Dodaj do ulubionych

Niekonsekwencja

20.07.07, 15:18
Jak sie użalać to się użalać :)

Nie wątpię w to ze pewnie zostanę wyśmiany ale w końcu muszę to wykrzyczeć.
Mam 28 lat i wyjątkowo siedzącą pracę. Jestem programistą i spędzam przy
klawiaturze 10 godzinek dziennie. Do tego dochodzę różne fuchy, dorabianie etc....

Mam problem ze swoim wyglądem a konkretnie z tym że zaczyna mi się tworzyć
mięsień piwny :) Niestety nie od piwa, które pijam sporadycznie ze względu na
to że dużo jeżdżę samochodem. Piszę "Niestety" bo wtedy terapia byłaby banalna
odstawić piwsko a tak jest dużo trudniej.

Nie mam jeszcze tzw. "lustrzycy" i ogólnie nie jest tak bardzo tragicznie
(100kg / 1,8 m wzrostu) ale mam już naprawdę dość swojego wyglądu.
Mam naprawdę piękną narzeczoną i tym bardziej wpadam w kompleksy a parę lat
temu wyglądałem i czułem się naprawdę ok.

Wiem że terapia jest prosta
Primo: Mniej Żreć
Secundo: Ruszyć tyłek do jakiegoś działania fizycznego.

Niestety praktyka wykazuje że to co w teorii banalne nie zawsze w praktyce
wypala - co do jedzenia to jem dwa posiłki dziennie, nie jem syfu w postaci
fast foodów , żadnych golonek z piwem itp. Porcje są też normalne a nie takie
które przez miesiąc wyżywiłyby czteroosobową rodzinę. Dużo ważyw mało chleba i
ziemiaków. I co ? Brak efektu :(

Co do ruszania kiedyś uprawiałem sport ( 3 lata temu) triathlon, i
spadochroniarstwo ale studia i praca posadziły mnie za biurko. Wiem że to
zwykła wymówka i słabość ale po 10 - 12 godzinach w robocie po prostu mi się
na bieżnie iść nie chce :(. Skąd u mnie taka demotywacja ? Z kondycją nie jest
źle wciąż jestem w stanie przebiec te 6 - 10 km w rozsądnym tempie , a na
rowerku zrobienie stówki w 4-5 godzin to nie problem. Tylko że kiedy wracam do
domu i zgotuję obiad razem z narzeczoną to wszystko na co mnie stać to spacer.

Tak bardzo sobie obiecuje zmiany, ale motywacja leci w dół za każdym nieudanym
'od jutra'.

A jak na razie na 'od teraz' mnie nie stać :(
Obserwuj wątek
    • joanna784 Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 15:46
      wszystkie informatyki to lenie :D mam takiego w domu i wiem co to znaczy go
      wypchnąć zza biurka komputerowego :) ale plus jest jeden-ma zwinne paluszki od
      tej klawiatury :D więc go od kompa nie gonię-niech ćwiczy dalej :)
      • demorgan Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 15:50
        Właśnie :) :)
        Ja bym chętnie poćwiczył coś jeszcze ale najpierw trzeba zmienić stosunek
        ilości produkowanych $$ do poświęcanego na to czasu.

        A może to po prostu kolejna wymówka :(
        • joanna784 Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 18:10
          :) wiesz,tak w tajemnicy ci powiem (bo kto to tutaj przeczyta) ja tez za kompem
          siedze pół dnia (trochę praca a większość gaduchy w CuS).ale cola musi być i
          jakiś zapych ciasteczkowy też.więc sory-nie ma lekko-tez mi pewnie conieco
          podrośnie (choć nigdy za mało nie mialam).kurka,tylko faceci to tak lepiej mają
          bo im tyłki nie rosna tylko brzuchy (to zawsze można na chora wątrobę
          zgonić :)) a i szybciej chudną.kurrrde...
    • detrodea Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 15:47
      Odpowiedzi znasz, sam je sobie napisaleś:). Znam uczucie tycia za biurkiem -
      mam to samo, ale jakoś udaje mi sie pilnować - MŻ i troszkę ruchu, weekendy
      raczej gdzieś, nie z pilotem...Spacery z psem są świetną motywacją:). Tylko kto
      z nim bedzie, skoro tyle pracujesz...A może pora znaleźć pracę, gdzie płacą
      tyle, że nie trzeba dorabiać. Programista to poszukiwany pracownik - wiem, bo
      tak jest u mnie w firmie:).
      • demorgan Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 15:51
        Co do zmiany pracy wiem o tym, tyle że z przyczyn niezależnych jestem na razie
        tutaj uwiązany. Jutrzenka swobody może zaświeci pod koniec października. Ale na
        razie no chance
        • detrodea Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 15:55
          To może nocne ćwiczenia z narzeczoną jakoś pomogą?:):)
          Nic nie poradzisz, że tyjesz skoro się nie ruszasz - jest przyczyna, jest
          skutek...
          • demorgan Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 16:01
            Taka terapia zapewne jest skuteczna tylko dawkowanie trzeba by zwiększyć.
            Problem w tym że przyszła małżonka również zapracowana, i zmęczona wraca do domu
            :) W tygodniu kiedy skończę wszystkie obowiązki, to z reguły śpi :( (aczkolwiek
            od tej reguły są wyjątki na szczęście uffff...) Także zostają weekendy ale chyba
            to za mało.

            A na poważnie to wiem że problem leży tylko i wyłącznie we mnie :(. Żeby nam się
            chciało jak nam się nie chce. Co ciekawe nie mam problemów z pracami domowymi
            jak sprzątanie pranie gotowanie zmywanie zakupy etc... Tylko nie mam poweru żeby
            zabrać się za siebie i zacząć ćwiczyć :(
            • to-wlasnie-ja Re: Niekonsekwencja 20.07.07, 19:14
              Tak sobie mysle, czy wracacie w podobnych porach do domu? Moze po drodze - oboje umowcie sie na basen albo na silownie i dopiero pozniej kolacja. To przeciez nie musi byc az tak czesto , na poczatek dwa razy w tyg. W ostatecznosci raz w tyg. a drugi w weekend. Jak sie spodoba, to sami zaczniecie kombinowac , jak zorganizowac to czesciej.
              • kgbx2 Re: Niekonsekwencja 21.07.07, 09:14
                a ja radzę zamiast tych dwóch pisłków zjeść 5 mniejszych - 3 główne i 2
                przekąski i pić co najmniej 1,5l wody niegazowanej dziennie a zanim
                zmobilizujesz się do ćwiczeń to np. zwiększ ruch wchodząc po schodach zamiast
                jeżdzić windą itd. Facecie naprawdę świetnie chudną tym sposobem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka