debi_bebi
22.11.03, 20:50
Oglądałam dziś relację z powyższych zawodów. Zawodnicy obżerali się na czas
to majonezem ( zwycięzca zjadł 4 kg), to hamburgerami, to byczymi jądrami.
Niektórzy z zawodników tego samego wieczoru startowali 2-3 razy. Ja się
pytam: gdzie im się to wszystko zmieściło?? Zupełnie nie rozumiem, jak można
sobie coś takiego robić i powiem szczerze, że mnie od samego oglądania
zrobiło mi się niedobrze i przeszła mi ochota na kolację. Ziółka teraz
popijam.