gumpel
24.06.08, 22:21
Najpierw chciałem dołączyć się do wątku Marii o Bolku, albo do wątku Hipera o
Wałęsie, ale ponieważ ja jednak o nieco innej sprawie to postanowiłem założyć
wątek trzeci :-)
Mianowicie, chodzi mi o reakcję na sławetną już książkę. Tak się złożyło,że
czytam akurat Dolinę Nicości Wildsteina i muszę napisać, że w związku z
zamieszaniem z rzeczoną książką czasem zastanawiam się, czy to co do mnie
dochodzi to real czy proza :-) Otóż, Wildstein opisuje reakcję medialną na
opublikowana w gazecie informację o agenturalnej przeszłości "autorytetu
moralno-intelektualnego" Mariana Lwa. I muszę napisać, że pomysły Wildsteina
zostały świetnie wykorzystane przez nasze realne media. Atak na autorytet
atakiem na Polskę, dezawuujemy się w oczach świata, kim jest (są ) tak
naprawdę autor(zy) i jakie jest ich polityczne ustawienie. Zarzut
antysemityzmu (!!!) Szczytem dla mnie było oświadczenie Paradowskiej, która
książkę Gontarczyka i Cenckiewicza nazwała mianem "manifestu politycznego".
Wywiad z Gontarczykiem i Cenckiewiczem tutaj:
do posłuchania:
serwisy.gazeta.pl/tokfm/0,63306.html
do poczytania:
serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,53880,5354991,Cenckiewicz__Sierpien_to_nie_tylko_Walesa.html
No i najważniejsze: ani słowa o najważniejszym w publikacji zarzucie: że
Wałęsa będąc Prezydentem (Wolnej) Rzeczypospolitej zażądał swojej teczki i
zwrócił ją wybrakowaną. Szczerze powiedziawszy mało mnie interesuje co robił w
latach 70-tych jako robotnik w stoczni. Jeśli coś tam podpisał, został
uwikłany, a potem zdobył się na wystąpienie przeciw komunie to dla mnie jest
dwa razy większym bohaterem niż myślałem dotychczas. Ale jeśli jako Prezydent
Państwa wygumkował JEDNO słowo ze swojej ubeckiej teczki to bym go postawił
przed Trybunałem Stanu.
I jeszcze dodam
1. - bo niestety takie czasy, że trzeba się politycznie
deklarować by się uwiarygodnić - że Kaczyńskich uważam za większe zło dla
Polski niż Kwacha z Milerem.
2. Książki Gontarczyka i Cenckiewicza nie czytałem i nie ustosunkowuje sie do
niej tylko do reakcji na nią
G.