Dodaj do ulubionych

All the small things...

15.02.08, 12:29
Czyli post o tych malutkich sprawach ktore mnie potrafia bardzo u kogos nerwic.
Jak raz zobaczylem jak dziewczyna, ktorą do siebie zaprosilem, wyszla z
toalety i nie umyla rak to juz nie moglem o tym przestac myslec. Juz caly czas
mnie to meczylo "jak mogla nie umyc rak po wyjsciu z kibla?".
Albo spotykam sie z kobieta (mloda lekarka) juz od miesiaca, zaczynamy gadac
na gg i ona pisze mi "wogule" zamiast "w ogóle" (brak polskich znakow mi nie
przeszkadza :). I ja juz wiem ze moj mozg mi tego nie odpusci.
Rozmawiam z dziewczyna i ona cos tam mowi o jakims chlopaku i pada zwrot "on
zawsze byl dla wszystkich odpryskliwy". "-Jaki?" sie pytam zeby sie upewnic.
"-odpryskliwy". No i mi juz huczy we łbie to D. "oDpryskliwy". a przed oczami
staje mi takie duze D. no i nie moge dalej.
albo zdanie "...troche jestem przesądna, zawsze jak widze kominiarza to musze
sie zlapac za guzik - taka mam mala fobie". Kur... jaka fobie? To nie ten
wyraz dziewczyno. Kur...
No i spotykalem sie kiedys z dziewczyna ktora zasadniczo nigdy sie nie smiala
tylko lekko sie usmiechala i mowila "ale smieszne". Spytalem jej znajomych czy
kiedys widzieli zeby sie smiala, ale nikt nie widzial ani nie slyszal. Bardzo
pogodna dziewczyna, zawsze usmiechnieta, ale nawet w bardzo smiesznych
sytuacjach, kiedy wszyscy rechotali, ona tylko sie usmiechala i mowila "ale
smieszne". akurat ta przypadlosc nie byla taka straszna ale mnie nurtowala.
Troche to jak dzien swira, ale tak juz mam. jak sie przyczepie to nie moge
odpuscic.
Wcale nie twierdze ze sam zadnych bledow nie robie. Tylko ze wlasnych nie
slysze i nie widze.
Macie takie jakies sprawy ktore zauwazyliscie u kogos i wam one spokoju nie
chcialy dac?
Hejjj.
Obserwuj wątek
    • t-rex33 Re: All the small things... 15.02.08, 13:59
      tak - chlaliśmy raz z kumplem całą noc bimber, który popijaliśmy
      browarem. Następnego dnia ja miałem kaca giganta, on - nic. Do tej
      pory nie daje mi to spokoju. Hejjj
      • menk.a Re: All the small things... 15.02.08, 14:11
        t-rex33 napisał:

        > tak - chlaliśmy raz z kumplem całą noc bimber, który popijaliśmy
        > browarem. Następnego dnia ja miałem kaca giganta, on - nic. Do tej
        > pory nie daje mi to spokoju. Hejjj

        ;DDDDDDDDDD
    • e-takajedna Re: All the small things... 15.02.08, 14:13
      Tak Ja mialam dwa orgazmy a moj chlopak w tym czasie zadnego Do tej pory nie
      daje mi to spokoju:)
      • menk.a Re: All the small things... 15.02.08, 14:14
        e-takajedna napisała:

        > Tak Ja mialam dwa orgazmy a moj chlopak w tym czasie zadnego Do
        tej pory nie
        > daje mi to spokoju:)

        On spał sam? ;P
      • kookardka Re: All the small things... 15.02.08, 14:15
        to proste, Ty jesteś Sprite a on pragnienie ;)
      • t-rex33 Re: All the small things... 15.02.08, 14:47
        e-takajedna napisała:

        > Tak Ja mialam dwa orgazmy a moj chlopak w tym czasie zadnego Do
        tej pory nie
        > daje mi to spokoju:)

        :))
        ale to i tak naprawdę nic w porównaniu z przypadkiem mojego kumpla -
        jednej nocy miał 5 czy 6 orgazmów, niesamowite doznania, a nad ranem
        wrócila żona, no i koleś w efekcie stracił dom, samochód i
        oszczędności. Do tej pory nie daje mu to spokoju.
        • kookardka Re: All the small things... 15.02.08, 14:52
          nie ma - żle,
          ma - też niedobrze
          boszszs co za naród ... nikomu nie dogodzisz ;DDD
    • kookardka Re: All the small things... 15.02.08, 14:19
      Ja nienawidzę jednego - niecierpię jak ktoś przy mnie mlaszcze
      i ćlamka. Wtedy budzi się we mnie morderca ;) jak widzę kolesia,
      który ma szpony a nie obcięte paznokcie to momentalnie mam blokadę
      na jakiekolwiek zbliżenia, to samo dotyczy nieumytego ptaszka ;)
      • marijola1 Re: All the small things... 15.02.08, 15:52
        Kooki,ja myślę,że powinnyśmy założyć klub morderców mlaskaczy i
        ciamkaczy!!!!!! Ja też tego nienawidzę,normalnie choroby złej
        dostaję wrrrrrrrrrr.......
        • zwierz_futerkowy Re: All the small things... 15.02.08, 17:13
          jk najbardziej. kiedy słyszę że ktoś mlaska..... łoooo matko 1 (jedyna)
          ZAMORDOWAĆ CHCĘ z miejsca.
          a w pracy mam taką uroczą Filipinkę ktora jak pije to "siorbie" co więcej pokażdym łyku jest jakby westchnienie "CHaaaa"
          SZLAG MNIE TRAFIA!

          podrawiam.
    • marisse Re: All the small things... 15.02.08, 15:00
      1. Błędy ortograficzne wszelkiego rodzaju. W sms-ach trafiały się
      takie kwiatki jak "uśmiechniętom", "sprubuję"
      2. Mam znajomą, która po posiłku wysysa resztki spomiędzy zębów
      wydając przy tym świszczące dźwięki. Nóż mi się w kieszeni otwiera.
      3. Wulgaryzmy - tego nie jestem w stanie ścierpieć u nikogo.
      Ciekawe co w moim zachowaniu irytuje otoczenie? Muszę przeprowadzić
      małe śledztwo.
      Pozdrawiam
      • teletoobis Re: All the small things... 15.02.08, 15:55
        A nie wnerwia Was "włanczanie" albo "wyłanczanie" ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka