14.09.08, 14:37
niekiedy i mnie nachodza wspomnienia. jak kazdego. odnosnie forum
bardzo rzadko, ale dzis wspomnialem kolege z forum, ktory tez
odszedl. chcialbym cie zapytac, czy nie zalujesz tamtej atmosfery?

nigdy nie bedzie juz powtorzona.

czy naprawde warto bylo...?

mowie o nim- z krwi i kosci prawdziwym uczestniku dawnego forum.
rozmowy z nim byly prawdziwa przyjemnoscia. nazwisko i imie oraz
dane z wiadomych wzgledow wycialem. oto kilka slow z prasy o nim:

............
absolvierte die Akademie der Bildenden Künste in Breslau/Wroclaw.
Seine Werke wurden im Rahmen einer ganzen Reihe individueller und
Gruppenausstellungen in Polen, Deutschland, Frankreich und Italien,
im Bereich der Staffelmalerei, Kunstgrafik und Photographie, der
Öffentlichkeit präsentiert. Er ist Autor von Illustrationen für
Ausgaben der Verlage ...., von Plakaten für kulturelle
Veranstaltungen und von vielen Arbeiten im Bereich der
Gebrauchsgrafik. Für das Deutsche Polen-Institut in Darmstadt
entwarf er das Markenzeichen des Übersetzerwettbewerbs Karl-Dedecius-
Preis. Er lebt in Deutschland, im ............
Obserwuj wątek
    • osv tak, kolego Mattias 14.09.08, 16:27
      ...po pierwsze:

      "WSPOMNIENIA TO PULAPKI !"

      Dowod: Nocny sufit - znanej artystki ; )) ...,ktora spiewa:

      Dzisiaj w nocy o drugiej pięć
      rozwaliło mnie na kawałki.
      Kilka starych, głupich zdjęć-
      WSPOMNIENIA TO PULAPKI.

      Jestes blisko o dziewięć cyfr,
      blisko i potwornie daleko.
      W telefonie głos Twój śpi,
      obudzić go nielekko.


      Nocny sufit zna moje myśli,
      pochowane zna tajemnice.
      Nocny sufit-same korzyści
      mam z rozmowy z nocnym sufitem.

      Kłamie mówiąc: "Nie boję się wcale!",
      kłamię mówiąc: "Nie zranił mnie nikt!".
      Ciągle pytam: "Co dalej, co dalej?"
      Nocny sufit nie mówi nic.

      Znów nie uśpił mnie kanał sześć,
      do biegu startują tramwaje,
      obrazy nie giną, nie,
      obrazy wciąż wracają...

      Nocny sufit zna moje myśli,
      pochowane zna tajemnice.
      Nocny sufit-same korzyści
      mam z rozmowy z nocnym sufitem.


      ...po drugie:

      Nad tym "Czy to warto"... to juz sie Niemen zastanawial...

      www.youtube.com/watch?v=vODyatAn03k

      ... po trzecie:

      CENZOR zasnal.
      IDIOM: "Brunner Ty SWINIO!" - Jest parodia i ma tylko taka konotacje.
      Wspolczuje koledze innych asocjacji: jezykowo-religijno-politycznych.

      Kolega nie doczytal Schopenhauera: ERYSTYKI, stad trudno z kolega
      prowadzic rozmowe... na poziomie wyzszym od Neandertalczyka.

      ... po czwarte:
      Gdyby kozy kolegi Mattiiasa mialy pchly, to mialy by one wieksza
      klase, od nieszanownego kolegi.

      ... po piate:
      [...]" im dobitniej uświadamiamy sobie kruchość, nicość i
      zakrawający na marzenie senne status wszystkich rzeczy, tym
      wyraźniej jesteśmy też świadomi wieczności swej wewnętrznej istoty.
      Właściwie bowiem tylko w opozycji do niej poznaje się ów status
      rzeczy; tak jak szybkie płynięcie statku postrzegamy tylko w
      odniesieniu do stałego lądu, nie zaś patrząc na sam statek."

      P.S.
      Swiat poszedl naprzod, tylko kolega nadal stoi w tym samym miejscu.


      Pozdrawiam
      Choc na dzis...nie warto!

      osv


      • mathias_sammer Re: tak, kolego Mattias 14.09.08, 19:36
        "im dobitniej uświadamiamy sobie kruchość, nicość i
        zakrawający na marzenie senne status wszystkich rzeczy, tym
        wyraźniej jesteśmy też świadomi" to ladne, reszta nuda nie majaca ze
        wspomnieniami cokolwiek wspolnego.

        m.s.
    • spiekeroog Re: tak, 14.09.08, 19:00
      Owszem żal, ale przecież Ty i Twój kumpel skorzystaliście na
      zmianach! Gdyby nie było krachu siedziałbyś teraz z nami i leczył
      depresję. Masz więc to, czego chciałeś!!!!!!!!!
      • mathias_sammer Re: tak, 14.09.08, 19:41
        strasznie nudzilem sie ostatnie 10 minut, ale stanales na wysokosci
        zadania i pokazales palcem prawde:))), "ktora wyzwoli":))))))).
        bylem juz gotowy wylaczyc pudlo, ale dwie minuty leniwego
        przedluzenia pozwolily zobaczyc, iz poprawiono sie w rozumieniu i
        zly (domniemany donosiciel) juz nie jest taki zly, bo donosi we
        wlasciwa strone:))))))

        ow rodzaj zaklamania lubie najbardziej:))))))))))

        ps. bylem na stronie wspomnianego kolegi i rzeczywiscie- my jestesmy
        po wygranej stronie czyli "nie ma tego zlego co by na dobre nie
        wyszlo"! mniam

        m.s.
        • osv Re: tak, 14.09.08, 20:22
          ...jezeli jest tak dobrze, to skad ta zajadla agresja... Mattias?
          Przeczytalam Twoj tekst mimochodem...jutro juz nie bede miala na to
          czasu.
          Piszesz po polsku, masz problemy z tozsamoscia?
          Poczulam sie niejako dotknieta...nie wyobrazam sobie, abym mogla
          w tym stylu zwrocic sie do jakiegokolwiek cudzoziemca.

          Wiem, etkieta poslugujemy sie dobrowolnie...
          Wydawac by sie moglo, ze stylisci gazety powinni zareagowac...

          To juz lepiej idz na silownie! lub doczytaj Schopenhauera ; ))
          Nie jestem ani domniemana, ani zla.
          Raczej oburzona.Zaklamania tez nie trawie, ale nie znam glebi
          problemu...razila mnie ta forma, po prostu.

          Ktos to ladnie ujal: "mowie co czuje, robie co mysle! " ; )
          I czesc!

          ...a po piate z czyms sie zgadzamy : ))

          osv




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka