Dodaj do ulubionych

Gdybym zechciała siebie ponazywać

10.09.03, 15:08
przyszły by mi na myśl słoneczne i deszczowe poranki, ciemne niebo pełne
żywych, drgających gwiazd. Wiosny, kiedy światło przesiewałam przez palce, a
zieleń kwitła we mnie pospiesznie. Każda z tych chwil, gdy pomiędzy słowem i
miłością było coś więcej niż tylko słowo "miłość". Dni, dzięki którym uczyłam
sie barw, zapachów, dźwięków, a kontury lisci giętkie w podmuchach wiatru
wirowały za oknem, dobijały się w oczach i ustach...
Obserwuj wątek
    • diabliczka_przedmiejska Re: Gdybym zechciała siebie ponazywać 10.09.03, 15:09
      hehe...oczywiście odbijały, na dobijanie nie czas jeszczeć ;)
      • edzioszka Tęsknota za ciszą 11.09.03, 10:55
        wprowadziła mnie w obłęd słowa, w gorączce sumienia - potargane myśli, bojące
        się zaszufladkowania...słońcem mi bądź, cieniem mi bądź, brakiem konkretów,
        niemym zapomnieniem...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka