Dodaj do ulubionych

"Gołodupiec"

11.01.08, 09:29
No więc jest u mnie w pracy taki jeden ciapek luzak-zupełnie nowy. Spodnie
nosi normalne dżinsy, ale na styl raperski, czyli krok od spodni w kolanach.
Problem w tym,że wygląda to tak jakby mu spadały bez przerwy i widać mu te
jego zżółknięte majty-zwłaszcza jak się schyla. A wczoraj to już przegięcie
pały było-majtek chyba debil zapomniał w ogóle założyć, schylił się po coś
oglądam się za siebie kto jest za mną i co? i widzę tą jego gołą dupę- prawie
całą-mało brakowało,a blask klejnotów by mnie pewnie poraził. Raz mu już uwagę
zwróciłam żeby sobie pasek kupił bo nie mam ochoty jego majtów oglądać, a
teraz to go tak pojechałam,że koniec świata. Mój nowy menedżer stał z gębą
otwartą ze zdziwienia. Poszłam do mojego głównego i z żartem powiedziałam,żeby
coś z tym zrobił bo dla mnie oglądanie czyjejś gołej dupy w pracy jest
obraźliwe, a on nie jest gwiazdą porno żeby mieć się czymś chwalić-zresztą
inne dziewczyny też już miały dość. Na co mój czy on może poświecić w takim
razie swoim tyłkiem, ja że jak najbardziej tylko niech poczeka skoczę po
komórkę z aparatem i walnę sobie tapetę na ekranie-ale się "chłopak"
zaczerwienił-mówię Wam.
Pewnie pomyślicie,że podpierdalacz jestem,ale mało pawia nie puściłam, ja z
cyckami czy dupą na wierzchu nie latam w robocie-chociaż pewnie by ich to
rajcowało....
Obserwuj wątek
    • ciociapolcia Re: "Gołodupiec" 11.01.08, 09:34
      Heh, nie mogę! :)))
      Tak z gołą sraczą chodzić po pracy... może to jakiś zbok,
      ekshibicjonista. ;P A chociaż te pośladki kształtne były, czy tylko
      kości obwleczone bladą skórą? ;P
      • boo-boo Re: "Gołodupiec" 11.01.08, 09:58
        Eeee..tam żaden ekshibicjonista...On po prostu chce być "kul" tylko mu nie
        wychodzi. Co do opisu pośladeczków to nie wiem bo jak zobaczyłam ten rów(prawie
        jak melioracyjny) to powieki mnie same opadły i mnie mało na lewą stronę nie
        wykręciło Ciocia...
        • pulpet17 Re: "Gołodupiec" 11.01.08, 19:28
          no wiesz co boo, już nie masz gdzie patrzeć, naprawdę...:DDDD
          on pewnie stringi miał :)))
          • boo-boo Re: "Gołodupiec" 11.01.08, 21:23
            Wierz mi pulpet, ja tam wolę inną pupcię oglądać :). A swoją drogą to nie
            przyszło mi na myśl bo mogłam mu takie hasło o stringach zaserwować, a w ogóle
            to mu miałam powiedzieć,że następnym razem to walnę zdjęcie i powieszę z
            podpisem w kantynie, ale nie chciałam gościa o zawał doprowadzać. Jedyne co to
            mój boss jak go upomniał to chłopak później chodził z przewiązaną bluzą w pasie.
            • ciociapolcia Re: "Gołodupiec" 11.01.08, 22:19
              Hyhyhyyy. Boo, to żeś mi tym rowem melioracyjnym i opadającymi
              powiekami humor poprawiła. :) Kurde, ludzie to są pogieci
              normalnie. Żeby z gołą dupą do pracy chodzić... ja rozumiem w
              lokalu pracować, ratownikiem byc, ale żeby tak w biurze? ;PPP
              • boo-boo Re: "Gołodupiec" 11.01.08, 22:25
                Oj....Ciotka,że mi też musiałaś z tymi ratownikami przypomnieć....jak sobie
                odtworzę w pamięci te dwa szczególne lata podczas wakacji nad morzem.....plaża
                pełna ratowników-dokładnie 17-stu-jędrnych opalonych ciałek i ja co wszystkich
                poznałam już na drugi dzień opalania i ten jeden najlepszy co mi się nie marzył
                i o ironio wyrwałam go po 4 dniach, a może on mnie (nie istotne warto było) to
                aż mi się łezka w oku kręci....:((((((((((((((((((((((((((((9
    • boo-boo A myślałam,że kara boska za zjebkę dzisiaj.... 18.01.08, 11:37
      No więc mój nowy menedżer przysłał mi naszą firmową "gwiazdę porno" od siedmiu
      boleści do pomocy-nie wiem po co bo on ze mną nie ma nic wspólnego i nawet nie
      wiedziałby co robić. Portki cały czas mu dalej zlatują od tamtego czasu, ale o
      majtach na szczęście nie zapomina przy ubieraniu się co z dwojga złego
      lepsze.Pomyślałam,że to kara za poprzednie zjebanie go, ale myślę sobie kurwa
      ok-dam radę. Taki chłopak wystraszony przyszedł i pyta się czy ja ok,że on ze
      mną dzisiaj będzie pracował, na co ja,że dopóki trzyma gacie podciągnięte do
      góry to tak. A on podwija koszulę do góry i pokazuje mi pasek i dumnie
      stwierdza,że kupił go za AŻ 10 funciaków i ma nadzieję,że spodnie mu nie będą
      spadać. Brechłam śmiechem,że mógł nawet kosztować 10 pensów byle trzymał gacie
      na miejscu.
      Oczywiście przysłanie mi go okazało się duuużą pomyłką-kolejną mojego menedżera
      nowego bo przyszedł nasz głównodowodzący i sprawa się wyjaśniła-też brechnął
      śmiechem jak się dowiedział co tamten namieszał no i mogłam sobie sama kogoś
      wytypować do pomocy bo koleżanka z działu co ze mną współpracuje aktualnie na
      urlopie-fajnie ma.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka