Dodaj do ulubionych

Ostateczny dowod na...

22.02.09, 14:45
... niedorzeczność neokonserwatywnej polityki:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6304612,Tragedia_w_USA__11_latek_oskarzony_o_zamordowanie.html
"11-latek z Pensylwanii jest oskarżony o zamordowanie partnerki swojego ojca,
26-letniej Kenzie Marie Houk. Kobieta była w 8 miesiącu ciąży. Chłopiec ma
odpowiadać przed sądem jak dorosły - informuje CNN.

11-letni Jordan Anthony Brown oskarżony o morderstwo.
- To coś, o czym nikt nie pomyślałby nawet w najgorszym koszmarze - powiedział
CNN pracownik biura prokuratora John Bongivengo.

Kenzie Marie Houk została zastrzelona w domu. Ciało kobiety znalazła jej
4-letnia córka. Dziecko zaalarmowało ogrodników, którzy natychmiast wezwali
policję.

Ustalono, że strzelał 11-letni syn partnera ofiary. - Nie wierzymy, że był to
nieszczęśliwy wypadek - powiedział CNN Bongivengo. Chłopiec został oskarżony o
morderstwo kobiety oraz nienarodzonego dziecka.

Zgodnie z prawem Pensylwanii, każda osoba powyżej 10 roku życia, która jest
oskarżona o morderstwo, odpowiada przed sądem jak dorosły. 11-latkowi grozi
dożywocie."
Obserwuj wątek
    • gumpel A co to ma wspólnegoz z neocons ? 23.02.09, 09:20
      Tam od dwóch kadencji rządzą Demokraci ...


      G.
      • grzespelc Re: A co to ma wspólnegoz z neocons ? 23.02.09, 10:08
        Niemniej jednak powszechne prawo do posiadania broni oraz obniżanie
        wieku odpowiedzialności karnej to niemal sztandarowe elementy
        programu neokonserwatystów.
        • maria421 Re: A co to ma wspólnegoz z neocons ? 23.02.09, 10:29
          Grzesiu, nalezaloby sprawdzic zanim sie cos napisze.
          Cztery lata temu, czyli w pelni rzadow neocons postanowiono w USA:

          On March 1, 2005, the U.S. Supreme Court voted 5-4 to outlaw the death penalty
          for juveniles who were under the age of 18 at the time of the crimes, calling
          the execution of children unconstitutionally cruel.

          Zaden z demokratycznych rzadow USA nawet nie probowal obalic powszechnego prawa
          do posiadania broni.


    • maria421 Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 09:38
      To samo pytanie mialam zadac: co to ma wspolnego z neocons. Ale moze Grzes wyjasni.
      • lynx.rufus Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 09:55
        maria421 napisała:

        > To samo pytanie mialam zadac: co to ma wspolnego z neocons. Ale moze Grzes wyja
        > sni.

        To akurat jest dość oczywiste: jedenastolatek ma być sądzony jak dorosły i grozi
        mu dożywocie. A przecież to jeszcze dziecko...

        Mnie jednak interesuje, jak człowiek nieuznający istnienia żadnych wartości
        obiektywnych łatwo szermuje słowem "niedorzeczność". Bo cóż w tym niby
        niedorzecznego? Ludzie, jako trochę bardziej skomplikowane zbiory atomów,
        wytwarzają w procesie ewolucji takie lub inne przepisy, które następnie stosują.
        A niektóre ptaki na przykład (przypominam, że człowiek to istota dwunożna
        nieopierzona, więc przykładowy ptak to prawie to samo) wyrzucają pisklęta z
        gniazd. To też niedorzeczność? Z chęcią przeczytam uzasadnienie.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • maria421 Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 10:49
          lynx.rufus napisał:


          > To akurat jest dość oczywiste: jedenastolatek ma być sądzony jak dorosły i groz
          > i
          > mu dożywocie. A przecież to jeszcze dziecko...

          Kilka lat temu w Anglii dwoch chlopcow uprowadzilo z centrum handlowego i
          bestialsko zabilo 2 letnie dziecko. Pamietasz?
          Wtedy tez rozwazano co z nimi zrobic i czy nie skazac ich na dozywocie.
          A bylo to , jesli sie nie myle , za rzadow absolutnie nie konserwatywnego Tony
          Blaira.
          • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 16:04
            Z tego, co pamiętam, to nie dostali dożywocia, a wieloletnie
            więzienie.
            Ale skojarzenie dobre. Taki sam idiotyzm, na szczęście u nas tego
            nie ma.
            • maria421 Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 17:17
              Na szczescie u nas sie jeszcze nie zdarzylo chyba zeby 11 latek kogos zamordowal.
              Ale jakby sie zdarzylo, to co proponujesz? Odeslac do rodzicow?
              • kochanica-francuza Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 17:41
                maria421 napisała:

                > Na szczescie u nas sie jeszcze nie zdarzylo chyba zeby 11 latek kogos zamordowa
                > l.
                > Ale jakby sie zdarzylo, to co proponujesz? Odeslac do rodzicow?

                Oznajmić, że to dziecko i nie wie, co czyni, po czym podesłać mu psycholog.
                Najlepiej głupią dziunię po SWPS.
                • gumpel :-) 24.02.09, 12:50
                  kochanica-francuza napisała:
                  > Oznajmić, że to dziecko i nie wie, co czyni, po czym podesłać mu psycholog.
                  Najlepiej głupią dziunię po SWPS.

                  Miło jest mi powitać koleżankę w naszym seksistowskim klubie ;-)


                  G.
                  • kochanica-francuza Re: :-) 24.02.09, 14:54

                    >
                    > Miło jest mi powitać koleżankę w naszym seksistowskim klubie ;-)

                    Eeee, jakim seksistowskim? Uważasz, że feminizm oznacza automatyczną ślepotę
                    wobec głupich dziuń?
              • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 18:26
                A Ty co proponujesz?
                • kochanica-francuza Re: Ostateczny dowod na... 23.02.09, 18:52
                  grzespelc napisał:

                  > A Ty co proponujesz?

                  Rozumiem, że zgadłam - proponujesz właśnie opisywany przeze mnie program?
                  • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 10:49
                    Mniej więcej coś takiego. Tylko nie rozumiem Twojego sarkazmu.

                    Skoro uznajemy, że 11-latek prawie nic nie może zrobić i o niczym poza kupieniem
                    bułki albo cukierka nie może zdecydować, to dlaczego miałby móc iść siedzieć?
                    • maria421 Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 11:56
                      grzespelc napisał:

                      > Mniej więcej coś takiego. Tylko nie rozumiem Twojego sarkazmu.
                      >
                      > Skoro uznajemy, że 11-latek prawie nic nie może zrobić i o niczym poza kupienie
                      > m
                      > bułki albo cukierka nie może zdecydować, to dlaczego miałby móc iść siedzieć?


                      Ale jezeli nie pojdzie "siedziec" (cokolwiek mialoby to oznaczac), lecz wroci do
                      domu i do szkoly jakby nic sie nie stalo, to moze sam uzna ze wlasciwie nic sie
                      nie stalo?
                    • kochanica-francuza Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 14:49
                      grzespelc napisał:

                      > Mniej więcej coś takiego. Tylko nie rozumiem Twojego sarkazmu.

                      Naprawdę? Nie rżniesz głupa?

                      Mój sarkazm bierze się stąd, że:

                      1. Dziunie z SWPS widziałam osobiście - według mnie takich osób nie powinno się
                      dopuszczać do zawodu psychologa W OGÓLE.

                      2. Jeśli ktoś popełnił morderstwo (NIE w obronie własnej lub osoby bliskiej), to
                      ten ktoś NIE jest dzieckiem, a w każdym razie NIE JEST NORMALNIE ROZWIJAJĄCYM
                      SIĘ DZIECKIEM. I NIE NALEŻY go jako takiego traktować.

                      Ja bym połączyła obie opcje. Siedzieć może niekoniecznie, ale jakąś formę
                      resocjalizacji i kary, plus psycholog. Tylko dobry, na miłość Boską!
                      • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 17:55
                        > 2. Jeśli ktoś popełnił morderstwo (NIE w obronie własnej lub osoby bliskiej), t
                        > o
                        > ten ktoś NIE jest dzieckiem, a w każdym razie NIE JEST NORMALNIE ROZWIJAJĄCYM
                        > SIĘ DZIECKIEM. I NIE NALEŻY go jako takiego traktować.

                        Bzdura.

                        > Ja bym połączyła obie opcje. Siedzieć może niekoniecznie, ale jakąś formę
                        > resocjalizacji i kary, plus psycholog. Tylko dobry, na miłość Boską!

                        Jasne że dobry, a nie zły.

                        I słusznie, że jakaś forma kary i resocjalizacji, a nie wieloletnie więzienie.
                        • kochanica-francuza Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 18:31

                          >
                          > Bzdura.

                          Jasne. Dzieci zabijają, albo nie, i obie formy dzieciństwa są normalne. Tak
                          wynika z twojej riposty "Bzdura"
                          • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 25.02.09, 19:10
                            Z co ma do tego normalnośc? Dziecko to dziecko i tyle. Uważasz, że zabijanie to
                            oznaka dojrzałości? Ciekawa toria.
                    • kochanica-francuza Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 14:53
                      iść siedzieć?

                      Bo zamordował. A to jest przestępstwo.

                      • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 17:56
                        Czyn zabroniony nie zawsze jest przestępstwem.
                        • kochanica-francuza Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 18:31
                          grzespelc napisał:

                          > Czyn zabroniony nie zawsze jest przestępstwem.

                          A, nie, czasem jest wykroczeniem. Ale morderstwo jest przestępstwem.
                          • grzespelc Re: Ostateczny dowod na... 25.02.09, 19:12
                            Mylisz się. Kontratypy, wina, szkodliwość społeczna - mówi Ci to coś?
                • diabollo Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 02:55
                  grzespelc napisał:

                  > A Ty co proponujesz?

                  Powiesić skurwysyna. Wszyscy poczują się lepiej.
                  A przecież o samopoczucie to tu chodzi.

                  A że nikomu to życia nie zwróci, tylko jeszcze jedno skasuje, znaczenia to nie
                  ma żadnego.

                  Kłaniam się nisko.
                  • maria421 Re: Ostateczny dowod na... 24.02.09, 09:36
                    Diabolciu, ja coraz czesciej mam wrazenie ze w Twoich wypowiedziach chodzi Ci
                    tylko o Twoje wlasne dobre samopoczucie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka