Dodaj do ulubionych

opowiadamy dowcipy!

10.06.03, 10:30
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta bulwarowa
gazetkę. W pewnym momencie tuż obok młodzieniaszka staje babcia podpierająca
się laską. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukać laską w podłogę. Chłopak
podderwowany sytuacją zwraca babci uwagę
- Babciu gdybyś założyła gumką na laskę to nie byłoby słychać stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twój ojciec nałożył gumkę to ja teraz miałabym gdzie usiąść
Obserwuj wątek
    • kurtyzana24 Re: opowiadamy dowcipy! 10.06.03, 10:34
      Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy
      przerażona:
      - Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję!
      Na to morderca:
      - No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam...

    • kurtyzana24 Re: opowiadamy dowcipy! 10.06.03, 10:43
      Ojciec pyta się córki:
      - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża?
      - Nie potrzebny mi mąż. Mam wibrator.
      Pewnego dnia córka wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczący wibrator i z
      oburzeniem pyta się ojca:
      - Tato co Ty u licha robisz?
      - Piję z zięciem!!



      W samolocie lecą dwie blondynki, murzynka i reszta pasażerów. Nagle pilot
      samolotu oznajmia, że samolot nie wyląduje i że prawdopodobnie wszyscy zginą. W
      samolocie zaczyna się panika, ale jedna z blondynek zaczyna zakładać na siebie
      biżuterię, blondynka siedząca obok niej pyta się:
      - Czemu zakładasz na siebie tą drogocenna biżuterię?
      - Bo gdy zginiemy najpierw będą szukać tych bogatych.
      Słysząc to, druga blondynka zaczyna się malować i robić manikure i pedicure.
      Widząc to ta pierwsza blondynka pyta się:
      - Dlaczego się malujesz?
      - Bo gdy zginiemy sadzę że najpierw będą szukać tych najpiękniejszych.
      Murzynka słysząc to zdjęła majtki, oparła się o fotel znajdujący się przed nią
      i bardzo mocno się wypięła. Obydwie blondynki widząc to pytają się murzynki:
      - Dlaczego siedzisz nago i tak bardzo się wypinasz?
      Murzynka na to:
      - Moim zdaniem jak zginiemy to najpierw będą szukać czarnej skrzynki!


      Ludzie siedzą w samolocie na lotnisku i czekają na pilotów. Przychodzą z
      godzinnym opóźnieniem. Jeden z psem przewodnikiem drugi z białą laska. Ludzie
      przerażeni no ale nic. Samolot kołuje na pas startowy rozpędza się. 500m do
      końca pasa 400, 300, 200m. Ludzie krzyczą: Startujcie! Startujcie !!!!!
      Samolot wystartował podwozie się schowało. Jeden pilot mówi do drugiego.
      - Jak kiedyś nie krzykną to się rozpieprzymy!


    • barabara6 Re: opowiadamy dowcipy! 10.06.03, 11:44
      przychodzi baba z wielką d... do lekarza i mówi:
      - panie doktorze, niech mi pan coś poradzi, bo mam małe
      piersi
      - musi pani 3xdziennie pocierać papierem toaletowym
      między piersiami
      - a to pomoże?
      - dupie pomogło...
    • barabara6 Re: opowiadamy dowcipy! 10.06.03, 11:47
      George Bush visits Krakow and discusses the economy of the
      >both USA and Poland with Alexander Kwasniewski.
      >> Bush: The average salary in the USA is 3000 dollars
      per month. Our people spend about $500 on housing, $500
      on food and $500 on clothes.
      >> Kwasniewski: And what about the other $1500?
      >> Bush: America is a free country; our government
      doesn\'t need to know about this.
      >> Kwasniewski: In Poland the average salary is PLN 1500.
      Poles spend about PLN 1000 on housing, PLN 1000 on food
      and PLN 1000 on clothes each month.
      >> Bush: ??? Where do they get the extra PLN 1500?
      >> Kwasniewski: Poland is a free country; our government
      doesn\'t need to know about this!
    • daffne Re: opowiadamy dowcipy! 21.06.03, 20:07
      Oczywiscie bez zadnych aluzji :)))

      Jada dwie blondynki na motorze i sie kloca ktora ma siedziec przy oknie :))))))))

      Pozdrowionka:)
      • tamagochino1 Re: opowiadamy dowcipy! 29.06.03, 14:52
        A girl came skipping home from school one day. "Mommy, Mommy," she yelled, "we
        were counting today, and all the other kids could only count to four, but I
        counted to 10. See? 1, 2, 3, 4, 5, 6,7, 8, 9, 10!"
        "Very good," said her mother.

        "Is it because I'm blonde, Mommy?"

        "Yes, it's because you're blonde," her mother replied.

        The next day, the girl came skipping home from school. "Mommy, Mommy," she
        yelled, "we were saying the alphabet today, and all the other kids could only
        say it to D, but I said it to G. See? A, B, C, D, E, F, G!"

        "Very good," said her mother.

        "Is it because I'm blonde, Mommy?"

        "Yes, pumpkin, it's because you're blonde."

        The next day the girl came skipping home from school. "Mommy, Mommy," she
        yelled, "we were in gym class today, and when we showered, all the other girls
        had flat chests, but I have these!" And she lifted her tank top to reveal a
        pair of 36Cs.

        "Very good," said her embarrassed mother.

        "Is it because I'm blonde, mommy?"

        "No, it's because you're 25."
      • tamagochino1 Re: opowiadamy dowcipy! 29.06.03, 15:57
        I dla równowagi :)
        A blonde and a lawyer are seated next to each other on a flight from LA to NY.
        The lawyer asks if she would like to play a fun game.
        The blonde just wants to take a nap, so she politely declines and rolls over to
        the window to catch a few winks. The lawyer persists and explains that the game
        is easy and a lot of fun. He explains, "I ask you a question, and if you don't
        know the answer, you pay me $5, and vice versa."

        Again, she declines and tries to get some sleep. The lawyer, now agitated,
        says, "Okay, if you don't know the answer you pay me $5, and if I don't know
        the answer, I will pay you $500." This catches the blonde's attention and,
        figuring there will be no end to this torment unless she plays, agrees to the
        game.

        The lawyer asks the first question: "What's the distance from the Earth to the
        moon?" The blonde doesn't say a word, reaches into her purse, pulls out a $5
        bill and hands it to the lawyer.

        "Okay," says the lawyer, "your turn." She asks the lawyer, "What goes up a hill
        with three legs and comes down with four legs?" The lawyer, puzzled, takes out
        his laptop computer and searches all his references
    • svetomir Humor Koscielny 01.07.03, 09:57

      Polecam Humor Kościoelny:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=5907539
      • barabara6 Re: Humor Koscielny 11.07.03, 23:28
        zajrzałem, a tam - niestety! - strasznie poważna dyskusja
        o katolocyzmie, umieraniu itp.
        To ja proponuję taki dowcip (z dzieciństwa)
        Idzie ksiądz ulicą i wdepnął w gówno. I mówi: O, cholera,
        wdepłem w gówno. O kurwa! Powiedziałem "cholera"..A chuj
        z tym, nie chciałem być księdzem!
    • jennifer1 modlitwa 01.07.03, 10:05
      Panie Boże proszę Cię o mądrość żebym mogła zrozumieć swojego mężczyznę,

      o miłość bym mogła mu przebaczyć,

      o cierpliwość bym mogła znieść jego humory.

      Nie proszę Cię o siłę bo wtedy bym go zajebała.
      • tamagochino1 Skoro się modlimy ;) 01.07.03, 10:22
        Cytat z innego forum :
        Boże!Daj mi siłę do akceptowania rzeczy, których nie mogę zmienić,
        odwagę do zmiany rzeczy, których nie mogę zaakceptować
        i mądrość, abym ukrył ciała tych, którzy mnie dzisiaj wkurzyli.

        Poza tym spraw, abym uważał, czy palce, które przydeptuję dziś, nie są
        połączone z dupami, w które może będę musiał włazić jutro.

        Pomóż mi zawsze dawać z siebie w pracy 100%....

        12% w poniedziałek
        23% we wtorek
        40% w środę
        20% w czwartek
        5% w piątek

        I pomóż mi pamiętać.....
        Kiedy mam naprawdę zły dzień i zdaje mi się, że wszyscy dookoła chcą mnie
        wkurzyć, niech nie zapomnę, że do zrobienia smutnego grymasu potrzeba aż 42
        mięśni, a tylko 4 do wyprostowania środkowego palca i powiedzenia im, że mogą
        mi skoczyć!
        ( copyright :ilśka)
    • patyczako Re: opowiadamy dowcipy! 01.07.03, 21:48
      Przychodzi zajączek do sklepu i mówi do niedźwiedzia: Dzień dobry, poprosze
      litr bananów. Zajączku nie mówi się litr tylko kilogram-mówi niedźwiedź.
      Następnego dnia to samo: Dzień dobry poproszę litr bananów. już ci mówilem mówi
      się kilogram. Kolejny dzień: Dzień dobry poproszę litr... No nie mam dość
      zamieniamy się - mówi niedźwiedź - teraz ty sprzedajesz a ja kupuję. Przychodzi
      niedźwiedź do zająca i mówi: Poproszę kilogram bananów. A zając na to : A
      butelki masz?
    • kajazz Re: opowiadamy dowcipy! 02.07.03, 12:28
      Szalony naukowiec wypada ktoregos dnia z laboratoriumi krzyczy do swojego
      asystenta: Wynalazlem jablko o smaku kobiecego lona, mozesz sprobowaC !
      Asystent wpija sie zebami z rokosza ale po chwili skrzywiony wypluwa owoc z
      obrzydzeniem ,mowiac : ale to smakuje jak gowno!
      Na co naukowiec: musiales ugryzc z drugiej strony!



      Ali byl znanym specjalista od dywanow-kupowal antyki ,wycenial ,sprzedawal.
      Ktregos dnia przyszedl do niego jego kolega z prosba o wycene dwoch okazow i
      dwiema butelkami wodki za kazda dobrze wyceniona sztuke .Ali wzial do reki
      pierwszy dywan ,zamknal oczy i mowi : hmmmmm turecki adamaszek, wiek XVI ,20
      tys. dolarow.Wzial drugi ,zamknal oczy i z rozkosza : Adamaszek libanski wiek
      XII ,45 tys. dolarow!
      Jak wycenil zaczeli obaj pic wodke i gadac do poznej nocy.
      Nastepnego dnia Ali budzi sie obolaly, nic nie pamieta ,patrzy w lustro - geba
      obita, nos zlamany. Pyta wiec zony co sie stalo nocy poprzedniej,na co mu zona
      odpowiada: Jak przyszedles do domu pijany i tlukles sie jak poparzony,
      zdzierzylam, jak zalatwiles sie do zlewu, zdzierzylam, ale keidy polozyles sie
      obok mnie, podniosles koldre ,wziales moj posladek w lewa reke i wycedziles -
      starza mata kokosowa, 5 centow, nie wytrzymalam!!!
    • joa1 Re: opowiadamy dowcipy! 12.07.03, 21:38
      Brzegiem morza idą: piękna blondynka, mądra blondynka i głupia blondynka.
      Znalazły złotą rybkę. Ta za uwolnienie obiecała spełnić każdej jedno życzenie.
      Piękna blonynka mówi więc "chciałabym być jeszcze piękniejsza". Rybka
      robi "cyk" i blondynka jest boska. Mądra mówi - "chciałabym być jeszcze
      mądrzejsza". Rybka robi "cyk" i blondynka jest genialna. Głupia siedzi i
      myśli. W końcu mówi - "chciałabym być jeszcze głupsza". Rybka robi "cyk" i
      blonynka... stała się facetem ;)

      I jeszcze drugi antyblondynkowy żart:

      Wchodzi blondynka do banku i mówi, że chce wziąć pożyczkę - 500 złotych, którą
      spłaci po miesiącu. Urzędnik zdziwiony pyta się czy ma coś w zastaw. Blondynka
      daje mu więc klucze do swojego jaguara. Urzędnik daje jej więc 500 złotych i
      zabiera w zastaw jaguara, którego odprowadzono na bankowy parking. Po
      miesiącu blondynka wraca do banku, oddaje 500 złotych plus 50 złotych odsetek
      i zabiera jaguara. Zaciekawiony urzędnik pyta ją: "a tak z ciekawości, to
      dlaczego taka bogata osoba bierze pożyczkę 500 złotych?". A na to
      blondynka: "a gdzie ja znajdę w Warszawie na miesiąc za 50 złotych strzeżony
      parking?"
    • karina252 Re: opowiadamy dowcipy! 13.07.03, 22:18
      W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał jabłka z drzew. Ogrodnik postanowił zaczaić
      się na złodzieja. Gdy w nocy coś zaczęło szeleścić w gałęziach, ogrodnik
      podkradł się do jabłonki i ujrzał na niej ciemną postać. Niewiele myśląc,
      złapał złodzieja za jaja i pyta:
      - Gadaj, ktoś ty?! - Odpowiedziała cisza. Ściska więc mocniej:
      - Gadaj, pókim dobry, ktoś ty??!!!! - Dalej cisza... ścisnął z całej siły:
      - Gadaj draniu, ktoś ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony głos wyjąkał:
      - ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........
      Wywiad z bacą:
      - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
      - Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
      - Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
      - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe
      przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu
      idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A
      wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
    • rhino1 Re: opowiadamy dowcipy! 14.07.03, 04:55
      Spotyka siê Ajax z Cilitem.
      - Wiesz, ¿e Pan Proper umar³?
      - Tak, a na co?
      - Zarazi³ siê Cifem!


      Magnetofon do drugiego:
      - W dzisiejszych czasach trzeba umieæ przegrywaæ

      Mamusiu - daj cycusia - prosi ma³y Murzynek.
      - Masz, ale daleko nie odchodŸ

      Mówi kogut do koguta:
      - Ty z t¹ kur¹ chodzisz na serio, czy tylko dla jaj?


    • rhino1 Re: opowiadamy dowcipy! 14.07.03, 04:56
      Rozmawiaj¹ dwie blondynki:
      - Wiesz, po ostatniej ci¹¿y preferujê bezpieczny seks... Jak siê kocham w
      aucie, to nawet pasy zapinam


      Wirus do wirusa:
      - nie wyobra¿asz sobie, jak¹ piekn¹ dziewczynê uda³o mi siê po³o¿yæ do ³ó¿ka.


    • joa1 Re: opowiadamy dowcipy! 14.07.03, 10:44
      Leśniczy napotyka na skraju lasu młodą dziewczynę.
      - Nie boi się pani tak sama chodzić po lesie? Jeszcze ktoś panią zgwałci...
      - Gdyby pan był tak miły... to już bym dalej nie szła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka