Dodaj do ulubionych

Wczorajsza impreza

16.07.07, 15:51
Wybaczcie, że dopiero piszę, ale wciąż dochodzę do siebie.. Sądziłam, że
wstanę rano w stanie normalnym a tymczasem byłam tak nieprzytomna, że nie
mogłam sobie poradzić. Krzysiek zrobił mi pobudkę o 6:20, zrobiłam mu butlę i
chciałam dospać, ale on marudził i marudził aż w końcu zakończył wrzaskiem po
7-mej i postawił na równe nogi Bartusia i Madzię, którzy równie wkurzeni jak
ja musieli się obudzić. Pół dnia chodziłam jak dętka mimo, że dosypiałam z
dziećmi (Magda też, a tatuś w pracy)..

W zasadzie wczoraj byłam w takiej euforii, że nie widziałam zbytnio wad całej
sytuacji. Po prostu nie przejmowałam się aż tak.. A tymczasem chłopcy byli
oszołomieni, za dużo ludzi, Bartuś popłakiwał, z ledwością pozowali do zdjęć.
Niespodzianka w postaci pięknych tortów i koszulek udała się. Wszyscy byli
zaszokowani, do tego trochę baloników (za dużo nam strzeliło podczas
pompowania i zrezygnowaliśmy z większej ich ilości). Magdunia była
wniebowzięta, dostała tyyyyle prezentów i co następny to lepszy, prawie
wszystkie z dźwiękami, nie wiedziała na którym się skupić. Ubrałam ją w piękną
spódniczkę od rene-76 (serdeczne wielkie dzięki) ale gdy dostała w prezencie
kolejną kazała z miejsca sobie zmienić.. i tak sobie przebierała we wszystkim
i wszystkich.. Ja z wrażenia zapomniałam postawić na stół sałatkę przez
robienie której nie mogłam zajmować się dziećmi i robiła to teściowa (przyszła
wcześniej), głupio mi w końcu było jak o niej zapomniałam, bo wszystko do
ostatniej chwili czekało w lodówce.. Tradycyjnie spóźnialscy goście przyszli
punktualnie a punktualni wczoraj się spóźnili (byliśmy w szoku), impreza
przesunęła się o ponad pół godziny. Teściowa zrobiła mi scenę, że wypisuje się
z takiego grona babć, kiedy skwitowałam, że o fajnie będą trzy babcie (+ żona
teścia), wezmą po jednym torcie i przyniosą wnukom. Teściowa wykrzykiwała, że
się z tym nie zgadza, a ja jej, że mnie to nie obchodzi. Szykuje się więc w
najbliższym czasie poważna rozmowa (dynamiczna z resztą jak to widać będzie),
bo nie życzę sobie takich scen zwłaszcza przy mojej córce, jeżeli kiedykolwiek
powie jej coś, że tamta babcia jest be, to będzie miała zakaz widywania się z
wnukami, ot co..

Poza tym obie babcie (nasze mamy) chciały rządzić, każda po swojemu,
powstawały zgrzyty, nieporozumienia i bezczelne warczenie mojej mamy.
Skwitowałam to ciszą. Szykuje się kolejna rozmowa!! To są sytuacje kiedy obie
mamy zapominają gdzie ich miejsce.. dlatego trzeba je trzymać krótko i z dużym
dystansem, bo nie miałabym życia. A to Nasz dom, nasze dzieci i nasze
pieniądze, więc nasza sprawa..

Mama moja chciała skrócić nam imprezę w domu, bo jej się spieszyło, zjadła 3
kawałki torta i chciała już grilla po niecałej godzinie. Odpyskowałam jej z
uśmiechem, że dopiero ludzie usiedli itd.. Teściowa zaś chciała skrócić nam
grilla, bo późno już i dzieci trzeba kłaść spać, a dzieci tego dnia
poprzestawiane (czyt. poopóźniane wszystkie pory) nie chciały spać, więc
warknęłam "no to co? pójdziemy kiedy będziemy chcieli". Jak u mnie nic nie
wskórała podgadywała innych szukając rozsądku u nich.. Wrrrrr, dopiero tu się
naprawdę wkurzyłam, jak dobrze, że to ostatnia taka impreza..

Na tych, na których najbardziej mi zależało siedzieli krótko i nie mogli pójść
na grilla (moja przyjaciółka, chrzestna Madzi), pilne sprawy wagi życia i
śmierci, a inni przyszli bardzo późno (kuzyn ze swoją dziewczyną, chrzestny
Krzysia), więc również siedzieli krótko..

Bartuś wiecznie wisiał na mnie, nawet nikt nie chciał go brać, bo maruda (za
dużo trzeba się przy nim napocić ;)) aż się w końcu wyluzował i bawił z
braciszkiem i kuzynem na kocyku na ziemi..

Wiem, że moja relacja brzmi czarno, ale ludzie byli pełni euforii, czuli się
dobrze mimo wszystko i dlatego było fajnie. Dzieci skołowane tylko, ale
naprawdę dało się przeżyć i pierwszy raz poszli spać o 22..

My z Wojtkiem jeszcze szybkie sprzątanko, meble musieliśmy z powrotem
poprzestawiać, abym nie musiała dziś całego dnia spędzać przed ściąganiem ich
z krzeseł i ław. Ciężko było z nimi wytrzymać tych kilka godzin przed imprezą,
więc nie wyobrażałam sobie aby cały dzień dzisiejszy jeszcze raz to
przechodzić (bo mężu dziś cały dzień na robotach). Naczynia myję partiami,
część wczoraj kiedy kroiliśmy się mięsa na grilla i dziś już kolejne dwie
partie.. jeszcze mi trzecia została, odkurzanie i ogólne porządki.. Kręgosłup
mi siadł. Czułam, że pobolewa wczoraj, ale nie sądziłam, że aż tak. Pół dnia
nie mogłam się prawie ruszać. Po drzemce troszkę zelżało, teraz już jest o
niebo lepiej... oj muszę zacząć ćwiczyć, ale coś się zmobilizować nie mogę..

Fotki pod adresem: galeria.interia.pl/praca,w_id,434093,ref,1tort+Madzi
klikać w lewą stronę..
Obserwuj wątek
    • ryba966 Re: Wczorajsza impreza 16.07.07, 16:46
      Faktycznie miały dzieci dzień pełen wrażeń . Torty rewelacja , właśnie przed
      chwilą pokazywałam zdjęcia koleżankom w pracy:)) A przy tak udanej całości nie
      przejmuj się drobiazgami:))
      • antena78 Re: Wczorajsza impreza 16.07.07, 17:49
        Super że imprezka się udała :) Ja też miałam wczoraj imprezke no ale solenizant
        był jeden :) synek kończył 2 latka :) jak to szybko zleciało :)Było fajnie tylko
        jak zwykle teściowa lekko mnie wkurzyła ale to szczegół już się przyzwyczaiłam
        do jej wybryków :) ale czasami są zaskakujące :)))
        • agatelek2 Re: Wczorajsza impreza 16.07.07, 20:06
          Ania!!!Torty wspaniałe!!!Imprezka na pewno udana ale jak to my-kobiety-zawsze
          niezadowolone z efektu końcowego....
          Dałaś radę i to najważniejsze.A teraz wypoczywaj-też mnie kręgosłup bolał po 2 i
          3 urodzinach moich dzieci(też razem robiłam)
          • loko1977 Re: Wczorajsza impreza 16.07.07, 20:40
            Aniu torciki rewelacyjne, a dzieci jakie szczęśliwe.Teściową się nieprzejmuj,
            bo wszystkie są takie same.Moja też zawsze musi z czymś wyskoczyć.
    • andreas3233 Re: Wczorajsza impreza 16.07.07, 23:46
      Wspaniala uroczystosc i opis uroczystosci!! Jestem pod wrazeniem. Gratuluje.:)))
      • witaminka29 Re: Wczorajsza impreza 17.07.07, 07:52
        Torty są odlotowe :)))) fajnie że imprezka sie udała a na zachowanie kichnąwszy
        nie mamy wpływu niestety :))) ważne że dzieciaczki zadowolone no ich rodzice...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka