Dodaj do ulubionych

co robie źle?

08.08.08, 23:52
Witajcie!. ćoś jest nie tak - ze mną czy z facetem? Umówiłam sie na jedna
randkę, drugą, było bardzo milo. Chodziliśmy, rozmawialiśmy, poznawalismy się.
Nad ranem wypiłam kawę u niego w mieszkaniu i pojechałam do domu. Odwiedził
mnie 2 razy przy okazji bytności w pobliżu mojego miasta - wypiliśmy kawę w
moim mieszkaniu, poznał moje dzieci. Bardzo dobrze czułam sie w jego
towarzystwie, myślę ze on też. Ani razu podczas tych spotkań nie było żadnego
erotycznego podtekstu. No i tyle przyjemności. No, jeszcze flirt SMS-owy :).
Po dwutygodniowej znajomosci nadal uważałam, ze na kolacje ze śniadaniem
jeszcze za szybko. Chciałam poznać go bliżej... No i to byłby chyba juz koniec
znajomości, bo facet zaczął umawiać się i rezygnować, cos tam kłamiąc przy
tym. Oczywiście przesłanie jest jasne: mam cie w nosie. Pytanie brzmi dlaczego?
A już zaczęłam czekać na jego SMS-a, wspominać jego miły trik...
Oboje nie jesteśmy młodzieniaszkami, hehehe - bliżej nam do pięćdziesiątki.
Wydawało mi sie, ze może cos z tego być - niekoniecznie na całe życie.
Wiem, zaraz mi powiecie, że facet to facet i o jednym myśli. A ja szukam
takiego, z którym da sie jeszcze porozmawiać... Ciekawe, czy mam szanse...
Dzisiaj mam handrę...
Obserwuj wątek
    • ania_05 Re: co robie źle? 10.08.08, 09:30
      Kochana, ja też jestem blisko 50-tki. I im jestem starsza tym
      bardziej się przekonuję że o wartościowego chłopa jest coraz
      trudniej. A ci ,,Twoi,, liczyli na łatwy seks, a jak przyszło
      trochę ,,popracować,, żeby Cię mieć, to sobie odpuszczają. Idzie tam
      gdzie bez wysiłku dostanie to co chce. Cóż..... takie zycie. No i to
      też jest wina nas, kobiet. Bo sie nie szanujemy. Odpuść sobie takich
      samczyków. Może trafisz na włąściwego. Powodzenia.
    • michal_3miasto1 Re: co robie źle? 10.08.08, 12:13
      Niewłaściwe pytanie.Nic nie robisz źle - po prostu to nie był ten typ faceta,którego szukasz.
    • bombalska Re: co robie źle? 12.08.08, 10:15
      Nic nie robisz zle. Taka byla jego decyzja (swiadoma). Nie oczekuj,
      ze powie Ci wprost "Sorry, nie wchodze w to", bo to za trudne dla
      faceta. Po prostu przestaje sie odzywac. Bedziesz wydzwaniac, to nie
      bedzie odbieral. Decyzje juz podjal. A czemu tak zrobil?
      Prawdopodobnie nie chce sie wiazac. Jest sam, nikt nie siedzi mu nad
      glowa, nikt nie narzuca swoich decyzji. Tylko czasami samotnosc
      dopada, gdy jest weekend i nie ma z kim pojsc do kina czy nad
      jezioro. I wtedy mysli, ze moze by tak kogos znalezc. W koncu
      znajduje i... wycofuje sie rakiem, gdy tylko widzi, ze druga strona
      jest chetna. Bo trzeba bedzie zycie przebudowac, zaczynac wszystko
      od nowa, a jak znowu sie nie uda, a moze trafi sie ktos lepszy. Jest
      wybredny, jest wygodny i woli to co ma, niz to co nowe i nieznane.

      Moja rada: nie narzucaj sie. Nie dzwon. Jak z czasem stwierdzi, ze
      jednak bylas ok, to sam przylezie. jak nie zadzwoni - to trudno. I
      bardzo dobrze zrobilas, ze nie poszlas z nim do lozka. To bardzo
      duzy plus dla Ciebie w obliczu kobiet, ktore juz to z nim zrobily.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka