kasienka80
21.11.03, 23:19
Czesc
mam kolejny problem, tzn wlasciwie nie swoj ale mojej siostry, ale opowiem od
poczatku:
Siostra ma 21 lat i wlasnie ma swojego pierwszego chlopaka (naprawde
pierwszego!!!) Problem jest w tym, ze on ma 30 lat i troche inne podejscie do
zycia i do zwiazku. Moja siostra chcialaby takiego uniesienia, "noszenia na
rekach" itd i ja to rozumiem....gorzej, ze on tego nie rozumie!!!
Nie chce jej odwozic do domu, obraza sie o glupoty jak gowniarz, chce zeby
ona mu poswiecala caly swoj wolny czas, a przeciez ona ma studia, rodzine,
ktorej tez sie naleza odwiedziny (niedziela dzien "swiety"- zarezerwowany dla
rodziny)
No i ona czuje sie lekko zagubiona, bo z jednej strony chce z nim byc, ale z
drugiej to jest denerwujace i stresujace.
Wiec poradzilam, zeby z nim pogadala tak od serca (niby mowiala, ze juz to
zrobila, ale ze do niego nie dociera) i jak rozmowa nie zadziala to moze
lekki szantazyk w stylu: zmieniles sie i zastanawiam sie czy to ma sens bla
bla bla.
Nie wiem co innego jej radzic...macie jakies pomysly?
Nie chce tez ciagle na niego najezdzac, bo moja mama czasami wystarczajaco ja
do lez doprowadza swoim "truciem"
Poradzcie cos?