20.07.08, 07:19
które czynią życie starutkiej przyjemnym, Wasze małe święta.

Moje:
- porządny kubek kawy o poranku,
- papieros poobiedni,
- książki, książki, książki,
- koty,
- dni, kiedy pogoda jest książkowo taka, jaka powinna być w danej porze roku,
- komplement ze strony starutkiego,
- spontaniczna rozmowa z dzieckiem, nie o sprawach codziennych i praktycznych,
- moment w trakcie przygotowania potrawy, kiedy czuję zupełną pewność siebie i
spokój, tzn. moment, kiedy zajęcie to przechodzi w medytację; niestety, nie
zdarza się to tak często;
Obserwuj wątek
    • mma_ramotswe Re: Drobiazgi 20.07.08, 09:55
      - spojrzenie i uśmiech dziecka
      - poranna kawa
      - książki, książki, książki, książki!
      - przytulenie męża
      - błękitne niebo
      - słodycze

      Ale dzisiaj to średnio mnie te drobiazgi pocieszają. Właśnie się
      dowiedziałam, że posada, o którą się starałam dostałą się komuś
      innemu:(
      • hesia3 Re: Drobiazgi 20.07.08, 10:45
        Jak życie da kopniaka to pzez chwilę leci się do góry i tylko ważne,
        zeby w odpowiednim momencie chwycić się drabiny. Ile razy mi się coś
        nie udawało to z perspektywy czasu wychodziło mi to na dobre. Może
        dzięki temu, że nie dostałąś tego stanowiska, życie szykuje ci coś
        lepszego :)

        A moje ulubione drobiazgi:
        1. poranna kawa w ogrodzie
        2. książki
        3. kąpiel w ciemnej łazience
        4. oglądanie spadających gwiazd
        5. wchodzenie na wagę :) właśnie zrzuciłam 12 kg i walczę o więcej
        • onion68 Re: Drobiazgi 20.07.08, 11:14
          > 5. wchodzenie na wagę :) właśnie zrzuciłam 12 kg i walczę o więcej

          Hesia, to wspaniałe! Gratulacje i wyrazy podziwu :-)
        • mma_ramotswe Re: Drobiazgi 20.07.08, 13:29
          hesia3 napisała:

          > Jak życie da kopniaka to pzez chwilę leci się do góry i tylko
          ważne,
          > zeby w odpowiednim momencie chwycić się drabiny. Ile razy mi się
          coś
          > nie udawało to z perspektywy czasu wychodziło mi to na dobre. Może
          > dzięki temu, że nie dostałąś tego stanowiska, życie szykuje ci coś
          > lepszego :)
          dziękuję Ci za te słowa i przyznam, że i ja próbuję tak sobie to
          tłumaczyć. Tylko, że to sprawa, która już od dłuższego czasu nie
          wychodzi i w tej dziedzinie kopniak za kopniakiem, a nie wychodzi to
          nikomu na dobre, tylko na złe.
          No ale czekam - może rzeczywiście życie niesie coś dobrego...



          >
          >
          > 4. oglądanie spadających gwiazd
          Nigdy nie widziałam spadającej gwiazdy, a wgapiam się w niebo
          codziennie!



          > 5. wchodzenie na wagę :) właśnie zrzuciłam 12 kg i walczę o więcej
          :) Gratulacje. A jakim sposobem walczysz? I jak długo?
      • onion68 Re: Drobiazgi 20.07.08, 11:15
        Hesia dobrze gada, jeszcze wiele szans przed Tobą.
        • mma_ramotswe Re: Drobiazgi 20.07.08, 13:30
          Dziewczyny, nawet nie macie pojęcia, jak wazne są dla mnie Wasze
          słwoa. Bardzo staram się myśleć optymistycznie, ale - jak napisałam
          powyżej - to już kolejny kopniak w tej dziedzinie, sprawa ciągnie
          się długo i wykańcza nas nerwowo coraz bardziej.
          Otucha więc ważniejsza od kromki chleba:)
          • scrivo Re: Drobiazgi 20.07.08, 13:40
            Hesiu, domagam się przepisu na 12 kg w dół. ja wprawdzie aż tyle bym nie chciała zrzucić ale 5-7 byłoby porzadane bo jako wieczny szczuplak bardzo cierpię z powodu tego namiaru obecnie. Nie gimnastykuję się co powinnam (w innym wątku trza by było to wpisac) ale mam bardzo niezłomne postanowienie walki z brakiem kondycji o czym opowiem we wtorek jak juz pierwszy krok bedzie za mną. A jak się uda to właśnie tę rzecz nazwę przyjemnością, świętem etc.
            Spośród wymienionych wcześniej wszytkie są mi bliskie, może szczególnie gapienie się w sufit przestworzy ponad głową. A dorzuciłabym moje ukochane zapasy z przekrojowymi krzyżowkami i jolkami. ach, co za wyzwanie a jaka frajda jak się uda. Do tego koniecznie kubek Yerba mate, papieros, muzyka stosowna i brak innych zajęć dopełniaja chwil szcześcia i błogości.
            • mma_ramotswe Re: Drobiazgi 20.07.08, 13:48
              Scrivo, pisałam do Ciebie w innym wątku - jeśli możesz, to odpowiedz
              proszę.

              A cod o jolek - to walczysz też z tą z "Dużego Formatu"?
              • scrivo Re: Drobiazgi 20.07.08, 15:03
                Walczę z dużoformatową jolką od 10 lat chyba, na ogół rozwiazuję całość ale rzadko za jednym zamachem. robię to co potrafię w pierwszym rzucie, poświecając ok.1/2-1 godziny. odkładam do wyrośnięcia. wracam do sprawy tego samego dnia później lub najlepiej następnego, po przespaniu się z problemem. zaznaczam przy pierwszym razie hasła wymagajace sprawdzenia w słownikach i encyklopediach. zdarzają mi sie od czasu do czasu sytuacje zę jolka gotowa a ja nijak nie mogę dopasować paru słów do haseł.

                Prosze przypomnij w jakim wątku pisałaś do mnie i o co chodziło? przepraszam, nie zauważyłam albo... zapomniałam. Takie poślizgi ze skupieniem uwagi miewam czasem właśnie jako jedną z tych przykrych komplikacji boreliozowych.
                • mma_ramotswe Re: Drobiazgi 20.07.08, 16:11
                  No właśnie pytałam o tę boreliozę, w wątku o stoicyzmie. Już pomijam
                  kleszczowe zapalenie mózgu, ale właśnie w kwestii boreliozy mam do
                  Ciebie pytanie - zapodałam linka. jesli możesz - to zerknij.

                  Co do jolki z DF, to przyjmij moje wyrazy szacunku. Ja też z nią
                  walczę od około 10 lat (jeszcze był Magazyn, a nie DF), ale ja
                  zawsze polegam. Stosunkowo najłatwiej idą mi świąteczne - wspomagam
                  się hasłem. Ale te coponiedziałkowe...szkoda gadać. Najpierw wpisuję
                  pewniki z ujawnioną literą, a na marginesie objaśnień pisze ilość
                  liter w odgadniętym (jak mniemam) wyrazie. No, a co potem z tego
                  wychodzi, to różnie bywa. W każdym jednak razie jest to neisamowity
                  pochłaniacz czasu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka