the_dzidka
05.11.03, 15:29
Ten dzień to był koszmar i jeszcze sie nie skończył!
I jeszcze się okazało, że na masowanie i klepanie muszę się udać swoim
własnym samochodem. I że w piątek rano muszę wracać, bo jest bardzo ważna
sprawa do załatwienia...
Chciałam w ogóle odpuścić sobie tę cała jazdę, ale Bossio się uparł. Tyle
dobrego, że jestem zwolniona z udziału w części merytorycznej, czyli w
piątkowym biciu piany. Ale mimo wszystko - ech, po co ja tam w ogóle jadę...