Dodaj do ulubionych

powieść polska-obca

05.02.09, 10:44
Dlaczego polscy pisarze nie odnoszą sukcesu na "zewnątrz"? Bo
resentymenty? Skąd ta przewaga na polskim rynku obcej literatura?
Marzenia o innym, lepszym świecie? Dziwne to trochę... Wygląda to
tak, jakby było sterowane. Bo jak nikt stąd nie podbije eurowizji to
i w sztukach elitarnych też sobie raczej nie radzi? A może się mylę.
Może tylko pisać w Polsce nie potrafią, by na zewnątrz było
atrakcyjne?:)
Obserwuj wątek
    • braineater Re: powieść polska-obca 05.02.09, 14:09
      bo wydawnictw nie stać na zakrojone na szeroka skalę promo.
      bo to co najlepsze, jest nieprzetłumaczalne (Lem wyjatkiem potwierdzającym regułę)
      Bo nie ma żadnego lobby promującego polska kulturę, sa tylko organizacje państwowe
      Bo Polska nikogo nie interesuje (brak znaczenia gospodarczego, militarnego,
      historycznego przekłada się na brak znaczenia kulturowego)
      Bo zbyt dużo nowych naszych, to stare ich
      Ale i tak czasem udaje się przedrzeć niektórym, zwłaszcza muzycznie - jak klikam
      bo blogach z muzyką, to tak gdzieś od roku, dwóch przestaję sie dziwić obecności
      polskich płyt. Najczęściej tych, których nikt u nas nie zauważa.
    • karolino Re: powieść polska-obca 06.02.09, 13:29
      Dlaczego pisarze nie odnosza sukcesu?
      Tak na wlasnym przykladzie, piszac z zza Kanalu LaManche ale z innej
      dziedziny (sztuki multimediow) jest bardzo ciezko bo
      a) jest niesamowita konkurencja, nie wystarczy byc dobrym, trzeba
      byc wybitnym. Do kazdej creative agency wraz ze mna aplikuje srednio
      plus jeszcze 250 osób:)
      b) czasami prozaicznie wydaje mi sie, ze moje akcje spadaja, bo mam
      nieprzeczytywalne nazwisko i dziwny akcent
      c) brak zakorzenienia w nowym miejscu, brak znajomosci (tak tak, to
      tez sie bardzo liczy)

      Co do literatury
      W tutejszych ksiegarniach, gdzie czasami mozna natrafic na
      Kapuscinskiego i przewodniki 'Poland' Lonely Planet, to ciezko
      spotkac cos w ogole polskiego. Mam nieodparte wrazenie, ze to wynik
      sytuacji w nad Wisla. Jesli sami nie mozemy wypromowac u siebie
      czytelnictwa i dobrej literatury, to jak to jest mozliwe, zeby
      podbic obcojezyczne rynki? Juz to wspomnial zreszta Brain. To samo
      sie tyczy muzyki i filmu.

      Poza tym u anglosasów istnieje profesjonalna branza od promocji.
      Zauwazony, poczatkujacy i dobrze zapowiadajacy sie artysta moze miec
      juz swoich agentow-pijawki, ktorzy zajmuja sie jego opakowaniem, PR
      i sprzedaza. Jesli ktos juz przesledzil kariere Damiena Hirsta, moze
      sie zlapac za glowe, ze czasami robienie szumu wokol siebie jest
      wazniejsze niz sama sztuka.

      Tu big-bit, zastanow sie teraz powaznie i podaj mi tytuly conajmniej
      pieciu polskich ksiazek, w ktore bez wahania zainwestowalbys pare
      milionow zlotych i wyeksportowal za granice. Chodzi mi o mlode
      polskie tytuly z ostatniej dekady. Miej na uwadze zachodni rynek i
      jego zblazowane czytelnictwo, ktore ciagle potrzbuje czegos
      swiezego, oryginalnego.
      • nienietoperz Re: powieść polska-obca 06.02.09, 13:58
        Karolino dear,

        literacko trochę przesadzasz.

        Akurat w przeciągu ostatnich paru lat pojawiły się w UK i to wcale nie po cichu
        przekłady choćby Chwina i Huelle (z recenzjami w guardianowym Review).
        Tłumaczono i wydawano Tokarczuk i Tulli.

        Szansę na większy sukces miałby niewątpliwie Dukaj, tyle, że najpierw trzeba by
        znaleźć dobrego tłumacza gotowego poświęcić parę lat życia (czytasz, Braineaterze?)

        Z ukłonami,
        NN

        • karolino Re: powieść polska-obca 06.02.09, 14:12
          hmmm
          jak pamietam Tokarczuk ze 2/3 lata temu, to ze Stanow sciagalam z
          Amazona... Moze juz cos w tej kwestii sie zmienilo. Fakt faktem malo
          przebywam w tych kombajnach-trzypoziomowych ksiegarniach, zatem
          Chwina i Huelle'go moglam po prostu nie zauwazyc. Jednak na dniach
          zrobie porzadny rekonesans, wiec spisze liste, kto nas tutaj
          reprezentuje:)
          • blue.berry Re: powieść polska-obca 06.02.09, 15:26
            z tego co wiem, calkiem niezle za gramanica radzi/radził sobie
            Sapkowski i jego Saga oraz Trylogia Husycka (litwa, ukraina, rosja,
            czechy, niemcy, hiszpania, francja, portugalia)
            podobnie ma sie też kryminalna seria o Eberhardzie Mocku
            Krajewskiego - rosja, ukraina, holandia, litwa, niemcy, słowacja,
            włochy. pierwszy tom zostal niedawno wydany w anglii i w niemczech a
            ukazac tez sie ma we francji, hiszpanii, izraelu, chorwacji,
            czechach i szwecji.

            oczywiscie nie wiem czy fantasy i kryminal sa odpowiednim przykłądem
            co dla niektorych ale az tak źle chyba nie jest?

            www.ksiazka.net.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=12585
        • braineater Re: powieść polska-obca 06.02.09, 22:23
          Też mam wrażenie, że Dukaja z odpowiednią promocją dałoby się spokojnie
          sprzedać, przynajmniej te najmniej polskie rzeczy, typu Niedoskonałość czy to o
          Afryce (?! - dziury w mózgu a gugiel fochy stroi). Słabo na przykład widzę
          sprzedawanie Xavrasa czy Lodu, bo są zbyt lokalne i nie niosą jakiś szczególnie
          uniwersalnych treści, a rzeczy pokroju Czarnych Oceanów anglojęzyczni mają na
          pęczki w każdej księgarni.
          Może zresztą ten brak uniwersalności, to lokalne zadęcie też jest jednym z
          powodów. Ze wszystkich, na których obecność zwróciliście uwagę w zagranicznych
          księgarniach, praktycznie żaden autor nie zajmuje się Polską i polskością, tylko
          stara się pisać z jakiejś szerszej perspektywy.
          A tłumaczenie Dukaja, Toperzu, to zajęcie dla polskojęzycznego Anglika:)
    • skajstop Austriackie gadanie 06.02.09, 15:51
      A tu dowód, że wcale nie jest źle:
      ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,37786,wiadomosc.html
      Sapkowski w komercyjnej też się ma nieźle.

      Jak na mały kraik (kulturowy zaścianek), który ledwie kilkanaście lat temu
      odkrył, co to jest komercha i PR, to nie jest wcale źle.
    • beatanu Re: powieść polska-obca 06.02.09, 17:22
      Nie mam odpowiedzi na Twoje pytanie, poza dość oczywistymi
      spekulacjami pt. egzotyczny język w egzotycznym kraju po drugiej
      stronie Bałtyku nie ma prawa sprzedawać się jak ciepłe bułeczki, bo
      tu też rządzi literatuta tłumaczona z angielskiego, chociaż od paru
      lat na listach bestsellerów coraz więcej rodzimych pisarzy pop.

      W Szwecji bardzo dobrą markę ma Gombrowicz i Kapuściński. Ostatnio
      tłumaczona jest Tokarczuk, ale niestety, nie zaistniała jako
      zjawisko z Polski. Bardziej już chyba Chwin, ze swoim Hannemanem, i
      Stasiuk, a ostatnio ciągle tutaj przewijający się w mediach
      Witkowski z Lubiewem. Zupełnie innym fenomenem jest popularność
      Wisławy Szymborskiej, nie ze względu na snobizm związany z Noblem
      (tutaj taki występuje w postaci śladowej) tylko ze względu na to, że
      jej poezja autentycznie przemawia do ludzi :) serce rośnie, jak
      widzę, jakie tłumy walą na wieczorki poetyckie. I wcale nie
      przeważają Polacy.

      Szwedzi mają szczęśce do świetnych tłumaczy literatury polskiej.
      Anders Bodegård wykształcił swoich następców, mówi się o młodzieży
      ze stajni Andersa i gdyby nie to, że ogólnie ciężej się przebić
      z "egzotyczną" (czytaj nieangielskojęzyczną) literaturą, i to że
      ogólnoświatowy kryzyzs w jakiś sposób zaczyna odbijać się na ilości
      planowanych tłumaczeń, to pewnie nie byłoby tak źle.

      Ze szwecji dla TCN, Beatanu :-)
    • hajota Re: powieść polska-obca 09.02.09, 15:44
      Z najnowszego biuletynu wydawnictwa W.A.B.:

      "Polskie książki za granicą.

      2008 r. wydawcy z 18 krajów zdecydowali się kupić prawa do książek oferowanych
      przez Wydawnictwo W.A.B. W najbliższych latach przekłady powieści i opowiadań
      ukażą się m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Danii, Rosji, Francji, Chorwacji
      i w Wietnamie.

      Wydawnictwo zawarło w ubiegłym roku 50 umów na zagraniczne edycje polskich
      książek. Wśród tytułów, do których sprzedano prawa, znajdują się utwory Lidii
      Amejko, Wojciecha Kuczoka, Jacka Dehnela, Marka Krajewskiego, Marii Nurowskiej,
      Katarzyny Grocholi, Michała Witkowskiego, Zygmunta Miloszewskiego, Tomasza
      Kwaśniewskiego, Pauliny Grych, Tomasza Konatkowskiego, Janusza Rudnickiego,
      Andrzeja Barta, Sławomira Shutego, Magdaleny Tulli, Janusza L. Wiśniewskiego i
      Małgorzaty Domagalik.

      Warto nadmienić, ze niemieckie prawa do Senności Wojciecha Kuczoka i Fabryki
      muchołapek Andrzeja Barta oraz rosyjskie prawa do 188 dni i nocy Janusza L.
      Wiśniewskiego i Małgorzaty Domagalik zostały sprzedane w momencie ukazania się
      polskich wydań tych tytułów książek".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka