Dodaj do ulubionych

WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje

13.07.08, 21:17
...no niestety :)
Jest to tylko chwi-lo-wy stan ducha, ciała i czego tam jeszcze, ktory niestety wczesniej czy później mija..
Jeszcze do niedawna wydawało mi się, że tkwię po uszy w Miłości, i to takiej przez duże M. Coś się jednak zmieniło. Już teraz nie wiem czy nagle czy był to dłuższy proces, którego początku po prostu nie zauważyłam. Różowa szyba, przez którą do tej pory patrzyłam nagle znikła i widzę tylko szarość i nicość. Bezkresną nicość...
Podstawa mojego istnienia, przede wszystkim rodzinnego, choć nie tylko, legła w gruzach. Jest mi trochę przykro, dużo smutno. Ale cóż, takie jest już chyba życie. Trzeba po prostu ostrożniej lokować uczucia i unikać górnolotnych uniesień. Chyba, że chcemy spadać naprawdę z wysoka, a to ma też swoje uroki :) Trzeba mieć tylko świadomość, że wcześniej czy póżniej to właśnie nastąpi. Prawdziwy SZOK. Obudziłam się z mojego przepięknego snu i muszę żyć dalej. Dla NIEGO. Ma dopiero 3 lata. I jak ja teraz mam go nauczyć tej prawdziwej Miłośći...? Nie mogę go przecież obrać ze złudzeń...
Obserwuj wątek
    • zakochanyenzo Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 13.07.08, 21:41
      Wieczna miłość istnieje ! W moim przypadku wieczność trwała całe 8 lat. A tak w
      ogóle - ludziom przytrafiają się gorsze rzeczy. Jak mawia W. Allen (cytuję z
      pamięci) "życie dzieli się na nędzne i nie do zniesienia. Życie nie do
      zniesienia to kaleki, nieuleczalnie chorzy, sam nie wiem jak sobie z tym radzą,
      a nędzne - to cała reszta. Powinnaś się cieszyć że masz nędzne życie" ;) Poza
      tym masz 3-latka i poukładane w głowie (myślę !) - dasz sobie radę ! Co do
      istnienia prawdziwej miłości... mnie o to nie pytaj. Myślę że każda miłość jest
      prawdziwa ale nie każda musi być tą ostatnią. Tak siebie(i Ciebie) pocieszam ;)
      • gapuchna Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 13.07.08, 22:22
        A ja nadal zastanawiam sie nad twierdzeniem: lepiej jest kochać bez wzajemności,
        niż nigdy nie pokochać. Skąd to sie wzięło?

        Ja usłyszałam kiedys na pocieszenie....och, skoro cierpisz to dobrze, cierpienie
        uszlachetnia....chciałam pacnąć czym ciężkim tego kogoś w głowę.

        Trzymajcie się współpasażerowie niedoli...:)
      • tropem_misia1 Mój znajomy 14.07.08, 08:47
        twierdził cytując:
        "Z wiekiem szansa na miłość dozgonną wzrasta"
      • jolly76 Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 14.07.08, 22:35
        Masz rację zakochanyenzo,
        bo czy wieczność da sie w ogóle zmierzyć?
        Rzeczywiście, 8 zaczarowanych lat to już jak "prywatna" wieczność. (...) liczy
        sie nie obietnica przyszłości, lecz wartość każdej mijającej chwili (...)
        Poza tym mogło nie być nic. A przede wszystkim mogło nie być mojego Blond-Cudaczka i
        jego czupurokowatgo spojrzenia, ktore tak strasznie kocham :)
        Zresztą jak trafnie zauważyłeś, są gorsze tragedie na świecie. Nasza niby
        "nędza" to na prawdę nieraz jak "raj na ziemi" :) I tak o tym powinno się
        myśleć. Wiem.

        Teraz wiem rowniez, iz zgubiło mnie branie za pewnik coś, co jest tak na prawdę
        ulotne, jakkolwiek by to długo trwało. Podoba mi się natomiast rozumowanie, iz
        nawet jeżeli miłość sie powtarza, to nadal może być prawdziwa, bo za kazdym
        razem moze byc na swój sposób... autentyczna. Może nawet na tym polega
        nieśmiertelność Miłości..? Ze wciąż sie odradza, i to tak na prawde nie
        koniecznie do osob, ktore jak nam sie wydaje kochamy, ale odradza sie wlasnie w
        nas samych. Czyżby wiec owa Wieczna Milosc... to bynajmniej nie milosc do jednej konkretnej
        osoby, ale wlasnie milosc, ktora tkwi w nas samych? To po prostu nasza
        wewnętrzna radosc zycia, ktorą chcemy sie dzielic z innymi osobami? I poki mamy
        na to silę i ochotę, poki istnieją sprawy i rzeczy, ktore rozpalają w nas zar
        ...jestesmy wlasnie WIECZNIE ZAKOCHANI? Wow.. Albo jestesmy po prostu szczęsliwi..

        Jeżeli rzeczywiście tak jest ...to jest mi siebie samej szczerze żal..

        • krokodyl_13 Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 18.07.08, 11:07
          Myślę że wiele zależy od odróżnienia miłości od zakochania. Pierwsze
          chwile zwykle są niepowtarzalne i unoszą nas do wielkich czynów i
          słów. Na zawsze, teraz i do grobowej deski. Potem przychodzi czas
          kiedy dni wydają sie takie same i myślisz że wszystko się skończyło.
          Znajdujesz same wady bo zalety są już codziennością. Ile lat można
          mieć te same meble w pokoju. Zostajesz dla dobra dzieci, bo boisz
          się zmian i nagle przychodzi chwila taki moment że po wielu latach,
          kochasz tą drugą osobę. To uczucie jest inne bardziej spokojne i
          stabilne, ale daje poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty dzielenia się
          troskami, odpowiedzialnością. I wtedy taka miłość jest bliższa
          ideałowi wiecznej, bo to pierwsze jest bardziej wietrzne.
    • jola-29 Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 18.07.08, 19:22
      Oj tak,oj tak własnie jest!!!Tylko nie każdy potrafi tę
      szarość,zwyczajność codziennego,kolejnego dnia uznać za coś jak
      najbardziej naturalnego,wpisanego w koleje losu,poprzeplatanego
      radosnymi chwilami.I właśnie wtedy dochodzi do rozstań...:(.Chwała
      tym,którzy umacniają swa miłość,przechdząc razem przez te radosne
      ale i też te zwyczajne,szare dni:).
    • jolly76 Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 19.07.08, 21:28
      ..szczerze dziękuję Wam za te wszystkie przemyślenia. No bo, jak by nie było,
      dały mi bardzo dużo do myślenia :)
      Przez ostatnie dni nabrałam trochę dystansu do wszystkiego, trochę może
      ochłonęłam ze złych emocji. Wyciszyłam się. No a przede wszystkim sporo
      zrozumiałam. Nasza Rodzina przechodzi po prostu w kolejny etap swojego rozwoju.
      Nie ma tu chyba co rozpaczać. Ta po prostu musi być.
      Szaleńcze chwile "zakochania" mamy za sobą. Ale na pewno dużo zostało jeszcze
      tego czegoś innego, jakże ważnego, aby dalej razem żyć. Może rzeczywiście jestem
      za bardzo zaborcza i przyszedł w końcu czas, abym więcej uwagi poświęciła po
      prostu sobie.
      • krokodyl_13 Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 20.07.08, 10:38
        Nie do końca tak, szalone chwile też z czasem wracają, a zajęcie się sobą to
        dobra myśl, zawsze trzeba o to dbać by po 10 latach nie obrócić się za siebie i
        zapytać czy to na pewno ja? Z czasem okazuje się że jest czas na wszystko, na
        dom, dzieci, dla siebie i na szaleństwo, trzeba tylko o to dbać.
        • fantka Re: WIECZNA MIŁOŚĆ nie istnieje 20.07.08, 15:37
          Wieczna miłość mam nadzieję istnieje.
          To tylko namiętność przygasa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka