vitor_b
28.08.08, 22:06
Do kogo jest ta wiadomość:
Facetów, którzy są w podobnej sytuacji jak ja i chcą to zmienić.
miejsce: Warszawa
O co chodzi:
Za dwa tygodnie stuknie mi 30-stka. I ostatnio zauważyłem, że coś mi
umknęło. Zajęty pracą itd. nie zwracałem uwagi na to, że moje życie
towarzyskie całkiem podupadło.
W rezultacie jestem kimś, kogo można określić szumnie mianem singla.
Ale uznałem, że czas to zmienić. Jak jednak pokazują doświadczenia
ostanich paru lat interesujące kobiety nie spadają z nieba.
Trzeba więc zdobyć się na odrobinę wysiłku i aktywnie podejść do
tego zagadnienia. Przemyślałem sprawę (wspierając się lekturą* - o
tym niżej) i okazało się, że kobiety można poznać w każdym miejscu
(a to niespodzianka!).
Na ulicy, w sklepie, w kawiarni, na przystanku i wielu innych.
Wystarczy podejść i rozpocząć rozmowę (oczywiście w odpowiedni
sposób). Stwierdziłem jednak, że mam opory przed poznawaniem kobiet
w takich miejscach. Po prostu to nie jest coś, do czego przywykłem.
Najłatwiejszą metodą na przezwyciężenie tego stanu rzeczy jest
zorganizowanie wspólnika, który będzie w tym pomagał (będzie robił
to samo,
mobilizował i dodawał odwagi w chwili kryzysu, z kim można by
obgadać różne akcje, zwyczajnie pochwalić się, no i będzie śmiał się
razem ze mną z niektórych sytuacji, a myślę, że będzie z czego).
Wybadałem więc temat i okazało się, że nie mam żadnego znajomego, z
którym można wybrać się na miasto albo na imprezę.
Kumple rozjechali się po świecie, albo pożenili. Znajomi z pracy
jeśli nie są żonaci, to nie nadają się do niczego.
Kogo szukam:
Szukam więc kogoś, kto jest w dokładnie takiej samej sytuacji jak ja
i ma odwagę by to zmienić. Ma odwagę przeżyć przygodę. Bo zapewniam,
że wrażeń będzie pod dostatkiem, zwłaszcza jeśli to nie jest to
do czego przywykłeś. Zapewnię Ci wsparcie i pomoc i tego samego będę
oczekiwał. Nie chcę tracić czasu na kogoś, kto po paru nieudanych
podejściach pójdzie do domu płakać, albo się załamie i stwierdzi,
że ma to wszystko gdzieś. Trzeba sobie bowiem zdawać sprawę, że nikt
nie ma stuprocentowej skuteczności. Powinna jednak ona z biegiem
czasu rosnać, wraz z nabieraniem doświadczenia. Dlatego dobrze się
zastanów, czy jesteś na to wszystko gotowy.
Odpowiedz sobie na proste pytanie:
- Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie siebie, jak za jakiś czas
podchodzisz do dowolnej kobiety, w dowolnym miejscu, zaczynasz z nią
rozmawiać i czujesz się fantastycznie, pamiętając ten moment teraz
kiedy miałeś jeszcze trochę wątpliwości?
Jeśli odpowiedź brzmi tak, to nadajesz się.
Głównym celem nie jest jednak
podrywanie kobiet samo w sobie, lecz poznanie tej jedynej,
wyjątkowej, innej niż wszyskie, która sprawi, że nie będziesz chciał
już szukać dalej (no ale to też zależy od Ciebie).
Zakładam, że akcja będzie trwała, do momentu kiedy nie będziemy z
racji liczby poznanych kobiet mieli więcej czasu na nasze wyprawy
lub kiedy jeden z nas pozna swoją wybrankę serca.
Kiedy startujemy:
Generalnie nie ma czasu do stracenia. Wrzesień jest chyba ostatnim w
miarę ciepłym miesiącem, w którym wychodząc na miasto można spotkać
wiele kobiet. Później pogoda się pogarsza i ludzie zaczynają
zaszywać się w domowym zaciszu. Start od zaraz.
Trochę o mnie:
- wiek: można już powiedzieć 30 lat
- wygląd: kobiety (niestety nie te, które powinny, np. żona kolegi)
twierdzą, że jestem przystojny, choć uważam, że mógłbym być wyższy
(mam 175 cm wzrostu)
- zainteresowania: motocykle - póki co sprzęt stoi w serwisie mam
więc dużo czasu na akcje
Kontakt:
Jeśli jesteś zainteresowany tą akcją napisz na adres:
vitor_b@interia.pl
W mailu możesz podać numer telefonu, odezwę się, ustawimy się na
mieście i zobaczymy, czy jesteśmy się w stanie dogadać i ma to
szansę zadziałać.
Ustalimy wszystkie szczegóły akcji. Napisz parę słów o sobie.
Wiadomość umieszczam na kilku forach, by zwiększyć szansę, że
odezwie się ktoś, kto gotów jest przeżyć tą przygodę. Kontakt więc
tylko i wyłącznie mailowy. Może się tak zdarzyć, że nigdy więcej
na to forum już nie trafię.
*Lektura obowiązkowa:
Alechemia uwodzenia - Andrzej Batko, Lech Dębski, Paweł Sowa
Jeśli nie masz tej książki nie ma sprawy, mogę Ci pożyczyć. Szybko
się czyta i nie jest gruba. Jeden, góra dwa wieczory wystarczą.
Ostatnio jak byłem w Empiku to zalegała na półkach.
Aha, jeśli jesteś interesującą kobietą, przeczytałaś to i ciekawi
Cię kim jestem również możesz napisać. Na pewno znajdę chwilę czasu,
aby się z Tobą spotkać. Nigdy nic nie wiadomo, może okaże się, że
łączy nas więcej niż by się mogło teraz wydawać i polubimy się
bardziej niż można by się teraz spodziewać.
dziękuję za uwagę :)
vitor