IP: *.sggw.waw.pl 16.05.01, 08:44
Echym.....zastanawiam się jak sobie radzą z problemami
inni ludzie, bo ja sobie nie bardzo radze:((
Obserwuj wątek
    • Gość: b_b_ Re: napisz :) IP: 217.8.178.* 16.05.01, 10:02
      Oj,to nie dobrze,że od rana jesteś w takim podłym nastroju.Czy to naprawdę są
      problemy,czy może tylko jeden aktualny kłopot,który Ci psuje krew.Czy można Ci
      jakoś pomóc?
      • Gość: fani Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 16.05.01, 14:22
        :)) pomoc? taaak juz to zrobiles lub zrobilas:)): TWOJ LIST DZIEKI!:)




        • Gość: k_k_ Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 16.05.01, 16:54
          Gość portalu: fani napisał(a):

          > :)) pomoc? taaak juz to zrobiles lub zrobilas:)): TWOJ LIST DZIEKI!:)
          >
          > Faaaaaakt sa jeszcze bezinteresowni ludziska na tym Swiecie!!!
          >
          >

    • Gość: k_k_ Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 16.05.01, 16:52
      No cooooz mysle, ze na poczatek moglabys sie zapisac na kurs tanca, albo
      poogladac strony www. z FACETAMI:)))))) czasami to dziala...
    • Gość: k_k_ Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 16.05.01, 16:55
      No cooooz mysle, ze na poczatek moglabys sie zapisac na kurs tanca, albo
      poogladac strony www. z FACETAMI:)))))) czasami to dziala...
      • Gość: zorro Re: napisz :) IP: 204.174.215.* 16.05.01, 17:48
        Nie ma ludzi bez problemow. Jezeli to moze byc jakims pocieszeniem. Popatrz na
        poprzednia odpowiedz. To "k_k" ma dopiero problemy o czym zapewne samo nie wie.
        Czasami to co dzisiaj wydaje sie problemem, jutro jest czyms zupelnie
        smiesznym.
        • Gość: ania Re: napisz :) IP: 24.114.220.* 16.05.01, 19:07
          Zmien mysli i wyjdz na slonce . Kazdy je ma. A czy
          mozna wiedziec cos wiecej ?
          • Gość: fani Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 17.05.01, 08:17
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Zmien mysli i wyjdz na slonce . Kazdy je ma. A czy
            > mozna wiedziec cos wiecej ?

            No coooz:(, do niedawna przez 2 m-ce pracowalam u kogos i wkladalam w to cale
            serce i zaangazowanie, wlasciwie nikt niczego mi nie zarzucil ale i tak nie
            zostalam przyjeta. Mowili ze przyjeli za duzo ludzi i teraz musza ich zwolnic,
            ale wiem ze kogos przyjeli na moje miejsce....
            • Gość: Anka Re: napisz :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.01, 10:37
              czasem serce nie wystarczy. Pomysl sobie, ze to moze byc lepsze dla Ciebie, ze
              nie dostalas tej pracy. Byl tam ktos, kto nie chcial Ciebie w zespole, wiec w
              sumie lepiej, ze nie jestes narazona na czyjas niechec. Wiele jeszcze przed
              Toba! Pamietaj, ze za kazda gora jest tez dolina, po dniu placzu nadchodzi
              dzien szczescia. Glowa do gory!
              Napisz jakiej pracy szukasz, moze moge Ci pomoc...
              • Gość: fani Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 17.05.01, 10:53
                Gość portalu: Anka napisał(a):

                > czasem serce nie wystarczy. Pomysl sobie, ze to moze byc lepsze dla Ciebie, ze
                >
                > nie dostalas tej pracy. Byl tam ktos, kto nie chcial Ciebie w zespole, wiec w
                > sumie lepiej, ze nie jestes narazona na czyjas niechec. Wiele jeszcze przed
                > Toba! Pamietaj, ze za kazda gora jest tez dolina, po dniu placzu nadchodzi
                > dzien szczescia. Glowa do gory!

                > Napisz jakiej pracy szukasz, moze moge Ci pomoc...
                Dziekuje Aniu:)), wiesz mysle, ze masz racje. Widzisz boje sie poprostu, ze jest
                cos takiego w moim zachowaniu co moglo kogos do mnie uprzedzic i tym sie martwie.
                Moze jestem zbyt malo samodzielna, moze zbyt malo pewna siebie, a moze stwarzam
                wrazenie zbyt zarozumialej. Ojejku samaaaa nie wiem. Kiedy pytam znajomych mowia,
                ze jestem w "porzadku", ale to nie to samo. Inaczej ocenia pracodawca.


                • shivo Re: napisz :) 03.06.01, 13:23
                  nie przejmuj się tym co myślą inni, uwierz w siebie, bo jesteś wyjątkowa!
    • Gość: kulka Re: napisz :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 13:59
      Padło tu tyle ciepłych słów, że i ja się chętnie nimi ogrzeję. Mogę Ci
      powiedzieć tylko, że i ja jestem w podobnej sytuacji. Serdecznie pozdrawiam
      Ciebie i wszystkich przyjaznych nam ludzi.
      • Gość: Anna Re: napisz :) IP: *.telia.com 04.06.01, 00:52
        Do Fani i Kulki.....
        " Nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo ".....
        Refleksja co do pracy......jest niewielu ludzi na swiecie,ktorzy robia to co lubia i maja wplyw na to
        co robia.Praca- jest sposobem na zarabianie na zycie,ale....praca to nie My !
        Wchodzac do nowej firmy, musisz pamietac,ze to nie twoja rodzina - nie oczekiwac rodzinnosci
        i ciepla. Traktuj swoje umiejetnosci jako " towar " i wymagaj aby za nie dobrze placono.
        To na dzien dobry. Czujesz sie zle, lub ktos cie nie chce....odchodzisz! Bedzie ktos inny, kto doceni
        twoj talent plus osobowosc. Nie pozwol sobie myslec, ze oni mnie nie chca,to musi byc wina we
        mnie. W Polsce zaczal sie nowy, " japonski " styl -umrzec za firme!......
        a na Zachodzie mlodzi , zdolni chca miec " swoje zycie, rodzine i czas wolny".....stawiaja pracy i
        szefowi granice.
        Spalanie sie dla pracy ( czy w pracy) , nikomu nie sluzy ani firmie, ani tobie....,wiec moze blad
        tkwi w tym ,ze za bardzo sie starasz....to tak jak z dziewczynami , ktore rozpaczliwie szukaja
        partnera....ta desperacja odstrasza! Spokojnie, rozejrzyj sie , sa inne prace i inni ludzie...
        i to co umiesz.Powodzenia.
        • Gość: kulka Re: napisz :) IP: 213.25.55.* 04.06.01, 01:05
          Bardzo dziękuję za konkretne słowa. Poniosły mnie na duchu... Twoje rozsądne
          podejście robi zapewne wrażenie na tłumie maluczkich, zestresowanych
          pracujących, pracujących, pracujących.
          • szpiro Re: napisz :) 04.06.01, 02:00
            Gość portalu: kulka napisał(a):

            > Bardzo dziękuję za konkretne słowa. Poniosły mnie na duchu... Twoje rozsądne
            > podejście robi zapewne wrażenie na tłumie maluczkich, zestresowanych
            > pracujących, pracujących, pracujących.

            Pamietaj , ze niepowodzenia tlko Ciebie zahartuja.Nic nie przychodzi latwo
            w zyciu.W koncu znajdziesz sobie jakas prace.
            >

        • Gość: Fani Re: napisz :) IP: *.sggw.waw.pl 18.06.01, 11:23
          Mozesz polecic jakas literature na ten temat?
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka