Dodaj do ulubionych

materialistki/materialiści???

11.06.03, 10:43

Czy szukając partnera patrzymy na zasobność jego portfela? Mówi się o
kobietach,że są materialistkami i szukają bogatego męża. Czy to samo można
odnieść do mężczyzn?
Moim zdaniem pogoń za pieniądzem wynika z trudnych czasów w jakich przyszło
nam żyć: bezrobocie,niskie pobory... Ludzie słuchają więc ,oprócz serca,
także głosu rozsądku?A może to tylko zwykłe wygodnictwo i wyrachowanie?
Obserwuj wątek
    • kurtyzana24 Re: materialistki/materialiści??? 16.06.03, 12:16
      Czyżby temat nie na czasie?
      • margoo77 Re: materialistki/materialiści??? 16.06.03, 19:54
        Hmmm.... nie uważam się za materialistkę, ale ponieważ sama od początku studiów
        (mimo że na przez pierwsze 3 lata dziennych) pracowałam i generalnie byłam
        samodzielna finansowo (co zostało mi na szczęście do dzisiaj), wymagam tego
        samego od faceta. I to wcale nie dlatego, że chcę być przez niego w jakikolwiek
        sposób wspierana finansowo, ale po prostu dla mnie osoba, która np. w wieku ok.
        30 lat żyje na garnuszku rodziców jest co najmniej "podejrzana"... Jeśli kogoś
        spotykam (faceta), to nie pytam oczywiście gdzie pracuje (ani ile zarabia -
        nigdy w życiu),ale generalnie dosyć szybko można poznać, czy ktoś doszedł do
        czegoś w życiu sam - a to dużo mówi o jego zaradności, przedsiębiorczości etc.
        Poza tym, krępująca byłaby dla mnie sytuacja, w której np. chciałabym wyjechać
        gdzieś na weekend lub na urlop (nie mówię od razu o egzotycznych krajach), a
        mój facet nie mógłby mi towarzyszyć - właśnie z powodów finansowych. Może to
        głupie, ale nie sądzę, aby świadczyło o moim materializmie. Sama doszłam w
        życiu do pewnych rzeczy, podczas gdy wielu moich znajomych ze studiów wolało w
        tym czasie imprezować, więc - coś za coś. Tak to widzę.
    • kika_kika Re: materialistki/materialiści??? 20.06.03, 13:06
      NIe uważam się za materialistkę. Miałam kiedyś chłopaka, był starszy ode mnie
      o kilka lat i... w momencie, gdy okazało się że jest bogaty (super samochód,
      piękne mieszkanie, sporo pięknych mebli, dodoatków, fajne ciuchy itp. itp.)
      odeszłam od niego. Takim ludziom wydaje sie, że miłość nie istnieje, że
      wszystko krąży wokół pieniądza. Wiem, że tak jest bo kolejny chłopak.... był
      identyczny (nawet miał identyczny samochód :)) i również od niego odeszłam.
      Pragnęłam poznać kogoś NORMALNEGO z normalną praca, marzeniami, kłopotami itp.
      i... wyszłam za mąż za najwspanialszego faceta na świecie. Mamy mieszkanie
      kupione na kredyt, mamy normalne kłopoty i jest ok. Nigdy nie odczułam, że
      kasa jest najważniejsza. Liczy sie tylko miłość. Wiem, miłością się nie
      ogrzeje i nie naje ale... na co mi piekny samochód czy mieszkanie o którym
      takim samochodem mozna jexdzic.. jak... czułabym się obco, i.. nie u siebie :(
      Wszytko ma swój umiar i swoje miejsce. Koleżanki po moich odejściach równo
      twierdziły: wariatka... może i jestem wariatką:) ale kochaną :) a nie
      traktowaną jak dodatek do samochodu....


      Pozdrawiam,
      KIKA
    • stary_dran Re: materialistki/materialiści??? 20.06.03, 13:26
      jesli w zyciu nikt tobie nic nie dal, sam(a) o wszytsko walczylas i cos
      osiagnelas, masz duzo pokory i dystansu, wiesz co wazne w zyciu to na te
      elementy czlowiek bedzie zwracal uwage o one same w sobie beda stanowily
      potencjal a nie to gdzie kobieta pracuje i ile zarabia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka