joannah31
07.12.07, 14:12
Nie potrafię się dogadać ze szwagierką. Pewnie dlatego, że ona
wogóle nie dopuszcza mnie do głosu. Jest nauczycielką klas 1-3 i
niestety, wszystkie szkolne zachowania przenosi na nas. Nie dość, że
tłumaczy nam wszytsko jak krowie na rowie, to jeszcze wydaje
polecenia. Jestem od niej sporo młodsza, ale już od 12 lat
pełnoletnia, a mam wrażenie, że ona traktuje mnie jak swoją 15-
letnią córkę. Przerywa w pół zdania moje rozmowy z teściową, wtrąca
się do zakupów, planów świątecznych, ustala mi kalandarz
przygotowań. Gada na okrągło. TYlko i wyłącznie o sobie. Wczoraj w
naszym małżeńskiem życiu zrobiliśmy krok naprzód. CHcielicmy
powiedzieć o tym Teściom...nawet nie dała nam dojśc do głosu.
Absorbuje sobą wszystkich. Mam wrażenie że jest sfrustrowana i
samotna chociaż ma prace zawodową, męża i dwoje dzieci.(z
przerażeniem myślę, co będzie wyczyniać jak kiedyś dziecko pojawi
się u nas;-(.
Obie jesteśmy kobietami. Jej brat jest moim ukochanym mężem
Nie potrafię znaleźć z nią wspólnego języka.
uff...trochę mi lepiej.