Dodaj do ulubionych

Macocha to nie Matka!!

22.09.08, 10:40
Mam od 20 lat Macochę!!Znosilam dzielnie jej humory ale jak urodzilam dziecko
nie moge juz z nia wytrzymać Wtraca sie do wszystkiego !!
Na przyklad: jajko powinno byc ugotowane na miękko dla dziecka a nie na
twardo!Dziecko powinno miec wyzej zawiazany szaliczek bo jest zimno
itd!!!!!Najgorsze jest to ze na moje uwagi zeby sie nie wtracala bo ja jestem
matka mojego dziecka ona mowi mi ze powinnam byc jej wdzieczna za dobre rady
jakie mi udziela!!!Koszmarne jest zycie z taką macochą!Maz sie nie wtraca bo w
jego obecnosci ona nie ma zadnych ''dobrych rad'' chyba sie boi przy nim
odezwac.Ojciec moj tez mowi ze powinnam byc jej wdzieczna!!!!!
Ja nie moge tego wytrzymać Ciaglego wtracania sie w moje zycie !!Moze zacznie
udzielać rad jak mam uprawiac seks z mezem??Bo juz zaczyna tez o tych sprawach
mowic .Musze z nia i ojcem mieszkac razem bo nie mam swojego mieszkania .
Jak jej przemowić do rozsadku??Ja mam 30 lat!!Nie jestem dzieckiem!!!!!
Zeby byla moja Matką przymknęlabym oko na wiele spraw Ale nia nie jest!!!
To obca dla mnie kobieta .Dobrze ze nie żada zebym mowila do niej MAMO!!!Bo
ojciec juz mi kiedys wspomnial ze byloby przyjemnie jemu gdybym ja traktowala
jak Matke.Wybilam mu to z glowy!!!!

Mieliscie kiedyś problemy z macocha??
Obserwuj wątek
    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 10:55
      Jakby wtrącała się twoja rodzona matka albo teściowa, to też byś się wściekała.
      Poczytaj emamy;)
      Jesteście dorośli, macie dziecko - wynająć mieszkanie, najmniejszą klitkę nawet
      i wyprowadzić się. I Wy będziecie mieć spokój, i ojciec z macochą.
      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:00
        Wyprowadzić sie to nie takie proste Nie teraz Maz sam pracuje Zarabia malo
        Jestesmy w tej chwili uzaleznieni od mojego ojca.Iod humorow macochy z ktora
        jestem w domu bo ona tez nie pracuje
        Moze to dziwne ale moja tesciowa nie wtraca sie do wychowania dziecka .
        Przeciez jest babcią Moglaby a nie robi tego Rozmawialam z nia i mowi ze dziecko
        ma rodzicow Jesli ja o cos zapytam wtedy odpowie Nigdy sie nie wtraca .Ma male
        mieszkanie bo gdyby nie to zamieszkalibyśmy u niej.
        • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:02
          W takim razie olej rady macochy i rób swoje. Nie będzie spokoju póki będziecie
          mieszkać razem.
          • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:12
            gazetowe_konto_z_debetem napisała:

            > W takim razie olej rady macochy i rób swoje. Nie będzie spokoju póki będziecie
            > mieszkać razem.

            Olać sie nie da. Niestety!!!
            Myslalam ze macie jakieś skuteczne sposoby na macochę!pozdrawiam
            • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:15
              Skuteczne sposoby są niedozwolone - domyśl się jakie;))
              • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:22
                gazetowe_konto_z_debetem napisała:

                > Skuteczne sposoby są niedozwolone - domyśl się jakie;))

