the_kami
23.07.03, 11:21
Jest zabawne.
Przed chwilą wleciał nam do pokoju bardzo zestresowany ptaszek. Po czym -
obiwszy się o ścianę - schował za moim komputerem. Więc go złapałam i
wykrzaczyłam. Odlecial wesolutki. Jakaś dziwna atmosfera panuje u nas... :-D
A Mama mi opowiadała coś zabawniejszego ostatnio - ponoć dzięcioł się
rozpędził i z całą siłą grzmotnął w szybę pokoju. Potem podobno kilkanaście
minut siedział na gałęzi i czekał, aż te gwiazdki nad głową przestaną mu
krążyć... :-D