jazz-use1 13.09.07, 19:23 hej laski, znalazłem na forum śmierdżących emzeciarzy ciekawą linkę dot. jazdy w grupie.. www.sunsethog.com/groupRiding.html myślę że warto spojrzeć, może coś w głowach zostranie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
avocado67 Re: a propos "domina" 14.09.07, 11:49 kurka wodna, jakie fajowe kuleczki... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczola35 Re: a propos "domina" 14.09.07, 13:53 hm...Bardzo mi się podoba pokonywanie skrzyżowań, fajnie i sprawnie to wygląda, ale pozostawanie kolejnych dwu motocyklistów i oczekiwanie na następnych nadjeżdżających...w oderwaniu od reszty ,to wymaga dużego zgrania. Czy ktoś już spotkał się z taką sytuacją??? pozdro,Aga Odpowiedz Link Zgłoś
e_m_i_l Re: a propos "domina" 17.09.07, 01:05 pszczola35 napisała: > hm...Bardzo mi się podoba pokonywanie skrzyżowań, fajnie i sprawnie > to wygląda, ale pozostawanie kolejnych dwu motocyklistów i > oczekiwanie na następnych nadjeżdżających...w oderwaniu od > reszty ,to wymaga dużego zgrania. Czy ktoś już spotkał się z taką > sytuacją??? co masz na mysli "Czy ktoś już spotkał się z taką sytuacją"? zwykle gdy jedziemy z ekipa gdzies (dalej, w tempie turystycznym - podczas jazdy w trybie zap* :] panuja inne zasady) to stosujemy zblizone metody (na skretach czeka akurat tylko jedna osoba, bo przeciez tyle wystarczy zeby bylo wiadomo gdzie jechac) to tylko wyglada tak strasznie na obrazkach, w rzeczywisctosci wystarczy przestrzegac kilku zasad: - jedziemy w szyku (przede wszystkim zachowanie "szachownicy" na prostych) - zerkamy co jakis czas w lusterka i zwalniamy jak ktos sie zgubil (dajac znak tym z przodu ze trzeba zwolnic) - dobieramy ekipe ludzi o zblizonych umiejetnosciach i maszynach (maszyny nie musza byc bardzo podobne, ale polaczenie chopper-scigacz jest cholernie meczace jedne jada max 60 na drugich nie da sie wygodnie jechac wolniej jak 160) - jedziemy za prowadzacym a nie kazdy sobie - pamietamy o reszcie: np. miejsce przy wyprzedzaniu /bezpieczniej wyprzedzac pojedynczo, ale w naszych warunkach to strasznie zwalnia wiec wyprzedzanie w rzadku z zachowaniem odstepow i koncentracji, palce w gotowosci "na heblu"/, wolniejsze rozpedzanie przodu przy ruszaniu zeby tyl zdazyl nadgonic) - im bardziej doswiadczony i silniejsza maszyna tym blizej konca + doswiadczony prowadzacy, w wiekszej grupie jeszcze w srodku dodatkowy prowadzacy (ale jesli przekroczymy 5-8 maszyn to bedzie meczace i lepiej podzielic na kilka osobnych grup, wiec srodek jest zbedny) - jak ktos chce zjechac/zatankowac/poinformowac o dluzszej nieobecnosci ogona/.. wyprzedza wszystkich i informuje prowadzacego co i jak, dajac znak czy na niego czekac/np. zjezdzamy na pobocze lub stacje/ czy jechac dalej i bedzie potem gonil - zasady jazdy i "przelotowa" ustalamy przed ruszeniem, potem sie wszyscy tego trzymamy - przelotowa najlepiej ustalic na max 80% mozliwosci najwolniejszej maszyny najtrudniejsze przy jezdzie w grupie jest pamietanie, ze w grupie jedzie sie duzo wolniej niz normalnie, wiec wypada zjezdzac czesto na prawy pas zeby puszczac jadace szybciej samochody - i tak samo przy zmianie pasa z prawego na lewy pamietac, ze tym razem to jakis samochod moze jechac szybciej i trzeba czasami poczekac zeby go puscic ;) Odpowiedz Link Zgłoś