                Tak daleko nie sięgam!!Zyczę jej wszystkiego dobrego tylko niech sie odczepi
                odemnie i mojego dziecka Bo to ze sypia z moim ojcem nie daje jej prawa do
                zajmowania miejsca biologicznej matki!!
                Pozdrawiam
        • honorowaa.honorata Re: Macocha to nie Matka!! 01.10.08, 17:06
          Dziewczyno!!Szanuj partnerke ojca bo ona chce ci zastapić matke!!Docen to !!
    • to-wlasnie-ja Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:02
      Naprawde masz trzydziesci lat? :)
      Mysle, ze nie ma wiekszego znaczenia czy to matka czy macocha, najbardziej wkurza Cie fakt, ze wciaz Cie poucza .Uwierz, ze ciaglych uwag wlasnej matki rowniaz mialabys dosc .
      Masz trzy wyjscia. Albo ogluchnac i nie zwracac uwagi na to co mowi i robic po swojemu ( trudne , ale do zrobienia ), albo powazna , ale SPOKOJNA rozmowa , ze swoje dziecko sama bedziesz wychowywac a jak bedziesz potrzebowala rady to o nia poprosisz ( i czasem poprosic, nawet jak wiesz co wtedy zrobic, ot tak dla swietego spokoju ) , wreszcie trzecie wyjscie- dosc trudne ale wg. mnie najlepsze . Wynajac cos malego. Najskromniejsze, ale wlasne mieszkanie . W nim bedziesz wreszcie pania u siebe i nikt Ci nie bedzie marudzil, wtracal sie a ojciec z macocha beda goscmi .
      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:10
        Dla mnie ma znaczenie to ze ona jest macocha.To obca osoba dla mnie .
        Tak , mam 30 lat. To moje pierwsze dziecko .Co obca kobieta ma do niego??
        Matka moze sie wtracac Biologiczna Matka Ja jej nie mam .
        Kiedy ojciec cos sporadycznie wtracil na temat wychowania dziecka przemilczalam
        to Ale nie uwagi obcej dla mnie kobiety .Ktora jest starsza tylko 8 lat ode mnie !!!
        • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:14
          Została twoją macochą kiedy miała 18 lat? No nieźle;)
          Nic nie poradzisz, najlepsze wyjście to wyprowadzić się, ale skoro nie
          możecie... musisz z tym żyć;)
          • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:22
            gazetowe_konto_z_debetem napisała:

            > Została twoją macochą kiedy miała 18 lat? No nieźle;)
            > Nic nie poradzisz, najlepsze wyjście to wyprowadzić się, ale skoro nie
            > możecie... musisz z tym żyć;)

            Nie wiesz ze faceci glupieja na starość:)
            • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:26
              Wiem ale zapomniałam, że młode kobiety tez mogą być niezbyt mądre;)
              Jeśli chodzi o twojego tatę, to wcale nie było takie głupie z jego strony, ma
              młodą żonę.
            • arkusz.plano Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 13:19
              iga.26 napisała:
              > Nie wiesz ze faceci glupieja na starość:)

              Kiedy ojciec wiazał sie z twoja macocha nie byl chyba taki stary?
              Ty mialas wtedy tylko 10 lat, ona 18, przez 20 lat to ona pomagala ojcu cie
              wychowac i moze powinas byc jej za to troche wdzieczna?
              A w sprawie jajeczka, to ma racje: malemu dziecu lepiej podac gotowane na miekko
              niz na twardo :D

              • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 16:35
                arkusz.plano napisa
                > Kiedy ojciec wiazał sie z twoja macocha nie byl chyba taki stary?
                > Ty mialas wtedy tylko 10 lat, ona 18, przez 20 lat to ona pomagala
                ojcu cie
                > wychowac i moze powinas byc jej za to troche wdzieczna?
                > A w sprawie jajeczka, to ma racje: malemu dziecu lepiej podac
                gotowane na miekk
                > o

                Tu sie mylisz Mnie wychowala babcia Tatuś sie zabawial wtedy ze
                swoja milością i zbyt duzo czasu mi nie poswiecalNie wnikam w to
                Kiedy wyszlam za maz pomaga mi jak moze Moze duzo .To fakt Ale jego
                kochanica za duzo sobie pozwala .

                >
        • to-wlasnie-ja Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:18
          Upewnialam sie tylko , czy masz tyle lat, bo czytalac pierwszy post widzialam mala zbuntowana dziewczynke tupiaca ze zlosci nogami :)
          Ta obca Ci kobieta mieszka z Wami od 20 lat , wiec juz tak kompletnie obca nie jest, prawda? Chyba, ze nienawidzisz jej od momentu wejscia do domu i teraz ta zlosc znalazla ujscie .
          Rozumiem, ze macocha wlasnego dziecka nie ma (?) i macierzynsko realizuje sie przy Twoim .Ja wykorzystalabym fakt, ze jest tak niewiele starsza ode mnie i mimo wszystko usilowalabym sie dogadac.
          • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:26
            Kiedy bylam mloda ona tak sie nie wtracala .Kiedy urodzilam dziecko zmienila się
            na niekorzyść.Moze brak wlasnego dziecka jest powodem jej zachowania??
            Chce mieć dziecko ale z tego co wiem nie wychodzi im to jak dotad.
            Probowalam sie z nia dogadac ale sie nie da Ona pokazuje swoją 'wyzszość' Jakby
            byla moja Matka!!!
            • to-wlasnie-ja Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:34
              Przede wszystkim nie wyzszosc. A jesli tak to oceniasz, to znaczy ze masz jakies kompleksy.
              Probuje byc pomocna, tym bardziej, ze jak sama piszesz nie ma wlasnego dziecka. Sprobuj choc troche ja zrozumiec. Naprawde pogadaj, ale spokojnie, nie w chwili, gdy emocje Toba ( lub Wami obiema kieruja ) . Przeciez moze sluzyc Ci pomoca, np. wujsc z dzieckiem na spacer, pobawic sie itp. Ty w tym czasie odpoczniesz , nadrobisz zaleglosci lub zwyczajnie pospisz sobie.
              Pokaz, ze glowne zasady wychowania Ty jako matka okreslasz a takie w sumie bzdurki typu szalik zawiaz wyzej, najzwyczajniej w swiecie pusc mimo uszu. Uwierz mi, gdyby to byla Twoja mama tez bys tak zrobila, uwierz doswiadczonej, starej matce ;)
              • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:46
                Ja probowalam Uwierz mi Jestem z męzem uzalezniona od ojca i macochy bo
                jednak ojciec nam pomaga Tylko ze macocha wykorzystuje ta sytuacje i pokazuje
                swoja WYZSZOSC ."bez nas nie dacie rady ,misicie tu być"-
                to jej slowa.
                • to-wlasnie-ja Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 12:04
                  " Wyprowadzić sie to nie takie proste Nie teraz Maz sam pracuje Zarabia malo
                  Jestesmy w tej chwili uzaleznieni od mojego ojca. "
                  A to Twoje slowa. Tak wiec nie nadinterpretuj tego, co ona mowi, bo to nie wyzszosc, tylko fakt.
                  Jednak, aby w tej trudnej dla wszystkich sytuacji nie dochodzilo do ciaglych klotni i atmosfery zycia na wulkanie musicie znalezc kompromis. Czy Twoj maz mieszka rowniez z Wami? Moze wiec to on znajdzie wspolny jezyk z Twoja macocha i sprobuje z nia pogadac? Albo poszuka lepiej platnej pracy i jednak cos wynajmiecie. Ostatecznie moze Twoj ojciec wyasygnuje jakas kwote i wspolnie uda sie cos wynajac ?
                  • korek.mm Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 14:54
                    przeciez z igii postu wynika ze maz mieszka z nimi .
                    Takie baby lea navzesciej na majetak faceta Stosuja terror wobec jego dzieci w
                    zamierzonym celu .
                  • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 23.09.08, 14:45
                    Maz mieszka razem z nami a z macocha nie moze sie porozumiećOna rości sobie
                    prawa wszelkie wieksze nawet jak moj ojciec Zawladnela nim i wszystkimi Jest
                    apodyktyczna
                    • to-wlasnie-ja Re: Macocha to nie Matka!! 23.09.08, 16:12
                      Troche motasz Igo , zdecyduj sie -
                      " Maz sie nie wtraca bo w
                      jego obecnosci ona nie ma zadnych ''dobrych rad'' chyba sie boi przy nim
                      odezwac." Wiec jak to jest?
                      Wydaje mi sie, ze coraz bardziej nakrecasz sie . Naprawde trudno mi pojac, ze
                      dorosla , odpowiedzialna trzydziestoletnia kobieta nie umie postawic rozsadnych
                      granic macosze. Ba! gdybym chciala byc zlosliwa ( na naprawde nie
                      chce)powiedzialabym, ze nie rozumiem jak kobieta w Twoim wieku ( czyli nie
                      bezmyslna siksa ) nie zastanowila sie nad wlasnym katem lub odlozeniem paru
                      groszy na wynajecie czegos wspolnie z mezem ( zakladam, ze pracowalas przed
                      ciaza) zanim zdecydowaliscie sie na dziecko. Patrzac z boku to Twoj ojciec w
                      duzej mierze Was utrzymuje po prostu. A Ty , zamiast w dojrzaly sposob
                      rozwiazac konflikt miedzy Wami, tupiesz nozkami i wkurzasz sie, bo slyszysz ,
                      ze jajko na miekko jest lepsze dla dziecka niz na twardo ( poza wszystkim -to
                      prawda ).
                      Po raz kolejny powiem Ci, ze kazde mlode malzenstwo ( no 99%), ktore jest
                      zmuszone mieszkac ze swoimi rodzicami placi swego rodzaju frycowe, czyli idzie
                      na jakis tam kompromis . A jezeli im to nie odpowiada to robia co w ich mocy ,
                      aby zamieszkac osobno.
                      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 24.09.08, 14:04
                        odkad nie dalo mu sie z nia dojsc do porozumienia nie wtraca sie bo uwaza to za
                        czcza gadaninę
                      • korek.mm Re: Macocha to nie Matka!! 26.09.08, 15:31
                        "Po raz kolejny powiem Ci, ze kazde mlode malzenstwo ( no 99%), ktore jest
                        zmuszone mieszkac ze swoimi rodzicami placi swego rodzaju frycowe, czyli idzie
                        na jakis tam kompromis . A jezeli im to nie odpowiada to robia co w ich mocy ,
                        aby zamieszkac osobno"

                        Wiekszej glupoty nie ma jak poddawac sie despotycznej babie tylko dlatego ze jej
                        kochanek czy tez maz probuje pomoc wlasnemu dziecku!!
                        • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 26.09.08, 16:33
                          Ona jest wredna i materialistka Pozdr:)
                        • to-wlasnie-ja Re: Macocha to nie Matka!! 26.09.08, 18:00
                          Poki co Koreczku to znasz jedynie opinie niezbyt obiektywnej pasierbicy, ktora majac wlasna rodzine i jednak troche lat nadal nadal mieszkala z ojcem i macocha, zamiast isc na swoje.
                          Znasz znaczenie slowa " kompromis" ?
                          Idze zycze szczesliwego zycia we troje WRESZCIE na swoim , gdzie nikt jej nie bedzie udzielal zadnych ( nawet dobrych ) rad. Pozdrawiam .
                          • korek.mm Re: Macocha to nie Matka!! 27.09.08, 17:01
                            mam sasiadke MACOCHE dla dzieci jej meza z poprzednieo malzenstwa Jedza taka
                            sama jak i ta IGII .One sa zazdrosne o dzieci meza i o kase!
                            • caroli_ne_86 Re: Macocha to nie Matka!! 05.10.08, 13:53
                              Koreczku :)Nie wszystkie chyba drugie MAMY ( mam nadzieję) są takie jak
                              piszesz.Pozdrawiam
    • girl_32 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:22
      Jesteś niesprawiedliwa! Nie znam Twojej sytuacji,kiedy ,jak została
      twoją macochą,ale ty najwyraźniej masz do niej żal.Tu tkwi twój
      problem! Nie wazne ,kto urodził.Ważne kto wychował!Tak mówią i
      myślę,że to prawda.jak wychowasz swoje dziecko zrozumiesz.
      Teściowa też jest obcą osobą a jednak do niej żalu nie masz.
      Macocha chce ci pomóc! Jeśli nie podoba ci się to to porozmawiaj z
      nią o tym,że nie podoba ci się w jaki sposób poucza cię.Boisz się?
      Łatwiej jest się denerwować,tak?
      Z całym szacunkiem i bez obrazy...
      Tu cię zrozumieją: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49966
      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:28
        TESCIOWA NIE WTRACA SIę DO WYCHOWANIA a MA WIEKSZE PRAWO BO JEST BIOLOGICZNA
        MATKA MOJEGO MężA A MOJE DZIECKO JEST JEJ WNUKIEM tO STARSZA MADRA KOBIETA KTORA
        SZANUJę .

        Ona nie chce mi pomoc)macocha)ona narzuca swoje zdanie!!
        • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:28
          przepraszam za capslocka!
          • girl_32 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:34
            iga.26 napisała:

            > przepraszam za capslocka!

            ;) Oki
        • girl_32 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:33
          Nie krzycz!
          Masz do niej żl,że zabrała Ci ojca! Prawda? Przyznaj się!
          Rozmawiałaś z nią? Spróbuj,zaprzyjaźnijcie się.Skoro jest z Wami to
          znaczy,ze twój ojciec ja kocha .Uszanuj to!
          • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:43
            Moze bylam kiedyz zazdrosna Teraz ma to gdzieś!Nie krzyczę:)
            To ze ojciec ja kocha nie upowaznia ja do grania roli mojej Matki!!
            pozdrawiam.do jutra:)
            • girl_32 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 11:51
              Ciekawa jestem jak brzmiałby wątek Twojej macochy gdybo ona tu
              napisała? Myślisz,ze to,iż jesteś w stosunku do niej negatywnie
              nastawiona ułatwia jej kontakt z tobą?
              Poszperaj,poczytaj,zrozum...
              www.charaktery.eu/razem/312/Macocha-da-sie-lubic/
              • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 16:33
                Poszperam poczytam girl:)dfzk
    • korek.mm Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 14:37
      Przegoń babe i tyle!!Najgorsze sa te mamusie zastępcze co to leca na majatek
      faceta i udaja dobra mamusię dla jego dzieci !!!!
      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 16:30
      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 16:32
        OJCIEC MA KASE tO FAKT NIE SADZE JEDNAK ZEBY ONA LECIALA NA JEGO
        PIENIADZE .jEDNAK MOGE SIE MYLIC.
        PRZEGONIC JEJ SIE NIE DA TO OJCA WIELKA MILOSC mNIE TO NIE OBCHODZI
        CO ICH LACZY NIECH TYLKO DA SPOKOJ MNIE I MOJEMU DZIECKU.
        • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 22.09.08, 16:32
          Znowu capslok ,przepraszam!
          • trupia_czaszka Re: Macocha to nie Matka!! 23.09.08, 14:52
            Nic nie szkodzi. Przynajmniej wyraźniej widać.
            • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 23.09.08, 15:25
              trupia_czaszka napisał:

              > Nic nie szkodzi. Przynajmniej wyraźniej widać.
              co widać?
              • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 10:32
                Moj mąz podjał męską decyzję: WYPROWADZAMY SIE
                Bedziemy wynajmowac mieszkanie a koszty wynajmu podjal sie pokryc moj ojciec
                choc go maż o to nie prosił. Dobre i to .Dla swietego spokoju .
                • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 10:45
                  Dobre i to? Dziewczyno, to najlepsze co może was spotkać, podziękuj ojcu:) I nie
                  tylko "święty spokój" zyskujecie.
                  • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 11:21
                    gazetowe_konto_z_debetem napisała:

                    > Dobre i to? Dziewczyno, to najlepsze co może was spotkać, podziękuj ojcu:) I ni
                    > e
                    > tylko "święty spokój" zyskujecie.

                    Moj maz i ja nie chcemy zeby ojciec nam pomnagal Byloby biednie ale spokojnie
                    Tylko ze On chce to sam robić. Czy mamy mu odmawiac tej przyjemności?

                    Niestety nie bede tam miala internetu zeby sie podzielic z wami wrazeniami z
                    pobytu w tym nowym kąciku Moze skoczę gdzieś do kawiarenki?:):)
                    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 11:28
                      Nie chcecie, żeby wam pomagał za to chcecie mieć spokój. sama pisałaś, że na
                      wynajem was nie stać. Wolelibyście żyć jak dotąd, u taty za piecem, w dużej
                      części na jego utrzymaniu? A macocha? Zrozum, jakkolwiek wyda ci się to
                      niesprawiedliwe i ona, i ojciec są u siebie. Teraz dzięki tacie, wy też
                      będziecie u siebie - ciesz się, nie marudź.
                      Pora dorosnąć, powodzenia! :)
                      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 11:53
                        Myslisz sie ale przyzwyczajona jestem do tego ze ludzie oceniaja czesto nie
                        znajac czlowieka wogole
                        Moj maz dostal podwyzke i to dośc spora i mozemy sobie sami pozwolic na
                        oplacenie wynajmu
                        Ale co ja mam ci tlumaczyc ,przecież ty madry( madra) jestes a ja glupia i nic
                        nie wiem.
                        Dorfosnać to ja doroslam dawno dzieki apodyktycznej macosze i jej zawdziewczam
                        brak radosnego dziecinstwa!!
                        • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 11:56
                          Nie jestem mądra, wybacz, że tak zabrzmiało.
                          Trzymaj się ciepło:))
                    • gazetowe_konto_z_debetem Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 11:32
                      Jak już się urządzicie "na swoim" to znajdź czas na kawiarenkę i opowiedz jak
                      wam się wiedzie:)
                      • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 25.09.08, 11:54
                        gazetowe_konto_z_debetem napisała:

                        > Jak już się urządzicie "na swoim" to znajdź czas na kawiarenkę i opowiedz jak
                        > wam się wiedzie:)

                        Nie obiecuje ale postaram sie
                        Do 'zobaczenia'
                        Pozdrawiam i dzieki za DOBRE RADY MEDRCOW dla mnie GLUPIEJ!!

                        BAJJJJ,bajjj:)_
        • korek.mm Re: Macocha to nie Matka!! 26.09.08, 15:26
          Zmiana mieszkania to sluszna decyzja!!odpoczniesz od zrzedzenia starej kwoki!
          • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 26.09.08, 16:33
            korek.mm napisał:

            > Zmiana mieszkania to sluszna decyzja!!odpoczniesz od zrzedzenia
            starej kwoki!

            Juz dziś odpowczywam
            Napisze kiedys a dzis juz sie zabieram do ustawiania mebli na nowym
            Pozdr:)
            • korek.mm Re: Macocha to nie Matka!! 27.09.08, 17:02
              zamiast mebli powinnaś przestawić ta jedzę maoche tak zeby jej sie odechcialo
              zyć .Kreatura prawdziwa! powodzenia na tym nowym!
    • caroli_ne_86 Re: Macocha to nie Matka!! 05.10.08, 14:01
      Igo:)
      Może wynika to z nadmiernej troski o Ciebie i Twoją ..rodzinę?
      Mam podobna sytuację ( miałam) z drugą Mamą.
      Moim zdaniem NIKT -zadna inna Mama nie zastapi biologicznejMatki.
      Nikt nie zmusi nas do tego ,żebyśmy kochali Mamę zastepczą miłościa taka jaką darzymy Mamę biologiczną ale napewno należy ja szanować jak każdego.. człowieka.
      Pozdrawiam serdecznie .
    • 0jaskolka.2 Re: Macocha to nie Matka!! 08.10.08, 16:16
      Iga .Pogoń to babsko!!Nie ma prawa wtracać sie do Twojego zycia To
      ze tatulkowi daje d..y w niczym jej nie usprawiedliwia!!
    • 0jaskolka.2 Re: Macocha to nie Matka!! 08.10.08, 16:17
      Iga .Pogoń to babsko!!Nie ma prawa wtracać sie do Twojego zycia To
      ze tatulkowi daje d..y w niczym jej nie usprawiedliwia!!
      !!
    • dzz3 Re: Macocha to nie Matka!! 11.10.08, 14:38
      Witaj Iga26 !!! widać że ta macocha dba o ciebie i twoje dziecko,
      nie ma czym się martwić. Tak samo Twoja Matka by dbała o was. Masz
      szczęście że nie powie won z domu, bo ja tak miałem. Pozdrawiam
      serdecznie. Darek
    • iga.26 Re: Macocha to nie Matka!! 01.11.08, 00:49
      hej wszystko ok u mnie wRESZCIE MAM SPOKOJ mACOCHA NAWETMNIE NIE
      ODWIEDZA
      pOZDRAWIAMM WSZYSTKICH przeprowadzilam sie mieszkam teraz w
      centralnej Polsce:)
      • caroli_ne_86 Re: Macocha to nie Matka!! 04.11.08, 21:38
        iga.26 napisała:

        > hej wszystko ok u mnie wRESZCIE MAM SPOKOJ mACOCHA NAWETMNIE NIE
        > ODWIEDZA
        > pOZDRAWIAMM WSZYSTKICH przeprowadzilam sie mieszkam teraz w
        > centralnej Polsce:)

        Ciesze się ,ze jesteś ..zadowolona Ale moim skromnym zdaniem powinnaś szanować -jak kazdego czlowieka - wybrankę serduszka Twojego Taty bo czyż nie powinniśmy się cieszyć szczęściem naszych bliskich?
        Pozdrawiam i zyczę spokoju i duzo ciepła i ..miłosci:)
        pl.youtube.com/watch?v=F3TOh252J2E&feature=related
    • ravny Re: Macocha to nie Matka!! 01.11.08, 09:04
      Trzydziestoletnia mężata córka siedzi z mężem i dzieckiem na garnuszku u tatusia
      i stroi fochy?
      Sprzedajesz się to cierp. A jak już ruszysz tyłek żeby samej zarobić z mężem
      przynajmniej na mieszkanie i jaką taką samodzielność , to zyskasz może prawo do
      oceniania jego wyborów co do kobiet z którymi się wiąże.
      Do roboty leniu. Do końca życia będziecie wisieć na tatusiu??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka