Dodaj do ulubionych

Była sobie VFR-a

02.06.08, 17:24
Całkiem ładna i fajnie się nią jeździła. W piątek odjechała.
A od niedzieli jest ... Całkowity Brak Rozumu z takimi znaczkami XX
I tym to się dopiero fajnie jeździ;)

img141.imageshack.us/my.php?image=dsc00248en1.jpg
Dwa dni bez motocykla, ech:/
Obserwuj wątek
    • matej23 Re: Była sobie VFR-a 02.06.08, 21:09
      Nie pozostaje nic innego, jak pogratulować słusznego wyboru.
      Te "kilka" KM daje niesamowity komfort, więc nie powinno Ci nic
      przeszkadzać w nawijaniu kilometrów.

      Jeszcze raz gratulacje, bezawaryjnej jazdy i przyczepności na drodze!

      PS. A propos przyczepności - podobno Iksy strasznie zjadają opony :)
    • meridiana7 Re: Była sobie VFR-a 02.06.08, 21:27
      Ja również przyłączam się do gratulacji, zwłaszcza że wiem co
      czujesz - mój mąż też ma iksa.
      Wiem też że nie łatwo jest kupić sensowny egzemplarz. My szukaliśmy
      naszego pół roku i udało się. Ciągnęliśmy go do Warszawy aż ze
      Śląska.

      Ja sama parę razy się przejechałam, ale świadomość mocy mnie
      paraliżuje... zresztą to gabarytowo za duży dla mnie motocykl. Mąż
      śmieje się ze mnie mówiąc, że jak nim jadę to wyglądam, jakbym na
      dachu samochodu jechała. Mimo, że iks bardzo przyjemnie się składa
      w zakrętach, per saldo i tak wolę swojego fazerka :-)

      • joanka741 Re: Była sobie VFR-a 05.06.08, 15:24
        No to ja tylko napisze że zazdroszczę....
        Jak się tym przejechałam to do tej pory wiem że żyję;))).
        Oczywiście nie podejrzewam siebie że kiedykolwiek takie coś będę w
        stanie poprowadzić.
        Niesamowita moc. Ja jestem wielka baba, właściciel tego cuda raczej
        do wiekszych facetów się zalicza, a czułam że frunę.....
        I te zakręty................
        ech.................
        marzenia.......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka