diabollo
10.10.08, 07:53
Na Zachodzie bez zmian
Bartosz T. Wieliński 2008-10-10, ostatnia aktualizacja 2008-10-10 00:51:22.0
Odrzucenie pozwów Powiernictwa Pruskiego przez Europejski Trybunał Praw
Człowieka to nie tylko klęska organizacji Rudiego Pawelki, ale też porażka
tych polskich polityków, którzy obronę przed Niemcami wypisali na sztandarach
Sensacji właściwie nie ma. Gdy 18 grudnia 2006 r. Pawelka w błysku fleszy
prezentował w Berlinie pozew przeciwko Polsce, było pewne, że Trybunał w
Strasburgu wyrzuci go do kosza. Choćby dlatego, że dotyczył okresu, gdy nie
istniały ani Trybunał, ani europejska konwencja praw człowieka, która go
powołała do życia.
Rządzący w 2006 r. premier Kaczyński musiał o tym wiedzieć. Musiał też
wiedzieć, że Powiernictwo to w Niemczech nic nieznacząca garstka. Mimo to
uznał pozew za dobry pretekst, by zaostrzyć kurs wobec Niemiec. Szefowa MSZ
Anna Fotyga pogroziła im nawet, że w odwecie Polska renegocjuje traktat
graniczny. A w kraju PiS rozgrywał lęki przed Niemcami, którzy przyjdą
odbierać dawne majątki.
Pawelka nie zdoła niczego wydrzeć Polsce - skoro pozwy odrzucił Strasburg, to
odrzuci je każdy inny sąd. Stracił też twarz u siebie, bo zapowiadał, że
wysądzi od Polski bajeczne odszkodowania.
Razem z Pawelką polegli ci w Polsce, którzy straszyli niemieckimi
rewanżystami. Strasburg pokazał, że żaden niemiecki wypędzony nie ma prawa
żądać od Polski czegokolwiek. Mieszkańcy ziem zachodnich mogą spać spokojnie.
Bartosz T. Wieliński
wyborcza.pl/1,75968,5793939,Na_Zachodzie_bez_zmian.html
****************
W sumie oczywiste rzeczy napisał pan Wieliński, ale czy oczywiste dla
elektoratu pissowego?
Kłaniam się nisko.