Dodaj do ulubionych

POROZMAWIAJMY: jazda w upałach

04.08.08, 07:11
witajcie:)
wielokrotnie przerobiliśmy już jazdę w deszczu i sposoby ratowania
się przed zamarznięciem na kość ... dziś proponuję przegwarzyć jazdę
w upale - czy macie jakieś wypracowane sposoby radzenia sobie z
prawie ścinającym się pod ubrankiem motocyklowym białkiem?
Obserwuj wątek
    • monique76 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 07:45
      No wlasnie nie mam:( jezdze glownie po miescie, wiec predkosci nie
      sa jakies chlodzace;-) jezdzenie bez kurki, rekawic, spodni nie
      wchodzi w gre wiec gotuje sie na kazdych swiatlach, a po przyjezdzie
      do pracy po pierwsze sie przebieram cala, a po drugie wypijam
      hektolitry wody..
      Ogromna ulga byla zmiana spodni z teksów na dzinsy motocyklowe,
      rekawic na letnie.. Na przyszly sezon na 100% bedzie zmiana kurtki
      na jakas letnia, bo ta co mam jest wysmienita, ale nie do jezdzenia
      w korku w temperaturze 30 stopni..
    • yacey Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 08:41
      Proponuje samochod z klima.
      A na motorku powyzej 120 km/h jest juz calkiem znosnie :))
    • winnix Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 09:13
      Kurtka letnia bardzo pomaga.
      Do tego dżinsy i letnie rękawice.

      W zeszłym tygodniu przy maksymalnych upałach nie cierpiałam
      specjalnie, jedynie jak mi słońce w nogę przygrzało, to miałam
      wrażenie, że mi dżinsy przepali;)))
      • goha66 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 12:19
        winnix napisała:

        > Kurtka letnia bardzo pomaga.
        > Do tego dżinsy i letnie rękawice.

        ... kurcze, może "letni" kask? ... no nie żartuję - własnie przyszło
        mi do głowy, że czarne (w moim przypadku) bardziej przyciąga
        promienie słoneczne ... może na lato zafunduję sobie biały lub
        srebrny :)
        • monique76 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 12:31
          Goha - ja mam srebrny kask.. jakos nie zauwazylam co by mi w nim
          chlodniej niz w reszte ciala;-)
        • winnix Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 13:27
          Czy te rękawice są letnie, to ja wątpię, w każdym razie nie są
          ocieplane :)
          A w kurtkę naprawdę opłacało się zainwestować, w zwykłej texowej się
          pociłam jak mysz i jazda nie sprawiała żadnej przyjemności.
    • qgel600 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 09:36
      jeżeli dżinsy, to koniecznie ochraniacze na kolana !!!
    • siostrakama Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 10:09
      w trasie to - pełny ubiór dla bezpieczeństwa mimo, że jest upał

      ale po mieście...spodnie + ochraniacze, kurtka bez podpinki i cienka
      koszulka, krótkie rękawice - i tak mi jest gorąco... Ale musze się w
      pracy przebrać, bo nie bardzo moge chodzic w takim stroju po
      biurze :)))
    • belgu1 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 13:58
      Zdecydowanie kurtka letnia... uzywam Wintex'a, ktory jest bardzo
      przewiewny i dzieki niemu daje rade w te upaly.
      Sa tez skory odpowiednio preparowane na letnie skwary.
      • monique76 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 14:06
        Belgu - a jaki model Wintexa masz? Ja mam texową kurtke wintexa
        (model Kalahari) i chwalę sobie bardzo.. I chetnie bym dokonala
        zakupu letniej kurtki tej samej firmy..
        • winnix Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 16:17
          Ja wprawdzie nie mam Wintexa, ale się wtrącę i polecę Bering Lady
          Sunrise. Ładna, przewiewna i wygodna:)
        • belgu1 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 17:09
          To Wintex Air...
          www.motosprzet.pl/index.php?m=Main&f=Assortment&id_ass=3002&s=ui4phuxd6awh1qng4cpa62xqfeutxskm
    • cbol37 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 14:14
      Mogę polecić Alpinestar AirFlo, idealna na lato i ew. jeansowe
      pantalony z protektorami ( np. Dainese albo Vanucci ) , Pozdr
    • umathurman Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 17:10
      a za kazdym razem jak jakę za granicę -gdzies do cieplejszych klimatów- to
      zakombinezowanych prawie nie widuję, wszyscy w krótkich spodniach i t-shirtach.
      • yacey Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 18:26
        umathurman napisała:
        > a za kazdym razem jak jakę za granicę
        > zakombinezowanych prawie nie widuję, wszyscy w krótkich spodniach i t-shirtach.

        No coz, prawda jest taka, ze jak ktos raz zlapal szlifa w krotkich majteczkach,
        to juz wiecej w takowych nie wsiadzie na moto.
        • riders123 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 22:02
          yacey napisał:

          > No coz, prawda jest taka, ze jak ktos raz zlapal szlifa w krotkich
          majteczkach,
          > to juz wiecej w takowych nie wsiadzie na moto.
          >
          Podpisuję się obiema rękoma! Ja jechałam w butach moto, kurtce
          (tylko dżinsy były "cywilne") - i kulas złamany.
          Jak patrzę (bo jeszcze nie jeżdżę) jak popylają goście w adidaskach,
          T-shirtach i krótkich spodenkach, to skóra mi cierpnie...
          Ale, na szczęście widzę po postach, że to nie Wy tak jeździcie...
          Aga
    • niuniulaa Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 22:21
      Obowiązkowo pamiętam o otworzeniu górnych "lufcików" w kasku. Nawet
      przy krótkim przyśpieszeniu daje to przyjemne uczucie. W niektórych
      kaskach przesunięcie lufcika, jednakże nic poza hałasem nie daje,
      miałam tak w starym kasku.
      • dorotii3 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 04.08.08, 22:43
        "Jak patrzę (bo jeszcze nie jeżdżę) jak popylają goście w adidaskach,
        T-shirtach i krótkich spodenkach, to skóra mi cierpnie...
        Ale, na szczęście widzę po postach, że to nie Wy tak jeździcie..."

        U nas na takich mówi się "hawajarze", wiadomo dlaczego.

        Ja natomiast zwróciłam uwagę na coś innego, jako, że obecnie robię kurs, jeździłam w tych upałach w pełnym rynsztunku, ale wiecie co? Za nic, naprawdę za nic w świecie nie rozumiem co za instruktorzy pozwalają jeździć ludziom w adidasach, krótkich spodenkach i koszulce z krótkim rękawem!!! Widziałam takich kursantów "hawajarzy" kilku, natomiast na mnie patrzyli się jakbym przybyła z innej planety. Jeśli instruktorzy wpuszczają ludzi tak ekhem ubranych na plac/miasto to jest to dla mnie zwykła bezmyślność i co tu ukrywać robienie tego dla kasy...
        • e_m_i_l Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 05.08.08, 12:08
          dorotii3 napisała:
          > nety. Jeśli instruktorzy wpuszczają ludzi tak ekhem ubranych na plac/miasto to
          > jest to dla mnie zwykła bezmyślność i co tu ukrywać robienie tego dla kasy...

          dlaczego by mieli nie wpuszczac?
          - tylko kask jest wymagany i nie maja prawa odmowic jak masz kask!
          - to problem tej osoby jak chce jezdzic
          - dlaczego ma dodatkowo (znaczaco) byc podnoszony koszt egzaminu/kursu i kto ma
          zapewnic ubranie osrodek czy kursant we wlasnym zakresie
          - dlaczego osoba ktora robi sobie kurs ale jeszcze nie wie czy chce jezdzic/ew.
          kiedy bedzie chciala ma juz kupowac ubranko?
          - ...
          • goha66 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 06.08.08, 08:59
            e_m_i_l napisał:
            > dlaczego by mieli nie wpuszczac?
            > - tylko kask jest wymagany i nie maja prawa odmowic jak masz kask!
            > - to problem tej osoby jak chce jezdzic

            ... zgadzam się z Dorotą, chociażby dlatego, że nie każdy kursant ma
            znajomych, ktorzy mogliby (i powinni) poinstruować go dlaczego
            jazda na motocyklu w krótkich gaciach czy klapkach nie jest dobrym
            pomysłem...skoro instruktorzy i egzaminatorzy wymagają zapięcia
            pasów podczas prowadzenia samochodu, dlaczego nie mieliby wymagać
            zakładania długich spodni i kurtki (niekoniecznie motocyklowych)oraz
            mocnych butów? nie wymaga to żadnych dodatkowych nakładów
            finansowych ze strony kursanta - nie wierze bowiem by ktokolwiek nie
            miał pary jeansów i jakiejkolwiek kurtki. uważam, że w każdym
            przypadku strój powinien być adekwatny do miejsca w którym się
            człowiek znajduje i czynności które wykonuje... szczególnie gdy
            bezsensowny ubiór zwiększa powierzchnię samookalecznia w przypadku
            gleby.
    • kajka777 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 05.08.08, 20:17
      Ja sobie powtarzam, że to świetna kuracja odchudzająca :) 30C, a ja
      w pełnym rynsztunku i tylko czuję jak mi kilogramy spływają po
      plecach do butów :)

      Jedyne odstępstwo na lato z mojej strony to zamiana spodni (mam
      skórzane) na dżinsy.
      W największe upały zdjęłam chustę z szyi i upajałam się wpadającym
      wiatrem między kask a tułów... Do czasu jak mnie przewiało (w upał!)
      i nie ruszałam szyją przez tydzień.
      • nieswinka Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 05.08.08, 22:12
        Mnie się dobrze jeździ w kominiarce w upały. Twarz się tak nie poci
        jak tylko w kasku i włosy ładniejsze bo mozna je pod kominiarka z
        czoła zabrac i się tak nie przetłuszczają od potu.

        Na spodnie tekstylne jeszcze sposobu nie mam ale tak pomyslalam ze
        moze by wykorzystac tą ogromną wadę tych spodni i ... najpierw 15
        balsamów na cellulit rozstepy i inne damskie problemy na to jakies
        geterki no i oczywiscie spodnie i prawie jak zabiegi w spa... ;-)
        • monique76 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 05.08.08, 22:39
          > Na spodnie tekstylne jeszcze sposobu nie mam ale tak pomyslalam ze
          > moze by wykorzystac tą ogromną wadę tych spodni i ... najpierw 15
          > balsamów na cellulit rozstepy i inne damskie problemy na to jakies
          > geterki no i oczywiscie spodnie i prawie jak zabiegi w spa... ;-)

          Zapewniam Cie ze jak zalozysz geterki pod teksowe spodnie to skonczy
          sie problem sauny w spodniach.. Od kiedy zaczelam jezdzic w dwoch
          parach spodni (cienkie bawełniane spodnie do cwiczen, a na to teksy)
          to skonczyl sie problem przyklejajacej sie do nog podszewki. Taki
          komplet zakladam co prawda tylko na dluzsze trasy, ale naprawde sie
          sprawdza.. i wbrew pozorom dodatkowa warstwa ciuchow nie powoduje
          wcale wiekszego grzania sie w ciuchach..
          • goha66 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 07.08.08, 08:37
            monique76 napisała:
            i wbrew pozorom dodatkowa warstwa ciuchow nie powoduje wcale
            wiekszego grzania sie w ciuchach..

            ... trzeba zatem spróbować czy sprawdzi się w połączeniu getry +
            skóra :)
            • yacey Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 07.08.08, 08:50
              Jeszcze chwila cierpliwosci, jesien niebawem :))
            • monique76 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 07.08.08, 09:24
              > ... trzeba zatem spróbować czy sprawdzi się w połączeniu getry +
              > skóra :)

              Goha - w skorach nie jezdzilam wiec nie gwarantuje skutecznosci..
              Ale w teksach najbardziej upierdliwe jest przyklejanie sie podszewki
              do nog jak sie czlowiek troche spoci.. I jak juz ta cholerna
              podszewska sie przyklei do nog to skora poci sie jeszcze bardziej..
              A jak zaloze bawełniane spodnie to jest naprawde w porzadku..
          • luk-kasia Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 07.08.08, 09:16
            Ja osobiście nie ruszam się bez pełnego rynsztunku, czyli kurtka plus spodnie tex z ochraniaczami, wzmacniane buty i rękawice motocyklowe. Nawet w upały 30 stopni nie wyobrażam sobie pomykać w krótkich spodenkach i t-shircie. We wrześniu ruszamy na południe Europy, właśnie tam gdzie jeszcze będzie ciepło...

            Mój patent na upały to komplet termoatywny: getry i bluzka, które kupiłam sobie właściwie na narty. Konkretnie to komplet firmy "Gotherm", nie jest to może górna półka, ale na razie sprawdza się całkiem nieźle :) Do tej pory w koszulce T-shirt byłam cała spocona, a spodnie teksowe przylepiały się do nóg, teraz nie mam tego problemu. Dodatkowym plusem jest to, że szybko wysycha po praniu.

            Pod kask ubieram zawsze kominiarkę i też sobie to chwalę. Na postoju
            można zrobić małe wietrzenie, a założyć spocony kask, to wątpliwa przyjemność :/

            Na stopy zakładam też specjalne skarpety, takie narciarskie, mają strefy uciskowe w odpowiednich miejscach. Mimo, że wyglądają na grube i są prawie do kolan, to jednak sprawiają się na medal. Sprawdziłam na własnej skórze i polecam. Mogę podesłać linki do ubrań, o których piszę :)))

            P.S. Tak na marginesie, jak instruktor na placu powiedział mi, że jest tak gorąco, że mogę zdjąć kask, to tak mi jakoś dziwnie i niewygodnie było robić "8", że założyłam go z powrotem, oczywiście wprawiając w osłupienie instruktora...
            • belgu1 Re: POROZMAWIAJMY: jazda w upałach 07.08.08, 14:57
              Popieram moja przedmowczynie!
              Sam mam komplet termiczny ale Rossignola (kupiony w sportowym
              sklepie). Nie jest to co prawda dedykowany zestaw do motocyklowych
              podrozy ale lepsze to niz nic...

              Mozecie sie ze mnie smiac ale tez czasem pomagaja damskie
              rajstopy :))))

              A w wielkie upaly jak zakladam skore to pod nia zakladam skorzana
              kamizelke i wbrew pozorom mam chlodniej bo nagrzewa sie kurtka ale
              kamizelka juz nie :)
              Pozdr, Belgu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka