staua
17.09.08, 02:43
Taki spinoff z watku Darii i jej wzmianki o nienawisci do akrobacji.
Od dawna marze, zeby obejrzec spektakl CdS, chociaz cyrku
klasycznego nie znosze (jedyna moja wizyta, w Moskwie circa 1983,
zakonczyla sie histeria i wyjsciem w polowie spektaklu) - bo nie
podoba mi sie ani tresura zwierzat, ani clowni. Ale widowiska CdS sa
podobno unikalne... Co o nich sadzicie? Czy to tez obciach? ;-)
To dla mnie dosc abstrakcyjne w tej chwili, bo nie chodze na zadne
spektakle, nawet do kina, ze wzgledu na niemoznosc zostawienia
malucha z kimkolwiek (moja mama opiekuje sie nim w dzien, ale jeynie
dlatego, ze pracujemy; wyjscie wieczorne nie wchodzi w gre), ale w
przyszlosci bardzo chcialabym zobaczyc jakies ich przedstawienie.