edzioszka 26.09.03, 12:00 prawdy obnaża nagle... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 12:08 tak trudno niekiedy wybaczyć drugiej osobie swoje rozczarowanie tym, że nie jest taką, jaką śmy ją sobie wyobrażali... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Bliskość oddala nas 26.09.03, 12:15 Wyobrazenia sa tylko wynikiem naszych oczekiwan ... Ale czy potrafimy zaakceptowac rzeczywistosc, taka, jaka jest? Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 12:28 sęk w tym, że bliskość cielesnościowa niekoniecznie bywa równocześnie duchową... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Bliskość oddala nas 26.09.03, 12:31 Dlatego musimy wiedziec, czego oczekujemy i co mozemy przyjac za tzw. dobra monete ... Czy potrafimy kogos akcpetowac takim, jakim jest, a nie tylko takim, jak wyglada ... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 12:42 a gdyby tak zrezygnować z oczekiwań i przyjąć drugą osobę taką, jaka jest, pozwolić jej być sobą, rozwijać się w wybranym przez nią kierunku, wzrastać? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paladin Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 12:43 faceta kocha sie za to jaka ma osobowosc a nie jak wyglada... coz po wygladzie jesli nici z dlugich wieczornych rozmow ze soba... Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Bliskość oddala nas 26.09.03, 13:14 Mezczyzna w zasadzie powinien dac kovbiecie poczucie pewnosci i bezpieczenstwa :-) A kobiete kocha sie za jej ... kobiecosc :-))))) Za zawartosc jej opakowania, a nei za jej opakowanie :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 13:54 na ile się orientuję to kobietę kocha sie za wygląd... ale nie jestem pewna, bo ja nie kocham kobiet... mężczyzn zresztą też ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:03 z tego co zaobserwowałam wokół, pomijając rozważania na temat nieistotności wyglądu - mam wrażenie, że większość panów tak naprawdę ocenia nie po wartościach duchowych, a ładnym opakowanku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:05 Kobiete za wyglad kochaja faceci, a za to, jakimi sa - kochaja mezczyzni ... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:34 onie po prostu na to mówią wartości duchowe, więc nie ma żadnej sprzeczności ;)) wszystko jest kwestią nazewnictwa ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:37 tak to już bywa na tym światku, iż osobom atrakcyjnym przypisuje się całą masę cech pozytivo, których tak naprawdę nie posiadają... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:46 no niestety... ale jak zwikł był mawiać mój ojciec: uroda przewmija, brzydota na zawsze zostaje ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:52 abo "uroda ducha" w ramach pocieszacza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 14:54 myślę, że wszystkie pojęcia typu: uroda ducha, wewnętrzne piękno etc wymyślili ludzie brzydcy, zeby się pocieszyć ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 15:03 cholernie niesprawiedliwie ktoś światek ów urządził, cóż uradzić...ciekawe jakby wyglądał ustrój taki, kiedy to przydzielanoby wszystkim "po równo"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 15:13 okropnie: nikogo do podziwiania, nikogo do obgadywania i nawet brak tematów do rozmów... nierówność jestr lepsza... Odpowiedz Link Zgłoś
emilyy1 Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 15:17 ja mam wrazenie, ze nierownosc jest lepsza tylko wtedy, kiedy samemu jest sie tym "rowniejszym".. w innym wypadku - niekoniecznie.. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 15:37 nie jestem tym równiejszym, a i tak nie jestem zwolenniczką równości... Odpowiedz Link Zgłoś
paladin Re: Bliskość oddala nas 26.09.03, 16:21 przeciez nie bylo nigdy tak zeby bylo rowno. zawsze znajdzie sie jakis pagorek i spadek.... Odpowiedz Link Zgłoś
goodvibe Re: Bliskość oddala nas 28.09.03, 20:55 "faceci są wzrokowcami" - powiedział ktoś. musimy nimi być, matula natura tak chciała... a jednak nie wyobrażam sobie szczerego kontaktu z osobą, z którą "nie nadaję na tych samych falach" tylko dlatego, że jest ładna. uważam że byłby to jakiś psychiczny masochizm. osobowość stawiam na pierwszym miejscu... uroda przemija... i co wtedy zostanie? pustka?... mimo to: przyznajcie się miłe panie, nie wolałybyście przystojnego faceta z osobowością od brzydkiego z osobowością? :p. no cóż, w miłości wszyscy chyba jesteśmy trochę egoistami od strony fizycznej, ale na szczęście też potrafimy być cudownymi filantropami od duchowej (jeżeli to prawdziwe uczucie)... Odpowiedz Link Zgłoś
edzioszka Re: Bliskość oddala nas 28.09.03, 21:04 cóż, powiem tak: pociąga mnie przede wszystkim osobowość, osóbka o intrygującym sposobie bycia, która z początku niezbyt mnie cieleśnie zachwyci, przy bliższym poznaniu może zafascynować do tego stopnia, że wygląd zupełnie traci znaczenie...może nie uroda - ale to coś, u jednego wyraziste i dostrzegalne od początku, u innego - wymagające odkrycia, poza tym uroda to nie wygląd, a cała gama cech, które się na nią składają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasimodo Re: Bliskość oddala nas 28.09.03, 22:08 ja to mam w takim razie przerypane Odpowiedz Link Zgłoś
paladin osobowosc...tak?? 28.09.03, 22:42 osobowosc, powiadasz... czyli wybieram nieodpowiednie dziewczyny??? mylic sie rzecza ludzka powiadaja nie w kwestii milosci.... Odpowiedz Link Zgłoś