę się zgodzić w żadnym
        wypadku.
        • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:25
          nie wypowiadam się o panach wirtualnych wolę tych realnych;-))))
          • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:27
            niezapominajka43 napisała:

            > nie wypowiadam się o panach wirtualnych wolę tych realnych;-))))

            Ja również ;) A że wirtualny może się urealnić to już inna rzecz ;))))
      • mr.statler Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:35
        vanilka9 napisała:

        > Ze słyszenia

        Hmmmm. Zapachniało jakimś takim klimatem, który mi przywodzi na myśl
        powiedzenie, że aktor któremu się nie udało zostaje reżyserem, reżyser któremu
        się udało zostaje krytykiem. I stąd mamy ekspertów "ze słyszenia"

        nmsp
        • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:57
          mr.statler napisał:

          > Hmmmm. Zapachniało jakimś takim klimatem, który mi przywodzi na myśl
          > powiedzenie, że aktor któremu się nie udało zostaje reżyserem, reżyser
          któremu
          > się udało zostaje krytykiem. I stąd mamy ekspertów "ze słyszenia"
          >
          > nmsp

          buhahahah
          Pięknie powiedziane ;)))))
    • inna-bajka Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:25
      Widocznie zakochujesz się w nudnych kobietach ;-P
      • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:28
        nie, nie, nie nie ma nudnych kobiet ale mężczyźni są ;)))))
        • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:31
          niezapominajka43 napisała:

          > nie, nie, nie nie ma nudnych kobiet ale mężczyźni są ;)))))

          Nie ma nudnych kobiet? hmm niestety spotkałam i to nie jedną :)
          • inna-bajka Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:33
            Może one nie są nudne, tylko nie dotrzymują Ci kroku :-)
            • vanilka9 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:36
              Jeśli ktoś potrafi dotrzymywać kroku, nie musi ciągle szukać, bo niby czego?
              • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:39
                vanilka9 napisała:

                > Jeśli ktoś potrafi dotrzymywać kroku, nie musi ciągle szukać, bo niby czego?

                Dlatego ja szukam jedynie wrażeń :)))
                • vanilka9 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:45
                  Prawda jest taka, że jeśli kobieta jest dobra w tych sprawach,
                  facet nie łatwo jej nie wypuści z rąk.
                  • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:50
                    vanilka9 napisała:

                    > Prawda jest taka, że jeśli kobieta jest dobra w tych sprawach,
                    > facet nie łatwo jej nie wypuści z rąk.

                    A jeśli kobieta nie ma zamiaru być z kimś na stałe i nie chce się wiązać? To on
                    może sobie nie chcieć :)
                    • vanilka9 Re: Dlaczego ... 12.06.07, 00:17
                      Kobieta boi się związku z mężczyzną, którego nie kocha, nie chce poświęcać się
                      dla faceta, który jest jej obojętny. Wiadomości z drugiej ręki.
            • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:36
              inna-bajka napisała:

              > Może one nie są nudne, tylko nie dotrzymują Ci kroku :-)

              W sumie jest to możliwe :) No ale to już one mają pecha :)
              • inna-bajka Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:43
                Dokładnie, nie dotrzymujące kroku i z pechem.
                Brrr .... ;-P
                • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:48
                  inna-bajka napisała:

                  > Dokładnie, nie dotrzymujące kroku i z pechem.
                  > Brrr .... ;-P

                  Dobrze, że nie posiadam w sobie takiej mieszanki :)
      • debi_bebi Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:29
        Bajka, a Ty byś się zakochała w takim, co się umawia co noc na seks z innymi ? ;)
        • inna-bajka Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:32
          Ja się w takich zakochuję, tylko o tym sexie z innymi,
          to się dowiaduję na końcu ;-)
        • mr.statler Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:32
          Debi, czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem , że działo się to
          jednocześnie :P
          • debi_bebi Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:34
            Przecież ja nie do Ciebie piłam, tylko do Bajki :)
        • vanilka9 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:33
          Osoby wirtualne stawały się realnymi niestety i dopiero było podobno tragicznie.
          Seks z przypadkową osobą to jak niezgrana orkiestra, dużo hałasu nic z tego nie
          wynika.
          • niezapominajka43 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:36
            oj! wracam do rzeczywistości bo ... taki seks po seksie i przed seksem z innymi
            nie Drogie Panie to niemożliwe i niebezpieczne wielce
          • kochanica2 Re: Dlaczego ... 11.06.07, 23:44
            vanilka9 napisała:

            > Osoby wirtualne stawały się realnymi niestety i dopiero było podobno
            tragicznie
            > .
            > Seks z przypadkową osobą to jak niezgrana orkiestra, dużo hałasu nic z tego
            ni
            > e
            > wynika.

            Równie dobrze seks z kimś, kogo znam może być totalną porażką, a z kimś kogo
            znam jedynie wirtualnie czymś cudownym. Według mnie nie należy tutaj uogólniać,
            bo nie sposób poznania jest najważniejszy.
    • debi_bebi Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 11.06.07, 23:58
      co myślę.
      Jak się jest zakochanym, to się ukochaną maca tak delikatnie po ciele i po tzw.
      wnętrzu, żeby jej nie przerazić tak zaraz na wstępie,
      a jak się idzie na jednorazowy seks wiadomo po co, to się też maca, ale od razu
      z grubej rury i od razu w przeznaczonym do tego miejscu.
      • mr.statler Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:04
        ROTFL

        podoba mi się ta teza :)
        • debi_bebi Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:12
          Poza tym jeśli już ktoś wybiera się na jednorazowy seks, to chyba nie po to,
          żeby tracić czas na jakieś zbędne pierdółki?
          • konrado80 Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:19
            to zalezy... bo roznie moze z tym byc, moze byc nawet tak jak z ukochana
            osoba...
            • debi_bebi Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:23
              Oczywiście, na to na pewno nie ma jednolitej reguły :)
              • konrado80 Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:25
                na to nie ma zadnej reguly, to zalezy tylko od pojejscia dwojga osob do tegoz
                spotkania ;)
      • konrado80 Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:17
        debi_bebi napisała:

        > co myślę.
        > Jak się jest zakochanym, to się ukochaną maca tak delikatnie po ciele i po
        > tzw. wnętrzu, żeby jej nie przerazić tak zaraz na wstępie,
        > a jak się idzie na jednorazowy seks wiadomo po co, to się też maca, ale od
        > razu z grubej rury i od razu w przeznaczonym do tego miejscu.
        i tu sie z Toba nie zgodze...
        • mr.statler Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:19
          nie bo nie ?
          pisz co Ty sądzisz
          • konrado80 Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:20
            napisalem troche wyzej
            • mr.statler Re: Aaaaa, chyba już wymyśliłam, 12.06.07, 00:30
              sorry, trochę już mało krwi w alkoholu, refleks nie ten i koordynacja czasowa
              szwankuje
    • insani Re: Dlaczego ... 24.07.07, 12:15

      Chyba temat nie został zrozumiany.
      Dla mnie kochanek to osoba, z którą utrzymuje dłuższe kontakty seksualne
      i chyba autorowi chodziło o to a nie o jednorazowy seks.
      Więc bezsensu pisać o tym, że wewnętrzne opory maleją, bo jeśli mamy kogoś już
      nie spotkać...

      Moim zdaniem seks z kochaniem jest bardziej wyuzdany, bo w tym układzie brak
      uczuć, które podsycają atmosferę spotkań
      i dlatego trzeba ciągle wymyślać coś nowego, bardziej wyuzdanego, wulgarnego by
      kochanek się nie znudził.
      Z ukochaną osobą jest inaczej, bo byle muśniecie sprawia,
      że się leci do nieba i może to być także z mężem, pod warunkiem że sie go kocha.

      Więc niezapominajka43 nie ma racji, że mąż (czy stały partner) jest jak ziemia
      pod stopami, a kochanek to niebo.
      Właśnie o to chodzi w szczęśliwym związku, że partner (mąż) był dla nas wszystkim
      i partnerem w oczach którego chcemy być idealni, ziemia pod stopami
      i kochankiem przed którym niczego się nie wstydzimy, niebem nad głową

      color "dlatego ze ludzie boja sie otwartości wobec osób z którymi sa związani
      (to tak jakby w walce ujawniać słabe punkty)... " - SZOK!
      Dla Ciebie color, otwartość to okazywanie słabych punktów w związku, jeśli to
      tylko teoria,
      to bardzo smutna i szkoda, że ludzie tak mogą postępować.
      • menk.a Re: Dlaczego ... 24.07.07, 12:42
        insani napisała:

        > color "dlatego ze ludzie boja sie otwartości wobec osób z którymi sa związani
        > (to tak jakby w walce ujawniać słabe punkty)... " - SZOK!
        > Dla Ciebie color, otwartość to okazywanie słabych punktów w związku, jeśli to
        > tylko teoria,
        > to bardzo smutna i szkoda, że ludzie tak mogą postępować.

        Bezpieczeństwo i zaufanie to właśnie brak obawy przed całkowitym odkryciem.
        Brak strachu przed pokazaniem swoich słabych punktów, sekreteów i tajemnic, bo
        nie ma obawy, że zostaną one wykorzystane przeciwko.
        I jak się okazuje, w związkach takie obawy istnieją.
        ;)
        • leziox Re: Dlaczego ... 24.07.07, 16:31
          A jest ostrzejszy?To chyba dlatego ze zawsze jestem nagrzany podczas uprawiania
          seksu sprawia,ze tego nie zauwazylem...
    • insani Re: Dlaczego ... 15.11.07, 13:16
      Wcześniej napisałam, że seks z kochankiem jest bardziej pasjonujący,
      bo brak uczyć sprawia, że aby seks był fajny to trzeba ciągle coś nowego wymyślać.
      Teraz jestem nieco innego zdania.
      Że to nie kwestia uczuć, ale tego że kochanek ciągle się stara, a partner już nie.

      Uważam, że seks z ukochanym często staje się nudny, bo partner czuje sie tak
      bezpiecznie, wie że i tak będzie miał seks więc już się nie stara, zaczyna sie
      rozleniwiać, już nie zapala świeczek, nie prawi komplementów, nie robi
      niespodzianek, a seks staje się rutyną, ciągle to samo...
      A kochanek z racji tego że jest tylko kochankiem i łatwo go zmienić, odejść,
      porzucić, to dwoi sie i troi by zatrzymać kochankę, więc dogadza jej w coraz to
      bardziej wymyślny sposób i dba aby kochanka się nim nie znudziła, bo jedynie
      seks ich łączy, a każde uchybienie w tej sferze spowoduje, że kochanka odejdzie.
    • jestemn-ormalna Re: Dlaczego ... 16.11.07, 10:51
      kochanka jest dobra w lozku zawsze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja