Dodaj do ulubionych

Coś na poprawę humoru...

14.08.03, 08:11
Dostałam właśnie maila od kolegi z działu obok i popłakałam sie ze smiechu.
Mam nadzieję, że was też to rozbawi (chyba, że ja mam dzisiaj troche
skrzywione poczucie humoru)
Uwaga bo opowieść jest troche długa i dużo w niej wulgaryzmów:

Wchodzi biały facet do sauny i tak siedzi i sobie myśli "Kurwa, jak ja dawno
nie paliłem, oj ale bym sobie zjarał bacika". No ale nie ma trawy, więc
siedzi dalej, siedzi i znowu myśli "Boże, jak ja bym sobie zapalił, no
chociaż maleńką dupkę". No ale nie ma trawy więc siedzi i tak sobie myśli.
Po pół godzinie kiedy facet już się nieźle nakręcił, do sauny wchodzi murzyn
w dredach siada po drugiej stronie i ostentacyjnie wyjmuje 10cio gramowego
wora i zaczyna skręcać. Na to białas się podniecił "O ja pierdolę ale sobie
zapalę, ale sobie zapalę".

Podchodzi do murzyna i mówi: Yo stary! Wiesz jak dawno nie paliłem, chyba z
rok, poratuj kolegę w potrzebie daj ściągnąć trochę.
Na to murzyn: Yo, no spoko, ale wiesz... 100 dolców od macha.
Co kurwa 100 dolarów? Pojebało cię?
Nie stary to jest taki zajebisty towar, że nawet sobie niewyobrażasz jakie
będziesz miał schizy.
Facet sobie myśli "A jebać to, mam trochę kasy i muszę sobie zajarać!"
Zapłacił więc murzynowi 100 dolców i ściągnął z bata taką chmurę jaką tylko
mógł.
Siedzi, i nic.
Ej stary, ale żeś mnie ochujał, nic mnie nie wzięło.
Bo to jest taki towar co dopiero po czwartym, piątym razie łapie.
Białas wkurwiony, ale myśli sobie zapłaciłem mu już 100 dolców nie może się
zmarnować. Rzucił więc jeszcze 500 i ściągnął 5 porządnych buchów pod rząd.
Usiadł i znowu nic...

Ty kutasie, zapłaciłem ci 600 zielonych za taką chujnię.
Murzyn zaczął się śmiać, zwinął manatki i zaczął spierdalać. Biały za nim.
Murzyn ucieka po korytarzach, biały za nim. Murzyn wsiadł do windy. Biały nie
zdążył, zapierdala więc po schodach, zjeżdża po poręczy. Zjechał na dół,
murzyn akurat wysiadł z windy i spierdala na zewnątrz. Wsiadł do taksówki i
odjechał. No to biały za nim w drugą i w pościg. Ścigają się tak po całym
mieście.
Wreszcie murzyn wysiada i wbiega w sam środek centrum handlowego, biały za
nim. Goniąc się rozjebali kilka stoisk. Murzyn ucieka pod górę po schodach
ruchomych jadących w dół. Biały za nim. Murzyn wbiegł na najwyższe piętro,
biały za nim. Murzyn po drabinie na dach, biały za nim. Skaczą po dachach z
budynku na budynek, wreszcie zbiegają z któregoś po schodach i gonią się po
ulicy. Dobiegają do portu murzyn wskakuje w motorówkę, i w morze, biały
dosiada skutera i za nim. Gonią się tak aż zabrakło im benzyny.
Wreszcie murzyn skacze do wody i płynie wpław, biały za nim. Dopłynął do
brzegu uniknąwszy rekinów i spierdala dalej. Murzyn wpada na lotnisko, biały
za nim. Przedarł się przez ochronę i wpierdolił się do startującego samolotu.
Gonią się po jumbojet'cie wreszcie murzyn dorywa spadochron i wyskakuje,
biały za nim. Lądują na bazarze, murzyn kroi ze stoiska deskorolkę i
spierdala, biały zabiera rolki i za nim.
Gonią się tak, że aż zainteresowała się nimi policja konna.
Wreszcie murzyn się wkurwił bo za wolno na tej desce spierdalał i wyrywa
jakiemuś szczylowi rower, biały zabiera drugiemu i za murzynem.

Gonią się tak aż wreszcie zgubili policję i wjechali do lasu. Murzyn bardziej
wytrzymały popierdala na rowerze a biały został w tyle i zgubił murzyna. I
nagle zachciało mu się srać. Myśli "ale zwalę sobie kloca" i zszedł z drogi
za krzak, oparł rower o drzewo, ściągnął gacie, wypiął dupę i sra...


Nagle czuje silny uścisk czarnej dłoni na ramieniu
- Ej koleś, ale w saunie to się nie sra!


Obserwuj wątek
    • l0czek Re: Coś na poprawę humoru... 19.08.03, 02:59

      To bylo zajebiste :)

      --
      Jestem tylko czlowiekiem, zawsze moge sie mylic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka