Dodaj do ulubionych

Jaki jest cel

04.09.07, 21:49
.. życia cudzym życiem? Co skłania takiego człowieka do podglądactwa i
plotkarstwa? Czy ich życie jest naprawdę takie nudne i zgubne, że tuszują
swoimi pomówieniami bezsens własnej egzystencji? Co sądzić o osobach żyjących
cudzymi sprawami? Jak reagować na tych pokrzywdzonych przez los, nie mających
własnego życia?
Obserwuj wątek
    • daisyka Re: Jaki jest cel 04.09.07, 22:11
      Aniu czytając zadane przez Ciebie pytania bez problemu można
      odczytać ich sens-)))
      Ciebie to irytuje dziwi zastanawia niepokoi a ja cóż lubie się
      pogapić na programy w stylu Big Brather czy inne a dlaczego bo
      ciekawią mnie ludzie jak żyją, co ich cieszy, co smuci, jaki mają
      stosunek do życia a czasem tak po prostu jak wyglądają.Nie żywię się
      plotkami, choć ich nie unikam.Moje Zycie nie jest nudne, ale bez
      ludzi i możliwości zobaczenia ich życia myślę ze traci swój sens, bo
      ludzie potrzebni mi są do życia jak powietrze być może zboczenie
      zawodowe-)))
      A czasem, kiedy wydaje mi się, że to już jest za trudne, że sobie
      nie poradzę wystarczy ze ktoś opowie mi o swoich problemach i wtedy
      moje stają się takie banalne, bo innych są czasem dla mnie
      ważniejsze-)))
      Nigdy jeszcze nie wykorzystałam wiedzy o innych ludziach, ale nie
      mogę powiedzieć na 100 % ze tego nigdy nie zrobię, bo jestem
      człowiekiem-))a zresztą jest to ostatnio bardzo modne…”nagrywaj
      wszystko kiedyś może ci się przydać”to słowa Giertycha-)

      Jak reagować na ludzi żyjącymi losem innych?
      Aniu olać ich-)))
      • anna_sla Re: Jaki jest cel 05.09.07, 00:59
        ja tu miałam głównie na myśli ludzi, którzy nie tylko obserwują, bo chyba samo
        obserwowanie nie ma w sobie nic złego, ale przy tym obgadują i często zmyślają..
        to już nie jest ani miłe ani dobre.. choć osobiście nie lubię jak ktoś
        niepowołany wie o moim życiu za dużo.

        My mamy w bloku takich starszych ludzi na emeryturach i rentach, którzy nic
        tylko całymi dniami gdzieś filują, obgadują "a u tej to jakiś przyszedł o 8 a
        wyszedł o 22.. co on tam robił cały dzień? Jak tak można?". Wcześniej
        przesiadywali całymi dniami pod blokiem na ławeczce i potocznie nazywani byli
        przez pozostałych sąsiadów "portiernią". Zawsze wiedzieli kto do kogo przychodzi
        i o której i informowali ich zanim jeszcze wcisnęli domofon czy akurat ten ów
        jest w domu czy nie, czy mąż wyszedł a żona została itd. To było męczące..
        oprócz tego oczywiście plotki "a ta nie ubiera jej skarpetek i nogi marzną, a Ci
        rozpieścili syna i teraz włazi im na głowy".. to jest straszne..
        • kaclaw Re: Jaki jest cel 05.09.07, 10:05
          Fakt to jest straszne,ale moze Ci ludzie czują sie
          niepotrzebni.Odchowali dzieci i została pustka.Znalezli sposób by
          byc nadal w centrum wydarzeń.My tez mamy taka pania w bloku.Traktuję
          ja z dystansem.Nie dajemy jej powodu do gadania na nasz temat(i tak
          gada),pytam czy nie widziała mojego najstarszego dziecka:))gdy ten
          biega z kolegami.Pani zda mi szczegółowa relację i już.Ona sie
          wygada,ja wiem co młody robił i na tym koniec.Pani zajmie sie
          obserwowaniem innych a ja wiem to do czego mody sam się nie przyzna:)
          Plotkara zadowolona do pogadała a ja wiem,zze na bnasz temat juz
          dzis gadała nie bedzie bo zostało jeszcze 14 mieszkań do
          zlustrowania.
          • lotos.flower Re: Jaki jest cel 07.09.07, 11:25
            > Plotkara zadowolona do pogadała a ja wiem,zze na bnasz temat juz
            > dzis gadała nie bedzie bo zostało jeszcze 14 mieszkań do
            > zlustrowania.

            hehe

            starszych ludzi traktuję z dystansem, ale kiedy młoda dziewczyna zaczyna snuć
            "teorie spiskową dziejów" to mnie to co najmniej zniesmacza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka