Gość: leziox
IP: *.arcor-ip.net
28.07.03, 01:48
Uśmiałem się dzisiaj,wracając do domu w kurewskim deszczu i burzy.Jednak było
coś,co potrafiło wydobyć ze mnie dziki rechot...
No bo były znaki drogowe w kolejności jak zapodaję:
-uwaga,niebezpieczny podwójny zakręt
-zaraz za tym znakiem likwidacja ograniczenia do 70 km/h,czyli można było już
zapierdalać ze 200
-ale...następny znak-uwaga-śliska jezdnia
zaraz za nim:
-spadające ze skał kamienie
-potem następował zakręt o 180 stopni,taki całkiem miły dla motocyklisty,jak
się jedzie po mokrej nawierzchni i ciemną nocą.I w połowie tego zakrętu była
taka mała uliczka co z zakrętu prowadziła wprost do szpitala i to
dosłownie...bo był szyld-klinika jakaś tam.
I niech mi kto powie,że na drogach nie bywa wesoło...