leziox
24.02.08, 13:14
Przy remoncie gdy chata w ruinie
Najlepiej robota idzie przy winie
Albo i piwku gdy tynk spada na cię
Bo robisz wreszcie remoncik w chacie
Brudno syfiasto jak to w melinie
A życie nie stoi tylko wciąż płynie
Trzeba kolesiom pokazać klasę
Że chociaż dziadem-ale masz kasę
Setki już balang chata widziała
Niejeden bajzel też przetrzymała
Więc teraz won z tym zaduchem i smrodem
Czas zacząć bratać się z czystym narodem
Pysk ubrudzony w kropelkach farby
I wszędzie masz już te dziwne barwy
Jak kameleon się miotasz po domu
Nie lepiej było to zlecić komu?
Tutaj tapeta ci mordę oblepia
Jak anakonda przesłania ci ślepia
Tam farba kapie tu młotek leży
Zaś w kącie piła swe zęby szczerzy
Gdzie jest odkurzacz,szczotka,żelazko
Gdzie flaszka piwa z niebiańską łaską
Tam szafy nie było lecz stoi tu wiadro
Do pełnej wanny farby się siadło
Kot gdzieś ucieka drąc ryja piekielnie
Ty drapiesz ścianę strasznie,pazernie
Coś się przewraca łomocze i dudni
Echo przebiega po ścianie jak w studni
Szaleństwo,rozpacz ogarnia człowieka
Porażki masz smak no i ego się wścieka
Wypadasz z szaleństwem pod swą kamienicę
Niech kogo zaraz w swe łapki chwycę...
xxxxx
Jak biało i czysto jak cicho i miło
Jak dobrze że to się już wszystko skończyło
Pan lekarz tabletkę ci da z psychotropem
Jak już cię wypuszczą,to wrócisz stopem
Lecz-stop!Zatrzymać ten film straszny w porę!
I wyciąć mi zaraz ten fragment z doktorem!
To tylko był sen tak straszliwy jak zmora
Nie będzie remontu-nie będzie doktora...
©by leziox