Dodaj do ulubionych

a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :(

18.11.07, 10:55
długo już jestem sama, pewnie za długo, ale jestem po strasznie ciężkim
związku i nie umiem jakoś sobie ułożyć życia, , mam już 28 lat i coraz
bardziej mi doskwiera samotność :( wszyscy moi znajomi mają swoje drugie
połówki, czasem nawet nie mam do kogo zadzwonić bo każdy ma swoje życie, swoje
sprawy... staram sie organizować sobie czas, angażuję się w pracę, która mnie
pochłania, ale po pracy znów jest źle... może ktoś ma jakiś sposób na
polepszenie nastroju?
Obserwuj wątek
    • krzyskierowca Glowa do gory 18.11.07, 14:39
      Nie zalamuj sie czasami lepiej poczekac niz znowu sie w cos zlego
      wpakowac. Jak bedziesz uwazac to napewno szczescie cie nie ominie ,
      ale musisz tego chciec. Ja jestem w podobnej sytuacji tylko tyle ze
      jestem facetem. Pozdrawiam Krzysiek
      • smutas4 Re: Glowa do gory 18.11.07, 15:22
        łatwo powiedzieć głowa do góry komuś innemu, gorzej samemu sie wziąć w garść
    • hamak_ogrodowy Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 18.11.07, 15:52
      "Wystarczy" wmówić (czy może po prostu uświadomić ?) sobie, że to NIE JEST najważniejsza rzecz w życiu. Że wielką ułudą jest nadzieja, iż 'osoba obok' jest rozwiązaniem wszelkich problemów. Mam taką mało popularną wśród znajomych (wiadomo - w większości związanych mniej lub bardziej formalnie) teorię, w myśl której zbytnia koncentracja na szukaniu partnera odbywa się kosztem wielu innych, nie mniej ważnych aspektów życia, co z kolei prowadzi w ślepą uliczkę. Tak jak tzw. partner nie sprawi, że życie stanie się prostsze, tak pieniądze nie dadzą szczęścia, tak nawet władza, wiedza czy co tam kogo kręci nie są same w sobie lekarstwem na wszystko. To banał, jasne, ale czytając to i inne fora nie mogę oprzeć się wrażeniu, że przeceniamy obecność drugiego człowieka w naszym życiu.

      Absolutnie nie krytykuję, nie oceniam i nie wyśmiewam problemu smutas4. Sam jestem sam :-) i faktycznie bywa niełatwo, jednak nieśmiało proponuję spojrzeć pod wspomnianym wyżej kątem - to pozwoli zepchnąć sprawę związku nieco niżej. Może się okaże, że w wielu innych aspektach życia osiągasz wielkie sukcesy i że tak naprawdę to że jesteś sama to problem nie Twój, ale tłumu factów, którzy jeszcze Cię nie znaleźli ? :-)

      A póki co - Sjesta na Trójce...
      • smutas4 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 18.11.07, 19:09
        wiesz, to prawda, że drugi człowiek nie jest najważniejszy, to prawda, że jest
        wiele aspektów życie, w których sie spełniam i osiągam sukcesy... ale w pewnym
        momencie przychodzi taka chwila, że chciałabym sie do kogoś przytulić, żeby ktoś
        pogłaskał mnie po głowie i powiedział, że wszystko będzie dobrze... w obecnej
        sytuacji mogę sie przytulić chyba tylko do misia... a co do facetów, którzy mnie
        jeszcze nie znaleźli... odnajdują mnie tylko, że maja już żony a ja się w takie
        bajki bawić nie będę... i nie szukam na siłę, co to to nie, tylko jak czasem
        sobie tak pomyślę to mi strasznie źle :(
        • samotne_miau_miau Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 22.11.07, 11:25
          Uważam,że hamak ogrodowy napisał mądre zdania. Nawet bardzo.
          A Ty smutasku nie myśl o przytulaniu i Twojej samotności, gdyż to
          tylko pogrąża.
          Jasne,że nie jest kolorowo i lekko. Ale są większę nieszczęścia niż
          samotność.
        • wiolc-ia20 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 22.11.07, 18:55
          wiesz bardzo dobrze cie rozumiem bo też byłam w takiej sytuacji.może
          wyda ci się to śmieszne ponieważ jestem młodsza i pomyślisz jak
          każdy inny" a co ty gówniaro możesz wiedzieĆ?MAM 20
          LAT,FACETA,MIESZKANIE ITP. I NAJŚMIESZNIEJSZE JEST TO ŻE JA GO WCALE
          NIE SZUKAŁAM...WIEC NIE MYŚL TAK INTENSYWNIE A TO PRZYJDZIE SAMO W
          NAJMNIEJ OCZEKIWANYM MOMENCIE.JESTEŚ MŁODA CHODŻ NA IMPREZY I
          POZNAWAJ NOWYCH LUDZI POPROSTU BAW SIE!!!!!I PROSZE CIE NIE UCIEKAJ
          W PRACE
          • kruz7 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 23.11.07, 20:20
            Drugi człowiek ne jest najważniejszy, ale jest bardzo ważny. Można zrobić coś
            dla niego i mieć z tego radość i przyjemność. Ja zaczałęm myśleć o tym już
            kiedyś a postanowiłem zupełnie niedawno i przypadkiem zrealizować to. Po pracy
            będę wolontariuszem w ośrodku dla uchodźców. Mam kilka pomysłów godnych
            realizacji, pomogę odnaleźć się innym w Polsce. Zrobię też coś dla siebie.
            Zobaczę, że moja osoba sprawia komuś radość. Uciekanie w pracę po godzinach nie
            przynosi żadnego korzystnego wymiaru. Wpada się w jeszcze większego doła, z
            którego czasami bardzo ciężko wyjść nawet przy pomocy długiej drabiny. Kolejnym
            plusem i może najważniejszym, niektórzy powiedzą, będzie konwersacja w języku
            obcym. Żadna szkoła językowa nie zapewni tego samego
    • hann33 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 23.11.07, 22:43
      Z doswiadczenia wiem, że to co toba targa i to w tym wieku moze byc
      niebezpieczne. Rozumiem to bo przechodziłam kilka lat tych
      roztargnień i załuje tego że poszłam na zywioł. Nie szukaj miłosci
      na siłę bo brak ci czułości....... w twoim stanie możesz byc zbyt
      łatwowierna. Zgadzam sie z tym, że trzeba wychodzic do ludzi,
      spotykac sie z nimi ale nie wierzyć odrazu. Wystarczy że znajdziesz
      kumpla, faceta który nie musi byc atrakcyjny ale szczery i dobry. A
      moze jest ktos taki wokól ciebie.......... rozejrzyj sie. Nie zawsze
      musi byc miłość na poczatku, może na początek wystarczy przyjaciel.
    • doc9 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 24.11.07, 23:32
      Ja niestety mam ten sam problem... I nie chodzi do końca o to że
      chcę mieć kogoś juz teraz, ale nagle zaczyna się okazywać, że
      znajomi się łączą w pary, żenią, rodzą dzieci, mają swoje życie ,
      powoli skracają czas dla Ciebie, a ja?? ciągle w miejscu....
      (przynajmniej w tym aspekcie) I Przychodzą takie wieczory jak dziś,
      że chciałabym gdzieś wyjść, pogadać, pośmiać się, popić, poznać
      nowych ludzi... a tu .... niestety, jestem sama, znajomi już nie
      mają czasu, mają swoje rodziny, sprawy... Wiadomo w wieku 30 lat
      znajomych raczej nie przybywa :(
      To jest naprawdę smutne. Jak temu zaradzić???
      • wiolc-ia20 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 26.11.07, 07:38
        żałuje że nie znamy się tak troszke bliżej.w moim towarzystie i
        moich znajomych nie czuła byś sie obco;-}
        • harry_potem0 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 26.11.07, 11:53
          Zastanowcie sie. Warto.
          Postepuj tak, abys zyl dlugo i dobrze ci sie powodzilo.
          Uzywaj zycia.
          Rzadz swoim zyciem.
          Nie rozczulaj sie nad soba.
          Przekladaj samotnosc nad byle jakie towarzystwo.
          Zajmuj sie sprawami ktore od ciebie zaleza, a nie tymi, ktore od
          ciebie nie zaleza.

          Badz uprzejmy dla innych, nie spieraj sie z policjantem itd. ect.
          Madrosc jest technologia dobrego zycia, ktorej stosowanie zapewnia
          sukces – udane zycie.

          Dla starozytnych Grekow madrosc byla czyms innym niz wiedza, ba,
          gorowala nad nia, gdyz tylko madrosc dawala wolnosc, byla poznaniem
          wolnosci.

          Czy dzisiaj "madrosc" ma jakiekolwiek znaczenie? Kim jest czlowiek
          madry? Zyjemy w czasach apoteozy skutecznosci i efektywnosci - czy
          madrosc wlasnie to oznacza?
          Zastanowmy sie nad tym.
        • doc9 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 26.11.07, 20:33
          Wiolcia :) czy to znaczy , że masz ten sam "problemik"?
      • szastu_prastu Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 28.11.07, 23:13
        Moim zdaniem trudni temu zaradzić - może trzeba się zacząć oswajać z
        tą myślą (to moja strategia) i starać się wytłumaczyć sobie, że
        przez to życie nie jest mniej wartosciowe. Oczywiście, to nie
        odsunie smutku na zawsze, ale chyba takiej mozliwosci w ogóle w
        życiu nie ma...
        pozdrawiam wszytskich samotnych:)
    • piotr2284 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 06.12.07, 23:11
      Wiele osób jest samotnych, więc może jest to jakieś pocieszenie. Nawet będąc w
      związku z drugą osobą można się czuć samotnym.

      Lepiej patrzeć na swoją samotność jak na pewien etap w życiu, który kiedyś się
      musi skończyć. Przynajmniej trzeba zachować nadzieję.
      • twojaania Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 07.12.07, 10:22
        hmmmm nie dość, że dobrze powiedziane to w dodatku mądrze...
        Godne podziwu zwazajac na ilość podobnych wypowiedz:-)
        Pozdrawiam
      • gdynianin1981 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 07.12.07, 10:43
        Słuszna rada...ja ją wcielam w życie już od dłuższego czasu i to naprawdę
        działa. Zacząłem robić rzeczy, na które będąc z kimś pewnie nie miałbym czasu.
        Podjąłem nowe wyzwania, realizuję się na innych płaszczyznach. Więcej uprawiam
        sportu, podróżuję. Nawet sam się dziwię, jak wielu nowych i ciekawych ludzi
        pojawiło się wokół mnie.

        Jednak miło by było, gdyby można się podzielić z kimś drobnymi sukcesami i
        przytulić się do kogoś na koniec pracowitego i aktywnego dnia. A nikogo takiego
        na razie w swoim otoczeniu - a może mnie nikt nie widzi ;P
    • singielolsztyn Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 13.12.07, 10:27
      Też mam 28 lat, jestem samotny po długim związku i nie mogę się otrząsnąć. Podobnie jak u Ciebie znajomi są już sparowani i powoli układają swoje życie. Wiem jak ciężko jest samemu stanąć na nogi dlatego rozumiem jak Ci ciężko jest się pozbierać jak codzienne obowiązki mogą przytłaczać gdy nie ma się wsparcia w drugiej osobie nie mówiąc już o realizowaniu się, czy uprzyjemnianiu sobie czasu swoimi hobby gdy nie można się tym z nikim podzielić. Trwa to u mnie dopiero dwa miesiące ale nie zamierzam się temu poddać! Uwielbiałem aktywnie spędzać czas-narty,spływy kajakowe,jazda na rowerze, akwarystyka, film i wiele innych rzeczy sprawiało mi radość może sprawisz że na nowo odkryje radość życia! Pisz: singielolsztyn@gazeta.pl
    • ewucha0 Re: a mi smutno, bo nie układa mi sie jakoś :( 18.12.07, 17:03
      Dziewczyno.. wez sie w garsc. Zycie przed toba.Jestesmy w podobnym
      wieku i podobnej sytuacji.. ale zycie idzie do przodu a my z
      nim ,wiec nie marudz i w wolnej chwili idz na balety.. moze to
      poprawi Ci humor. POZDRAWIAM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka